McClatchy Media, wydawca 29 dzienników w 14 stanach USA, zwolnił 10 września ponad 90 dziennikarzy i pracowników mediów w 17 tytułach, a niecały tydzień później rozesłał pracownikom e-mail przedstawiający „nowe talenty”, w tym trzech redaktorów nowego działu Content Innovation Lab, który ma produkować treści z użyciem sztucznej inteligencji. Z danych firmy Originality.ai, przekazanych serwisowi Straight Arrow News, wynika, że nawet 12 proc. tekstów opublikowanych przez „The Kansas City Star” między czerwcem a sierpniem powstało z udziałem AI, a w niektórych miesiącach udział ten sięgał 20 proc.
- McClatchy Media zwolnił 10 września ponad 90 dziennikarzy w 17 redakcjach – co stanowi około 30 proc. wszystkich uzwiązkowionych pracowników firmy – a niecały tydzień później rozesłał pracownikom e-mail przedstawiający troje redaktorów nowego działu Content Innovation Lab, mającego produkować treści z użyciem AI.
- Analiza firmy Originality.ai wykazała, że nawet 12 proc. artykułów „The Kansas City Star" opublikowanych między czerwcem a sierpniem powstało z udziałem AI, a w niektórych miesiącach udział ten sięgał 20 proc.
- Prezes McClatchy Tony Hunter podczas wirtualnego spotkania z załogą w maju zapowiedział plan „zagentyfikowania całego przedsiębiorstwa", a korzystanie ze sztucznej inteligencji zostało włączone do systemu oceny okresowej dziennikarzy firmy.
Zwolnienia objęły 17 tytułów, od „Miami Herald” po „The Fresno Bee”
Związek zawodowy NewsGuild-CWA podał, że zwolnienia z 10 września dotknęły ponad 90 osób w 17 redakcjach należących do McClatchy (wpis związku na X). Agencja Associated Press, powołując się na NewsGuild, dodała, że to około 30 proc. wszystkich uzwiązkowionych pracowników firmy.
Yesterday, McClatchy laid off more than 90 unionized media workers across 17 publications.
The departure of these talented reporters, visual journalists & writers will immediately leave gaping holes in local coverage for dozens of communities across the US. pic.twitter.com/JngPQlG3vg
— The NewsGuild-CWA (@newsguild) September 11, 2026
Skala cięć w poszczególnych tytułach:
- „Miami Herald”, zdobywca 24 nagród Pulitzera, stracił ponad jedną trzecią zespołu redakcyjnego, w tym reportera zajmującego się ratuszem w Miami i całą obsadę hiszpańskojęzycznego „El Nuevo Herald”.
- „Lexington Herald-Leader” w Kentucky, trzykrotnie nagrodzony Pulitzerem, zmniejszył redakcję o ponad połowę.
- „The Fresno Bee” zwolnił siedmiu reporterów i jednego redaktora. Josh Tehee, reporter i współprzewodniczący Bee News Guild, powiedział serwisowi The Business Journal, że to około 30-40 proc. zespołu i że w redakcji zostało mniej więcej kilkanaście osób do obsługi piątego co do wielkości miasta w Kalifornii.
- „The Modesto Bee” stracił 25 proc. redakcji, według NewsGuild.
- „The Sacramento Bee”, gazeta wydawana w mieście, w którym mieści się centrala McClatchy, straciła reporterów z wieloletnim stażem.
Greg Farmer, wiceprezes McClatchy odpowiedzialny za lokalne wiadomości, w liście do pracowników oznaczonym jako poufny tłumaczył, że przychody od prenumeratorów spadły o 41 proc., a firma musi przestać inwestować tam, gdzie nie idzie za tym zainteresowanie subskrybentów. List trafił do Straight Arrow News.
Kontekst jest szerszy niż jedna spółka. Według raportu Local News Initiative z Northwestern University w ciągu dekady zniknęło około 40 proc. amerykańskich gazet lokalnych, w tym ponad 130 tytułów w ostatnim roku.
Tony Hunter zapowiedział „zagentyfikowanie” całej firmy jeszcze w maju
Strategia AI w McClatchy była przedstawiana pracownikom kilka miesięcy przed wrześniowymi zwolnieniami. Podczas wirtualnego spotkania z załogą w maju prezes firmy Tony Hunter mówił o planie objęcia sztuczną inteligencją całej organizacji.
„W całej firmie pracujemy nad tym, żeby zagentyfikować całe przedsiębiorstwo” / „We have a company-wide effort to agentify the entire enterprise” – powiedział Hunter, co zarejestrowano na nagraniu, do którego dotarł Straight Arrow News.
Jednym z elementów tego planu jest narzędzie nazwane „content scaling agent”. Chatbot przerabia teksty napisane przez ludzi na wersje o różnej długości, kierowane do różnych grup odbiorców, i publikuje je z nazwiskami reporterów. Korzystanie ze sztucznej inteligencji jest w McClatchy elementem oceny okresowej dziennikarzy.
Ogłoszenie rekrutacyjne do Content Innovation Lab opisuje dział jako „podejście do treści nowej generacji” i stwierdza wprost, że przyszłość firmy zależy od przyjęcia AI. McClatchy nie odpowiedział na pytania Straight Arrow News.
Reporter „The Kansas City Star”, który uniknął zwolnienia i wypowiadał się anonimowo z obawy przed odwetem, ocenił nowe etaty krótko.
„To w gruncie rzeczy etaty przy farmie treści AI” / „Those jobs are essentially AI content farm jobs” – powiedział, dodając, że firmie zależy na podpisywaniu tych materiałów nazwiskami, bo poprawia to wiarygodność w wyszukiwarkach.
Originality.ai wykrył do 20 proc. tekstów generowanych maszynowo w niektórych miesiącach
Firma Originality.ai, która zajmuje się wykrywaniem treści tworzonych przez modele językowe, przeanalizowała publikacje McClatchy na wyłączność dla Straight Arrow News. Analiza wskazała, że nawet 12 proc. artykułów „The Kansas City Star” z okresu od czerwca do sierpnia powstało z udziałem AI. Podobny odsetek dotyczył serwisu „Miami Herald”, a w niektórych miesiącach wartość ta dochodziła do 20 proc.
Jon Gillham, założyciel i prezes Originality.ai, ocenił, że publikowanie takich treści pod szyldami gazet z wieloletnią historią przenosi na nie autorytet zbudowany przez dekady.
„Wygląda to na zbieranie żniwa z resztek autorytetu” / „It feels like it is a harvesting of the remaining authority” – powiedział Gillham serwisowi Straight Arrow News.
Przykłady, które podaje amerykański serwis, są dość jednoznaczne: teksty o modzie na lód typu nugget, o saunach jako formie życia towarzyskiego czy o tym, co kolor i częstotliwość stolca mówią o zdrowiu jelit. Konto „The Kansas City Star” w mediach społecznościowych promowało też olejek rozmarynowy za 33,91 dolara ze sklepu TrendHunter Shop, firmy przejętej przez McClatchy dwa lata temu.
Nie jestem fanem tezy, że sztuczna inteligencja niszczy dziennikarstwo. Prowadzę portal o AI i sam korzystam z tych narzędzi codziennie. Problem w przypadku McClatchy leży gdzie indziej: firma nie zastępuje AI żmudnych czynności redakcyjnych, tylko zastępuje nią reporterów. To dwie zupełnie różne decyzje biznesowe.
Model, który tu widzę, wygląda następująco: bierzesz gazetę, która przez sto lat budowała zaufanie w swoim mieście, zwalniasz ludzi pilnujących ratusza, a w ich miejsce wstawiasz strumień tekstów o saunach i olejkach. Krótkoterminowo to może się nawet opłacić w statystykach odsłon. Długoterminowo sprzedajesz jedyny aktyw, którego nie da się odkupić.
Mam też pytanie, na które nie znam odpowiedzi: czy w mieście wielkości Fresno ktoś w ogóle przejmie obowiązki reportera opisującego posiedzenia rady miasta? Bo jeśli nie, to koszt tej decyzji poniesie nie McClatchy, tylko mieszkańcy, którzy dowiedzą się o podwyżce lokalnych opłat dopiero z rachunku.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
McClatchy szuka autorów do treści o barbecue, bourbonie i sporcie akademickim
Ogłoszenia rekrutacyjne pokazują, w którą stronę idzie oferta wydawcy. Firma zapowiada w nich tworzenie stałego strumienia treści dla odbiorców krajowych i regionalnych wokół barbecue, bourbonu, sportów wodnych, turystyki pieszej i sportu akademickiego, a nowe marki mają powstawać przy wsparciu AI i dotyczyć podróży, jedzenia, rekreacji na świeżym powietrzu, sportu oraz przestępczości.
Stawki też są znane. Za stanowisko „content strategist”, produkujące artykuły z udziałem AI, McClatchy oferuje do 90 tys. dolarów rocznie, a za rolę „Saltwater South Personality & Influencer” do 106 tys. dolarów.
Wśród nowych redaktorów laboratorium Straight Arrow News wymienia Iana Kenyona, dziennikarza sportowego, który ma budować wertykał Student Section poświęcony kibicom sportu akademickiego, Maxima Altera, rekrutującego autorów i producentów, oraz Lisę Cericolę, odpowiedzialną za nowy serwis Saltwater South o życiu na południowym wybrzeżu USA. Żadna z tych osób nie odpowiedziała na pytania amerykańskiego serwisu.
Amerykanie są sceptyczni wobec newsów pisanych przez AI
Badania Pew Research Center pokazują, że odbiorcy nie garną się do treści informacyjnych tworzonych maszynowo. W raporcie z 2024 roku połowa respondentów uznała, że AI będzie miała negatywny wpływ na wiadomości w ciągu najbliższych dwóch dekad, 59 proc. spodziewało się mniejszej liczby miejsc pracy w dziennikarstwie, a dwie trzecie obawiało się otrzymywania nieprawdziwych informacji.
W nowszym badaniu Pew jedynie 9 proc. dorosłych Amerykanów przyznało, że przynajmniej czasami czerpie wiadomości z chatbotów, a trzy czwarte odpowiedziało, że nie robi tego nigdy. Połowa tych, którzy korzystają z narzędzi takich jak ChatGPT do wiadomości, deklaruje, że natyka się tam na informacje, które uważa za błędne.
Rozbieżność jest wyraźna: wydawca stawia na skalę produkcji, a dane o odbiorze sugerują, że czytelnicy tej skali nie oczekują. Nie wiadomo jeszcze, jak to przełoży się na przychody McClatchy, bo firma nie publikowała danych o wynikach nowych marek.
Polacy chcą oznaczania treści AI, a AI Act daje redakcjom wyjątek
Polski rynek ma w tej sprawie własne dane. Z badania „Sztuczna inteligencja w mediach”, zrealizowanego na zlecenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przez Ogólnopolską Grupę Badawczą, wynika, że prawie 96 proc. respondentów oczekuje wyraźnego oznaczania materiałów tworzonych z wykorzystaniem AI. Ponad 92 proc. badanych wie, że dziennikarze korzystają ze sztucznej inteligencji, a 66 proc. obawia się manipulacji treściami tworzonymi przez algorytmy. Ponad 95 proc. sprzeciwia się zastąpieniu prezenterów przez AI. Badanie przeprowadzono metodą CATI w dniach 23-27 października 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.
Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązują w Unii Europejskiej obowiązki przejrzystości z artykułu 50 AI Act. Obejmują one między innymi teksty publikowane w celu informowania opinii publicznej o sprawach leżących w interesie publicznym, jeżeli zostały wygenerowane lub zmodyfikowane przez AI. Przepis zawiera jednak wyjątek, który w przypadku modelu takiego jak McClatchy byłby przedmiotem sporu: obowiązek informacyjny nie ma zastosowania, gdy treść przeszła przegląd człowieka lub kontrolę redakcyjną, a odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi osoba fizyczna lub prawna.
W praktyce oznacza to, że tekst przerobiony przez narzędzie w rodzaju „content scaling agent” i zatwierdzony przez redaktora mógłby zostać opublikowany w Polsce bez oznaczenia, a sam materiał nadal nie byłby napisany przez człowieka, którego nazwisko widnieje pod tytułem. Za naruszenie obowiązków z artykułu 50 grozi kara do 15 mln euro albo do 3 proc. światowego rocznego obrotu.
Polskie redakcje nie przeprowadziły dotąd zwolnień na taką skalę i z tak jawnym uzasadnieniem technologicznym. Sprawdziłem doniesienia branżowe z ostatnich miesięcy i przypadku analogicznego do McClatchy w Polsce nie znalazłem. Presja jest natomiast wspólna: spadek ruchu z wyszukiwarek, tańsza produkcja treści przez konkurencję spoza mediów i ta sama pokusa, żeby liczbę publikacji podnieść bez podnoszenia kosztów.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym tekstów śledczych Marka Keierlebera dla Straight Arrow News: „Inside a newspaper chain’s transformation from local news to AI-generated 'content’” z dnia 17.09.2026 oraz „As it lays off local reporters, newspaper chain goes all in on AI” z dnia 11.09.2026, a także artykułu New York Post z dnia 18.09.2026. Dane o zwolnieniach w Kalifornii pochodzą z relacji The Business Journal i GV Wire oraz z komunikatów NewsGuild-CWA i Pacific Northwest Newspaper Guild. Dane o odbiorze treści AI w USA pochodzą z badań Pew Research Center.
Kontekst polski: badanie „Sztuczna inteligencja w mediach” zrealizowane dla KRRiT przez Ogólnopolską Grupę Badawczą oraz informacja Ministerstwa Cyfryzacji o obowiązkach z artykułu 50 AI Act stosowanych od 2 sierpnia 2026 roku.
Cytaty Tony’ego Huntera, prezesa McClatchy, Jona Gillhama, prezesa Originality.ai, oraz anonimowego reportera „The Kansas City Star” zostały zweryfikowane z oryginalnymi anglojęzycznymi materiałami źródłowymi.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o zwolnieniach w McClatchy i działalności Content Innovation Lab.
