Jedenaście największych firm technologicznych i ich organizacje branżowe wydały w pierwszym półroczu 2026 roku 41,8 miliona dolarów na lobbing federalny w Waszyngtonie. To ponad 230 tysięcy dolarów dziennie, wliczając weekendy i dni wolne od pracy Kongresu.
Kluczowe fakty:
- Jedenaście największych firm technologicznych wydało w pierwszym półroczu 2026 roku łącznie 41,8 miliona dolarów na lobbing federalny w Waszyngtonie, co stanowi wzrost o około 10 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.
- Anthropic odnotował rekordowe wydatki lobbingowe w drugim kwartale 2026 roku na poziomie 1,97 miliona dolarów, wyprzedzając OpenAI (1,2 mln dolarów) i przekraczając w ciągu zaledwie pierwszego półrocza całoroczny wynik z 2025 roku.
- Jeszcze cztery lata temu Anthropic, OpenAI ani Nvidia nie miały w Waszyngtonie ani jednego zarejestrowanego lobbysty; obecnie liderami wydatków pozostają Meta (prawie 6 mln dolarów w Q2) i Alphabet (5,3 mln dolarów w Q2).
Dane pochodzą z analizy nowych zgłoszeń lobbingowych, które firmy muszą kwartalnie składać w Senacie. Zestawienie przygotowała Issue One, dwupartyjna organizacja zajmująca się pieniędzmi w polityce. Wzrost względem pierwszego półrocza 2025 roku wynosi około 3,7 miliona dolarów, czyli 10 procent. Ale sam wzrost to najmniej ciekawa część tej historii. Ciekawsze jest to, kto rośnie najszybciej.
Anthropic wyprzedza OpenAI i goni gigantów
W drugim kwartale 2026 roku Anthropic zgłosił wydatki na poziomie 1,97 miliona dolarów. To rekord firmy i mniej więcej 22 tysiące dolarów dziennie. OpenAI wydał 1,2 miliona, o niecałe 18 procent więcej niż kwartał wcześniej. Razem obie firmy zamknęły kwartał kwotą 3,17 miliona dolarów, o 23 procent wyższą niż w pierwszych trzech miesiącach roku.
Żeby zobaczyć skalę zmiany, warto cofnąć się o rok. W drugim kwartale 2025 roku Anthropic wydał na lobbing około 910 tysięcy dolarów, a OpenAI (część komercyjna) 620 tysięcy. Cztery lata temu ani Anthropic, ani OpenAI, ani Nvidia nie miały w Waszyngtonie ani jednego zarejestrowanego lobbysty.
Oto jak wyglądał drugi kwartał 2026 roku u największych graczy:
- Meta: prawie 6 mln dolarów, około 66 tys. dziennie
- Alphabet: 5,3 mln dolarów, około 58 tys. dziennie
- Microsoft: około 3 mln dolarów
- Anthropic: 1,97 mln dolarów
- Nvidia: 1,25 mln dolarów
- OpenAI: 1,2 mln dolarów
- ByteDance i spółka TikTok USDS łącznie: 1,88 mln dolarów
- Snap: 240 tys., X: 190 tys. dolarów
Anthropic wydał w pierwszym półroczu 2026 roku ponad 3,5 miliona dolarów, więcej niż przez cały 2025 rok, kiedy zamknął się w 3,1 miliona. Firma zgłosiła lobbing w sprawach kontroli eksportu, cyberbezpieczeństwa, standardów bezpieczeństwa AI, zamówień Departamentu Obrony, finansowania programu Genesis Mission w Departamencie Energii oraz AI w ochronie zdrowia. Jej lobbyści spotykali się z kongresmenami obu izb, a także z urzędnikami Białego Domu, Departamentu Handlu i Departamentu Skarbu.
324 lobbystów na Kapitolu
Sześć firm (Alphabet, Anthropic, Meta, Microsoft, Nvidia i OpenAI) opłacało w drugim kwartale łącznie 324 lobbystów. Issue One przelicza to na mniej więcej jednego lobbystę na półtora członka Kongresu. Sam Alphabet miał 111 lobbystów, Meta 86.
„Kampania wpływów Big Techu wgryzła się głęboko w Waszyngton” / „Big Tech’s influence campaign has burrowed deep into Washington”, powiedział Alix Fraser, wiceprezes ds. rzecznictwa w Issue One.
Ciekawe jest to, co dzieje się po drugiej stronie tego zestawienia. Firmy zbrojeniowe redukują wydatki. RTX obciął je o 600 tysięcy dolarów, L3Harris o prawie 45 procent, do 530 tysięcy. Spadki dwucyfrowe zgłosiły także Huntington Ingalls, Northrop Grumman i Leidos. Boeing poszedł pod prąd i zwiększył wydatki o 13 procent, do 2,77 miliona dolarów. Kiedy laboratoria AI zaczynają zbliżać się do budżetów lobbingowych przemysłu zbrojeniowego, to jest sygnał, gdzie przeniosło się ryzyko regulacyjne.
Rejestr lobbystów to tylko czubek góry lodowej
Pieniądze na lobbing są jawne i raportowane co kwartał. Znacznie większe kwoty płyną kanałem, który jest przejrzysty dużo słabiej. Według Public Citizen firmy technologiczne i AI wydały w tegorocznym cyklu wyborczym około 60 milionów dolarów, z czego 50,1 miliona trafiło do super PAC-u Leading the Future. Cała korporacyjna hojność w wyborach połówkowych 2026 przekroczyła już pół miliarda dolarów i pobiła rekord z cyklu 2024, który wynosił 461 milionów.
Leading the Future finansują między innymi Andreessen Horowitz, prezes i współzałożyciel OpenAI Greg Brockman, Ron Conway, współzałożyciel Palantira Joe Lonsdale oraz Perplexity. Grupa zamknęła drugi kwartał z 31 milionami dolarów w kasie, po przelaniu 20 milionów do powiązanych komitetów Think Big PAC i American Mission PAC.
„Nasze środki pozwolą nam dalej budować szeroką ławkę zwolenników innowacji” / „Our resources will allow us to continue building a deep bench of pro-innovation champions”, przekazał Axios rzecznik grupy Jesse Hunt.
Po przeciwnej stronie stoi Public First Action, dwupartyjna organizacja wspierająca regulacje bezpieczeństwa AI, która otrzymała od Anthropic 20 milionów dolarów. Dario Amodei wpłacił do niej milion prywatnie. Anthropic zastrzega, że jego wpłaty nie były przeznaczone na wydatki wyborcze na poziomie federalnym.
Najlepszą ilustracją tej wojny jest prawybory demokratów w dwunastym okręgu Nowego Jorku. Powiązany z Public First komitet Jobs and Democracy PAC wydał 2,3 miliona dolarów na wsparcie Alexa Boresa, autora stanowej ustawy RAISE Act o bezpieczeństwie AI. Think Big, komitet z orbity Leading the Future, wypuścił przeciw niemu reklamy negatywne za blisko 3,3 miliona dolarów. Reklamy praktycznie nie wspominały o regulacji AI.
Nie jestem zwolennikiem tezy, że lobbing jest z natury czymś złym. Firmy mają prawo tłumaczyć ustawodawcom, jak działa ich technologia, a legislatorzy potrzebują tej wiedzy, bo sami jej nie mają. Problem zaczyna się gdzie indziej.
Problem polega na asymetrii. Jeśli jedna strona sporu o kształt prawa dysponuje 324 lobbystami i pół miliardem dolarów w komitetach wyborczych, a druga strona to organizacje pozarządowe i kilku naukowców, to nie jest debata publiczna. To negocjacja z jednym uczestnikiem przy stole.
Uderza mnie jeszcze coś. Anthropic finansuje kampanię za surowszymi zasadami, OpenAI i a16z za łagodniejszymi, obie strony przelewają miliony do komitetów, których źródła finansowania trudno prześledzić. Wyborca w Nowym Jorku dostaje reklamę atakującą swojego kongresmena, w której ani razu nie pada słowo o AI. Czy on w ogóle wie, w czyjej sprawie głosuje?
I pytanie, które zadaję sobie od kilku miesięcy: skoro branża wydaje takie pieniądze na kształtowanie prawa, zanim to prawo powstanie, to co się stanie, gdy przyjdzie moment jego egzekwowania?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Bruksela ma ten sam problem, tylko w euro
Waszyngton nie jest wyjątkiem. Według analiz Corporate Europe Observatory i LobbyControl wydatki sektora cyfrowego na lobbing w Brukseli wzrosły ze 113 milionów euro w 2023 roku do około 151 milionów obecnie. To 33,6 procent w dwa lata i ponad 55 procent od 2021 roku. Branża zatrudnia szacunkowo 890 lobbystów na pełnych etatach, czyli więcej, niż jest europosłów.
Efekt tej pracy widać w Digital Omnibus, pakiecie upraszczającym przepisy cyfrowe zaproponowanym przez Komisję Europejską w listopadzie 2025 roku. Pakiet przesuwa część obowiązków AI Act dotyczących systemów wysokiego ryzyka z sierpnia 2026 na grudzień 2027 i zmienia zasady RODO w sposób, który ułatwia trenowanie modeli na danych Europejczyków.
„Tworzy niepewność, która sprzyja największym graczom, tym z dziesiątkami prawników” / „creates uncertainty that favours the biggest players, the ones with dozens of lawyers”, ocenił Bram Vranken, badacz Corporate Europe Observatory, komentując zmianę definicji danych osobowych.
Co to oznacza dla polskich firm?
Za kilka dni, 2 sierpnia 2026 roku, AI Act zaczyna być stosowany w znacznie szerszym zakresie. Wchodzą obowiązki przejrzystości z artykułu 50, nadzór rynku i kary sięgające 35 milionów euro. Obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka zostały przesunięte, ale reszta zostaje.
Polska dopina swoje przepisy dosłownie na styk. 24 lipca prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o systemach sztucznej inteligencji, powołującą Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Sejm uchwalił ją 11 czerwca stosunkiem głosów 421 do 3, Senat wniósł poprawki 25 czerwca, a 3 lipca Sejm przyjął 24 z 25 senackich zmian.
„Sztuczna inteligencja może stać się ważnym narzędziem dla polskiej gospodarki, nauki i administracji. Nie możemy jednak ignorować zagrożeń”, uzasadniał swoją decyzję prezydent, wymieniając kradzież tożsamości, deepfake’i i wykorzystywanie technologii przeciw dzieciom.
I tu dochodzimy do sedna dla polskiego czytelnika. Zasady, według których będzie działać polska firma wdrażająca chatbota w obsłudze klienta albo system oceny zdolności kredytowej, powstały w Brukseli. Ich obecny kształt jest wypadkową nacisku, w którym po jednej stronie stały amerykańskie korporacje z 890 lobbystami, a po drugiej między innymi polskie ministerstwo z zespołem liczonym w pojedynczych osobach. Sprawdziłem rejestr przejrzystości Unii Europejskiej pod kątem polskich podmiotów aktywnych w obszarze AI i obraz jest mizerny.
Praktyczne wnioski dla firm w Polsce:
- KRiBSI powstaje z opóźnieniem, więc krajowy mechanizm kar nie ruszy 2 sierpnia, ale samo rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio od tej daty
- Piaskownice regulacyjne pod nadzorem KRiBSI mają startować mniej więcej od sierpnia, to szansa dla startupów na przetestowanie rozwiązania przed wejściem na rynek
- Przy Komisji działać będzie Społeczna Rada ds. Sztucznej Inteligencji z przedstawicielami nauki, organizacji pozarządowych, związków zawodowych i izb gospodarczych, a jej opinie mają być jawne
- Przesunięcie obowiązków wysokiego ryzyka na koniec 2027 roku daje czas, ale nie zdejmuje obowiązku informowania użytkownika, że rozmawia z maszyną
Jeśli polskie firmy i organizacje branżowe nie zaczną obecności w Brukseli traktować poważnie, kolejny pakiet upraszczający napiszą za nas ci sami, którzy wydają 230 tysięcy dolarów dziennie po drugiej stronie Atlantyku. Nie dlatego, że są źli. Dlatego, że tam są.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym analizy zgłoszeń lobbingowych opublikowanej przez Issue One z dnia 21.07.2026, materiałów Axios oraz raportu Public Citizen o wydatkach korporacyjnych w wyborach połówkowych. Wykorzystano również dane CNBC, NPR, The Nation, Campaign Legal Center, Corporate Europe Observatory i LobbyControl oraz doniesienia Financial Times. Kontekst polski na podstawie prawo.pl, a także Rzeczpospolitej i Forsal.pl. Cytaty Alixa Frasera, Jesse Hunta i Brama Vrankena zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wydatkach lobbingowych branży AI i przebiegu prac nad Digital Omnibus.
