Do zorientowania się w sztucznej inteligencji nie potrzebujesz dwudziestu źródeł, tylko dwóch albo trzech dobrze dobranych: jednego polskiego portalu do codziennego kontekstu, jednego bloga producenta modelu, którego faktycznie używasz, i ewentualnie newslettera na weekend.
Reszta to szum. Problem w tym, że wybranie tych dwóch czy trzech wymaga wiedzy, której z zewnątrz nie widać: który serwis pisze sam, a który przepisuje, kto stoi za tekstem, czy rankingi są aktualizowane, czy tylko mają w tytule bieżący rok.
- Artykuł przedstawia zaktualizowane zestawienie czterech polskich portali poświęconych wyłącznie sztucznej inteligencji, ocenianych według 11 jednolitych kryteriów w skali od 1 do 5.
- W stosunku do poprzedniego rankingu z czerwca dodano jedenasty parametr oceny, zmieniły się dwie oceny, a układ na podium jest inny niż dwa miesiące wcześniej.
- Poza polskimi portalami o AI zestawienie obejmuje także portale technologiczne traktujące AI jako jeden z wielu tematów, sekcje AI w największych polskich mediach oraz blogi i źródła informacji od twórców modeli, takich jak Anthropic, OpenAI, Google, NVIDIA i Meta.
W czerwcu porównałem cztery polskie portale poświęcone wyłącznie sztucznej inteligencji według dziesięciu jednolitych kryteriów. To jest aktualizacja tamtego zestawienia. Doszedł jedenasty parametr, dwie oceny się zmieniły, a układ na podium wygląda inaczej niż dwa miesiące temu.
W tym przewodniku znajdziesz:
- Ocenę czterech polskich portali wyłącznie o AI według 11 wspólnych parametrów
- Przegląd portali technologicznych, dla których AI to jeden z wielu tematów
- Sekcje AI w największych polskich mediach i sytuacje, w których warto po nie sięgać
- Blogi i newsy od twórców modeli: Anthropic, OpenAI, Google, NVIDIA, Meta
- Gotową receptę na własny zestaw źródeł, ułożony w trzy warstwy
Jak oceniałem źródła, czyli metodologia po aktualizacji
Każdy z czterech polskich portali wyłącznie o AI oceniłem według tych samych kryteriów, w skali od 1 do 5. Oceny są subiektywne, ale oparte na bezpośredniej analizie zawartości serwisów, nie na ich deklaracjach marketingowych.
Jedenaście parametrów, w tym jeden nowy:
- Częstotliwość publikacji – ile materiałów pojawia się dziennie lub tygodniowo
- Różnorodność kategorii – zakres tematyczny, liczba realnie żywych działów
- Zasięg geograficzny – czy portal pisze tylko o Polsce, czy też o świecie
- Dodatkowe funkcje – newsletter, bazy danych, kalendarze wydarzeń, rankingi
- Profil czytelnika i przystępność – dla kogo to jest napisane i czy da się to czytać bez słownika
- Regularność aktualizacji – czy portal żyje, czy tylko sprawia takie wrażenie
- Wartość dodana – co wyróżnia go od pozostałych trzech
- Język i jakość redakcyjna – polszczyzna, redakcja, kalki z angielskiego
- Redakcja i autorstwo – kto podpisuje teksty i czy da się tę osobę znaleźć
- Eksperckość materiałów – własna analiza kontra parafraza cudzych komunikatów
- Przejrzystość treści według artykułu 50 AI Act (nowy) – czy serwis ma publiczną stronę o własnym użyciu sztucznej inteligencji, czy przy artykule jest informacja o jej udziale, czy pod tekstem stoi konkretny człowiek, czy grafiki generowane maszynowo są oznaczone i co portal wpisuje w pole autora w kodzie strony
Ostatni parametr dodałem dlatego, że od 2 sierpnia 2026 roku obowiązują przepisy o przejrzystości z AI Act, a serwis o sztucznej inteligencji jest chyba ostatnim miejscem, w którym wypada tego tematu nie zauważyć. Rozpisałem te obowiązki na czynniki pierwsze w osobnym poradniku o tym, co zmienia się na stronie www i w sklepie, razem z opisem dziewięciu zmian wdrożonych u nas. Tutaj to jedno z jedenastu kryteriów, nie oś całego zestawienia.
Polskie portale wyłącznie o AI, pełne porównanie
Na polskim rynku znalazłem dokładnie cztery serwisy w całości poświęcone sztucznej inteligencji. Żadnych dywagacji o smartfonach, kryptowalutach ani samochodach elektrycznych.
1. AIPORT.pl
Portal z szeroką architekturą treści: obok codziennych newsów są rozbudowane poradniki, recenzje narzędzi, felietony, testy i sekcja video. Redakcja publikuje praktycznie każdego dnia, a zasięg tematyczny obejmuje zarówno polski rynek, jak i globalne premiery. Wyróżnikiem jest Baza Firm AI, katalog polskich i zagranicznych podmiotów z ekosystemu sztucznej inteligencji liczący ponad 460 wpisów. Do tego newsletter, kalendarz wydarzeń i strony tematyczne porządkujące wiedzę według zastosowań, od generowania obrazów po naukę, marketing i wideo.
Profil czytelnika to ktoś, kto chce rozumieć AI na poziomie pozwalającym podejmować decyzje: zawodowe, biznesowe albo po prostu świadome. Nie ma tu akademickości ani żargonu bez tłumaczenia. Portal ma publicznie dostępną stronę redakcji z nazwiskami i biogramami autorów, a artykuły są każdorazowo podpisane.
W nowym parametrze wypadamy najlepiej w stawce, więc od razu zastrzegam, że oceniam sam siebie:
- Polityka AI pod adresem aiport.pl/jak-uzywamy-ai, podlinkowana ze stopki i spod każdego tytułu
- Wiersz informacyjny przy każdym artykule, z rozbiciem na to, kto odpowiada, co zrobiono z tekstem, a co z materiałami
- Plakietka na grafikach generowanych maszynowo, oparta na zestawie ikon udostępnionym przez Komisję Europejską, wypalona bezpośrednio w pliku
- Osobne oznaczenie dla urządzeń mobilnych, bo nagłówek kadruje zdjęcie i znak z pliku wypadał poza widoczny obszar
- Dopisek o pochodzeniu obrazu w opisie alternatywnym plus metadane IPTC zapisywane razem z plakietką
Czego nie zrobiliśmy: znaki na zdjęciach cofnęliśmy tylko o mniej więcej miesiąc archiwum, przy blisko dwóch tysiącach artykułów reszta czeka na aktualizacje.
2. aioai.pl
Serwis istnieje od 2023 roku i ma ciekawą genezę: koncept „AI o AI” narodził się razem z debiutem ChatGPT i od początku zakładał współtworzenie treści przy użyciu narzędzi generatywnych. To jedna z rzadkich prób, w których medium samo w sobie jest demonstracją opisywanej technologii. Nad rozwojem pracują trzy osoby.
Mocną stroną są rankingi: regularnie aktualizowane zestawienia modeli językowych, generatorów grafiki i wideo. Do tego słownik pojęć, który realnie pomaga początkującym, newsletter z e-bookiem dla nowych subskrybentów i obecność na wszystkich głównych platformach społecznościowych. Portal pisze zarówno o świecie, jak i o Polsce, z wyraźnym podziałem na aktualności i teksty analityczne, a bywa też szybki przy tematach regulacyjnych.
Konsekwencje przyjętego modelu widać w głębi materiałów: artykuły rzadko zawierają własny komentarz redakcyjny czy unikalną perspektywę autora, a zdjęcia pochodzą głównie z zasobów generowanych.
W nowym parametrze wychodzi rozjazd wart odnotowania, ale należy się też uczciwa pochwała. Lipcowy tekst o poradniku bezpieczeństwa MSWiA zawiera osobną sekcję wyjaśniającą, do czego dokładnie użyto tam sztucznej inteligencji i czego nią nie robiono. To rzadka i naprawdę dobra praktyka, konkretniejsza niż niejedna polityka AI. Rzecz w tym, że pojawia się tam, gdzie autor uznał to za stosowne, a nie systemowo.
Systemowe jest natomiast co innego. W obu sprawdzonych tekstach, z 31 lipca i 3 sierpnia, pole autora w kodzie strony zawiera wpis „Chat GPT”, to samo widnieje w danych dla mediów społecznościowych pod etykietą „Napisane przez”, a pod tytułem nie ma podpisu w ogóle, tylko data.
3. aisight.pl
Najmniej rozpoznawalny z tej czwórki, ale całkowicie poświęcony AI i publikujący bardzo regularnie. Ma wyraźnie newsowy charakter: dużo, zwięźle, sprawnie, z naciskiem na to, co dzieje się na świecie. Zakres tematyczny jest zaskakująco szeroki jak na to tempo, od geopolityki i cyberbezpieczeństwa po energetykę, medycynę, obronność i finanse.
To dobry wybór dla kogoś, kto chce być na bieżąco z globalnym tempem zmian i nie potrzebuje rozbudowanych poradników. Serwis nie ma infrastruktury porównywalnej z AIPORT.pl, brakuje bazy firm i kalendarza wydarzeń, ale jako źródło codziennych newsów jest wydajny.
W czerwcu oceniłem jego autorstwo na trzy punkty. Obniżam tę ocenę, bo znalazłem informacje, których wtedy nie miałem:
- Wszystkie sierpniowe teksty podpisane są nazwą serwisu, a odnośnik pod podpisem prowadzi do profilu autorskiego o adresie kończącym się na „automation”
- Starsze materiały, sprzed mniej więcej kwietnia, wskazują na inne konto, z ludzkim pseudonimem
- Nie ma strony redakcji ani informacji o użyciu AI, a grafiki nagłówkowe są w oczywisty sposób generowane maszynowo i nie mają żadnego oznaczenia
- Na stronie głównej ten sam materiał występuje pod dwoma adresami: tekst o luce bezpieczeństwa Apple z 2 sierpnia i tekst o Armenii z 28 lipca pojawiają się dwukrotnie
Duplikaty w tym samym dniu to klasyczny objaw potoku publikacyjnego bez człowieka na końcu. Same teksty bywają poprawne, ale kiedy trafisz na błąd, nie masz do kogo napisać.
4. ai.gov.pl (AI HUB Poland)
Zupełnie inna kategoria i trzeba to zrozumieć, zanim się go oceni. To oficjalny portal Ministerstwa Cyfryzacji, a jego misją nie jest informowanie, że OpenAI wypuścił nowy model, tylko śledzenie polskiej polityki AI, regulacji, projektów rządowych i ekosystemu PLLuM, czyli rodziny polskich modeli językowych.
Częstotliwość publikacji jest niska, kilka materiałów miesięcznie, ale ich charakter jest unikatowy. Jeśli chcesz wiedzieć, co polska administracja robi ze sztuczną inteligencją, jakie projekty finansuje i jak wygląda krajowe wdrożenie przepisów, to jedyne miejsce z wiarygodnymi i pierwotnymi informacjami. Działa tu też społeczność PLLuM na Discordzie. Za tę unikalność portal dostaje ode mnie najwyższą notę w stawce i to się nie zmienia.
W nowym parametrze wypada jednak słabo i muszę obniżyć ocenę, którą pierwotnie postawiłem wyżej. Sprawdzone materiały w dziale aktualności, w tym relacje ze śniadań z PLLuM i kolejne edycje newslettera, nie mają autora w żadnej postaci: ani nazwiska, ani podpisu redakcji, ani nawet imienia. Nie ma też jakiejkolwiek informacji o tym, czy i w jakim zakresie przy powstawaniu tekstów użyto sztucznej inteligencji.
Do tego dochodzi problem czysto techniczny, który sam w sobie jest formą braku przejrzystości. Serwis działa jako aplikacja renderowana w przeglądarce i wszystkie podstrony artykułów zwracają identyczne metadane strony głównej, z adresem kanonicznym wskazującym na główną domenę. Z punktu widzenia wyszukiwarki i systemów AI konkretny artykuł praktycznie nie istnieje jako osobny dokument z własnym tytułem, datą i autorem.
Instytucjonalny nadawca jest jasny, bo wiadomo, że to ministerstwo, i to jedyny punkt, który tu działa. Fotorealistycznych ilustracji generowanych maszynowo portal nie stosuje, więc problem oznaczania grafik nie występuje.
Tabela porównawcza: 4 portale AI według 11 parametrów
| Parametr | AIPORT.pl | aioai.pl | aisight.pl | ai.gov.pl |
|---|---|---|---|---|
| Częstotliwość publikacji (1-5) | 5 | 4 | 4 | 2 |
| Różnorodność kategorii (1-5) | 5 | 4 | 3 | 2 |
| Zasięg geograficzny (1-5) | 5 | 4 | 4 | 2 |
| Dodatkowe funkcje (1-5) | 5 | 4 | 2 | 3 |
| Profil czytelnika, przystępność (1-5) | 4 | 4 | 3 | 2 |
| Regularność aktualizacji (1-5) | 5 | 4 | 4 | 2 |
| Wartość dodana, unikalność (1-5) | 5 | 4 | 3 | 5 |
| Język i jakość redakcyjna (1-5) | 4 | 3 | 3 | 4 |
| Redakcja i autorstwo (1-5) | 5 | 2 | 2 | 4 |
| Eksperckość materiałów (1-5) | 4 | 2 | 3 | 4 |
| Przejrzystość wg art. 50 AI Act (1-5, nowy) | 5 | 2 | 1 | 2 |
| Średnia | 4,7 | 3,4 | 2,9 | 2,9 |
| Poprzednia średnia (czerwiec) | 4,7 | 3,5 | 3,2 | 3,0 |
Trzy rzeczy, których tabela sama nie powie.
Największy ruch zanotował aisight.pl, minus 0,3 punktu, i to jedyny serwis, który stracił na dwóch parametrach naraz. Nie dlatego, że pisze gorzej niż w czerwcu, bo pisze podobnie. Dlatego, że im dłużej mu się przyglądałem, tym mniej widziałem w nim człowieka.
Trzecie miejsce kończy się remisem i to jest chyba najciekawszy wynik całej aktualizacji. Serwis publikujący newsy w pełni automatycznie i portal rządowy Ministerstwa Cyfryzacji lądują na tej samej średniej, z zupełnie przeciwnych powodów. Jeden nie mówi, kto pisze, bo nikt nie pisze. Drugi nie mówi, kto pisze, bo w administracji nikt o to nie pyta. Efekt dla czytelnika jest identyczny.
AIPORT.pl zostaje na 4,7 i sam sobie stawiam te oceny, więc traktuj liczbę z dystansem. Sprawdzalne jest to, co za nią stoi, i po to podałem konkretne adresy.
Przejrzystość i autorstwo, czyli co dokładnie sprawdzałem
Skoro dodałem parametr, wypada pokazać surowe dane zamiast samych ocen. Poniższą tabelę możesz odtworzyć samodzielnie w kilkanaście minut, otwierając dowolny artykuł z sierpnia i podglądając źródło strony.
| Element | AIPORT.pl | aioai.pl | aisight.pl | ai.gov.pl |
|---|---|---|---|---|
| Publiczna polityka AI | Tak, aiport.pl/jak-uzywamy-ai | Nie, ogólna formuła w stopce | Nie | Nie |
| Informacja przy artykule | Tak, wiersz pod tytułem | Wyjątkowo, opisowo w treści | Nie | Nie |
| Imienna odpowiedzialność | Tak, autor z biogramem | Brak podpisu pod tytułem | Podpis nazwą serwisu | Brak autora w jakiejkolwiek formie |
| Oznaczenie grafik AI | Plakietka w pliku, wersja mobilna, opis alt, IPTC | Nie | Nie, mimo grafik generowanych | Nie dotyczy |
| Pole autora w metadanych | Piotr Wolniewicz | Chat GPT | AI Sight, konto „automation” | Brak metadanych artykułu |
Zanim ktoś odczyta to jako akt oskarżenia, dwa zastrzeżenia. Serwis z odpowiedzialnością redakcyjną, w którym człowiek weryfikuje teksty przed publikacją, korzysta z wyjątku zapisanego wprost w przepisach i nie ma obowiązku oznaczania tekstów. Ilustracja, która nie udaje fotografii istniejącej osoby ani miejsca, nie jest deepfakiem i też nie wymaga etykiety. Duża część tego, co porównuję w tej tabeli, to nadwyżka ponad prawne minimum, także u nas.
Jest jednak różnica między „nie muszę” a „nie robię, choć tłumaczę to innym”. Wszystkie cztery serwisy pisały w ostatnich tygodniach o obowiązku informowania, że po drugiej stronie jest maszyna.
Osobnego wyjaśnienia wymaga wiersz z polem autora, bo to pozornie techniczny drobiazg. Człowiek go nie widzi. Czytają go za to wyszukiwarki, agregatory i modele budujące odpowiedzi na podstawie źródeł internetowych. Wpisując tam nazwę modelu językowego, portal komunikuje maszynom, że autorem publikacji jest maszyna, i robi to niezależnie od tego, co deklaruje na podstronie „O nas”. Samo w sobie nie jest to naruszenie przepisu, bo wyjątek dla treści redakcyjnych opiera się na realnym procesie, a nie na polu w bazie danych. Ale skutecznie unieważnia deklarację o odpowiedzialności człowieka, a przy okazji jest kosztowne wizerunkowo i pozycjonersko, bo sygnały autorstwa mają dziś realne znaczenie w wynikach wyszukiwania.
Portal o sztucznej inteligencji, który tłumaczy przedsiębiorcom obowiązki przejrzystości i sam ich nie stosuje, sprzedaje wiedzę, w którą nie wierzy. To najtańszy możliwy sposób na utratę wiarygodności.
Piotr Wolniewicz, Redakcja AIPORT.pl – AI w Praktyce
Na koniec rzecz, którą warto znać, jeśli sam prowadzisz jakikolwiek serwis. Komisja Europejska udostępniła bezpłatny zestaw ikon do oznaczania treści generowanych przez AI, w formatach SVG i PNG, bez obowiązku podawania źródła. U nas ten zestaw jest podstawą plakietki: dopasowaliśmy go kolorystycznie do serwisu, dołożyliśmy małą ikonę zwiększającą widoczność i przygotowaliśmy osobny wariant na urządzenia mobilne, żeby oznaczenie było spójne niezależnie od tego, jak nagłówek przytnie zdjęcie. Żaden z pozostałych trzech portali nie stosuje ani ikon unijnych, ani własnego odpowiednika.
Portale technologiczne, czyli AI przy okazji
Poza serwisami poświęconymi wyłącznie sztucznej inteligencji istnieje grupa portali technologicznych, które piszą o niej regularnie, ale jako o jednym z wielu tematów. Warto je znać, bo trafiają tam, gdzie serwisy branżowe nie zaglądają.
- Spider’s Web – jeden z najpopularniejszych polskich portali technologicznych. AI pojawia się często, zazwyczaj w kontekście konsumenckim i rynkowym. Dobrze napisane, przystępne, duży zasięg, teksty podpisane imieniem, nazwiskiem i rozbudowanym biogramem.
- IT Wiz – portal dla kadry menedżerskiej i działów IT. Materiały o AI mają charakter biznesowy i strategiczny: transformacja cyfrowa, wdrożenia korporacyjne, regulacje. Mniej o narzędziach dla Kowalskiego, więcej o CIO i CTO.
- Portal Technologiczny – szeroki przekrój tematów technologicznych, AI jako jeden z działów. Dobry do monitorowania polskiego rynku IT w szerszym kontekście.
- IThardware – tradycyjnie mocniejszy w sprzęcie, ale coraz więcej uwagi poświęca AI w kontekście procesorów, kart graficznych i infrastruktury obliczeniowej.
Żaden z nich nie zastąpi dedykowanego źródła o AI, ale każdy uzupełnia obraz, szczególnie jeśli interesuje cię szerszy kontekst technologiczny albo hardware’owa strona całej tej rewolucji.
AI w polskich mediach głównego nurtu
Największe polskie redakcje mają własne działy lub sekcje technologiczne, w których regularnie pojawiają się materiały o sztucznej inteligencji.
- Rzeczpospolita – solidne analizy, głównie pod kątem biznesowym i prawnym. Dostęp częściowo za opłatą, ale jakość jest wysoka.
- Puls Biznesu – podobny profil, z naciskiem na wpływ AI na rynek pracy, finanse i przedsiębiorczość.
- Onet Technologie i Wiadomości – dużo artykułów, często przedrukowywanych lub inspirowanych materiałami zagranicznymi. Bardzo szeroki zasięg, zróżnicowana jakość.
- Interia Technologie – podobny profil co Onet, dobry do monitorowania tematów, które przebiły się do szerokiej świadomości.
- Wyborcza i Gazeta.pl – AI głównie w kontekście społecznym i etycznym: rynek pracy, dezinformacja, regulacje. Ciekawy kąt, ale nieregularnie.
Uczciwa ocena jest taka: w mediach głównego nurtu AI pojawia się przy okazji głośnych wydarzeń. Kiedy OpenAI ogłasza coś dużego, opisują to wszyscy. Ale codzienny monitoring branży, testy narzędzi czy głębsze poradniki zostawia się serwisom wyspecjalizowanym. Autorstwo jest tu za to standardem sprzed jakichkolwiek regulacji, bo dziennikarz podpisujący się nazwiskiem to w redakcji rzecz oczywista.
| Źródło | Typ | Fokus AI | Profil czytelnika | Wartość dla użytkownika AI |
|---|---|---|---|---|
| Spider’s Web | Portal tech | Konsumencki, rynkowy | Każdy | Tematy popularne i szeroki kontekst |
| IT Wiz | Portal B2B | Enterprise, regulacje | Menedżer, IT | Biznes, CIO, zgodność z przepisami |
| IThardware | Portal sprzętowy | Infrastruktura, GPU | Entuzjasta technologii | Sprzętowa strona AI |
| Portal Technologiczny | Portal tech | Szeroki | Każdy | Monitoring rynku IT |
| Rzeczpospolita | Dziennik | Biznes, prawo | Menedżer, prawnik | Analizy i tematy regulacyjne |
| Puls Biznesu | Dziennik biznesowy | Gospodarka, praca | Przedsiębiorca | Wpływ AI na firmy |
| Onet, Interia | Portal informacyjny | Mainstream | Szeroka publiczność | Tematy, które przebiły się dalej |
| Wyborcza | Dziennik opinii | Etyka, społeczeństwo | Czytelnik opiniotwórczy | Skutki społeczne i regulacje |
Blogi producentów, czyli tam leżą pierwotne informacje
Kategoria, o której często się zapomina, a bez której cała reszta jest tylko interpretacją cudzych komunikatów. To tu informacje pojawiają się, zanim ktokolwiek je przepisze: premiery modeli, badania, zmiany zasad korzystania, dokumenty techniczne.
- Anthropic – newsroom z ogłoszeniami produktowymi plus osobny blog badawczy. Ton precyzyjny i przemyślany, dużo o bezpieczeństwie modeli i filozofii rozwoju technologii.
- OpenAI – źródło każdej informacji o ChatGPT i rodzinie modeli GPT, do tego blog badawczy dla schodzących głębiej.
- Google DeepMind – bardzo aktywny, pisze o Gemini, ale też o badaniach z nauki, medycyny i robotyki. Jeden z najbardziej różnorodnych tematycznie blogów w tej grupie.
- NVIDIA – infrastruktura, karty graficzne, centra danych, wdrożenia korporacyjne. Dobre miejsce, jeśli interesuje cię, jak AI działa pod maską.
- Amazon AWS – praktyczne materiały o wdrożeniach w chmurze. Więcej inżynierii, mniej filozofii.
- Meta AI – modele o otwartych wagach, polityka otwartości, badania. Cenne dla śledzących scenę open source.
Blogi producentów mają jedną cechę, o której warto pamiętać: piszą przede wszystkim o sobie. To komunikacja korporacyjna, bardzo wartościowa i pierwotna, ale jednoperspektywiczna. Wchodź tam przy konkretnych okazjach: kiedy ogłaszają model, zmieniają zasady albo publikują wyniki badań. Do codziennego rozumienia kontekstu lepsze są polskie serwisy, bo tam ktoś już przetrawił komunikaty kilkunastu graczy naraz i zestawił je ze sobą.
Jak zbudować własny ekosystem informacyjny o AI
Lista bez recepty to tylko lista. Proponuję układ trzech warstw i ani jednej więcej.
Warstwa pierwsza, codzienny portal po polsku. Wybierz jeden. Jeśli zależy ci na szerokim obrazie, poradnikach i kontekście biznesowym, wiesz, co polecę, więc potraktuj to z przymrużeniem oka. Jeśli zaczynasz i potrzebujesz słownika pojęć oraz rankingów narzędzi, aioai.pl nadal robi to dobrze. Jeśli chcesz wiedzieć, co robi polska administracja, ai.gov.pl nie ma konkurencji.
Warstwa druga, jeden blog producenta dopasowany do tego, czego faktycznie używasz:
- Pracujesz na Claude albo Gemini: Anthropic i Google DeepMind
- Używasz ChatGPT w firmie: newsroom OpenAI
- Interesuje cię infrastruktura, sprzęt albo chmura: NVIDIA lub AWS
- Śledzisz modele o otwartych wagach: Meta AI i blogi laboratoriów publikujących wagi
Warstwa trzecia, jeden newsletter. Opcjonalnie, jeśli nie chcesz codziennie wchodzić na strony. Jeden e-mail tygodniowo z selekcją zamiast dwudziestu otwartych zakładek.
Sezon na śledzenie wszystkiego naraz skończył się mniej więcej w 2023 roku. Dziś mądrzejszy jest świadomy wybór dwóch, trzech źródeł i regularne do nich wracanie niż chaotyczne skakanie po dziesiątkach portali.
Nie musisz czytać wszystkiego o AI. Musisz czytać właściwe rzeczy.
Redakcja AIPORT.pl
FAQ, czyli pytania i odpowiedzi o śledzeniu AI
Czy jest sens czytać blogi Anthropica czy OpenAI, skoro są po angielsku?
Zdecydowanie tak, szczególnie jeśli korzystasz z ich narzędzi zawodowo. To jedyne miejsce z pierwotnymi informacjami o zmianach w modelach, nowych funkcjach i planach produktowych. Polskie portale tłumaczą i interpretują te materiały, ale zawsze z pewnym opóźnieniem i pod własnym kątem. Jeśli angielski nie jest barierą, warto sięgać do źródła przy ważnych ogłoszeniach. Do codziennego monitoringu wystarczą polskie serwisy.
Co dokładnie zmienił AI Act dla portali i blogów od 2 sierpnia 2026?
Artykuł 50 AI Act wprowadził obowiązki przejrzystości, które dotyczą każdego, kto prowadzi stronę z elementem generatywnej sztucznej inteligencji. Dla mediów sytuacja jest jednak łagodniejsza, niż sugerowały nagłówki. Tekst publikowany po weryfikacji przez człowieka, za który ktoś ponosi odpowiedzialność redakcyjną, jest objęty wyjątkiem i nie wymaga oznaczania. Bezwzględny obowiązek dotyczy realistycznych obrazów, nagrań i wideo, które mogą zostać wzięte za autentyczne, oraz informowania, że rozmawia się z systemem AI. Cała reszta to dobra praktyka, a nie przymus.
Czy portal, który nie oznacza treści AI, łamie prawo?
Zwykle nie. Właśnie dlatego nie nazywam tego parametru zgodnością, tylko przejrzystością. Serwis z realnym procesem redakcyjnym i nazwiskiem pod tekstem mieści się w wyjątku dla treści dziennikarskich. Problem zaczyna się wtedy, gdy portal chce z tego wyjątku korzystać, ale nie potrafi wskazać człowieka, który tę odpowiedzialność ponosi. Wtedy podstawa wyjątku znika, a zostaje sam obowiązek. Osobną sprawą są ilustracje: jeśli fotorealistyczna grafika udaje zdjęcie prawdziwego miejsca lub osoby, etykieta jest obowiązkowa niezależnie od tego, kto podpisał tekst.
Dlaczego obniżyłeś ocenę aisight.pl, skoro publikuje sprawne newsy?
Bo ranking nie mierzy wyłącznie jakości pojedynczego tekstu, tylko również to, czy wiesz, komu ufasz. Konto publikujące o nazwie „automation”, brak jakiegokolwiek nazwiska, brak strony redakcji i duplikaty tego samego materiału w tym samym dniu składają się na obraz potoku publikacyjnego bez człowieka na końcu. Teksty bywają poprawne merytorycznie. Ale kiedy trafisz na błąd, nie masz do kogo napisać ani od kogo oczekiwać sprostowania.
Dlaczego portal rządowy wypadł gorzej niż w czerwcu?
Bo dopiero teraz sprawdziłem go pod kątem, który wcześniej nie był w zestawieniu. Materiały w dziale aktualności nie mają autora w żadnej postaci, a podstrony artykułów zwracają metadane strony głównej zamiast własnych. To akurat da się naprawić w jeden dzień pracy i mam nadzieję, że tak się stanie, bo unikalność treści tego serwisu pozostaje bezkonkurencyjna. Warto pamiętać, że ai.gov.pl nie jest redakcją newsową i nie do tego został zbudowany, więc jego niska średnia nie oznacza, że nie warto go czytać.
Jak sam mogę sprawdzić dowolne źródło w pięć minut?
Otwórz dowolny świeży artykuł i przejdź przez cztery kroki. Poszukaj podpisu pod tytułem i sprawdź, czy prowadzi do profilu z biogramem. Przewiń do stopki i zobacz, czy jest odnośnik do informacji o użyciu AI. Kliknij prawym przyciskiem na grafikę nagłówkową i sprawdź opis alternatywny. Na koniec podejrzyj źródło strony i znajdź pole autora w sekcji nagłówkowej. Cztery kroki, żadnych narzędzi, a wynik powie ci o serwisie więcej niż cała strona „O nas”.
Jak często powinienem sprawdzać te źródła?
To zależy od celu. Jeśli chcesz być na bieżąco zawodowo, codzienny rzut okiem na jeden portal i ewentualnie newsletter wystarczą. Jeśli AI to twoje hobby albo obszar badań, możesz sięgać głębiej. Nie ma sensu czytać wszystkiego każdego dnia, bo tempo publikacji w tej branży czyni z tego zajęcie na pełen etat. Lepiej robić to systematycznie niż obsesyjnie.
Czy warto śledzić konta AI w mediach społecznościowych zamiast portali?
Media społecznościowe mają inne tempo i inną głębię. X jest świetnym miejscem do śledzenia tego, co dzieje się w tej chwili, szczególnie konta badaczy i twórców modeli. Ale nie zastąpi artykułu, który tłumaczy kontekst i daje czas na refleksję. LinkedIn jest lepszy do śledzenia wdrożeń i przypadków biznesowych. Dobre połączenie to jeden portal plus jeden kanał społecznościowy dopasowany do profilu zawodowego.
Czy ten ranking nie jest stronniczy, skoro oceniasz też własny portal?
Jest, i nie ma sensu udawać inaczej. Dlatego zrobiłem dwie rzeczy. Opisałem metodologię tak, żebyś mógł powtórzyć całe sprawdzenie samodzielnie i wyjść na inny wynik. I wyliczyłem wprost, czego u siebie nie zrobiłem, łącznie z tym, że oznaczenia na starszych zdjęciach cofnęliśmy tylko o miesiąc. Zestawienie, w którym autor wygrywa i tłumaczy, gdzie kuleje, jest uczciwsze niż takie, w którym autora nie ma wcale.
Podsumowanie, czyli znajdź swoje dwa albo trzy źródła i trzymaj się ich
Jeśli dotarłeś tutaj, masz teraz prawdopodobnie najbardziej szczegółowy przegląd polskich i globalnych źródeł wiedzy o sztucznej inteligencji, jaki znajdziesz w jednym miejscu. I dlatego powiem ci coś, czego rzadko się słyszy w tekstach typu „top X źródeł”: nie musisz śledzić ich wszystkich.
Polska scena portali wyłącznie o AI jest na tyle mała, że cztery serwisy z tego zestawienia pokrywają całość rynku, a każdy robi to inaczej. Serwisy branżowe dają codzienną dawkę kontekstu i praktycznych informacji. Blogi producentów dają dane pierwotne, zanim ktokolwiek zdąży je zinterpretować. Media głównego nurtu pokazują, co z AI przebiło się już do masowej świadomości.
Wybierz jeden portal codzienny po polsku. Dodaj jeden blog producenta pasującego do twojego profilu. Ewentualnie zapisz się na newsletter, żeby raz w tygodniu dostać selekcję zamiast samodzielnie jej szukać. To wszystko. Naprawdę.
Jedna rzecz zmieniła się jednak od czerwca na tyle, że nie umiem jej pominąć. Doszedł nowy sposób odróżniania źródeł od siebie i jest banalnie prosty: sprawdź, kto podpisał tekst. Nie kto go wygenerował, tylko kto bierze za niego odpowiedzialność. Przez lata to pytanie było zarezerwowane dla dziennikarskich sporów o etykę. Dziś odpowiedź na nie zajmuje pięć sekund i mówi o wartości serwisu więcej niż liczba publikowanych newsów.
Dobra wiedza o AI nie pochodzi z czytania wszystkiego, tylko z czytania właściwych rzeczy ze zrozumieniem. Zamiast śledzić każdy wpis o kolejnym modelu, lepiej raz w tygodniu usiąść z jednym dobrym artykułem i naprawdę go przemyśleć. Efekt długoterminowy jest nieporównywalnie lepszy, a nerwy tańsze.
Masz swoje ulubione źródło wiedzy o AI, którego nie ma na tej liście? Napisz w komentarzu, sprawdzę i uzupełnię zestawienie, bo dwa poprzednie uzupełnienia przyszły właśnie stamtąd. A jeśli tekst okazał się przydatny, podeślij go komuś, kto właśnie zaczyna orientować się w tym świecie i nie wie, od czego zacząć. To chyba najbardziej konkretna pomoc, jaką możesz mu teraz dać.
Źródła i metodologia
Artykuł jest aktualizacją zestawienia opublikowanego przez redakcję AIPORT.pl w czerwcu 2026 roku. Oceny w jedenastu parametrach powstały na podstawie bezpośredniej analizy zawartości serwisów aioai.pl, aisight.pl, ai.gov.pl i AIPORT.pl. Nowy parametr sprawdzono 3 sierpnia 2026 roku na materiałach opublikowanych w lipcu i sierpniu 2026 roku, wyłącznie na podstawie elementów widocznych publicznie: obecności strony z polityką AI, informacji przy artykule, podpisów autorskich, opisów alternatywnych grafik oraz pola autora i pozostałych metadanych strony. Kontekst regulacyjny opracowano na podstawie rozporządzenia (UE) 2024/1689, art. 50 oraz wytycznych i Kodeksu Praktyk Komisji Europejskiej, a także analiz kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy, Bird & Bird oraz materiałów Krajowej Izby Radców Prawnych i ITwiz. Opis wdrożenia na AIPORT.pl pochodzi z własnego procesu redakcyjnego. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę zmian na polskim rynku serwisów o sztucznej inteligencji.

2 komentarze
Jest też aifeedpl
oraz aihub24.pl