Nvidia i Toyota rozszerzają swoją dekadę współpracy daleko poza autonomiczną jazdę. Amerykański producent chipów wchodzi teraz do fabryk, kodu źródłowego i eksperymentalnego miasta Woven City u podnóża Fudżi, a same samochody stają się w tej umowie tylko jednym z czterech tematów.
Kluczowe fakty:
- Toyota i Nvidia rozszerzają współpracę trwającą od 2017 roku – nowa umowa obejmuje cztery obszary: rozwój pojazdów, inżynierię oprogramowania, pracę fabryk oraz zarządzanie ruchem w mieście.
- Toyota planuje wykorzystać infrastrukturę obliczeniową, oprogramowanie AI i technologie symulacyjne Nvidii, a nowa generacja samochodów koncernu ma być oparta na platformie Nvidia DRIVE AGX z systemem DriveOS certyfikowanym pod kątem bezpieczeństwa.
- Rozszerzona współpraca obejmuje również eksperymentalne miasto Woven City budowane u podnóża góry Fudżi, w którym technologie Nvidii mają być wykorzystane do zarządzania ruchem.
Firmy poinformowały o rozszerzeniu współpracy w połowie lipca, gdy szef Nvidii Jensen Huang spędził dwa dni w Tokio, spotykając się z szefami japońskiego przemysłu i administracji rządowej. Nie jest to pierwszy rozdział tej historii. Toyota i Nvidia współpracują od 2017 roku, a rok temu, na CES w Las Vegas, koncern zapowiedział budowę nowej generacji samochodów z systemami wspomagania kierowcy klasy L2++, oparty na platformie Nvidia DRIVE AGX i certyfikowanym pod kątem bezpieczeństwa systemie DriveOS. Czytałem tamto ogłoszenie i wtedy wydawało się, że to kolejna, dość standardowa umowa chipowa z motoryzacją. Tegoroczna aktualizacja wygląda inaczej.
Auta były tylko rozgrzewką
Sprawdziłem, co konkretnie zmienia się w nowej umowie i okazuje się, że komputer w samochodzie to najmniej ciekawy jej element. Toyota ma teraz sięgać po infrastrukturę obliczeniową, oprogramowanie AI i technologie symulacyjne Nvidii w czterech różnych obszarach: rozwoju pojazdów, inżynierii oprogramowania, pracy fabryk i zarządzania ruchem w mieście. Wiceprezes Nvidii do spraw motoryzacji ujął to tak:
„Fizyczna sztuczna inteligencja zapewni inteligencję każdej poruszającej się maszynie: od samochodów, robotów i ciężarówek po miasta i fabryki, w których działają” / „Physical AI will bring intelligence to every moving machine from cars, robots and trucks to the cities and factories they operate in.” — powiedział Rishi Dhall, wiceprezes Nvidii ds. motoryzacji.
Fizyczna sztuczna inteligencja to termin, którego Nvidia używa od dobrych dwóch lat na określenie modeli AI wbudowanych w urządzenia działające w realnym świecie, a nie tylko w chatboty czy generatory tekstu. W praktyce oznacza to systemy, które widzą, rozumują i reagują na to, co dzieje się fizycznie wokół nich.
Fabryka najpierw powstaje w komputerze
Jeden z nowych elementów umowy dotyczy produkcji. Toyota ma budować cyfrowe bliźniaki swoich zakładów przy użyciu bibliotek Nvidia Omniverse i frameworku symulacyjnego Isaac Sim. Zanim robot na hali produkcyjnej zmieni pozycję, a linia montażowa zostanie przestawiona, cały proces można przetestować wirtualnie. Podobne podejście rozwijają już BMW i Mercedes-Benz, więc Toyota w tym akurat punkcie dogania konkurencję, a nie wyprzedza ją.
Symulacja ma ograniczać przestoje i pozwalać na bieżące poprawki bez zatrzymywania rzeczywistej linii. To podejście, które w fabrykach samochodowych sprawdza się od lat, teraz dostaje mocniejsze wsparcie obliczeniowe.
Kod samochodu pod nadzorem AI
Drugi nowy element jest moim zdaniem ciekawszy, bo dotyka czegoś, o czym rzadko się pisze w kontekście motoryzacji. Toyota rozwija asystenta programistycznego zgodnego ze standardem MISRA, opartego na modelach Nvidia Megatron-LM i Nemotron. MISRA to międzynarodowy standard bezpieczeństwa kodu dla oprogramowania samochodowego, więc mówimy tu o AI, która ma generować i sprawdzać kod odpowiadający za bezpieczeństwo pojazdu, a nie o zwykłym uzupełnianiu składni w edytorze.
Nie ma tu żadnej rewolucji jeśli chodzi o pomysł. Asystenci kodu istnieją od lat. Nowość leży w tym, że Toyota wpuszcza taki system do procesu tworzenia oprogramowania klasy safety-critical, gdzie błąd nie kończy się awarią aplikacji, ale realnym zagrożeniem na drodze.
Ta umowa pokazuje, dokąd idzie cały przemysł motoryzacyjny. Fizyczna sztuczna inteligencja przestaje być sloganem z konferencji i wchodzi do konkretnych procesów: kodu, fabryk, ruchu miejskiego. To dobra wiadomość dla tempa rozwoju, ale rodzi też pytanie, kto odpowiada za błąd, gdy kod napisany z pomocą AI trafia do systemu bezpieczeństwa samochodu. Toyota od lat stawia bezpieczeństwo nad szybkością, więc będę uważnie patrzył, czy ta filozofia przetrwa w zderzeniu z presją konkurencji. Podobnie z Woven City: eksperymentalne miasto to dobry poligon, ale prawdziwym testem będzie moment, gdy podobne systemy trzeba wdrożyć w gęstej, istniejącej aglomeracji, a nie w mieście zbudowanym od zera pod ten właśnie cel.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Miasto, które ma przewidzieć wypadek
Trzeci obszar współpracy dotyczy Woven City, eksperymentalnego miasta Toyoty budowanego od 2021 roku na terenie starej fabryki Higashi-Fuji w Susono, w prefekturze Shizuoka, u podnóża góry Fudżi. Projekt zapowiedziano jeszcze na CES 2020, a formalnie ruszył we wrześniu 2025 roku, gdy do miasta zaczęli wprowadzać się pierwsi mieszkańcy.
Spółka Woven by Toyota, odpowiedzialna za rozwój miasta, opracowała multimodalny model wizyjno-językowy o nazwie Woven City AI Vision Engine, wytrenowany przy użyciu kart Nvidia H100 i biblioteki Megatron-Core. System ma analizować dane z kamer, czujników środowiskowych i systemów mobilności, rozpoznawać wzorce zachowań i przewidywać rozwój sytuacji na drogach, zanim człowiek zdąży zareagować. Drugi z cytowanych przez media przedstawicieli Nvidii podsumował cel współpracy w Japonii tak:
„Rozszerzamy naszą współpracę, aby rozwijać fizyczną sztuczną inteligencję nie tylko w motoryzacji, ale też w robotyce i inteligentnych miastach” / „We are expanding our partnership to advance physical AI across not only automotive but also robotics and smart cities.” — powiedział Deepu Talla, wiceprezes Nvidii ds. robotyki i AI klasy edge.
Toyota nie jest jedyna, ale gra inaczej niż reszta
Zestawiłem tę umowę z innymi partnerstwami motoryzacyjnymi Nvidii i widać jasno, że Toyota gra inną taktykę niż większość rywali. Mercedes-Benz razem z Uberem, Stellantis i Lucid Motors szykuje flotę stu tysięcy pojazdów w pełnej autonomii poziomu L4, która ma ruszyć od 2027 roku. Hyundai i Kia rozwijają własne programy autonomicznej jazdy w podobnym kierunku. Toyota tymczasem zostaje przy L2++, czyli wspomaganiu kierowcy, a swój wysiłek kieruje w stronę tego, jak buduje i obsługuje samochody, a nie w stronę robotaksówek.
Warto przy tym spojrzeć na skalę rynku, na który wchodzi ta współpraca:
- rynek fizycznej sztucznej inteligencji ma wartość około 7,1 miliarda dolarów w 2026 roku i według prognoz Mordor Intelligence ma urosnąć do niemal 35 miliardów dolarów do 2031 roku, przy średniorocznym tempie wzrostu przekraczającym 37 procent;
- segment automotive w wynikach finansowych Nvidii rósł w trzecim kwartale roku fiskalnego 2026 o 32 procent rok do roku, do poziomu 592 milionów dolarów przychodu;
- cała działalność Nvidii związana z fizyczną AI (robotyka, motoryzacja, przemysł) przekroczyła w roku fiskalnym 2026 poziom 6 miliardów dolarów przychodu.
To wciąż niewielki fragment biznesu Nvidii w porównaniu z centrami danych, ale rośnie szybciej niż większość innych segmentów firmy.
Co to oznacza dla polskich firm?
Ten wątek ma bezpośrednie przełożenie na Polskę i akurat w tym miejscu żaden zagraniczny portal go nie znajdzie, bo dotyczy naszego rynku. Toyota działa w Polsce od 1991 roku i ma tu dwie fabryki, w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach. W czerwcu tego roku koncern otworzył we Wrocławiu Toyota Digital Hub, centrum badawczo-rozwojowe, które ma docelowo zatrudniać około 200 specjalistów IT. Zespół zajmuje się rozwojem aplikacji MyToyota i Lexus Link+, z których korzysta blisko dwa miliony użytkowników w Europie, a także infrastrukturą chmurową i cyberbezpieczeństwem usług connected.
Nie wiem, czy nowy asystent kodu MISRA trafi bezpośrednio do zespołu we Wrocławiu. Żadne z ogłoszeń, jakie sprawdzałem, nie precyzuje tego wprost. Kierunek prac hubu jednak dobrze się układa z tym, co Toyota zapowiada globalnie: oprogramowanie samochodowe, cyberbezpieczeństwo, usługi połączone z chmurą. Jeśli globalna umowa z Nvidią ma realnie przyspieszyć rozwój takiego oprogramowania, wrocławski zespół jest jednym z naturalnych miejsc, gdzie ten efekt może być widoczny najszybciej w Europie.
Dla polskiego sektora IT to kolejny sygnał, że kraj przestaje być tylko miejscem montażu samochodów i staje się częścią globalnego łańcucha tworzenia ich cyfrowej warstwy. Trend jest wyraźny od kilku lat, a nowa umowa Toyoty z Nvidią raczej go wzmacnia niż zmienia.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym relacji agencji Bloomberg z 15 lipca 2026 roku, szczegółowego opisu umowy opublikowanego przez Robotics & Automation News oraz relacji TechCrunch z wizyty Jensena Huanga w Tokio. Kontekst polski oparto na materiale opublikowanym przez moto.rp.pl dotyczącym otwarcia Toyota Digital Hub we Wrocławiu, a także na komunikatach Toyota Motor Corporation i Woven by Toyota dotyczących historii budowy Woven City. Cytaty Rishiego Dhalla i Deepu Talli zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach fizycznej AI w fabrykach i miastach Toyoty.
