OpenAI ogłasza we wtorek, że Codex i ChatGPT Work mają razem 10 milionów użytkowników. To niemal dwukrotny wzrost od początku lipca, gdy firma wypuściła swoją odpowiedź na agenta Anthropic.
Kluczowe fakty:
- OpenAI ogłosiło, że Codex i ChatGPT Work łącznie osiągnęły 10 milionów użytkowników, co stanowi niemal dwukrotny wzrost od początku lipca 2025 roku.
- ChatGPT Work zadebiutował 9 lipca jako bezpośrednia odpowiedź na Claude Cowork od Anthropic i działa na modelu GPT-5.6, którego wcześniejsze wydanie zostało opóźnione na prośbę amerykańskiego rządu ze względu na obawy o bezpieczeństwo narodowe.
- W momencie premiery ChatGPT Work przejął już istniejącą bazę ponad 5 milionów cotygodniowych użytkowników Codeksu oraz ponad milion osób korzystających z platformy do zadań spoza branży programistycznej.
Liczbę jako pierwszy podał Bloomberg, który poinformował, że OpenAI ogłasza we wtorek 10 milionów osób korzystających z dwóch produktów agentowych firmy: Codeksu do kodowania i ChatGPT Work do szerszego zakresu zadań, co oznacza niemal podwojenie użycia od początku miesiąca. Ogłoszenie pada dokładnie dwa tygodnie po premierze ChatGPT Work i w momencie, gdy konkurencja między OpenAI a Anthropic o rynek narzędzi dla firm robi się coraz ostrzejsza.
Skąd ten skok
ChatGPT Work zadebiutował 9 lipca jako bezpośrednia odpowiedź na Claude Cowork od Anthropic, agenta zdolnego samodzielnie planować i wykonywać wieloetapowe zadania, który Anthropic wprowadził w styczniu. Nowy produkt OpenAI startował w segmencie użytkowników Pro, Enterprise i Edu, a w kolejnych dniach trafił też do planów Plus i Business.
Sam agent działa na GPT-5.6, najnowszym modelu OpenAI, który zadebiutował tego samego dnia. Jak opisuje Unite.AI, akceleratorem wzrostu był właśnie GPT-5.6, rodzina modeli, którą OpenAI udostępniło publicznie tego samego dnia, w którym wystartował ChatGPT Work. Warto dodać kontekst, który sam Reuters przywołał przy okazji premiery: wcześniejszy start tego modelu został opóźniony miesiąc temu na prośbę amerykańskiego rządu, z uwagi na obawy o bezpieczeństwo narodowe.
Zanim jeszcze ChatGPT Work trafił do użytkowników, Codex miał już swoją bazę. Jak zauważa The Next Web, w momencie premiery ChatGPT Work odziedziczył ponad 5 milionów cotygodniowych użytkowników Codeksu, plus ponad milion osób spoza branży programistycznej, które korzystały z platformy do zadań wykraczających poza pisanie kodu.
Co dokładnie mierzy ta liczba
Tu zaczyna się ciekawsza część historii, bo sama „dziesiątka milionów” jest bardziej marketingową klamrą niż precyzyjnym wskaźnikiem. Unite.AI zwraca uwagę na istotny szczegół: od premiery 9 lipca Codex i ChatGPT Work żyją w jednej przeprojektowanej aplikacji desktopowej ChatGPT i czerpią z jednej wspólnej puli użytkowników, więc granica między „użytkownikiem Codeksu” a „użytkownikiem ChatGPT Work” jest przez sam projekt produktu rozmyta. Ten sam portal przypomina, że wcześniejsze ujawnienie było czystsze: na początku czerwca 2026 firma podała, że sam Codex ma ponad 5 milionów cotygodniowych aktywnych użytkowników, czyli metrykę samodzielną i jasno zdefiniowaną.
The Next Web idzie jeszcze dalej w rozbiórce tej liczby na czynniki pierwsze. Portal pisze wprost, że figura ta odnosi się do cotygodniowych aktywnych użytkowników obu produktów łącznie, a nie do liczby stanowisk enterprise, płacących klientów czy liczby faktycznie uruchomionych agentów, dodając również, że to szacunek samej firmy, a nie audytowana metryka, a wcześniejsze deklaracje OpenAI dotyczące użycia budziły już wątpliwości.
Sprawdziłem, jak wygląda skala w ujęciu historycznym, i tu liczby robią wrażenie niezależnie od metodologii. Do listopada 2025 roku ChatGPT for Work przekroczył już 7 milionów stanowisk, co oznaczało 40-procentowy wzrost w ciągu zaledwie dwóch miesięcy, a liczba stanowisk enterprise urosła rok do roku dziewięciokrotnie, podczas gdy typowe firmy SaaS z sektora enterprise cieszą się rocznym wzrostem rzędu 30-40 procent.
Ta liczba mówi więcej o tempie wyścigu niż o jego wyniku. OpenAI i Anthropic ścigają się teraz o to, kto pierwszy przekona firmy, że agent może naprawdę skończyć projekt, a nie tylko podpowiedzieć, jak go zacząć. Problem w tym, że oba obozy liczą swój sukces po swojemu i żadna z tych liczb nie jest weryfikowana z zewnątrz. Ciekawi mnie nie to, ile osób kliknęło nowy przycisk w pierwszym tygodniu premiery, tylko ile z nich zostanie z narzędziem po trzech miesiącach, gdy skończą się limity promocyjne i nowość przestanie robić robotę za jakość. To pytanie, na które odpowiedź poznamy dopiero jesienią.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Anthropic uderzył pierwszy
Warto przypomnieć, kto tu właściwie kogo goni. Claude Cowork, zdolny do samodzielnego planowania i wykonywania wieloetapowych zadań, Anthropic wprowadził na rynek jeszcze przed premierą ChatGPT Work, a wczesną wiosną tego roku rozszerzył go o wtyczki automatyzujące zadania w obszarach prawnych, sprzedażowych, marketingowych i analitycznych. Ten sam ruch, jak podaje Bloomberg News w relacji cytowanej przez portal bnnbloomberg.ca, wywołał gwałtowną wyprzedaż akcji amerykańskich i europejskich spółek software’owych i doradczych, na obawach o szerokie zaburzenie branży analityki danych przez AI. Niedługo po Anthropic swój odpowiednik, Copilot Cowork, pokazał też Microsoft.
OpenAI, ogłaszając ChatGPT Work, nie krył ambicji cenowej. Reuters cytuje przedstawicieli firmy: nowa oferta OpenAI miała być zarówno tańsza, jak i szerzej dostępna niż produkty konkurencji. Stawka jest wysoka dla obu firm, bo jak zauważa Reuters, Anthropic i OpenAI, które obie szykują się do ewentualnych debiutów giełdowych, walczą o klienta enterprise, znacznie bardziej dochodowego niż sprzedaż produktów konsumenckich.
Co robi ChatGPT Work
The Next Web opisuje mechanikę produktu w sposób, który dobrze tłumaczy skąd entuzjazm części użytkowników:
- Zamiast odpowiadać na polecenie i kończyć pracę, agent dzieli zlecenie na mniejsze kroki i realizuje je po kolei, generując arkusze kalkulacyjne, prezentacje, dokumenty i niewielkie aplikacje webowe, pozostając przy projekcie nawet przez wiele godzin
- Agent łączy się z takimi usługami jak Slack i Google Drive, potrafi planować zadania cykliczne i korzysta z funkcji Computer Use OpenAI, by obsługiwać oprogramowanie desktopowe w imieniu użytkownika
- Ponad milion użytkowników Codeksu stosuje go do pracy poza tworzeniem oprogramowania, a użycie narzędzi agentowych jako całości wzrosło około 2,5-krotnie w tygodniu po premierze GPT-5.6
Nie brakuje też sceptycyzmu co do samej jakości. Axios, cytowany przez LeadWithAI, zwraca uwagę na rozbieżne opinie wśród twórców korzystających z obu narzędzi: część z nich uważa ChatGPT Work za bardziej niezawodne w codziennej pracy agentowej, podczas gdy inni wciąż wolą konkurencyjny model Anthropic ze względu na surową inteligencję.
Co to oznacza dla polskich firm?
Ten wyścig nie jest odległą ciekawostką zza oceanu. Polski rynek pracy już teraz odczuwa presję agentowej automatyzacji mocniej niż mogłoby się wydawać. Z danych przywołanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że trzech na czterech pracowników liniowych na świecie korzysta dziś z pomocy AI codziennie lub kilka razy w tygodniu, co oznacza wzrost o niemal połowę rok do roku, jak wynika z raportu BCG.
Jeszcze bardziej wymowne są dane sektorowe. Z raportu Pracuj.pl wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku popyt na analityków i specjalistów AI/ML wzrósł o 111 procent, a branża IT wróciła na trzecią pozycję w ogólnym rankingu rynku pracy z wynikiem 12 procent udziału w ofertach. Firmy stawiają przy tym na doświadczenie: 48 procent ofert kierowanych jest do specjalistów na poziomie mid, a 34 procent bezpośrednio do seniorów.
Z drugiej strony wciąż widać przepaść między deklaracjami zarządów a realnymi kompetencjami zespołów. Raport przywołany przez cloudforum.pl pokazuje, że choć już 18 procent polskich organizacji znajduje się w fazie pełnego wdrożenia AI wobec zaledwie 5 procent rok wcześniej, to tylko 30 procent zatrudnionych w Polsce potrafi efektywnie wykorzystywać narzędzia AI w codziennej pracy, a jedynie 34 procent pracowników ma w ogóle dostęp do zatwierdzonych w firmie narzędzi. To dokładnie ten sam problem, o którym mówi cała branża agentowa na świecie: liczba użytkowników rośnie szybciej niż realna gotowość organizacji, by tę pracę im powierzyć.
Dla polskich firm rozważających wybór między amerykańskimi gigantami a lokalnym wdrożeniem liczy się jeszcze jedno. Rynek krajowych integratorów rośnie równolegle, a ceny pokazują, że próg wejścia wcale nie jest zaporowy. Jak podaje Syntalith, wdrożenia dedykowanych agentów AI w Polsce zaczynają się od około 15 do 40 tysięcy złotych, a rynek dzieli się na cztery segmenty, od agencji no-code po konsulting enterprise.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału Bloomberg News z 21.07.2026, a także dodatkowych źródeł, w tym relacji Reuters, The Next Web, Unite.AI oraz danych rynkowych Pracuj.pl i cloudforum.pl. Wykorzystano również doniesienia agencyjne przedrukowane przez lokalne stacje amerykańskie oraz portale branżowe (citybiz, techbooky, gurufocus). Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o adopcji agentów AI przez OpenAI i Anthropic.
