Prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde powiedziała w poniedziałek 14 września 2026 roku w Wiedniu, że Europa musi rozwinąć własne modele sztucznej inteligencji i zbudować znacznie więcej centrów danych, bo bez tego ryzykuje odcięcie od technologii kontrolowanej przez Stany Zjednoczone i Chiny. Według danych przytoczonych w jej wystąpieniu USA odpowiadają dziś za trzy czwarte światowej mocy obliczeniowej dla AI, Europa za 5 proc., a zamknięcie europejskiej luki w centrach danych może kosztować nawet 600 mld euro w ciągu dekady.
- Według danych przytoczonych przez Christine Lagarde podczas wystąpienia w Wiedniu 14 września 2026 roku, USA odpowiadają za trzy czwarte światowej mocy obliczeniowej dla AI, podczas gdy Europa za zaledwie 5 proc.
- Zamknięcie europejskiej luki w centrach danych – szacowanej na 3 gigawaty w 2025 roku i rosnącej do ok. 20 gigawatów w 2036 roku – może kosztować maksymalnie 600 mld euro wraz z układami scalonymi, według szacunków EBC opartych na wyliczeniach Epoch AI i ocenie skutków Komisji Europejskiej dla Cloud and AI Development Act.
- W 2025 roku USA wypuściły 59 znaczących modeli AI, Chiny 35, a Francja i Wielka Brytania po jednym, zgodnie z raportem AI Index 2026 Stanford Institute for Human-Centered AI.
Wystąpienie padło na konferencji „Hofburg im Dialog. Economy, Europe, Resilience” i nosi tytuł „A new age of capital: growth, sovereignty and AI”. EBC opublikował pełny tekst przemówienia wraz z przypisami do źródeł danych, z których korzystała Lagarde.
Stany Zjednoczone wypuściły w 2025 roku 59 znaczących modeli AI, Francja i Wielka Brytania po jednym
Lagarde oparła swoją diagnozę na kilku liczbach opisujących dystans między Europą a resztą świata. Sprowadzają się one do jednego wniosku: Europa kupuje technologię, której nie produkuje, i finansuje ją cudzymi rękami.
- Stany Zjednoczone wypuściły w 2025 roku 59 znaczących modeli AI, Chiny 35, Francja i Wielka Brytania po jednym (Stanford Institute for Human-Centered AI, raport AI Index 2026)
- Stany Zjednoczone goszczą trzy czwarte światowej mocy obliczeniowej dla AI, Europa 5 proc. (Epoch AI)
- ponad połowa pracowników strefy euro korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy, dwa razy więcej niż dwa lata temu
- firmy ze strefy euro przeznaczą w 2026 roku około 10 proc. wszystkich inwestycji na AI, a według szacunków ekonomistów EBC kredyt związany z AI odpowiadał za mniej więcej jedną czwartą wzrostu kredytu dla przedsiębiorstw w pierwszym kwartale tego roku
- gospodarstwa domowe strefy euro trzymają około 440 mld euro w akcjach amerykańskich spółek technologicznych
Lagarde przypomniała też szacunki EBC, według których szybkie wdrożenie AI mogłoby podnieść poziom produktywności o maksymalnie 4 proc. w ciągu dekady. Dla porównania raport Mario Draghiego o konkurencyjności Europy z 2024 roku szacował, że wzrost produktywności o 2 proc. pokryłby do jednej trzeciej kosztów budżetowych europejskich inwestycji strategicznych.
Chmura przechowuje dane, model je czyta
Pierwszy z trzech argumentów Lagarde za budowaniem AI w Europie dotyczy danych. Wdrożenie sztucznej inteligencji oznacza przepuszczenie firmowych danych przez system, który należy do kogoś innego i podlega obcemu prawu. Prezes EBC zwróciła uwagę, że chmura obliczeniowa robiła to samo, ale chmura dane wyłącznie przechowuje, a model je czyta. Dostawca modelu jest więc w pozycji, w której może poznać wiedzę całej branży i zacząć z nią konkurować.
Europejskie firmy zdają sobie z tego sprawę. Eurostat zapytał przedsiębiorstwa, które rozważały wdrożenie AI i z niego zrezygnowały, o powód decyzji. Prawie połowa wskazała obawy o ochronę danych.
Odcięcie od AI dosięgłoby wszystkich sektorów naraz
Drugi argument dotyczy dostępu, a Lagarde postawiła go najostrzej. Za kilka lat sztuczna inteligencja będzie kontrolować towary na granicy, wybierać deklaracje podatkowe do kontroli, kierować ruchem pociągów, monitorować pacjentów na oddziałach i rozliczać płatności w bankach. Wycofanie dostępu albo zmiana jego warunków uderzyłyby wtedy we wszystkie sektory jednocześnie.
„To dźwignia, jakiej żaden partner handlowy nigdy nie miał wobec Europy” / „That is leverage of a kind no trade partner has ever held over Europe” i, jak dodała Lagarde, mogłaby zostać użyta w każdych negocjacjach, choćby o cłach albo o podatkach cyfrowych.
Skalę tego ryzyka Lagarde porównała z wcześniejszymi zależnościami. Zmniejszenie o połowę importu krytycznych komponentów z Chin kosztowałoby Europę 2-3 proc. wartości dodanej w przetwórstwie, czyli straty bolesne, ale ograniczone. Przy sztucznej inteligencji taka granica nie istnieje. Recepta prezes EBC brzmi: modele „wystarczająco dobre” do większości zadań, działające na europejskiej infrastrukturze, bo wtedy „groźba odcięcia traci swoją siłę” / „the threat of being cut off loses its force”.
Wystąpienie Lagarde czytam jako dokument polityczny, nie tylko diagnozę. Prezes EBC od trzech lat szuka projektu, który wreszcie zmusi Europę do dokończenia unii rynków kapitałowych, i właśnie znalazła w AI argument, którego wcześniej nie miała. To nie znaczy, że liczby są naciągane. Znaczy, że warto je czytać razem z interesem instytucji, która je przedstawia.
Uważam przy tym, że najmocniejszy jest argument o danych, a nie ten o odcięciu. Scenariusz, w którym Waszyngton wyłącza Europie dostęp do modeli, jest spektakularny, ale mało prawdopodobny i łatwy do wyśmiania. Codzienna praktyka, w której europejska firma oddaje swoje procesy i wiedzę dostawcy modelu, a potem konkuruje z jego własnym produktem, dzieje się już teraz i nikt nie musi niczego wyłączać.
Jest też pytanie, którego Lagarde nie stawia wprost. EBC mówi jednocześnie, że amerykański boom może być bańką i że Europa powinna budować szybciej. Jedno nie wyklucza drugiego, ale oznacza, że ktoś w Europie ma zainwestować setki miliardów euro w infrastrukturę, której wycena może się załamać w trakcie budowy. Odpowiedź, kto poniesie to ryzyko, jest w tej opowieści najsłabiej opisana.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Zamknięcie luki w centrach danych może kosztować 600 mld euro
Europa nie ma dziś dość mocy obliczeniowej, żeby zaspokoić własny popyt, a według przytoczonych przez Lagarde prognoz ta luka powiększy się w ciągu dekady ponad sześciokrotnie. Przypis do wystąpienia precyzuje skalę: analiza przygotowana dla Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Sieci Komunikacyjnych, Treści i Technologii (DG CNECT) szacuje niedobór na 3 gigawaty w 2025 roku i około 20 gigawatów w 2036 roku w scenariuszu bazowym.
Koszt zamknięcia tej luki EBC szacuje na maksymalnie 600 mld euro razem z układami scalonymi. Ten rachunek opiera się na ocenie skutków przygotowanej przez Komisję Europejską dla Cloud and AI Development Act oraz na wyliczeniach Epoch AI, według których budowa centrum danych AI o mocy jednego gigawata kosztuje wraz z serwerami około 38 mld dolarów. Unijne gigafabryki AI są według Lagarde początkiem, ale wypełnią tylko ułamek tej luki.
Osobno prezes EBC opisała, jak ten boom jest finansowany. Najwięksi amerykańscy operatorzy chmury wypuścili w ubiegłym roku obligacje o wartości ponad 100 mld dolarów, w większości długoterminowe, i odpowiadają dziś za blisko jedną dziesiątą nowych emisji obligacji w euro przez firmy spoza sektora finansowego. Mierzona w relacji do gospodarki rozbudowa jest mniej więcej o połowę mniejsza od boomu informatycznego z końca lat 90., ale przypada na moment wysokich deficytów i długu publicznego. Europejskie gospodarstwa domowe odkładają rocznie około 1,4 bln euro oszczędności i to właśnie te pieniądze, zdaniem Lagarde, powinny finansować europejską infrastrukturę zamiast płynąć za ocean.
Najlepsze modele otwarte są dziś chińskie, a Mistral właśnie zebrał 3 mld euro
Lagarde wprost przyznała, że modele o otwartych wagach, które dziś najlepiej nadają się do roli „wystarczająco dobrych”, pochodzą z Chin, i wymieniła DeepSeek oraz Kimi. Zastrzegła przy tym, że nie dają one żadnej gwarancji, bo laboratorium może w każdej chwili przestać publikować kolejne wersje otwarcie, a warunki licencji potrafią się zmieniać z każdym wydaniem.
Europa ma według niej na czym budować. Francuski Mistral wypuścił najnowszą generację modeli z otwartymi wagami, a firma z San Sebastián skompresowała chiński model otwarty do wersji, która w niezależnych testach wypada lepiej niż jakikolwiek inny europejski model. Sześć dni przed wystąpieniem Lagarde, 8 września 2026 roku, Mistral ogłosił rundę serii D o wartości 3 mld euro przy wycenie powyżej 21 mld euro po rundzie, prowadzoną przez Samsung Electronics, a współprowadzoną przez Scaleup Europe Fund zarządzany przez EQT i PSG Equity. Firma opisała ją jako największą rundę kapitałową w historii europejskiej spółki technologicznej. Rok wcześniej, w serii C prowadzonej przez ASML, Mistral był wyceniany na 11,7 mld euro.
Trzeci filar planu Lagarde to utrzymanie miejsca w łańcuchu dostaw, którego nikt nie może pominąć. Dziś nikt nie kontroluje go w całości: metale ziem rzadkich idą przez Chiny, układy scalone przez Tajwan, litografia przez Europę, modele przez USA. Europejskim punktem oparcia jest ASML, ale prezes EBC ostrzegła, że taka pozycja sama się nie utrzymuje. Gdy Chiny ograniczyły w 2010 roku eksport metali ziem rzadkich, Japonia w kilka lat mocno zmniejszyła swoją zależność, a Chiny wydają dziś duże pieniądze na odtworzenie tego, co robi ASML.
Polska czeka na rozstrzygnięcie przetargu na gigafabrykę AI
Postulat Lagarde trafia w Polsce w trwający właśnie proces. EuroHPC JU otworzył 30 lipca 2026 roku przetarg na siedem europejskich gigafabryk AI, a konsorcja mogą składać oferty do 12 listopada 2026 roku. Umowy ze zwycięzcami mają zostać podpisane w 2027 roku, a pierwsze obiekty ruszyć około 2028 roku.
Polska jest jednym z 18 państw UE, które podpisały porozumienie o wspólnym zamówieniu z EuroHPC JU, i zadeklarowała zakup czasu dostępu do gigafabryki AI o wartości 135,3 mln euro w latach 2028-2033. Bez takiej deklaracji sfinansowanie inwestycji na terytorium Polski nie byłoby możliwe. Zasady przetargu przerzucają całość nakładów inwestycyjnych na prywatne konsorcja, a rolą państw jest wyłącznie gwarancja zakupu usług w początkowym okresie działania obiektu. Według Ministerstwa Cyfryzacji publiczne dofinansowanie gigafabryki w Polsce może sięgnąć 1 mld euro, a polska oferta dotyczy projektu średniej skali w ramach Lot 1.
Mniejsza infrastruktura już w kraju działa albo powstaje. W Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym budowana jest fabryka AI PIAST-AI, a w Krakowie konsorcjum kierowane przez Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH tworzy Gaia AI Factory o budżecie 70 mln euro, finansowanym po połowie przez Polskę i Unię Europejską. Polska ma też własne modele językowe o otwartych wagach, PLLuM i Bielik, czyli dokładnie tę kategorię „wystarczająco dobrych” rozwiązań, o których mówiła Lagarde. Pytanie brzmi, czy zdążą znaleźć pod sobą krajową moc obliczeniową, zanim polskie firmy na dobre przyzwyczają się do amerykańskiej.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym pełnego tekstu wystąpienia Christine Lagarde, „A new age of capital: growth, sovereignty and AI”, Europejski Bank Centralny z dnia 14.09.2026, komunikatu o rundzie finansowania Mistral AI opisanego przez TechCrunch z dnia 08.09.2026 oraz informacji Centrum Projektów Polska Cyfrowa o przetargu EuroHPC JU na Gigafabryki AI. Do weryfikacji danych wykorzystano również przypisy źródłowe EBC odsyłające do raportu AI Index 2026 (Stanford Institute for Human-Centered AI), danych Epoch AI o rozkładzie mocy obliczeniowej, badania Eurostatu o wykorzystaniu AI w przedsiębiorstwach oraz relację dziennika The Guardian z wystąpienia w Wiedniu.
Cytaty Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym tekstem wystąpienia opublikowanym przez EBC.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o europejskim programie gigafabryk AI i udziale Polski w przetargu EuroHPC JU.
