Sztuczna inteligencja po raz pierwszy trafiła na szczyt G7 nie jako temat poboczny, ale jako główny punkt programu. Sam Altman, Dario Amodei i Demis Hassabis usiedli wczoraj przy jednym stole z Donaldem Trumpem i przywódcami najbogatszych państw świata w alpejskim uzdrowisku Évian-les-Bains. To coś, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby absurdalnie.
Kluczowe fakty:
- Po raz pierwszy w historii szczytu G7 sztuczna inteligencja była głównym punktem programu – przy jednym stole z przywódcami G7 zasiedli m.in. Sam Altman (OpenAI), Dario Amodei (Anthropic) i Demis Hassabis (Google DeepMind).
- Amodei i Hassabis wezwali do stworzenia koalicji pod przewodnictwem USA, która ustaliłaby standardy dotyczące AI, z wykluczeniem Chin z handlu chipami i kluczowymi komponentami.
- 12 czerwca administracja Trumpa nałożyła kontrole eksportowe na najnowsze modele Anthropic – Fable 5 i Mythos 5 – nakazując zawieszenie dostępu dla wszystkich zagranicznych obywateli, w tym pracowników firmy posiadających zagraniczne obywatelstwo.
Lunch, który nie był tylko lunchem
Tematem zamkniętego spotkania roboczego było „zapewnienie bezpiecznego, szybkiego i skutecznego rozwoju sztucznej inteligencji.” Przy stole zasiedli prezesi ponad tuzina firm technologicznych. Europę reprezentowali m.in. Arthur Mensch z francuskiego Mistral AI i Robin Rombach z niemieckiego Black Forest Labs. Z ramienia USA w rozmowach uczestniczyli sekretarz skarbu Scott Bessent, sekretarz handlu Howard Lutnik oraz sekretarz stanu Marco Rubio.
Amodei z Anthropic i Hassabis z Google DeepMind wezwali do stworzenia koalicji pod przewodnictwem USA, która ustaliłaby zasady i standardy dotyczące AI. Amodei wskazał, że obszary współpracy międzynarodowej powinny obejmować sformalizowany dostęp do modeli najnowszej generacji oraz handel chipami i kluczowymi komponentami z wyłączeniem Chin.
Altman zaapelował z kolei o „międzynarodowe forum, które ustanowi globalnie akceptowane standardy testowania, zapewni fachową i bezstronną analizę możliwości i zagrożeń, a także będzie miejscem współpracy między krajami.” Szef ds. spraw globalnych OpenAI, Chris Lehane, dodał po spotkaniu, że przywódcy spoza USA sami przyznali, iż Stany Zjednoczone mogłyby odegrać wiodącą rolę w budowaniu tych standardów.
Kontekst: Mythos, embargo i geopolityka
Spotkanie odbywa się w gorącym momencie. 12 czerwca administracja Trumpa nałożyła kontrole eksportowe na najnowsze modele Anthropic, Fable 5 i Mythos 5, nakazując zawieszenie dostępu dla wszystkich zagranicznych obywateli, zarówno poza USA, jak i wewnątrz kraju, w tym dla pracowników samej firmy posiadających zagraniczne obywatelstwo. Anthropic nie było w stanie w czasie rzeczywistym weryfikować narodowości użytkowników i po prostu wyłączyło oba modele dla wszystkich.
Bezpośrednim powodem były doniesienia o podatności Fable 5 na jailbreaking, czyli obchodzenie zabezpieczeń. Anthropic kwestionuje powagę incydentu, twierdząc, że chodziło o wąską, ograniczoną lukę, a podobne możliwości mają też inne modele dostępne na rynku. Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru po doniesieniach Wall Street Journal, że decyzję współkształtował prezes Amazon Andy Jassy, który poinformował sekretarza skarbu Bessenta, iż badacze Amazona przy użyciu Fable 5 uzyskali informacje mogące wspierać cyberataki. Amazon jest jednym z głównych inwestorów Anthropic.
Obserwuję tę sprawę od początku i powiem szczerze: to nie jest zwykły spór techniczny o jedną lukę w modelu. To jest pierwsza poważna próba sił między rządem USA a czołowym laboratoriom AI. Z jednej strony mamy uzasadnione obawy o bezpieczeństwo narodowe, szczególnie w kontekście możliwości cybernetycznych Mythos. Z drugiej, wyłączenie modelu dla setek milionów użytkowników na podstawie jednego nieupublicznionego listu z Departamentu Handlu to precedens, który może zmrozić branżę na lata. Pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi tak: czy chcemy, żeby AI regulowała się przez tajne nakazy, czy przez przejrzyste, techniczne standardy? Bo jedno i drugie to zupełnie inne światy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Koalicja zaufanych partnerów
Kluczowym tematem kuluarowych rozmów w Évian jest propozycja sekretarza Lutnick dotycząca tzw. „trusted partners framework”, czyli mechanizmu, który pozwoliłby bliskim sojusznikom USA na odzyskanie dostępu do kontrolowanych modeli AI przez specjalny, autoryzowany kanał. Szczegółów brak, ale sam fakt, że temat znalazł się w programie G7, mówi sporo.
Kanadyjski premier Mark Carney już wcześniej ocenił, że sytuacja z Mythos i Fable pokazuje zagrożenia wynikające z nadmiernego uzależnienia od ograniczonej grupy dostawców z USA, stawiając to jako lekcję dotyczącą dywersyfikacji. Podobnie brzmiały głosy z Wielkiej Brytanii.
Reakcje z Europy są przewidywalne:
- kilka rządów zadeklarowało przyspieszenie inwestycji w suwerenne modele AI,
- UE ponownie podniosła kwestię niezależności technologicznej w kontekście AI Act,
- Mistral AI i inne europejskie laboratoria mogą skorzystać na nowej narracji o „cyfrowej suwerenności.”
Altman i Amodei w jednej sali
Na marginesie: to jedno z pierwszych wspólnych wystąpień Altmana i Amodeia od czasu szczytu AI w Indiach wcześniej w tym roku, gdzie obaj starali się unikać kontaktu fizycznego podczas wspólnego zdjęcia, co obiegło media społecznościowe. Obaj wywodzą się z tego samego drzewa, Amodei odszedł z OpenAI w 2021 roku zakładając Anthropic, i reprezentują różne podejście do bezpieczeństwa AI. Dziś zasiedli przy stole z przywódcami państw G7. Tego się nie planuje, to się po prostu dzieje, gdy branża staje się zbyt duża, by ją ignorować.
Obecność prezesów firm AI na szczycie G7 to sygnał rosnących wpływów geopolitycznych liderów technologicznych, jak ujęli to komentatorzy CNBC. Mniej więcej dekadę temu nikt nie zapraszał prezesów firm softwarowych na takie spotkania. Teraz siedzą przy stole razem z prezydentami.
