Tobias Lütke, współzałożyciel i CEO Shopify, przyznał w podcaście The Knowledge Project, że jego pracownicy przerzucają się nieprzeczytanymi treściami wygenerowanymi przez AI, które nazwał „granatami ze slopu”. Skarga padła siedemnaście miesięcy po tym, jak Lütke ogłosił w memo z 7 kwietnia 2025 roku, że odruchowe korzystanie z AI jest w Shopify podstawowym oczekiwaniem wobec każdego zatrudnionego.
- Tobias Lütke, CEO Shopify, przyznał w podcaście The Knowledge Project, że pracownicy firmy wysyłają sobie nawzajem niesprawdzone treści i kod generowane przez AI – zjawisko, które nazwał „granatami ze slopu" – siedemnaście miesięcy po tym, jak w memo z 7 kwietnia 2025 roku nakazał odruchowe korzystanie z AI jako podstawowe oczekiwanie wobec każdego zatrudnionego.
- Badacze z BetterUp Labs i Stanford Social Media Lab ustalili, że poprawienie jednego incydentu z workslopem zajmuje średnio 1 godzinę i 56 minut, co w firmie zatrudniającej 10 tysięcy osób przekłada się na 9 mln dolarów utraconej produktywności rocznie; w nowszej fali badania 52,7 proc. spośród 962 ankietowanych pracowników przyznało, że samo wysłało workslop współpracownikowi.
- Shopify nie wycofało polityki z kwietnia 2025 roku – Lütke opisał jednocześnie wewnętrznego agenta AI o nazwie River, który według jego szacunków może odpowiadać nawet za połowę pull requestów w kodzie produkcyjnym firmy.
Cała rozmowa jest dostępna na YouTube: Tobi Lütke: AI Agents, Better Decisions, and the Future of Work, odcinek opublikowany 15 września 2026 roku.
Lütke: pracownicy wysyłają sobie e-maile i kod, których sami nie przeczytali
Tobias Lütke opisał w rozmowie z Shane’em Parrishem konkretny mechanizm: pracownicy Shopify generują e-maile, notatki i kod przy pomocy AI, nie weryfikują ich, a następnie wysyłają dalej. Ciężar sprawdzenia spada na odbiorcę.
„Nazywamy to »granatami ze slopu«, którymi ludzie rzucają w siebie nawzajem” / „We call those 'slop grenades’ that people toss at each other”, powiedział Lütke w podcaście. Dodał, że jest to zdecydowanie złe zjawisko.
Przykład, który podał CEO Shopify, dotyczy komunikacji wewnętrznej. Zamiast skrócić myśl, pracownik generuje przy pomocy modelu długiego maila, którego odbiorca musi następnie wrzucić do innego modelu, żeby dostać streszczenie. Sens korzystania z narzędzia znika po drodze.
Lütke nie postawił jednak tezy, że problemem jest sama technologia. Odpowiedzialność ulokował po stronie ludzi: „Maszyny mogą pomóc nam brać na siebie większą odpowiedzialność, bo lepiej nas informują” / „Machines can help us take more responsibility because they can inform us better”.
Nakaz odruchowego używania AI Lütke ogłosił publicznie 7 kwietnia 2025 roku
Memo, które uruchomiło całą sytuację, Tobias Lütke opublikował sam na platformie X 7 kwietnia 2025 roku, tłumacząc, że dokument i tak był w trakcie wycieku. Nosiło tytuł „Odruchowe korzystanie z AI jest teraz podstawowym oczekiwaniem w Shopify” / „Reflexive AI usage is now a baseline expectation at Shopify”.
Dokument zawierał trzy zapisy, które realnie zmieniły sposób działania firmy:
- korzystanie z AI stało się podstawowym oczekiwaniem wobec wszystkich pracowników, w tym kadry kierowniczej,
- zespoły przed wnioskiem o dodatkowe etaty lub zasoby musiały wykazać, dlaczego zadania nie da się wykonać przy pomocy AI,
- pytania o sposób korzystania z AI trafiły do ocen okresowych i przeglądów koleżeńskich.
Memo Lütkego stało się wtedy wzorcem gatunku. Podobne komunikaty opublikowali szefowie innych firm, a „biegłość w AI” zaczęła pojawiać się w ogłoszeniach rekrutacyjnych jako wymóg, a nie atut.
Badacze BetterUp Labs i Stanford Social Media Lab wycenili workslop na 9 mln dolarów rocznie
Zjawisko, które Lütke nazwał granatami ze slopu, ma już nazwę naukową i policzoną cenę. Badacze z BetterUp Labs oraz Stanford Social Media Lab, laboratorium Uniwersytetu Stanforda zajmującego się psychologicznymi aspektami korzystania z technologii, określili je jako „workslop”: treści wygenerowane przez AI, które wyglądają profesjonalnie, ale nie zawierają substancji potrzebnej do popchnięcia zadania do przodu.
Ankieta przeprowadzona we wrześniu 2025 roku na 1150 amerykańskich pracownikach biurowych dała następujące wyniki:
- 40 proc. badanych dostało workslop w ciągu ostatniego miesiąca,
- poprawienie jednego takiego incydentu zajmowało średnio 1 godzinę i 56 minut,
- koszt dla pojedynczego pracownika wyniósł 186 dolarów miesięcznie,
- w firmie zatrudniającej 10 tysięcy osób daje to 9 mln dolarów utraconej produktywności rocznie.
Nowsza fala tego samego badania, na którą powołuje się Fortune, objęła 962 amerykańskich pracowników biurowych. Tym razem 52,7 proc. przyznało, że samo wysłało workslop koledze lub koleżance, a 38 proc. że go otrzymało. Czas poświęcany na poprawki wzrósł do 3,4 godziny miesięcznie. Autorzy badania odnotowali też zależność, która uderza bezpośrednio w model Shopify: workslop pojawiał się częściej w organizacjach, które zachęcały do korzystania z AI.
Straty nie kończą się na godzinach. Odbiorcy workslopu oceniali autorów takich materiałów jako mniej kompetentnych i mniej sympatycznych. Jeffrey T. Hancock, profesor komunikacji na Uniwersytecie Stanforda i założyciel Stanford Social Media Lab, wskazywał wcześniej, że bezrefleksyjne nakazy korzystania z AI to jedna z głównych przyczyn zjawiska, bo takie podejście „modeluje słabe rozeznanie, a pracownicy to odzwierciedlają” / „models poor discernment, and employees mirror it”.
Lütke nie mówi niczego, czego nie dałoby się przewidzieć w kwietniu 2025 roku, i to jest tutaj najciekawsze. Jeśli nakazujesz ludziom używać narzędzia, a potem rozliczasz ich z tego, czy go używają, dostajesz dokładnie to, co zmierzyłeś: użycie. Nie jakość, nie osąd, nie odpowiedzialność za wynik.
Uczciwie przyznaję, że sam widzę tę pokusę przy prowadzeniu kilku projektów naraz. Wygenerowanie długiego dokumentu zajmuje dziś dwie minuty, przeczytanie go ze zrozumieniem nadal dwadzieścia. Różnica między tymi liczbami to właśnie miejsce, w którym rodzi się workslop, i żaden nakaz z góry jej nie zamknie.
Zastanawia mnie jednak, czy diagnoza Lütkego nie jest zbyt wygodna dla niego samego. Przerzuca odpowiedzialność na pracowników, którzy realizowali politykę firmy wpisaną do ich ocen okresowych. Pytanie, które bym mu zadał, brzmi: co dokładnie zmieniło się w sposobie oceniania ludzi w Shopify od czasu tamtego memo? Bo jeśli nic, to za rok będziemy czytać ten sam wywiad.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Shopify nie wycofuje nakazu, a wewnętrzny agent River pisze część kodu produkcyjnego
Tobias Lütke nie zapowiedział wycofania polityki z kwietnia 2025 roku. W tej samej rozmowie opisał wewnętrznego agenta AI o nazwie River, który według jego szacunków odpowiada za dużą część pull requestów w kodzie produkcyjnym Shopify, być może nawet za połowę. Lütke przedstawił Rivera jako współpracownika z pamięcią, osobowością i prawem do kwestionowania decyzji samego CEO.
Stanowisko szefa Shopify jest więc bardziej złożone niż sugerują nagłówki o rozczarowaniu AI. Lütke rozdziela dwa sposoby korzystania z technologii: wykorzystanie AI do szybszego dojścia do własnej, przemyślanej odpowiedzi oraz wykorzystanie jej do zrzucenia niedokończonego myślenia na biurko kogoś innego. Pierwsze uznaje za sens całego wdrożenia, drugie za koszt, którego nikt nie wliczył do rachunku.
Skala samej firmy tłumaczy presję na efektywność. Shopify zwiększało przychody o ponad 20 proc. rocznie, jednocześnie redukując zatrudnienie z 11 600 osób w 2022 roku do około 8100 na koniec 2024 roku. To organizacja, która od lat szuka sposobu na rośnięcie bez dokładania etatów, i memo z 2025 roku było logiczną konsekwencją tej strategii.
W Polsce z AI korzysta 62 proc. pracowników biurowych, ale zasady spisało 27 proc. firm
Polskie firmy mają odwrotny problem niż Shopify: narzędzia AI weszły do codziennej pracy oddolnie, bez żadnego nakazu, ale też bez żadnych reguł. Z raportu „Cyberportret polskiego biznesu 2026”, przygotowanego przez ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT, wynika, że 62 proc. osób pracujących przy komputerze co najmniej trzy dni w tygodniu używa AI w obowiązkach służbowych, a niemal co piąty korzysta z autonomicznych agentów. Spisaną politykę korzystania z tych narzędzi ma tylko 27 proc. firm.
Badanie ilościowe zrealizował instytut ARC Rynek i Opinia w marcu 2026 roku techniką CAWI na próbie 1026 osób. Pokazało ono również, że 35 proc. użytkowników AI próbowałoby obejść firmowe blokady, gdyby pracodawca ograniczył im dostęp do ulubionych narzędzi, a 26 proc. wygenerowałoby potrzebne treści na prywatnym sprzęcie i przesłało je na służbową pocztę. Dziesięć procent badanych przyznało wprost, że udostępnia otwartym modelom wrażliwe dane firmowe.
Dawid Koziorowski, offensive cybersecurity team leader w firmie DAGMA, wskazał, że punktem wyjścia powinny być jasne zasady mówiące: „co wolno, czego nie wolno i przede wszystkim dlaczego”.
Obraz komplikuje inne badanie. Pracuj.pl, na zlecenie którego ARC Rynek i Opinia przepytał w sierpniu 2026 roku 1506 pracujących Polaków, ustalił, że 70 proc. badanych nie korzysta w pracy z żadnych narzędzi ani funkcji AI. Rozbieżność wynika z doboru próby: ESET i DAGMA pytali wyłącznie osoby pracujące przy komputerze, Pracuj.pl wszystkich zatrudnionych. Z perspektywy tematu tego artykułu liczy się jednak jeden wynik z badania Pracuj.pl: wśród regularnych użytkowników narzędzi AI 23 proc. wskazało, że przez sztuczną inteligencję muszą wykonywać więcej zadań, a nie mniej.
To dokładnie ten sam sygnał, który Tobias Lütke opisał po stronie amerykańskiej. Polskim firmom brakuje na razie nie tyle nakazu korzystania z AI, ile odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za jakość wyniku, gdy narzędzie już wykonało pracę.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym odcinka podcastu The Knowledge Project z Tobim Lütke z 15.09.2026, badania BetterUp Labs i Stanford Social Media Lab z września 2025 oraz relacji Fortune z 17.09.2026. Polski kontekst opiera się na raporcie „Cyberportret polskiego biznesu 2026” firm ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT, opisanym przez „Rzeczpospolitą” 15.06.2026, oraz na badaniu Pracuj.pl z sierpnia 2026. Do weryfikacji wykorzystano również publikacje Futurism, Business Insider, Harvard Business Review, Axios i Inc.
Cytaty Tobiasa Lütkego, CEO Shopify, oraz Jeffreya T. Hancocka, profesora komunikacji Uniwersytetu Stanforda, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat polityki Shopify wobec AI oraz kolejnych badań nad zjawiskiem workslopu.
