Na tegorocznej konferencji VivaTech w Paryżu Samsung pokazał coś, co właściciele zwierząt domowych pewnie zapamiętają dłużej niż kolejny odświeżony wygląd Galaxy AI. Koreański gigant ogłosił współpracę ze startupem Lifet i zaprezentował narzędzie, które pozwoli zbadać stan zdrowia psa lub kota jednym zdjęciem.
Kluczowe fakty:
- Samsung zaprezentował na konferencji VivaTech 2025 w Paryżu narzędzie do wstępnej diagnostyki weterynaryjnej, które analizuje zdjęcie psa lub kota wykonane smartfonem Galaxy pod kątem chorób takich jak problemy stomatologiczne, zaćma czy zwichnięcie rzepki.
- Partnerem technologicznym Samsunga jest startup Lifet, specjalizujący się w cyfrowej diagnostyce weterynaryjnej, którego algorytm osiąga deklarowaną skuteczność na poziomie 97% w optymalnych warunkach.
- Lifet funkcjonuje jako samodzielna platforma internetowa dostępna bez urządzeń Samsunga i jest częścią zewnętrznego programu inkubacyjnego koreańskiego giganta, a docelowa integracja z ekosystemem Galaxy ma umożliwić dostęp do usługi przez aplikację SmartThings.
Samsung wchodzi w weterynarię
VivaTech, największa europejska konferencja technologiczna, odbywa się w Paryżu w dniach 17-20 czerwca. Samsung przygotował na tę okazję specjalną strefę Connected Care Ecosystem Zone pod hasłem „Open Invitation to a Healthier Tomorrow”. Poza rozwiązaniami dla ludzi, jak rozszerzone możliwości śledzenia snu, aktywności fizycznej czy odżywiania w Samsung Health, firma zaprezentowała coś nieoczekiwanego: narzędzie do wstępnej diagnostyki weterynaryjnej bezpośrednio z poziomu smartfona Galaxy.
Mechanizm jest prosty. Właściciel robi zdjęcie swojemu pupilowi aparatem w telefonie, a sztuczna inteligencja analizuje fotografię pod kątem widocznych objawów chorób. Na celowniku algorytmów znajdą się:
- problemy stomatologiczne (płytka, kamień, stany zapalne dziąseł),
- zaćma, szczególnie częsta u starszych zwierząt,
- zwichnięcie rzepki, schorzenie dotykające zwłaszcza małe rasy psów.
Lifet, czyli startup z ambicjami
Partnerem technologicznym Samsunga jest Lifet, firma wyspecjalizowana w cyfrowej diagnostyce weterynaryjnej. Co ważne, Lifet działa już jako samodzielna platforma internetowa, z której można korzystać bez żadnego urządzenia Samsunga. Deklarowana skuteczność algorytmu sięga 97%, choć warto tu zachować pewien dystans: wynik ten dotyczy warunków optymalnych, a w praktyce jakość analizy zależy od oświetlenia, ustawienia aparatu i jakości samego zdjęcia. Lifet jest częścią zewnętrznego programu inkubacyjnego Samsunga, więc ta współpraca nie jest przypadkowa ani czysto marketingowa.
Integracja z ekosystemem Galaxy oznacza, że docelowo użytkownicy nie będą musieli szukać zewnętrznych aplikacji. Wystarczy SmartThings i usługa Pet Care zainstalowana na smartfonie.
Rozumiem entuzjazm wokół tej technologii i szczerze mówiąc, cieszę się, że Samsung poszukuje zastosowań AI, które mają realną wartość dla użytkowników, a nie tylko robią wrażenie na prezentacjach. Ale deklarowane 97% skuteczności brzmi imponująco do czasu, kiedy zaczniemy zadawać pytania o metodologię badania. Bo jedno to wyniki laboratoryjne, a drugie to zdjęcie zrobione w słabym świetle przez spanikowanego właściciela, który właśnie zauważył, że pies dziwnie chodzi. Jeśli ta funkcja skłoni ludzi do częstszego przyglądania się zdrowiu zwierząt i szybszego trafiania do weterynarza, to świetnie. Jeśli zacznie zastępować weterynarza u tych, którzy wolą ufać ekranowi telefonu niż specjaliście, to mamy problem.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
To nie zastąpi wizyty u weterynarza
Samsung i Lifet sami przyznają wprost: narzędzie to nie jest zamiennikiem profesjonalnej diagnozy weterynaryjnej. To sygnał ostrzegawczy, znak, że warto umówić się do kliniki. Dostępność funkcji będzie zróżnicowana w zależności od kraju, modelu urządzenia i wersji oprogramowania, a szczegółowa data premiery nie została podana.
Mniej więcej w tym samym czasie Samsung rozszerza platformę Samsung Health o nowe moduły dla ludzi, w tym o śledzenie odżywiania i narzędzia wspierające zdrowie psychiczne. Pet Care wpisuje się więc w szerszą strategię firmy: Samsung chce być centrum zarządzania zdrowiem całego gospodarstwa domowego, nie tylko jego ludzkich mieszkańców.
Rynek technologii dla właścicieli zwierząt rośnie szybko. Globalne wydatki na zwierzęta domowe przekroczyły w 2025 roku 300 miliardów dolarów, a właściciele psów i kotów coraz chętniej sięgają po aplikacje wspierające opiekę nad pupilami. Samsung celuje w ten segment z pozycji, której nikt inny nie ma: miliarda aktywnych urządzeń Galaxy na świecie.
Pytanie, czy zdjęcie wystarczy do diagnozy, pozostaje otwarte. Ale to, że producent smartfonów wchodzi w weterynarię, jest sygnałem, że AI w ochronie zdrowia przestaje dotyczyć wyłącznie ludzi.
