Serial „Lalka” Pawła Maślony zadebiutował 16 września 2026 roku na Netfliksie, a dzień później był ósmy w światowym rankingu seriali platformy i trafił do TOP 10 w 41 krajach. Premiera stała się w polskiej prasie pretekstem do sporu o sztuczną inteligencję: prof. Ryszard Koziołek zestawił powieść Bolesława Prusa z testem Turinga, a Adam Pantak na łamach „Rzeczpospolitej” przeciwstawił serial raportowi o marce Polska, którego autorka przyznała, że korzystała z AI.
- Prof. Ryszard Koziołek w eseju opublikowanym 8 września 2026 roku w „Tygodniku Powszechnym" zestawił powieść Bolesława Prusa z testem Turinga, argumentując, że za sprawnością językową AI „nie stoi żadne konkretne doświadczenie" i że modele językowe – w przeciwieństwie do ludzi – nie ponoszą konsekwencji własnych błędów.
- Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, powołana 29 lipca 2026 roku na pełnomocniczkę rządu ds. promocji Polski, podała się do dymisji po 23 dniach, gdy upubliczniono raport „Polaków portret własny", w którym Demagog wskazał błędy typowe dla generatywnej AI – m.in. fikcyjną firmę Gamedex, zawyżoną liczbę polskich noblistów i nieistniejące pozycje bibliograficzne; Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarejestrowała postępowanie sprawdzające 21 sierpnia 2026 roku.
- Serial „Lalka" Pawła Maślony zadebiutował 16 września 2026 roku na Netfliksie i dzień po premierze zajął ósme miejsce w globalnym dziennym rankingu platformy, trafiając do TOP 10 w 41 krajach.
Netflix opisuje produkcję jako sześcioodcinkowy dramat kostiumowy i współczesną reinterpretację klasyki, ze scenariuszem Pawła Demirskiego, Jagody Dutkiewicz i Pawła Maślony (komunikat platformy). Dla portalu o sztucznej inteligencji ciekawsze jest jednak to, co wydarzyło się wokół serialu, a nie w nim.
Serial „Lalka” wszedł do światowej dziesiątki Netfliksa w pierwszym notowaniu po premierze
W zestawieniu z 17 września 2026 roku „Lalka” zajęła ósme miejsce w globalnym dziennym rankingu seriali Netfliksa. W Polsce otworzyła się na pozycji lidera, za granicą dotarła najwyżej na czwarte miejsce, między innymi w Hiszpanii, Argentynie i Austrii, a do pierwszej piątki weszła łącznie w 16 krajach. Poza Polską serial jest dystrybuowany pod tytułem „The Doll”.
Druga ekranizacja, film Macieja Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską, trafia do kin 30 września 2026 roku. To osobna produkcja, przygotowana przez inną ekipę.
Ryszard Koziołek: za sprawnością językową AI nie stoi żadne doświadczenie
Najpoważniejszy głos w tej debacie padł jeszcze przed premierą. 8 września 2026 roku w „Tygodniku Powszechnym” (nr 37/2026) ukazał się esej prof. Ryszarda Koziołka, literaturoznawcy i rektora Uniwersytetu Śląskiego, zatytułowany „Jak odróżnić człowieka od maszyny? To najważniejsze pytanie »Lalki« wraca w erze AI”.
Koziołek wychodzi od artykułu Alana Turinga „Computing Machinery and Intelligence”, opublikowanego w październiku 1950 roku w czasopiśmie „Mind”, i od pytania, czy potrafimy odróżnić wypowiedź człowieka od wypowiedzi maszyny. Następnie przenosi ten test na powieść Prusa. „Tytuł powieści Prusa jest zarazem jej główną tezą: człowiek jest lalką” – pisze. „Nikt w powieści nie jest wolny od podejrzenia, że jest zwierzęciem lub maszyną; każdy musi przejść jakąś odmianę »testu Turinga«”.
Najmocniejszy fragment eseju dotyczy tego, czego modelom językowym brakuje. „Za oszałamiającą sprawnością językowych wytworów AI nie stoi żadne konkretne doświadczenie; żadne bycie, które chce lub musi mówić o sobie z innym człowiekiem. Nikogo takiego tam nie ma” – pisze Koziołek. Opisuje też własną reakcję na utwór „I Ain’t New to Pain” grupy Breaking Rust, podsunięty mu przez algorytm streamingowy: nie poczuł się oszukany, tylko rozczarowany nieobecnością człowieka.
Autor stawia przy tym prognozę, którą wyraźnie oznacza jako własną. Przewiduje „zwrot ludzki” w kulturze, afirmację błędu i niedoskonałości jako znaku ludzkiego pochodzenia dzieła, a nawet możliwą cezurę oznaczaną skrótem „peAI”, czyli „przed erą AI”. I dorzuca zdanie, które robi w tym eseju największą robotę: „Jestem rzeczywistą konsekwencją moich halucynacji”. Człowiek ponosi konsekwencje swoich błędów. Model językowy nie ponosi żadnych.
Koziołek przywołuje też encyklikę Leona XIV „Magnifica humanitas”, poświęconą trosce o osobę ludzką w dobie sztucznej inteligencji, podpisaną 15 maja 2026 roku i zaprezentowaną w Watykanie 25 maja.
Raport o marce Polska: pełnomocniczka rządu odeszła po 23 dniach
Adam Pantak w tekście opublikowanym 19 września 2026 roku w „Rzeczpospolitej” użył innego punktu odniesienia. Napisał, że serial Netfliksa też jest produktem, ale „w przeciwieństwie jednak do niesławnego raportu sygnowanego nazwiskiem Barbary Mróz-Gorgoń nie jest wytworem halucynacji AI”.
Chodzi o sprawę, która w sierpniu 2026 roku zdominowała polską dyskusję o AI. Premier Donald Tusk powołał dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń na pełnomocniczkę rządu ds. promocji Polski 29 lipca 2026 roku. 21 sierpnia poinformowała o rezygnacji. Bezpośrednim powodem był raport fundacji Marka Polska Think Tank, publicznie znany jako „Polaków portret własny”, formalnie zatytułowany „Polska Marka Narodowa: Raport z badań percepcji i autopercepcji”. Sprawę nagłośnił wpisem z 20 sierpnia Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego, pytając, czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 tys. zł w ramach zadania publicznego za dokument wygenerowany przez AI.
⁉️ Czy “Markę Polska” ma nam wygenerować sztuczna inteligencja?
⁉️ Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 000 złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI?
⁉️ Czy mogę prosić Panią Minister prof. @b_mroz_gorgon o odniesienie się do tych pytań… pic.twitter.com/lM2AY88oAh
— Sebastian Meitz (@MeitzPL) August 20, 2026
Organizacja fact-checkingowa Demagog przeanalizowała zarchiwizowaną wersję dokumentu i wskazała konkretne błędy:
- liczbę polskich noblistów podano jako pięcioro, podczas gdy najczęściej przyjmuje się siedmioro,
- napisano, że 95 proc. młodych Polaków jest „poliglotyczna”, podczas gdy według GUS znajomość co najmniej jednego języka obcego zadeklarowało 89,8 proc. osób w wieku 18–24 lata,
- wśród wyróżniających się polskich startupów IT wymieniono obok Allegro i CD Projektu firmę Gamedex, o której w kontekście Polski nie ma żadnych danych,
- liczba respondentów wywiadu pogłębionego nie zgadza się z własnym wyliczeniem raportu: w nagłówku 24 osoby, w rozpisce 25,
- stopę bezrobocia na poziomie ok. 3 proc. podano bez przypisu, a dane GUS z ostatnich pięciu lat wskazują 5–6 proc.,
- w tekście zostały sformułowania w rodzaju „Polskie płaskiz”, „niedostatecznie promocjonowana przyroda” czy „W erze FATIGUE KONSUMENCKIEJ”.
Autorka przyznała się do korzystania z narzędzi AI w programie „Punkt Widzenia Jankowskiego”: „Na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywamy »work in progress«”, a w innym miejscu rozmowy: „biję się w piersi, wykorzystywałam AI”. W rozmowie z Polską Agencją Prasową Mróz-Gorgoń doprecyzowała, że narzędzia oparte na AI były używane „wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków”.
Ministerstwo Sportu i Turystyki oświadczyło, że stworzenie tego dokumentu nie było przedmiotem zamówienia ani realizacją żadnej umowy, a środki miały być przeznaczone między innymi na opracowanie strategii i przeprowadzenie badań. 21 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o zarejestrowaniu postępowania w sprawie nieprawidłowości związanych z finansowaniem raportu i o trwających czynnościach sprawdzających. Tydzień później „Rzeczpospolita” opisała kolejny przypadek: w publikacji naukowej „Zarządzanie ryzykiem w organizacji w dobie AI – podejście teoretyczne”, współautorstwa Mróz-Gorgoń, kilkanaście pozycji bibliograficznych miało nie istnieć.
Najciekawsze w tej historii jest to, że nikt nie zarzuca sztucznej inteligencji, iż napisała zły tekst. Zarzut dotyczy tego, że nikt po niej nie sprawdził. Model językowy zrobił dokładnie to, do czego został zbudowany: wyprodukował płynny, pewny siebie akapit z przypisem, który wygląda jak przypis. Odpowiedzialność za przeczytanie tego przed publikacją leży po stronie człowieka i żadna licencja na narzędzie tego nie zmienia.
Boję się natomiast drugiej skrajności. „To AI slop” staje się w polskiej debacie uniwersalną obelgą, którą można rzucić w każdy tekst, który komuś się nie spodobał. Widziałem już oskarżenia o generowanie treści wobec ludzi, którzy po prostu piszą schematycznie albo nadużywają wypunktowań. Detektory typu Pangram podają prawdopodobieństwo, nie dowód, i bardzo łatwo zrobić z nich narzędzie do załatwiania sporów.
Koziołek trafia w sedno zdaniem o tym, że jest rzeczywistą konsekwencją swoich halucynacji. Model nie ponosi konsekwencji niczego. Dlatego instytucja publiczna, która oddaje mu pióro, przenosi całe ryzyko na siebie, a na koniec na podatnika. Pytanie, na które w Polsce wciąż nie mamy odpowiedzi, brzmi: czy urzędy i uczelnie mają w ogóle jakąkolwiek procedurę weryfikacji tekstu powstałego z udziałem AI, czy liczą na to, że autor sam sprawdzi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Literatura stała się dla polskich mediów narzędziem mówienia o AI
Zestawianie klasyki literackiej z generatywną AI nie jest w polskich mediach przypadkiem jednego tekstu. „Tygodnik Powszechny” 21 sierpnia 2026 roku uruchomił miesięczną kampanię, która wprost konfrontuje sztuczną inteligencję z doświadczeniem redakcji. Jedna z pięciu kreacji brzmi: „W 1953 roku odmówiliśmy wydrukowania nekrologu Stalina. Algorytm by się nie sprzeciwił”. Kampania objęła Facebooka, Instagram, LinkedIn i X oraz 300 ekranów DOOH sieci Jet Line.
Dane sprzedażowe pokazują, w jakim momencie tytuł to robi. Według Polskich Badań Czytelnictwa średnia sprzedaż jednego wydania „Tygodnika Powszechnego” w pierwszym półroczu 2026 roku wyniosła 22 988 egzemplarzy, o 12,99 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż e-wydania wzrosła z 5186 do 8799 egzemplarzy, czyli o 69,7 proc. rok do roku, przy spadku wydania drukowanego z 15 159 do 14 189 egzemplarzy. Cyfra odpowiada dziś za ponad 38 proc. całkowitej sprzedaży tytułu wobec niespełna 26 proc. rok wcześniej.
Interpretacja redakcji AIPORT.pl: to nie przypadek, że argument „u nas stoi człowiek” pojawia się w mediach akurat teraz. Gdy koszt wyprodukowania poprawnie wyglądającego tekstu spada do zera, jedyną rzeczą, której nie da się wygenerować, zostaje odpowiedzialność za to, co zostało napisane. Koziołek nazywa to konsekwencją własnych halucynacji, marketing nazywa to autentycznością, a sprawa raportu o marce Polska pokazuje cenę jej braku.
Czego ta sprawa uczy polskie instytucje publiczne
Afera raportu „Polaków portret własny” jest pierwszym w Polsce przypadkiem, w którym podejrzenie o wygenerowanie dokumentu przez AI doprowadziło do dymisji osoby na stanowisku rządowym i do postępowania sprawdzającego prokuratury. Mechanizm był prosty: dokument wyglądał profesjonalnie, miał przypisy i bibliografię, a części tych przypisów nie dało się zweryfikować.
To ryzyko dotyczy każdej instytucji zamawiającej analizy i raporty. Generatywna AI nie oznacza nieprawdy przypisu, tylko brak gwarancji, że przypis do czegokolwiek prowadzi. Weryfikacja źródeł kosztuje czas, którego oszczędność jest głównym argumentem za używaniem tych narzędzi, i to właśnie na tym kroku najłatwiej jest oszczędzić.
Nie wiadomo jeszcze, jak zakończy się postępowanie Prokuratury Okręgowej w Warszawie ani jakie wnioski wyciągnie Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, z którym związana jest Barbara Mróz-Gorgoń. Będziemy tę sprawę śledzić.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym eseju Ryszarda Koziołka „Jak odróżnić człowieka od maszyny? To najważniejsze pytanie »Lalki« wraca w erze AI” w „Tygodniku Powszechnym” z dnia 08.09.2026, analizy Demagoga z dnia 21.08.2026 oraz felietonu Adama Pantaka w „Rzeczpospolitej” z dnia 19.09.2026.
Dane o wynikach oglądalności serialu pochodzą z rankingów Netfliksa z 17.09.2026 przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” i Historia.org.pl, dane sprzedażowe „Tygodnika Powszechnego” z Polskich Badań Czytelnictwa za pierwsze półrocze 2026 roku, a informacja o postępowaniu prokuratury z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 21.08.2026.
Cytaty Ryszarda Koziołka, profesora w Instytucie Literaturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego, oraz Barbary Mróz-Gorgoń, byłej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska, zostały zweryfikowane z oryginalnymi polskojęzycznymi materiałami źródłowymi.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w sprawie raportu „Polaków portret własny” i postępowania prokuratury.
