Izraelska spółka monday.com ogłosiła w środę 22 lipca redukcję około 20 procent globalnego zatrudnienia, czyli mniej więcej 620 do 630 osób. Założyciele nazwali to najbardziej bolesną decyzją w czternastoletniej historii firmy i jednocześnie zapewnili, że nie chodziło ani o cięcie kosztów, ani o zastąpienie ludzi sztuczną inteligencją.
Kluczowe fakty:
- Izraelska spółka monday.com ogłosiła redukcję około 20 procent globalnego zatrudnienia, co oznacza zwolnienie od 620 do 630 pracowników na całym świecie.
- Spółka złożyła formularz 6-K na giełdzie Nasdaq, w którym oszacowała koszty restrukturyzacji netto na 45–55 milionów dolarów, z czego 30–35 milionów przeznaczono na odprawy i świadczenia dla zwalnianych pracowników.
- Współzałożyciele Roy Mann i Eran Zinman poinformowali, że restrukturyzacja ma na celu dostosowanie struktury organizacyjnej do strategii opartej na platformie AI Work Platform, a nie redukcję kosztów ani zastępowanie pracowników sztuczną inteligencją.
Co dokładnie znalazło się w komunikacie dla inwestorów
Spółka notowana na Nasdaq pod tickerem MNDY złożyła formularz 6-K, w którym opisała plan restrukturyzacji mający dopasować strukturę organizacyjną do strategii skupionej wokół AI Work Platform. Dokument mówi wprost o „szczuplejszym, bardziej skoncentrowanym modelu operacyjnym”. Liczby z komunikatu wyglądają tak:
- redukcja około 20 procent obecnego zatrudnienia, przy zapowiedzi dalszych rekrutacji w wybranych obszarach do końca 2026 roku
- 45 do 55 milionów dolarów kosztów restrukturyzacji netto
- z tego 30 do 35 milionów na odprawy, świadczenia i koszty pokrewne
- kolejne 30 do 35 milionów na odpisy związane z powierzchnią biurową
- około 15 milionów dolarów kredytu bezgotówkowego z tytułu wynagrodzeń w akcjach, który częściowo te koszty zrównoważy
Większość obciążeń ma trafić do wyników drugiego półrocza. Wtedy też plan ma zostać w zasadzie zakończony.
Ciekawszy od samych zwolnień jest inny fragment. TechCrunch podaje liczbę około 630 zwolnionych, izraelski Calcalist mówi o mniej więcej 620 osobach na świecie. Rozbieżność jest niewielka i wynika z tego, że firma w liście do pracowników operowała przybliżeniem, a komunikat giełdowy procentem.
„Zbudowaliśmy organizację do poprzedniego rozdziału”
List do pracowników podpisali współzałożyciele i współprezesi Roy Mann oraz Eran Zinman. Jego ton jest znacznie bardziej ideologiczny niż typowe pismo o zwolnieniach grupowych.
„Weszliśmy w nową erę, w której AI zmienia rolę oprogramowania i tworzy największą szansę, jaką nasza branża kiedykolwiek widziała” / „We entered a new era where AI is transforming the role of software, creating the greatest opportunity our industry has ever seen” napisali założyciele. I dalej: „Mamy do zdobycia nowy rynek. Bez fundamentalnej zmiany sposobu, w jaki działamy, nie będziemy w stanie konkurować i wygrać tego rynku” / „We have a new market to capture. Without a fundamental change in how we operate, we will not be able to compete and win that market.”
Sedno tej argumentacji brzmi tak: „Stało się jasne, że zmiana strategii i produktu nie wystarczy” / „It became clear that changing our strategy and product is not enough”, a organizacja zbudowana pod poprzedni rozdział nie pasuje do nowej ery AI.
Przez ostatnie dziewięć miesięcy firma przesuwała swoją wizję z zarządzania pracą na wykonywanie pracy za klienta, z ludźmi i agentami AI działającymi w jednej przestrzeni. Zmiana ma oznaczać mniej warstw zarządczych, mniejsze i bardziej samodzielne zespoły oraz inne podejście do sprzedaży i obsługi klienta, z głębszym wsparciem wdrożeniowym i większą obecnością u klienta.
Zarząd wyprzedził też pytanie, które musiało paść. Czy to AI wykonuje teraz pracę zwolnionych? „Nie. Choć widzimy wewnętrznie znaczącą wartość z AI, ta decyzja nie została podjęta po to, żeby obniżyć koszty albo zastąpić ludzi sztuczną inteligencją” / „No. While we are seeing significant value from AI internally, this decision was not made to reduce costs or replace people with AI.”
Zamiast tego pojawia się wątek tarcia organizacyjnego. „Mieliśmy wiele sytuacji, w których praca możliwa do wykonania w kilka dni zajmowała wiele miesięcy, z licznymi spotkaniami i niekończącym się tarciem” / „We had many situations where work that could have been done in a few days took many months with multiple meetings and endless friction.” Firma dodała, że nie była to wina pracowników i że wszystkich to frustrowało.
Marże w górę, choć podobno nie o marże chodziło
Razem z zapowiedzią zwolnień monday.com podniósł prognozę marży operacyjnej non-GAAP na cały 2026 rok do około 15 procent z wcześniejszych 13 procent. Prognoza wzrostu przychodów pozostała bez zmian, na poziomie 19 do 20 procent, co przy pełnym roku daje mniej więcej 1,46 miliarda dolarów. W pierwszym kwartale 2026 spółka pokazała 351,3 miliona dolarów przychodu, o 24 procent więcej rok do roku, i 20 milionów dolarów zysku operacyjnego, dwa razy tyle co rok wcześniej.
Zarząd zapewnia, że poprawa marż nie była celem tej operacji i że większość oszczędności wróci do ludzi, produktu i AI. Rynek zareagował spokojnie. Akcje w środę utrzymywały się w okolicach 73 dolarów, przerywając sześciodniową serię spadków.
W tle jest jeszcze jeden sygnał, który przeszedł niemal bez echa. Tydzień wcześniej rada dyrektorów anulowała 10,875 miliona niewyemitowanych akcji zarezerwowanych wcześniej na programy motywacyjne dla pracowników. Spółka tłumaczyła to ograniczaniem rozwodnienia dla akcjonariuszy i zapewniała, że istniejące opcje i RSU pozostają nienaruszone. Firma zrezygnowała też na tym etapie z planowanego powiększenia biura o tysiąc metrów kwadratowych w kompleksie EcoTower, wynajmując zamiast tego tymczasowo trzy piętra w sąsiedniej Sonol Tower.
Czytam ten list założycieli i widzę dwie rzeczy naraz. Pierwsza jest szczera: firma zbudowana na modelu per-seat rzeczywiście stoi przed pytaniem egzystencjalnym, bo jeśli klient płaci za liczbę użytkowników, a użytkowników zastępują agenty, to fundament przychodu zaczyna się osypywać. Przebudowa organizacji pod ten scenariusz ma sens i lepiej robić ją teraz niż za dwa lata. Druga rzecz jest trudniejsza do przełknięcia. Zarząd mówi, że nie chodziło o marże, i tego samego dnia podnosi prognozę marży o dwa punkty procentowe. Mówi, że nie chodziło o zastępowanie ludzi przez AI, i tego samego dnia tłumaczy, że wewnętrzne wykorzystanie AI pozwoliło rosnąć bez zwiększania zatrudnienia w dotychczasowym tempie. Obie te wypowiedzi mogą być formalnie prawdziwe i jednocześnie razem układać się w obraz, którego 620 osób nie odbierze jako subtelnej różnicy. Pytanie, które zostawiam otwarte: czy branża oprogramowania rzeczywiście przechodzi transformację modelu, czy po prostu znalazła najbardziej akceptowalną narrację dla cyklicznego cięcia kosztów? Odpowiedź poznamy dopiero wtedy, gdy zobaczymy, ile z obiecanych oszczędności faktycznie wróci do produktu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
SaaSpocalypse jako tło całej sprawy
Bez kontekstu ostatnich miesięcy ta decyzja wygląda na kaprys. Z kontekstem wygląda na desperację przebraną za wizję.
Luty 2026 przyniósł na Wall Street przecenę, którą trader Jefferies Jeffrey Favuzza ochrzcił mianem SaaSpocalypse. Indeks iShares Expanded Tech-Software stracił od początku roku ponad 21 procent, a z całego sektora oprogramowania wyparowało według różnych szacunków od jednego do dwóch bilionów dolarów kapitalizacji. Powód nie miał wiele wspólnego ze stopami procentowymi. Inwestorzy zaczęli po prostu zadawać pytanie, po co firma ma płacić za pięćset licencji, skoro agenty AI wykonają tę samą pracę przy stu.
monday.com dostał w tej fali osobno. 9 lutego 2026 akcje spadły o 17 procent, mimo że raport za czwarty kwartał 2025 pobił oczekiwania. Rynek nie patrzył na przeszłość, tylko na ostrożną prognozę na 2026 rok. Podobnie oberwały Atlassian, Asana czy Workday, a niektóre spółki z tej grupy straciły od szczytów z 2025 roku po 40 czy 50 procent.
Firma odpowiedziała na to modelem mieszanym. Do klasycznych stanowisk dołożyła rozliczenie kredytowe za działania agentów i automatyzacje. To rozsądny kierunek, ale trzeba mieć świadomość, jak głęboka jest przebudowa. Zmienia się nie tylko produkt, tylko sposób, w jaki firma w ogóle zarabia.
AI jako oficjalny powód zwolnień
Statystyka za tym stoi niepokojąco jednoznaczna. Według Layoffs.fyi od początku 2026 roku w branży technologicznej zniknęło ponad 122 tysiące stanowisk, a rekordowe 78 procent firm podało jako przyczynę potrzebę przeorientowania się wokół AI. Dane Challenger, Gray & Christmas pokazały w maju najwyższy miesięczny poziom zwolnień technologicznych od lat.
Warto zestawić to z rokiem poprzednim. Jak podawał CRN, w 2025 roku z około 245 tysięcy zwolnień w globalnym IT mniej więcej 70 tysięcy, czyli około 28,5 procent, wiązało się z wdrażaniem sztucznej inteligencji i automatyzacją. W 2026 ten odsetek eksplodował. Można to czytać jako dowód realnej zmiany technologicznej albo jako dowód na to, że AI stało się najwygodniejszym uzasadnieniem dla decyzji, które i tak by zapadły.
Prawda leży pewnie gdzieś pomiędzy. Ale sam fakt, że firma z 24-procentowym wzrostem przychodów i podwojonym zyskiem operacyjnym zwalnia co piątego pracownika, mówi o kondycji rynku więcej niż niejeden raport.
Co to oznacza dla polskich firm?
monday.com jest w Polsce obecny mocniej, niż mogłoby się wydawać. Platforma ma tu kilku certyfikowanych partnerów wdrożeniowych, między innymi wrocławskie Deviniti, CXLABS czy Revomind, a wśród klientów są zespoły marketingowe, agencje, firmy produkcyjne i działy sprzedaży, które używają jej jako CRM-u albo systemu do zarządzania projektami. Restrukturyzacja obejmuje właśnie sprzedaż i obsługę klienta, więc polscy użytkownicy mogą odczuć zmianę modelu wsparcia. Firma zapowiada wprawdzie głębsze wsparcie wdrożeniowe i większą obecność u klienta, ale przy rynkach mniejszych niż amerykański takie deklaracje zwykle oznaczają przesunięcie obsługi do partnerów lokalnych.
Druga sprawa dotyczy kosztów. Przejście z modelu per-seat na model mieszany z kredytami za działania agentów zmienia przewidywalność wydatku. Dotychczas dyrektor finansowy wiedział, ile zapłaci, bo liczył głowy. W modelu kredytowym płaci za zużycie, a zużycie potrafi rosnąć szybciej niż zatrudnienie. Każda polska firma, która planuje budżet IT na 2027, powinna to sprawdzić w swojej umowie już teraz.
Trzecia rzecz to rynek pracy. Polski sektor IT nie przechodzi załamania, przechodzi przesunięcie. Konrad Weiske, prezes Spyrosoft, ujął to prosto: „AI nie zabiera pracy natychmiast, ale stopniowo ogranicza potrzebę zatrudniania ludzi w określonych rolach. Zamiast pięciu analityków wystarczy jeden, wspierany przez narzędzia oparte na uczeniu maszynowym”. Dane z rodzimego rynku to potwierdzają. Liczba ogłoszeń rośnie, ale rozkłada się nierówno, a osoby bez doświadczenia konkurują o pojedyncze oferty w liczbach, które jeszcze trzy lata temu byłyby nie do pomyślenia. Badanie Harvey Nash, w którym wzięło udział ponad 3,6 tysiąca specjalistów ICT z 53 krajów, w tym z Polski, pokazało, że najczęściej poważne zagrożenie ze strony AI odczuwają testerzy i specjaliści QA.
Wniosek dla polskich zespołów jest niewygodny, ale prosty. Jeśli największy izraelski producent oprogramowania do zarządzania pracą uznał, że jego własna struktura organizacyjna nie pasuje do świata z agentami, to każda firma, która sprzedaje czas ludzi za pieniądze klientów, powinna przynajmniej zadać sobie to samo pytanie. Niekoniecznie z takim samym wynikiem.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym komunikatu monday.com Ltd. złożonego w formularzu 6-K do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd z dnia 22.07.2026, relacji izraelskiego serwisu CTech by Calcalist zawierającej treść listu do pracowników oraz doniesień TechCrunch. Dane rynkowe pochodzą z Layoffs.fyi, raportów Challenger, Gray & Christmas, Jerusalem Post, Stocktwits, Yahoo Finance oraz analiz Forbes i Bloomberg dotyczących zjawiska SaaSpocalypse. Kontekst polskiego rynku pracy oparto na danych CRN Polska, a także materiałach Rzeczpospolitej, No Fluff Jobs, justjoin.it i theprotocol.it. Cytaty Roya Manna i Erana Zinmana, współzałożycieli i współprezesów monday.com, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedź Konrada Weiske, prezesa Spyrosoft, przytoczono w oryginalnym polskim brzmieniu. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o restrukturyzacji monday.com i przechodzeniu branży SaaS na modele rozliczeń oparte na agentach AI.
