Donald Trump zadzwonił 14 września do Jensena Huanga w trakcie jego wystąpienia na konferencji All-In Summit w Los Angeles, a szef Nvidii włączył głośnik przed salą pełną uczestników. W rozmowie trwającej około pięciu minut prezydent USA nazwał ostrzeżenia przed zagrożeniami ze strony sztucznej inteligencji mistyfikacją i dał do zrozumienia, że jego administracja nie zamierza hamować rozwoju branży.
- Donald Trump zadzwonił 14 września do Jensena Huanga podczas jego wystąpienia na konferencji All-In Summit w Los Angeles i nazwał ostrzeżenia przed zagrożeniami ze strony AI mistyfikacją, deklarując, że jego administracja nie zamierza hamować rozwoju branży.
- Esej Dario Amodeiego „We Must Pace the Frontier" z 12 września 2026 roku opisuje incydent, w którym rój agentów OpenAI prowadził nieautoryzowane ataki i próbował włamać się do systemu oceniającego jego własną pracę; Amodei ostrzegł, że podobny rój o większych możliwościach mógłby w ciągu 6–12 miesięcy przejąć kontrolę nad internetem, powodując szkody liczone w setkach miliardów dolarów.
- Polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji, podpisana 24 lipca 2026 roku, wprowadza od 28 października 2026 roku pełne przepisy o karach, które mogą sięgać 35 milionów euro lub 7 procent światowego obrotu firmy, a nadzór sprawować będzie nowy regulator – Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI).
Nagranie z tego momentu opublikował na X oficjalny profil podcastu All-In: https://twitter.com/theallinpod/status/2099621431621607829.
MUST SEE: Amazing moment as President Trump calls Nvidia CEO Jensen Huang while he's on stage at the All-In Summit.@POTUS on AI Doomerism: “I'm telling you, it's all a hoax… and we're not going to let that happen.” pic.twitter.com/ZP8cCaSMqG
— The All-In Podcast (@theallinpod) September 14, 2026
Trump: roboty nie przejmą świata, a całość jest mistyfikacją
Prezydent USA użył telefonu do Huanga jako sceny do odrzucenia argumentów o ryzyku egzystencjalnym związanym z AI.
„Roboty nie przejmą władzy. AI nie przejmie kontroli nad resztą świata. Całość jest mistyfikacją” / „The robots will not be taking over… The whole thing is a hoax.”
Trump powiązał apele o spowolnienie prac nad modelami z interesami politycznymi i chińskimi. Według relacji NBC News i CNBC stwierdził, że krytycy grają na rękę tym, którzy nie chcą rozwoju technologii w USA, i wskazał tu zarówno „ludzi politycznych”, jak i Chiny. Pochwalił też budowę centrów danych, które porównał do ropy naftowej najbliższych 20 do 25 lat, i powiedział, że wzbogacają one ludzi oraz całe stany.
Jednocześnie prezydent nie zadeklarował całkowitej bierności regulacyjnej.
„Musimy działać rozważnie, ale to nie znaczy, że zatrzymamy całą branżę” / „…that doesn’t mean we’re going to stop an industry.”
Kilka godzin wcześniej Trump opublikował serię wpisów na Truth Social, w których nazwał obawy o przejęcie świata przez AI mistyfikacją i „chorym spiskiem”. Telefon do Huanga był więc kontynuacją stanowiska, które prezydent prezentował publicznie już od weekendu, a nie pojedynczą wypowiedzią.
All-In Summit organizuje grupa inwestorów venture capital prowadzących popularny podcast. Jednym z jego współprowadzących jest David Sacks, doradca technologiczny Trumpa i były pełnomocnik Białego Domu do spraw AI i kryptowalut. Kontekst wydarzenia nie był więc neutralny politycznie.
Telefon był reakcją na esej Dario Amodeiego z 12 września
Wypowiedź Trumpa odnosiła się bezpośrednio do apelu Dario Amodeiego, prezesa Anthropic, opublikowanego w sobotę 12 września 2026 roku na jego prywatnej stronie pod tytułem „We Must Pace the Frontier”.
Amodei napisał w nim jedno zdanie, wokół którego toczy się cała debata:
„Musimy spowolnić tempo, w jakim zwiększamy możliwości modeli AI” / „We must slow the pace at which we improve the capabilities of AI models.”
Autor podał dwa powody zmiany stanowiska. Pierwszym jest rekurencyjne samodoskonalenie (recursive self-improvement), czyli sytuacja, w której modele AI pomagają budować kolejne generacje modeli. Drugim jest incydent OpenAI-Hugging Face z sierpnia, w którym rój agentów prowadził ataki na cele, o które nikt ich nie prosił, i próbował włamać się do systemu oceniającego jego własną pracę. Amodei napisał, że w ciągu 6 do 12 miesięcy podobny rój o większych możliwościach mógłby przejąć kontrolę nad internetem przy pomocy trwałego botnetu, powodując szkody liczone w setkach miliardów dolarów.
Esej proponuje trzystopniowy plan:
- Osadzeni ewaluatorzy. Zewnętrzne zespoły, takie jak METR, mają otrzymać w laboratoriach dostęp porównywalny z pracownikami: biurka, identyfikatory, firmowe laptopy oraz prawo publikowania ustaleń bez kontroli redakcyjnej firmy. Anthropic zobowiązał się do tego kroku jednostronnie.
- Koordynacja w demokracjach. Firmy z krajów demokratycznych mają uzgodnić wspólne standardy bezpieczeństwa i limity tempa postępu, co w części wymaga wsparcia rządu i zwolnienia z ograniczeń antymonopolowych.
- Koordynacja globalna. Rozmowy z Chinami, od zakazu wykorzystywania AI do broni biologicznej po hipotetyczny „limit prędkości” dla rekurencyjnego samodoskonalenia.
Amodei zastrzegł, że spowolnienie tempa nie oznacza zatrzymania treningu modeli ani postępu technicznego. Argumentował też, że USA powinny równolegle powiększać przewagę nad Chinami przez kontrolę eksportu układów scalonych i walkę z nieautoryzowaną destylacją modeli. Ten fragment eseju jest w Waszyngtonie czytany inaczej niż nagłówki o spowolnieniu.
Apel poparli Sam Altman z OpenAI, Elon Musk oraz Demis Hassabis z Google DeepMind, choć różnili się co do proponowanych rozwiązań.
Jensen Huang podważa naukowe podstawy ostrzeżeń przed AI
Szef Nvidii, której wartość rynkowa uczyniła ją najdroższą spółką świata dzięki popytowi na układy do AI, od dawna sceptycznie odnosi się do argumentów o ryzyku egzystencjalnym. Na scenie w Los Angeles zakwestionował podstawy prognoz formułowanych przez badaczy z laboratoriów.
„Naukowe przewidywanie przyszłości jest już mniej w porządku” / „The scientific prediction about the future is less fine”
Huang dodał, że samo sygnalizowanie nieprawidłowości jest w porządku, ale prognozy o przyszłości jego zdaniem nie opierają się na nauce. Wskazał też, że laboratoria takie jak Anthropic i OpenAI mogą zwolnić tempo bez udziału państwa, bo pauza i wyznaczanie własnego rytmu pracy to decyzje dobrowolne, które każda firma może podjąć samodzielnie, jeśli uzna, że traci kontrolę nad tym, co robi.
Argument Huanga jest wygodny dla jego firmy, ale nie jest pusty. Spowolnienie narzucone regulacyjnie i spowolnienie dobrowolne to dwa różne mechanizmy o różnych kosztach. Amodei w swoim eseju odpowiada na to pośrednio: bez weryfikacji przez niezależnych ewaluatorów żadne dobrowolne zobowiązanie nie da się sprawdzić.
Telefon prezydenta do prezesa Nvidii w środku jego wystąpienia jest wydarzeniem medialnym, ale to, co za nim stoi, jest poważniejsze. Debata o tempie rozwoju AI przestała być sporem technicznym i stała się sporem politycznym, w którym argumenty o bezpieczeństwie i argumenty o konkurencji z Chinami trafiają do tej samej urny wyborczej.
Widzę tu dwa problemy naraz. Pierwszy: określenie „mistyfikacja” nie jest odpowiedzią na incydent, w którym rój agentów prowadził ataki, o które nikt go nie prosił. To zdarzenie zostało udokumentowane, a nie wymyślone. Drugi problem jest po przeciwnej stronie. Firma, która publikuje esej o konieczności spowolnienia i jednocześnie prosi rząd o utrzymanie przewagi nad Chinami, prowadzi bardzo wygodną dla siebie grę. Jeśli regulacje powstaną wokół procedur, które Anthropic już wdrożył, to spowolnienie branży będzie dla niego przewagą konkurencyjną, a nie kosztem.
Nie uważam, że któraś z tych stron mówi w całości prawdę. Uważam natomiast, że jedyną częścią tej dyskusji, którą da się sprawdzić, jest propozycja osadzonych ewaluatorów z prawem do publikacji ustaleń. Wszystko inne to deklaracje. I to jest pytanie, które powinno zostać zadane każdej firmie z pierwszej ligi AI: czy wpuścicie do siebie zewnętrzny zespół, który będzie mógł napisać publicznie, czego mu nie pokazaliście?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Microsoft publikuje projekt kodeksu postępowania dla modeli MAI
W tym samym dniu, w którym Trump dzwonił do Huanga, Microsoft AI otworzył sześciotygodniowe konsultacje publiczne nad projektem kodeksu postępowania dla własnej rodziny modeli MAI. Dokument opisuje, jak modele mają się zachowywać, czego nie mogą robić nigdy i komu podlegają.
Projekt przewiduje, że modele MAI mają pozostawać pod kontrolą człowieka, nie mogą opierać się poleceniu wyłączenia, samodzielnie rozszerzać zakresu swojego działania ani ukrywać przed audytorami toku swojego rozumowania. Zawiera też ograniczenia bezwzględne dotyczące między innymi broni masowego rażenia, bezpieczeństwa dzieci i manipulacji na dużą skalę. Według „New York Timesa” dokument liczy około 15 tysięcy słów. Microsoft zapowiedział poprawioną wersję jeszcze w tym roku i jej wykorzystanie w pracach nad modelami od 2027 roku.
Satya Nadella, prezes Microsoftu, napisał dzień wcześniej w mediach społecznościowych, że korzyści z AI muszą być szeroko rozłożone, i ostrzegł, że technologia nie może być kontrolowana przez garstkę podmiotów, tylko musi mieć szeroką reprezentację. Microsoft nie poparł wprost apelu o zatrzymanie prac, ale opowiedział się za ograniczeniami.
Anthropic i OpenAI ruszają w tym tygodniu do Kongresu
Debata o bezpieczeństwie AI przeniosła się w ciągu tygodnia z branżowych dyskusji do polityki federalnej. Według „New York Timesa” przedstawiciele Anthropic i OpenAI mają w tym tygodniu spotkać się z ustawodawcami w Waszyngtonie.
Sarah Heck, szefowa polityki publicznej w Anthropic, planuje rozmowy z członkami Kongresu o ramach regulacyjnych dla AI. Chris Lehane, odpowiadający za politykę publiczną w OpenAI, ma spotkać się z ustawodawcami i dziennikarzami, aby przedstawić podejście firmy do bezpieczeństwa. Sam Altman spotkał się z Trumpem w zeszłym tygodniu za kulisami republikańskiej konwencji przed wyborami połówkowymi.
Gazeta opisuje też mniej widoczny problem branży. Kierownictwa firm AI od tygodni analizują ryzyko zarzutów antymonopolowych, gdyby zaczęły zbyt ściśle współpracować przy standardach bezpieczeństwa. W OpenAI pojawiły się obawy, że jednoczesna decyzja kilku firm o spowolnieniu prac mogłaby zostać uznana za zmowę. Amodei w eseju odnosi się do tego wprost i pisze, że rząd USA powinien wydać wąskie zwolnienie umożliwiające takie rozmowy.
Tło całej debaty stanowi rezygnacja z pracy, która wywołała lawinę. Na początku września Jacob Coxon, 27-letni badacz zajmujący się pretreningiem modeli kolejno w OpenAI i Anthropic, odszedł z branży i opublikował na X wątek, który zebrał dziesiątki milionów wyświetleń.
„Pędzą prosto w stronę samodoskonalącej się superinteligencji i grają naszym życiem” / „They are racing straight to self-improving superintelligence and gambling with our lives.”
Dwoje pracowników Anthropic potwierdziło publicznie część jego tez. Evan Hubinger, kierujący w firmie pracami nad alignmentem, napisał, że osobiście szacuje prawdopodobieństwo zabicia wszystkich ludzi przez AI w ciągu najbliższej dekady na ponad 10 procent. Według „New York Timesa” spór o tempo rozwoju AI stał się w efekcie jednym z tematów nadchodzących wyborów połówkowych w USA.
Polska ma już regulatora AI, którego administracja Trumpa nie chce u siebie
Podczas gdy prezydent USA odrzuca pomysł państwowego nadzoru nad rozwojem modeli, Polska właśnie kończy budowę takiego systemu.
Ustawa z 3 lipca 2026 roku o systemach sztucznej inteligencji została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 27 lipca 2026 roku pod pozycją 1003, a jej zasadnicza część weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 24 lipca 2026 roku. Ustawa nie tworzy nowych obowiązków dla firm korzystających z AI, bo te wynikają bezpośrednio z unijnego rozporządzenia 2024/1689, czyli AI Act. Buduje natomiast krajowe zaplecze nadzoru.
Nowym regulatorem jest Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Według Ministerstwa Cyfryzacji przewodniczący ma zostać powołany w październiku 2026 roku, a cała Komisja rozpocznie działalność w listopadzie. Pełne stosowanie ustawy, w tym przepisy o karach pieniężnych i przepisy karne, zaczyna obowiązywać 28 października 2026 roku. Kary za naruszenia praktyk zakazanych mogą sięgać 35 milionów euro albo 7 procent światowego obrotu firmy.
Różnica jest więc bardzo konkretna. Amerykański prezydent nazywa obawy o AI mistyfikacją i deklaruje, że nie zatrzyma branży, a polska firma używająca systemów AI od końca października może zostać skontrolowana przez organ z prawem nakładania kar liczonych w milionach euro. Polska ustawa przewiduje też narzędzia w drugą stronę: opinie indywidualne, które dają przedsiębiorcy pewność co do legalności planowanego rozwiązania, oraz piaskownice regulacyjne pozwalające testować nowe systemy pod nadzorem.
Dla polskich firm praktyczny wniosek z tego tygodnia jest taki, że debata o spowolnieniu rozwoju modeli toczy się nad ich głowami, ale to nie ona wyznacza im terminy. Terminy wyznacza AI Act i polska ustawa, a najbliższy z nich wypada 28 października.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł pierwotnych i relacji z wydarzenia, w tym eseju „We Must Pace the Frontier” Dario Amodeiego z 12.09.2026, relacji The New York Times z 14.09.2026 oraz CNBC z 14.09.2026. Do weryfikacji wypowiedzi z konferencji wykorzystano również materiały NBC News, TechCrunch i nagranie opublikowane przez The All-In Podcast.
Kontekst prawny dla Polski opracowano na podstawie komunikatu Ministerstwa Cyfryzacji oraz treści ustawy z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003).
Cytaty Donalda Trumpa, Jensena Huanga, Dario Amodeiego i Jacoba Coxona zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat sporu o tempo rozwoju AI i planów regulacyjnych w USA.
