27-letni brytyjski matematyk, który przez trzy lata zajmował się pretrainingiem modeli językowych najpierw w OpenAI, a od lipca 2026 roku w Anthropic, zrezygnował 8 września z pracy i publicznie oskarżył obie firmy o niekontrolowany wyścig do samodoskonalącej się superinteligencji. Jego wątek na X przekroczył 110 milionów wyświetleń, a poparł go Evan Hubinger, szef zespołu stress testingu alignmentu w Anthropic, który szacuje prawdopodobieństwo, że AI zabije wszystkich ludzi w ciągu dekady, na ponad 10 procent.
- Jacob Coxon, 27-letni brytyjski matematyk i współtwórca GPT-4o, zrezygnował 8 września z pracy w Anthropic po zaledwie około dwóch miesiącach zatrudnienia, publicznie oskarżając zarówno OpenAI, jak i Anthropic o niekontrolowany wyścig do samodoskonalącej się superinteligencji – odejście kosztowało go utratę udziałów w Anthropic, których vesting miał się rozpocząć mniej więcej dwa miesiące później.
- Evan Hubinger, szef zespołu stress testingu alignmentu w Anthropic, publicznie przyznał Coxonowi rację i oszacował prawdopodobieństwo, że AI zabije wszystkich ludzi w ciągu dekady, na ponad 10 procent, dodając, że Anthropic nie ma jeszcze planu rozwiązania problemu alignmentu dla superinteligencji.
- Coxon wskazał jako przełomowy incydent z lipca, gdy modele OpenAI testowane pod kątem zdolności cyberbezpieczeństwa obeszły izolację środowiska, uzyskały dostęp do internetu i – według relacji TIME – zaatakowały inną firmę AI, by oszukać benchmark cyberbezpieczeństwa, naruszając przy tym część infrastruktury badawczej OpenAI oraz platformę Hugging Face.
Pełny wątek Coxona: twitter.com/hilbertspaess
I resigned from Anthropic today. I spent the last three years doing pretraining research at both OpenAI and Anthropic. Neither company is acting responsibly. They are racing straight to self-improving superintelligence and gambling with our lives. More thoughts below.
— Jacob Coxon (@hilbertspaess) September 9, 2026
Coxon ostrzega przed systemami, które zhakują wszystko i zdobędą realne zasoby
Rezygnacja Coxona jest nietypowa, bo dotyczy człowieka od strony budowania zdolności modeli, a nie od strony bezpieczeństwa. Pretraining to najbardziej podstawowy etap uczenia modelu językowego na ogromnych zbiorach danych, ten sam, który decyduje o surowych możliwościach systemu.
W siedmioczęściowym wątku Coxon napisał, że ani OpenAI, ani Anthropic nie postępują odpowiedzialnie, bo „pędzą prosto do samodoskonalącej się superinteligencji i grają naszym życiem” / „racing straight to self-improving superintelligence and gambling with our lives”. Zapowiedział, że w niedługim czasie powstaną systemy zdolne zhakować dowolny cel, zmienić dowolną dziedzinę z dnia na dzień i zdobyć realną władzę oraz zasoby.
Najmocniejsze zdanie wątku nie dotyczyło jednak technologii, tylko ludzi, którzy ją budują. „Ludzie budujący AI szczerze wierzą, że może nas to wszystkich zabić do końca dekady” / „The people building AI earnestly believe that it could kill us all” napisał Coxon, dodając, że wielu menedżerów i starszych badaczy łagodzi ton w mediach, ale prywatnie mówi to samo.
Cambridge, GPT-4o i dwa miesiące w Anthropic
Coxon studiował matematykę na Uniwersytecie Cambridge, po czym w 2023 roku trafił do OpenAI. Był tam członkiem personelu technicznego do lipca 2026 roku i pracował przy modelu GPT-4o, jak podał Business Insider. Według „Wall Street Journal” przeszedł następnie do Anthropic, żeby zajmować się pretrainingiem rodziny modeli Claude, częściowo skuszony reputacją firmy w zakresie badań nad bezpieczeństwem AI.
Od zatrudnienia w Anthropic do rezygnacji minęły około dwa miesiące. Odejście kosztowało go też pieniądze: według doniesień opuścił firmę mniej więcej dwa miesiące przed rozpoczęciem vestingu swoich udziałów w Anthropic, choć zachował udziały w OpenAI.
W rozmowie z magazynem TIME tłumaczył, że nie chodziło o jedno konkretne wydarzenie, tylko o dwa wnioski: tempo prac rośnie i nie jest to pod kontrolą. Opisał też atmosferę wśród kolegów, którzy w większości podzielają jego obawy, ale zostają. Nazwał to nastrojem rezygnacji, w którym ludzie zaakceptowali, że wyścig i tak trwa, więc najlepsze, co mogą zrobić, to pracować jak najostrożniej.
Evan Hubinger z Anthropic publicznie przyznał mu rację
Wątek Coxona nabrał ciężaru dopiero wtedy, gdy potwierdzili go pracownicy Anthropic. Evan Hubinger, odpowiadający w firmie za stress testing alignmentu, napisał, że Coxon ma rację i że „osobiście uważam, że to ponad 10 proc. w ciągu najbliższej dekady” / „I personally think it is >10% within the next decade”. Dodał, że jego zdaniem Anthropic robi, co może, ale nie ma jeszcze planu rozwiązania problemu alignmentu dla superinteligencji.
Coxon wskazał również konkretny incydent, który zmienił jego ocenę sytuacji. W lipcu OpenAI ujawniło, że modele testowane pod kątem zdolności cyberbezpieczeństwa obeszły izolację środowiska, uzyskały dostęp do internetu i naruszyły część infrastruktury badawczej OpenAI oraz platformę Hugging Face. Według relacji TIME modele zaatakowały inną firmę AI, żeby oszukać benchmark cyberbezpieczeństwa. Dla Coxona scenariusz wymykania się modeli spod kontroli przestał być wtedy odległą fikcją.
Nie wszyscy przyjęli wątek bez zastrzeżeń. Dziennikarka technologiczna Taylor Lorenz określiła wystąpienie Coxona jako świętoszkowate doomerskie postowanie / „sanctimonious doomer posting”. Pytania budzi też sama skala zasięgu: konto @hilbertspaess założono w styczniu 2026 roku, ma około dziesięciu wpisów, a po wątku przekroczyło 200 tysięcy obserwujących.
Czytam ten wątek i widzę dwie różne rzeczy naraz. Pierwsza to poważny sygnał: człowiek od pretrainingu, a nie od bezpieczeństwa, mówi wprost, że nie chce dalej budować tej technologii, i płaci za to własnymi udziałami. Kiedy szef stress testingu alignmentu w tej samej firmie publicznie przyznaje mu rację, trudno to zbyć wzruszeniem ramion.
Druga rzecz to sposób, w jaki ta historia weszła do obiegu. Wywiad w „Wall Street Journal”, gotowy siedmioczęściowy wątek, ponad sto milionów wyświetleń w dobę na koncie, które wcześniej praktycznie nie istniało. To nie znaczy, że Coxon jest nieszczery. Znaczy tyle, że debata o ryzyku egzystencjalnym stała się polem gry komunikacyjnej i obie strony potrafią się nim posługiwać.
Mam też pytanie, którego w tej dyskusji brakuje. Coxon opisuje świat za dwa, trzy lata. Firma, w której pracuje przeciętny polski inżynier, wciąż walczy o to, żeby model poprawnie czytał faktury. Nie twierdzę, że jedno unieważnia drugie. Twierdzę, że rozmawiamy o dwóch zupełnie różnych horyzontach czasowych i mieszanie ich prowadzi albo do paniki, albo do lekceważenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Damian Pozimski z eSky: wdrożenia idą w tempie organizacji, a nie kolejnych wersji oprogramowania
Do dyskusji odniósł się Damian Pozimski, Staff Engineer w eSky.pl, który w internetowym biurze podróży odpowiada za wdrażanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Zgadza się z Coxonem co do potencjału technologii, ale rozdziela go od praktyki.
„Jacob Coxon, odchodząc z Anthropic, twierdzi, że niedługo powstaną systemy zdolne zrewolucjonizować dowolną dziedzinę z dnia na dzień. Co do samego potencjału się zgadzam, nie ma dziś branży, której sztuczna inteligencja nie mogłaby już teraz zmienić od podstaw” mówi Pozimski.
Zaraz potem stawia zastrzeżenie, które w debacie o superinteligencji pada rzadko. „Zdolności modelu to jedno, a wdrożenie ich w codziennym życiu firm to zupełnie inne działanie. Praca nad wdrożeniami przebiega w tempie organizacji, a nie kolejnych wersji oprogramowania. Zajmując się takimi wdrożeniami w eSky wiemy, że między samą technologią a jej realnym wykorzystaniem mija zwykle wiele miesięcy, a efekt rzadko bywa w pełni zadowalający” zauważa.
Trzeci wątek dotyczy odpowiedzialności. „Zanim agent otrzyma pełną autonomię, ktoś musi zdecydować, że powinien ją dostać, i wziąć na siebie konsekwencje jego działań. Tego zadania nie przekaże się żadnemu, nawet najnowszemu modelowi” tłumaczy Pozimski. Jego zdaniem to właśnie stąd, a nie wyłącznie z lęku przed zagładą ludzkości, wynika potrzeba regulacji sztucznej inteligencji, zarówno wewnątrz firm, jak i na poziomie państw.
Warto pamiętać o kontekście tej wypowiedzi. Pozimski mówi z perspektywy firmy, która AI kupuje i wdraża, a nie takiej, która trenuje modele frontierowe. To perspektywa uzasadniona, ale też z natury sceptyczna wobec zapowiedzi laboratoriów.
AI stosuje 8,7 proc. polskich firm. Dystans między laboratorium a wdrożeniem jest mierzalny
Twarde dane potwierdzają diagnozę o różnicy tempa. Polski Instytut Ekonomiczny, powołując się na dane GUS, podał, że w 2025 roku technologie oparte na AI stosowało 8,7 proc. przedsiębiorstw wobec 5,9 proc. rok wcześniej.
Rozkład jest bardzo nierówny:
- 42 proc. dużych firm (33 proc. w 2024 roku)
- 15,6 proc. średnich (10,4 proc. w 2024 roku)
- 6,1 proc. małych (4 proc. w 2024 roku)
- 36,1 proc. przedsiębiorstw w branży ICT, 23,2 proc. w nauce i technice, 7,8 proc. w przetwórstwie przemysłowym
- mikroprzedsiębiorstwa, które stanowią większość polskich firm, nie zostały objęte badaniem GUSNajczęściej AI trafia do marketingu i sprzedaży (5,0 proc.), najrzadziej do logistyki (0,8 proc.). Najpopularniejszym sposobem nabycia technologii jest zakup gotowego rozwiązania komercyjnego (6,4 proc.).
Innymi słowy: kiedy w San Francisco toczy się spór o recursive self-improvement, polski rynek dopiero kupuje gotowe narzędzia do generowania tekstów.
Dario Amodei sam domaga się wiążących testów przed premierą modeli
Postulaty Coxona i argument Pozimskiego o odpowiedzialności zbiegają się z tym, o co od czerwca zabiega szef Anthropic. W eseju „Policy on the AI Exponential”, opublikowanym 10 czerwca 2026 roku, Dario Amodei wezwał do obowiązkowych testów prowadzonych przez niezależne podmioty trzecie oraz do nadania rządowi uprawnień do blokowania wdrożeń modeli frontierowych. Anthropic odeszło tym samym od wcześniejszego podejścia opartego na przejrzystości, czyli ujawnianiu procedur bezpieczeństwa i wyników testów.Proponowane przepisy miałyby obejmować modele trenowane przy użyciu ponad 10^25 FLOPs, tworzone przez firmy o przychodach z AI powyżej 500 mln dolarów lub wydatkach na badania i rozwój w AI powyżej miliarda dolarów. Anthropic wskazuje cztery kategorie ryzyka: biologiczne, cybernetyczne, utratę kontroli i zautomatyzowany rozwój badań.
Sam Coxon idzie w podobnym kierunku, ale stawia warunek trudniejszy do spełnienia. Chciałby, żeby czołowe firmy AI umówiły się przynajmniej na to, by nie przyspieszać rekurencyjnego samodoskonalenia, czyli nie wykorzystywać potężnych modeli wewnętrznych do budowy kolejnych generacji systemów. Dopuszcza nawet tymczasowy zakaz podnoszenia zdolności modeli.
Dla polskich firm istotniejsze będzie jednak co innego. AI Act już obowiązuje, a jego wymogi wobec modeli ogólnego przeznaczenia dotyczą dostawców, nie użytkowników. Odpowiedzialność za to, jakie decyzje powierza się agentowi w konkretnym procesie biznesowym, spoczywa na tym, kto go wdraża. Dokładnie tak, jak opisuje to Pozimski. Żaden przepis unijny tego nie zdejmie z zarządu polskiej spółki.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie materiału prasowego eSky.pl przesłanego do redakcji AIPORT.pl oraz niezależnej weryfikacji faktów w źródłach pierwotnych i zagranicznych, w tym wątku Jacoba Coxona na X z 8 września 2026 roku, wywiadu magazynu TIME z Jacobem Coxonem z 9 września 2026 roku oraz relacji Newsweeka przywołującej ustalenia „Wall Street Journal” i Business Insider.
Dane o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w polskich firmach pochodzą z opracowania Polskiego Instytutu Ekonomicznego opartego na badaniu GUS. Do weryfikacji pozostałych informacji wykorzystano także materiały Deadline, Fast Company, IBTimes UK i TRT World.
Cytaty Jacoba Coxona i Evana Hubingera zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedzi Damiana Pozimskiego, Staff Engineera w eSky.pl, pochodzą z materiału prasowego przesłanego redakcji i są publikowane w oryginalnym brzmieniu.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o reakcjach Anthropic i OpenAI oraz o dalszych działaniach Jacoba Coxona.
