Xiaomi właśnie pokazało, że nie potrzebujesz niestandardowego krzemu wartego setki milionów dolarów, żeby osiągnąć szybkość inferencji, o której firmy pokroju Cerebras i Groq mogły tylko marzyć. Model MiMo-V2.5-Pro-UltraSpeed, opracowany we współpracy z grupą TileRT, przekroczył barierę 1000 tokenów na sekundę na modelu o bilionowej liczbie parametrów. Na standardowym węźle ośmiu kart graficznych dostępnych w każdym data center. To nie jest mały krok. To dość fundamentalna zmiana w tym, co jest możliwe bez własnego sprzętu. Kontekst, który robi różnicę Żeby rozumieć, dlaczego liczba „1000 tokenów na sekundę” robi wrażenie, trzeba wiedzieć, gdzie leży reszta stawki. GPT-5.5, z którym rozmawia większość użytkowników…
Autor: Marcin Grześkowiak
Na tegorocznym WWDC Apple ogłosiło coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak gest dobrej woli wobec niezależnych deweloperów. Mała firma, mała aplikacja, zero kosztów za korzystanie z modeli AI w chmurze. Proste. Ale jak zawsze przy Apple, diabeł tkwi w szczegółach. Co konkretnie ogłoszono? Podczas keynote’u WWDC 2026 Apple poinformowało, że deweloperzy zapisani do programu App Store Small Business Program, których aplikacje odnotowały do tej pory mniej niż 2 miliony pierwszych pobrań, będą mogli korzystać z nowej generacji Apple Foundation Models przez Private Cloud Compute bez żadnych opłat za dostęp do API. Dosłowny cytat z prezentacji brzmiał tak: „It’s…
NHS England ogłosiło 8 czerwca 2026 roku wdrożenie Microsoft 365 Copilot dla 505 tysięcy lekarzy, pielęgniarek i pracowników administracji. To nie pilotaż ani test. To pełnoskalowa operacja, która może zmienić sposób, w jaki funkcjonuje największy publiczny system ochrony zdrowia na świecie. Decyzja poprzedziła ponad pół roku prób. Pilotaż ruszył w listopadzie 2025 roku, objął 15 trustów NHS i 30 tysięcy pracowników, od pielęgniarek środowiskowych po konsultantów i pracowników fizycznych. Wyniki były na tyle przekonujące, że NHS zdecydował się na pełne wdrożenie. 43 minuty dziennie. Każdy. Każdego dnia. Copilot miał zaoszczędzić pracownikom średnio 43 minuty dziennie na pracy administracyjnej, co przekłada…
Manifest, manifest i jeszcze raz manifest. Wczoraj OpenAI opublikowało tekst podpisany przez CEO Sama Altmana i głównego naukowca Jakuba Pachockiego, zatytułowany „Built to benefit everyone: our plan”. Tego samego dnia firma złożyła w SEC poufny wniosek rejestracyjny S-1, startując oficjalnie w wyścigu IPO. Dwa dokumenty, jeden dzień, jedno przesłanie: OpenAI chce być dla świata tym, czym w latach 20. XX wieku była elektryczność dla wiejskiej Ameryki. Altman i Pachocki sięgają po tę analogię z rozmysłem. Elektryczność nie zmieniła wszystkiego z dnia na dzień, ale kiedy dotarła do ludzi, zmieniła wszystko. Chodzi im o to samo z AI. Trzy cele, jeden…
Polscy badacze z Ośrodka Przetwarzania Informacji potwierdzają to, co wielu z nas intuicyjnie czuje: AI może przyspieszyć naukę, ale odpowiedzialność za jej sens musi pozostać ludzka. Wyniki projektu AIResearchers to nie manifest przeciwników technologii. To bardzo konkretna lista granic. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy w środowiskach akademickich toczyła się dyskusja, którą można streścić jednym pytaniem: czy AI jest narzędziem naukowca, czy jego zamiennikiem? Odpowiedź, jaką daje projekt AIResearchers realizowany przez konsorcjum pod przewodnictwem Uniwersytetu Łódzkiego, jest bardziej złożona niż większość nagłówków prasowych sugeruje. Bo naukowcy nie są przeciwko AI. Wręcz odwrotnie. AI jako wyrównywacz szans w nauce Badacze dostrzegają praktyczną wartość…
Jutro, 8 czerwca, Tim Cook staje na scenie po raz ostatni jako CEO Apple. I właściwie wszyscy wiedzą, co powie. Będzie dużo AI, dużo Apple Intelligence, dużo nowego Siri. A ja, patrząc na to z redakcyjnego fotela, zastanawiam się: czy naprawdę wszyscy tego chcemy? Bo coraz więcej danych mówi, że niekoniecznie. Zacznijmy od tego, co dzieje się właśnie teraz z Google. Po tym jak Google na swojej konferencji I/O 2026 ogłosiło gruntowną przebudowę wyszukiwarki, zamieniając tradycyjną listę niebieskich linków na odpowiedzi generowane przez AI, użytkownicy zareagowali nogami. W ciągu tygodnia po ogłoszeniu, instalacje DuckDuckGo na iPhone’ach były o 95% wyższe…
Wyobraź sobie, że pytasz ChatGPT o polecane torebki popularnej marki. Dostajesz konkretne propozycje, ceny, linki do źródeł. Klikasz. Strona wygląda jak oficjalny sklep. Płacisz. I czekasz na paczkę, która nigdy nie przyjdzie. Właśnie tak działa jeden z nowszych i sprytniejszych schematów oszustw opartych na sztucznej inteligencji. Jak to działa? Krótka lekcja dla tych, co myśleli, że AI im pomoże Serwis Ask Silver, zajmujący się weryfikacją stron internetowych pod kątem oszustw, ujawnił, że w wynikach wyszukiwania ChatGPT pojawiają się sklonowane strony udające znane sklepy. W przebadanych przypadkach chodziło o brityjskiego sprzedawcę obuwia i torebek Russell & Bromley oraz sieć wyposażenia wnętrz…
Przez lata mówiliśmy o rozpoznawaniu twarzy jak o technologii przyszłości. Teraz jest teraźniejszością, wbudowaną w lotniska, stadiony, kamery miejskie i telefony setek milionów ludzi. Problem w tym, że regulacje, etyka i zwykła ludzka ostrożność wciąż biegną kilka kroków za algorytmami. Przez lata mówiliśmy o rozpoznawaniu twarzy jak o technologii przyszłości. Teraz jest teraźniejszością, wbudowaną w lotniska, stadiony, kamery miejskie i telefony setek milionów ludzi. Problem w tym, że regulacje, etyka i zwykła ludzka ostrożność wciąż biegną kilka kroków za algorytmami. Jak to działa i dlaczego jest szybsze niż kiedykolwiek Podstawowy mechanizm nie zmienił się od lat: system lokalizuje twarz na…
Szef Hinge’a twierdzi, że dwudziestolatkowie potrzebują sztucznej inteligencji, żeby w ogóle zagaić do kogoś na aplikacji randkowej. To brzmi jak diagnoza problemu. Albo jak niezły pomysł na nową funkcję, która ma zatrzymać użytkowników na platformie. Jackie Jantos, CEO Hinge, powiedziała w podcaście BBC Big Boss, że pokolenie Z „absolutnie chce miłości”, ale ma poważny problem z zainicjowaniem kontaktu. W lutym 2026 roku Hinge uruchomił funkcję „Convo Starters” opartą na AI, która generuje spersonalizowane podpowiedzi do rozmów na podstawie zdjęć i odpowiedzi z profilu potencjalnego dopasowania. Jantos broni tego narzędzia, twierdząc, że nie chodzi o pisanie za użytkownika, ale o pomoc…
Wyobraź sobie firmę, która nie ma prezesa, rady nadzorczej ani walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Decyzje podejmuje algorytm, odpowiedzialność ponosi… nikt. Javier Milei właśnie złożył w argentyńskim Kongresie projekt prawa, który miałby uczynić taki scenariusz całkowicie legalnym. Świat patrzy z mieszaniną fascynacji i niepokoju. Manifest w „Financial Times” i trzy filary rewolucji Wszystko zaczęło się od tekstu opublikowanego kilka dni temu w brytyjskim „Financial Times”. Milei, we współpracy z ministrem deregulacji Federikiem Sturzeneggerem, ogłosił Argentynę nową ziemią obiecaną dla firm technologicznych. Tytuł? „Argentina invites AI to free itself” („Argentyna zaprasza AI, aby się wyzwoliła”). Tekst był manifestem, a nie tylko artykułem. Trzy…