Lęk przed zawodową zbędnością, opisywany skrótem FOBO (fear of becoming obsolete), deklaruje 58 proc. pracowników w Stanach Zjednoczonych i 35 proc. w Niemczech. Tak wynika z dwóch niezależnych badań opublikowanych latem 2026 roku: raportu 2026 ETS Human Progress Report — 50 States Edition, zrealizowanego na próbie 15 357 dorosłych Amerykanów, oraz badania Hiring Trends Update 2026 firmy The Stepstone Group, obejmującego 6 114 pracowników i 800 specjalistów HR w Niemczech.
- Lęk przed zawodową zbędnością (FOBO) deklaruje 58 proc. pracowników w USA (przy czym w branży technologicznej odsetek ten sięga 74 proc.) i 35 proc. w Niemczech, podczas gdy w Polsce analogiczna obawa dotycząca własnego zawodu wynosi tylko 17 proc.
- W USA 85 proc. pracowników traktuje przekwalifikowanie jako konieczność, ale aktywnie rozwija nowe umiejętności tylko 71 proc. – mniej niż globalna średnia (77 proc.) i znacznie mniej niż w Indiach (89 proc.) czy Chinach (80 proc.), a 68 proc. wskazuje na koszty szkoleń jako główną barierę.
- W Polsce 60 proc. pracujących nie uczestniczyło w żadnym szkoleniu zawodowym w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, a wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym odsetek ten wynosi 83 proc.
Obie firmy notują ten sam mechanizm: świadomość konieczności przekwalifikowania jest niemal powszechna, ale realna nauka rozbija się o koszty, brak czasu i słabe wsparcie pracodawcy. W Polsce, gdzie Personnel Service zadało w sierpniu podobne pytania, obawa o własny zawód jest wyraźnie niższa i wynosi 17 proc.
ETS: zbędności boi się 58 proc. amerykańskich pracowników, w branży technologicznej 74 proc.
Amerykański ETS, organizacja odpowiedzialna za egzaminy TOEFL, TOEIC i GRE, opublikowała 14 sierpnia 2026 roku stanową edycję swojego raportu o gotowości do zmiany kompetencji. Lęk przed dezaktualizacją własnych umiejętności deklaruje 58 proc. badanych pracowników, a w dwóch branżach jest on znacznie wyższy: 74 proc. wśród pracowników technologicznych i 73 proc. w usługach finansowych.
Skala świadomości problemu jest przy tym większa niż skala działania. Z badania wynika, że 78 proc. amerykańskich pracowników zgadza się ze stwierdzeniem, że bezpieczeństwo zatrudnienia bez ciągłej adaptacji już nie istnieje, a 85 proc. traktuje przekwalifikowanie jako konieczność, nie wybór. Aktywnie rozwija nowe umiejętności tylko 71 proc., czyli mniej niż globalna średnia wynosząca 77 proc. i zdecydowanie mniej niż w Indiach (89 proc.) czy Chinach (80 proc.).
Raport pokazuje też, jak bardzo Amerykanie nie widzą własnej przyszłości zawodowej. Niedostatecznie przygotowanych na kolejną generację miejsc pracy czuje się 54 proc. badanych, a 75 proc. przyznaje, że nie ma jasnego obrazu tego, jak praca będzie wyglądać w 2035 roku. Sami badani szacują, że sztuczna inteligencja odpowiada dziś za 26 proc. ich pracy i że w ciągu dwóch lat udział ten wzrośnie do 43 proc. Różnice między stanami są przy tym drastyczne: od 47 proc. na Alasce do 18 proc. w Maine i Wisconsin.
Amit Sevak, CEO ETS, komentuje wyniki jednoznacznie: odpowiedzialność za przygotowanie pracowników nie może spoczywać wyłącznie na nich samych. Jego zdaniem Amerykanie są gotowi się zmieniać, ale robią to „bez czasu, zasobów i planu, których potrzebują” / „without the time, resources or roadmap they need”.
Koszty, brak czasu i brak wsparcia pracodawcy zatrzymują Amerykanów przed nauką
Bariery opisane przez ETS są konkretne i mierzalne. Raport wymienia cztery, które powtarzają się w całej próbie:
- 68 proc. badanych uznaje koszty podnoszenia kwalifikacji za trudne do udźwignięcia,
- 63 proc. nie potrafi znaleźć czasu na naukę przy bieżącym obciążeniu obowiązkami,
- 57 proc. ma trudność z uzyskaniem wsparcia ze strony pracodawcy,
- 67 proc. deklaruje zainteresowanie programami certyfikacyjnymi, ale dostęp do nich ma 41 proc., co daje 26 punktów procentowych luki.
Amerykanie oczekują pomocy z zewnątrz. Wsparcia państwa w opanowaniu kompetencji potrzebnych na rynku pracy oczekuje 71 proc. badanych, a 89 proc. uważa, że pracodawcy powinni zachęcać pracowników do wyznaczania celów certyfikacyjnych. Zaufanie do organizacji certyfikujących i do pracodawców jako podmiotów oceniających kompetencje wynosi po 43 proc. i jest wyraźnie wyższe niż zaufanie do administracji stanowej i lokalnej (30 proc.) oraz federalnej (28 proc.).
Na wskaźniku zbiorczym, który ETS nazywa Human Progress Index, Stany Zjednoczone uzyskały 93,7 punktu przy globalnej wartości 96,7. Globalne porównania pochodzą z szerszego zbioru danych obejmującego 32 558 dorosłych z 18 krajów. Badanie amerykańskie zrealizowała agencja The Harris Poll między 25 sierpnia a 10 września 2025 roku, z minimum 300 respondentów na każdy stan i Dystrykt Kolumbii.
Stepstone: w Niemczech boi się 35 proc. pracowników, a wśród wchodzących na rynek 49 proc.
Niemiecka odsłona zjawiska jest mniej dramatyczna w liczbach ogólnych, ale bardziej wyrazista pokoleniowo. Z badania Hiring Trends Update 2026, opublikowanego 28 lipca 2026 roku przez The Stepstone Group, wynika, że 35 proc. pracowników obawia się, że sztuczna inteligencja lub automatyzacja uczyni ich stanowisko zbędnym. Wśród osób odbywających szkolenie zawodowe, staż lub pracujących jako working students odsetek ten sięga 49 proc., a wśród menedżerów spada do 22 proc.
Nacisk na rozwój kompetencji czuje w Niemczech 76 proc. pracowników. W ciągu ostatniego roku w jakiejś formie dokształcania uczestniczyło 83 proc. badanych, a co trzecia z tych osób uczyła się obsługi narzędzi AI. Wsparcie pracodawców pozostaje słabym punktem: sensowne możliwości nauki nowych umiejętności dostrzega u swojego pracodawcy 40 proc. pracowników, a po stronie firm tylko 52 proc. specjalistów HR deklaruje, że ich organizacja realnie inwestuje w szkolenia i przekwalifikowanie pod przyszłe potrzeby biznesowe.
Dr Christina Langer, Senior Economist w The Stepstone Group, ostrzega przed traktowaniem technologii jako pretekstu do redukcji: „Sztuczna inteligencja nie może stać się wymówką do przedwczesnego spisywania ludzi na straty” / „AI must not become an excuse to write people off prematurely”. Langer wskazuje, że firmy tnące etaty pod presją krótkoterminowych kosztów pogłębią własny niedobór kompetencji. Badanie zrealizowano między 23 kwietnia a 6 maja 2026 roku na próbie reprezentatywnej dla niemieckiej populacji pracującej pod względem wieku, płci i wykształcenia.
W Polsce AI jest zagrożeniem dla rynku pracy, ale nie dla własnego zawodu
Polskie dane rysują inny obraz emocji i ten sam obraz działania. Z badania Personnel Service opublikowanego 8 września 2026 roku wynika, że 26 proc. pracujących Polaków uznaje sztuczną inteligencję i automatyzację za największe zagrożenie dla miejsc pracy w Polsce w perspektywie pięciu lat. To więcej niż koszty prowadzenia działalności (18 proc.), konkurencja ze strony pracowników z zagranicy (15 proc.) i pogarszająca się koniunktura (14 proc.).
Obawa znika, gdy pytanie dotyczy własnej kariery. Tylko 17 proc. pracujących sądzi, że za pięć lat ich zawód przestanie być potrzebny, 61 proc. takiego ryzyka nie widzi, a 22 proc. przyznaje, że w ogóle się nad tym nie zastanawiało. Najwyższy poziom niepokoju odnotowano w grupie 25-34 lata (27 proc.), najniższy wśród osób po 55. roku życia (7 proc.). W grupie 45-54 lata, która ma przed sobą jeszcze kilkanaście lat pracy, ryzyko dostrzega 12 proc.
Rozdźwięk między deklaracją a działaniem jest w Polsce większy niż w USA i Niemczech. Gotowość do przekwalifikowania deklaruje 31 proc. pracujących, ale 60 proc. w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy nie uczestniczyło w żadnym szkoleniu zawodowym. Ze szkolenia finansowanego przez pracodawcę skorzystało 28 proc., a z własnej kieszeni zapłaciło za rozwój 12 proc. Widać też ostrą lukę edukacyjną: wśród osób z wyższym wykształceniem szkoliło się 49 proc., ze średnim 33 proc., a z podstawowym lub zasadniczym zawodowym zaledwie 17 proc.
Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, sprowadza to do jednego zdania: „Gotowości do zmiany nie mierzy się deklaracją, tylko działaniem”. Badanie zrealizowano metodą CAWI na panelu Ariadna w dniach 7-10 sierpnia 2026 roku na próbie N=1090, przy czym pytania o obawy zawodowe zadano podpróbie osób pracujących (N=694).
Dwie liczby z tych badań układają się w niewygodną parę. Amerykanie i Niemcy masowo deklarują lęk i masowo się dokształcają. Polacy deklarują lęk rzadziej i szkolą się rzadziej. Można to czytać jako zdrowy spokój, ja czytam to raczej jako brak sygnału ostrzegawczego. Sześćdziesiąt procent pracujących bez żadnego szkolenia przez rok to nie jest odporność na zmianę, tylko jej odroczenie.
Dorzucę zastrzeżenie, o którym przy takich raportach pisze się rzadko. ETS sprzedaje egzaminy i certyfikaty, Stepstone sprzedaje rekrutację, Personnel Service pracę tymczasową i doradztwo kadrowe. Każda z tych firm ma biznesowy interes w tym, żeby rynek uwierzył w pilną potrzebę przekwalifikowania. To nie unieważnia danych, ale każe czytać je z ołówkiem w ręku i patrzeć na metodologię zamiast na nagłówek.
Osobno zwracam uwagę na daty. Amerykańskie dane zebrano między 25 sierpnia a 10 września 2025 roku, a opublikowano niemal rok później. Przy tempie, w jakim zmienia się wykorzystanie AI w pracy, to bardzo długo. Deklarowany wtedy 26-procentowy udział AI w codziennych zadaniach dziś może wyglądać zupełnie inaczej i nikt tego jeszcze nie zmierzył.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Trzy badania zadały trzy różne pytania, więc liczb nie można zestawiać wprost
Porównanie wyników z USA, Niemiec i Polski ma sens tylko jako porównanie kierunków, nie wartości. Każde z trzech badań pytało o co innego: ETS o ogólny lęk przed dezaktualizacją kompetencji, Stepstone o ryzyko, że AI lub automatyzacja uczyni stanowisko zbędnym, Personnel Service o to, czy własny zawód przestanie być potrzebny w ciągu pięciu lat. Różne są też próby i momenty realizacji.
| Wskaźnik | USA (ETS, 15 357 osób) | Niemcy (Stepstone, 6 114 pracowników) | Polska (Personnel Service, 694 pracujących) |
|---|---|---|---|
| Deklarowana obawa o przyszłość własnych kompetencji lub zawodu | 58 proc. | 35 proc. | 17 proc. |
| Grupa o najwyższym poziomie obaw | branża technologiczna, 74 proc. | osoby na starcie kariery, 49 proc. | wiek 25-34 lata, 27 proc. |
| Udział w rozwoju kompetencji w ostatnim roku | 71 proc. aktywnie rozwija umiejętności | 83 proc. uczestniczyło w szkoleniach | 40 proc. uczestniczyło w szkoleniach |
| Ocena wsparcia pracodawcy | 57 proc. ma trudność z uzyskaniem wsparcia | 40 proc. widzi sensowne możliwości nauki | 28 proc. miało szkolenie opłacone przez pracodawcę |
| Termin realizacji badania | 25.08-10.09.2025 | 23.04-06.05.2026 | 07-10.08.2026 |
Wspólny mianownik jest jeden: w każdym z trzech krajów rozwój kompetencji finansuje głównie ten, kto ma już mocniejszą pozycję na rynku pracy. W Polsce widać to najostrzej, bo wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym 83 proc. nie uczestniczyło w żadnym szkoleniu, a 40 proc. z tej grupy nie wie, co zrobiłoby, gdyby ich zawód przestał być potrzebny.
Agnieszka Czarnołęcka: naukę trzeba wpiąć w rytm pracy, a nie dokładać ją do etatu
Zdaniem Agnieszki Czarnołęckiej, HR Manager we Fluentbe, sam skrót FOBO zmienił w ostatnich latach znaczenie. Jeszcze niedawno rozwijano go jako fear of better options, czyli lęk przed podjęciem niewłaściwej decyzji. Dziś oznacza obawę, że posiadane kompetencje przestaną być potrzebne.
Czarnołęcka zwraca uwagę, że reakcją na ten lęk nie jest bierność:
„Efektem FOBO nie jest jednak bierność. Pracownicy dokształcają się, w dużej części we własnym czasie i za własne pieniądze. Jednym z głównych obszarów rozwijanych kompetencji są te związane z wykorzystywaniem narzędzi AI.”
Jej rekomendacja dla pracodawców sprowadza się do zmiany formatu nauki. Zamiast całodniowych szkoleń proponuje kilkunastominutowe moduły dobierane do stanowiska, z efektami widocznymi w bieżącej pracy, a nie raz w roku podczas rozmowy oceniającej. Ta sama technologia, która budzi lęk, obniża przy tym koszt nauki i skraca czas potrzebny na przyswojenie materiału. Zdaniem Czarnołęckiej inicjatywa leży teraz po stronie pracodawców, bo mają zmotywowanych do nauki pracowników i muszą im jedynie dać warunki oraz narzędzia.
Dla polskich firm to konkretny wniosek operacyjny. Jeżeli 60 proc. pracujących Polaków nie przeszło w ciągu roku żadnego szkolenia, a jednocześnie 31 proc. deklaruje gotowość do zmiany zawodu, to wąskim gardłem nie jest motywacja, tylko dostępność nauki wpiętej w tydzień pracy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego przesłanego do redakcji AIPORT.pl przez agencję Profeina, zawierającego komentarz Agnieszki Czarnołęckiej, HR Manager we Fluentbe, oraz na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl i źródeł pierwotnych: komunikatu ETS z dnia 14.08.2026 dotyczącego raportu 2026 ETS Human Progress Report — 50 States Edition oraz komunikatu The Stepstone Group z dnia 28.07.2026 w dystrybucji EQS. Polski kontekst pochodzi z badania Personnel Service opublikowanego 08.09.2026. Dane porównawcze zweryfikowano dodatkowo z pełnym tekstem raportu 2026 ETS Human Progress Report — 50 States Edition.
Cytaty Amita Sevaka, CEO ETS, oraz dr Christiny Langer, Senior Economist w The Stepstone Group, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Cytaty Krzysztofa Inglota i Agnieszki Czarnołęckiej pochodzą z polskojęzycznych materiałów źródłowych i nie były tłumaczone.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o lęku przed dezaktualizacją kompetencji i o skali przekwalifikowania na europejskim i polskim rynku pracy.
