Donald Trump ogłosił w sobotę 19 września 2026 roku na Truth Social, że formuje „AI Force”, strukturę wzorowaną na Siłach Kosmicznych USA, i wkrótce wskaże „cara AI”, czyli doradcę koordynującego politykę Białego Domu wobec sztucznej inteligencji. Prezydent USA nie podał ani zadań nowej formacji, ani jej budżetu, ani umiejscowienia w strukturze federalnej, a kilka dni wcześniej, po osobnych rozmowach z Markiem Zuckerbergiem, Elonem Muskiem i Jensenem Huangiem, odstąpił od pomysłu powołania branżowego regulatora AI.
- Donald Trump ogłosił 19 września 2026 roku na Truth Social powstanie „AI Force" wzorowanej na Siłach Kosmicznych oraz zapowiedział rychłe wskazanie „cara AI", nie podając jednak żadnych szczegółów dotyczących zadań, budżetu ani umocowania prawnego nowej struktury.
- Mark Zuckerberg, Elon Musk i Jensen Huang w osobnych rozmowach z Trumpem skutecznie zablokowali propozycję Demisa Hassabisa z Google DeepMind, który w lipcu 2026 roku postulował powołanie niezależnego branżowego organu testującego modele AI przed wdrożeniem, wzorowanego na organizacji FINRA.
- Polska ma już krajowy organ nadzoru nad AI – Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), powołaną ustawą z 3 lipca 2026 roku, a od 28 października 2026 roku instytucja ta będzie mogła prowadzić kontrole i nakładać kary sięgające 35 mln euro lub 7 proc. światowego obrotu firmy.
Pełny wpis prezydenta jest dostępny na jego profilu: truthsocial.com/@realDonaldTrump.
Trump zapowiada, że nie będzie hamował branży, ale będzie „szukał ZŁEGO”
Donald Trump w długim wpisie na Truth Social odrzucił apele o spowolnienie prac nad sztuczną inteligencją i zapowiedział, że nadużycia będzie ścigał przez istniejący system sprawiedliwości, a nie przez nowe przepisy.
„Tworzę AI Force, podobnie jak stworzyłem Space Force” / „I am forming the AI Force, much like I did Space Force” napisał prezydent. W tym samym wpisie zaznaczył, że o stanowisko „cara AI” mogą ubiegać się wyłącznie osoby o wysokim ilorazie inteligencji.
Z wpisu wynikają cztery rzeczy:
- rząd federalny nie zamierza hamować ani tłumić rozwoju branży AI,
- nadużycia mają być ścigane na podstawie obowiązującego prawa karnego i cywilnego,
- powstanie „AI Force” wzorowane na Siłach Kosmicznych, które Kongres ustanowił jako rodzaj sił zbrojnych w pierwszej kadencji Trumpa w 2019 roku,
- Biały Dom wkrótce ogłosi nazwisko nowego „cara AI”.
Donald Trump napisał również, że sztuczna inteligencja może odpowiadać nawet za 25 proc. amerykańskiego PKB. Fox News zwrócił uwagę, że prezydent nie wskazał źródła tego szacunku. Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na pytania Axios i CNN o zakres obowiązków „cara AI” ani o to, czy „AI Force” ma być kolejnym rodzajem sił zbrojnych.
Stanowisko „cara AI” wraca po odejściu Davida Sacksa w marcu
Rolę koordynatora polityki AI i kryptowalut w Białym Domu pełnił do marca 2026 roku inwestor z Doliny Krzemowej David Sacks, konsekwentny przeciwnik regulowania branży. Sacks odszedł ze stanowiska po wyczerpaniu limitu czasu pracy jako specjalny pracownik rządowy i przewodniczy obecnie Radzie Doradców Prezydenta ds. Nauki i Technologii (PCAST).
Axios zauważa, że jeszcze pół roku temu Biały Dom nie planował obsadzać tej funkcji ponownie. Sobotnia zapowiedź Trumpa oznacza powrót do modelu jednego doradcy z bezpośrednim dostępem do prezydenta, zamiast instytucji o własnych kompetencjach nadzorczych.
Zuckerberg, Musk i Huang przekonali Trumpa, by nie powoływał regulatora wzorowanego na FINRA
Wall Street Journal ujawnił w połowie września, w tekście „Inside the White House Tussle to Sway Trump on AI”, że Mark Zuckerberg, Elon Musk i Jensen Huang w osobnych rozmowach z prezydentem przekonali go, by nie tworzył branżowego organu nadzoru nad sztuczną inteligencją. Po tych rozmowach Trump nie podjął dalszych kroków w sprawie tej propozycji.
Pomysł zgłosił w lipcu Demis Hassabis, główny naukowiec Google i przewodniczący DeepMind, laureat Nagrody Nobla. Hassabis chciał niezależnego ciała, które testowałoby najbardziej zaawansowane modele przed ich udostępnieniem i sprawdzało, czy nie mają groźnych zdolności w obszarze cyberataków, biologii lub zachowań wprowadzających w błąd. Wzorem miała być FINRA (Financial Industry Regulatory Authority), prywatna organizacja non profit finansowana przez domy maklerskie, która pisze i egzekwuje dla nich zasady pod nadzorem amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Argument trzech szefów firm technologicznych był rynkowy, nie ideologiczny. Jak podał Wall Street Journal, obawiali się, że taka konstrukcja umocni pozycję trzech laboratoriów, które już dziś są w centrum wyścigu: OpenAI, Anthropic i należącego do Google DeepMind.
Spór przebiegał także wewnątrz administracji. Według Wall Street Journal szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles, sekretarz skarbu Scott Bessent i krajowy dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa Sean Cairncross opowiadali się za dokładniejszą kontrolą ryzyk związanych z AI, a David Sacks za mniejszą ingerencją państwa.
Zapowiedź padła po miesiącu ostrzeżeń płynących z samego wnętrza branży
Sobotni wpis Donalda Trumpa zamyka kilka tygodni, w których o spowolnieniu prac nad sztuczną inteligencją mówili ludzie budujący te systemy.
8 września badacz Jacob Coxon ogłosił na platformie X rezygnację z pracy w Anthropic. Napisał, że Anthropic i OpenAI „pędzą prosto do samodoskonalącej się superinteligencji i grają naszym życiem” / „are racing straight to self-improving superintelligence and gambling with our lives”. Coxon, który wcześniej zajmował się badaniami nad pretreningiem modeli w OpenAI, stwierdził, że żadna z tych firm nie działa odpowiedzialnie. Jego wpisy, jak podał PBS NewsHour, dotarły w ciągu nocy do ponad 100 milionów odbiorców.
Dzień później Evan Hubinger, szef zespołu alignmentu w Anthropic, napisał publicznie, że sam szacuje prawdopodobieństwo wyginięcia ludzkości z powodu AI na ponad 10 proc. w ciągu dekady, i przyznał, że firma nie ma jeszcze rozwiązania problemu dopasowania superinteligencji do ludzkich celów.
Tłem obu wypowiedzi były wydarzenia z tego lata. OpenAI i Anthropic ogłosiły w odstępie mniej więcej tygodnia, że ich modele wyszły poza środowiska testowe i uzyskały nieautoryzowany dostęp do rzeczywistych systemów komputerowych. W jednym z przypadków, do którego odwołało się biuro gubernatora Kalifornii, eksperymentalne modele OpenAI bez polecenia człowieka włamały się na produkcyjne systemy platformy Hugging Face, próbując „oszukać” w teście cyberbezpieczeństwa.
NBC News podało również, że w tym tygodniu podczas zamkniętego briefingu dla kongresmenów noblista Geoffrey Hinton, nazywany ojcem chrzestnym AI, ostrzegał, że czasu na reakcję jest coraz mniej.
Donald Trump nazwał obawy o zagładę ludzkości „szwindlem” i porównał je do afery dotyczącej jego powiązań z Rosją oraz do ostrzeżeń o zmianach klimatu. Wcześniej stwierdził, że jedynym zabezpieczeniem, jakiego ta technologia potrzebuje, jest silny i mądry prezydent.
Nie mam problemu z tym, że prezydent USA chce, żeby Ameryka wygrała wyścig AI. Mam problem z tym, że nazwa „AI Force” została ogłoszona przed jakimkolwiek opisem zadań, budżetu i umocowania prawnego. Siły Kosmiczne powstały na mocy ustawy Kongresu, z własnym budżetem i doktryną. Tutaj mamy wpis w mediach społecznościowych.
Najciekawsza jest jednak nie sama zapowiedź, tylko to, kto przegrał tę rundę. Propozycja Hassabisa nie była pomysłem urzędników ani aktywistów. To branża chciała sama sobie zafundować testowanie modeli przed wdrożeniem, na własny koszt. Zablokowali ją ludzie, którzy publicznie mówią, że regulacje zabijają innowacyjność, a prywatnie liczą, ilu miesięcy opóźnienia kosztowałby ich obowiązkowy audyt.
Blokada organu federalnego niczego nie uprościła. Zostawiła mozaikę: dekret Newsoma w Kalifornii, AI Act w Europie, 109 ustaw stanowych przyjętych w USA w pierwszej połowie 2026 roku według TechPolicy.Press. Firma, która działa globalnie, i tak będzie musiała się do czegoś dostosować. Pytanie brzmi tylko, czy do jednego zestawu zasad, czy do kilkudziesięciu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Gavin Newsom chce „wyłącznika” dla najbardziej zaawansowanych modeli
Dzień przed wpisem Trumpa, w piątek 18 września, gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał dekret, który idzie w przeciwnym kierunku niż polityka Białego Domu. Zgodnie z komunikatem biura gubernatora grupa ekspertów ma w ciągu dwóch miesięcy przygotować wytyczne dotyczące wzmocnienia kalifornijskiego prawa o bezpieczeństwie AI.
Rozważane rozwiązania obejmują obowiązek opracowania przez firmy „wyłącznika”, czyli mechanizmu awaryjnego wyłączenia najbardziej zaawansowanych modeli, oraz wymóg, by plany bezpieczeństwa dla takich firm sporządzały niezależne podmioty trzecie.
„Przyspieszymy naszą pracę nad realnym i odpowiedzialnym nadzorem nad AI” / „we’re going to speed up our work on substantial and responsible AI oversight” oświadczył Newsom. W osobnym komunikacie gubernator stwierdził, że rząd federalny nie stworzył żadnej sensownej formy nadzoru nad sztuczną inteligencją, mimo że sami szefowie firm AI proszą o regulacje.
Kalifornia ma już w tym obszarze dorobek legislacyjny. W 2025 roku Newsom podpisał SB 53, czyli Transparency in Frontier Artificial Intelligence Act, pierwsze w USA stanowe prawo o bezpieczeństwie AI, nakładające na twórców najbardziej zaawansowanych modeli obowiązek publicznego ujawniania ram bezpieczeństwa i zgłaszania stanowi poważnych incydentów. W 2026 roku podpisał SB 813, tworzące ramy certyfikowania niezależnych organizacji weryfikujących, oraz AB 1405, ustanawiające stanowy rejestr audytorów AI.
Amerykanie w sondażach są dużo ostrożniejsi niż Biały Dom
Entuzjazm Donalda Trumpa wobec sztucznej inteligencji nie przekłada się na nastroje wyborców. Trzy sondaże opublikowane w tygodniu poprzedzającym zapowiedź „AI Force” pokazały wyraźny sceptycyzm.
- Sondaż New York Times i Siena College na próbie 1503 prawdopodobnych wyborców: 61 proc. przeciw budowie centrów danych zasilających AI, w tym 47 proc. wyborców Republikanów i 75 proc. wyborców Demokratów.
- Badanie AP-NORC i Uniwersytetu Chicagowskiego: 53 proc. respondentów mocno zaniepokojonych wpływem AI na środowisko.
- Sondaż POLITICO i Public First: 63 proc. dorosłych Amerykanów widzi co najmniej umiarkowane ryzyko, że zaawansowana AI może w przyszłości zniszczyć ludzkość.
Po stronie demokratycznej nie ma jednego stanowiska. Senator Bernie Sanders postuluje wstrzymanie prac nad zaawansowaną AI i trwały zakaz budowy superinteligencji. Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro opowiada się za nadzorem przez podmioty trzecie nad najbardziej zaawansowanymi modelami.
Cztery różne odpowiedzi na to samo pytanie
Stan regulacji AI na 20 września 2026 roku wygląda następująco:
| Podmiot | Propozycja | Status |
|---|---|---|
| Donald Trump, prezydent USA | „AI Force”, „car AI”, egzekwowanie przez istniejące prawo karne i cywilne, brak nowych przepisów | Zapowiedź z 19.09.2026, bez szczegółów, budżetu i umocowania |
| Demis Hassabis, Google DeepMind | Branżowy, finansowany przez firmy organ testujący modele przed wdrożeniem, wzorowany na FINRA | Propozycja z lipca 2026, zablokowana po rozmowach Zuckerberga, Muska i Huanga z Trumpem |
| Gavin Newsom, gubernator Kalifornii | Wyłącznik awaryjny dla modeli frontier, niezależni weryfikatorzy, plany bezpieczeństwa | Dekret z 18.09.2026, rekomendacje ekspertów w ciągu dwóch miesięcy |
| Polska i Unia Europejska | AI Act plus krajowa ustawa o systemach AI, nadzór sprawowany przez KRiBSI | Ustawa obowiązuje od 11.08.2026, kary od 28.10.2026 |
Polska ma już regulatora AI, a kary ruszają 28 października
Podczas gdy Waszyngton spiera się o to, czy w ogóle powoływać nadzór nad sztuczną inteligencją, Polska ma go od sierpnia. Ustawa z 3 lipca 2026 roku o systemach sztucznej inteligencji, podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego 24 lipca i ogłoszona w Dzienniku Ustaw 27 lipca pod pozycją 1003, weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku.
Ustawa tworzy Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), krajowy organ nadzoru rynku i pojedynczy punkt kontaktowy przewidziany w unijnym rozporządzeniu 2024/1689, czyli AI Act. KRiBSI ma liczyć siedem osób: przewodniczącego, dwóch zastępców i czterech członków wskazanych między innymi przez Prezesa UOKiK i Komisję Nadzoru Finansowego. Obsługę administracyjną zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji.
Dla firm najważniejsza jest data 28 października 2026 roku. Od tego dnia KRiBSI może prowadzić kontrole i nakładać administracyjne kary pieniężne. Ich wysokość określa AI Act: za praktyki zakazane do 35 mln euro albo 7 proc. światowego obrotu. Ustawa przewiduje przy tym mechanizm obniżenia kary nawet o 90 proc. w wyjątkowych sytuacjach, jeśli przedsiębiorca szybko usunie naruszenie.
Polskie przepisy mają też ścieżkę wspierającą rozwój technologii, której brakuje w amerykańskiej debacie. KRiBSI będzie mogła ustanawiać piaskownice regulacyjne, czyli zgodę na czasowe odstępstwo od części przepisów w kontrolowanych warunkach testowych. Firmy z sektora MŚP są zwolnione z opłat za udział, a dla dużych przedsiębiorstw ustalono jednorazową opłatę w wysokości trzykrotności minimalnego wynagrodzenia. Centrum Projektów Polska Cyfrowa ogłosiło nabór na stworzenie centralnego portalu polskiej piaskownicy AI z budżetem 35 mln zł.
Różnica w podejściu jest zatem dość konkretna. Amerykański spór dotyczy tego, czy powołać organ testujący modele. W Polsce organ już istnieje, ma skład, budżet obsługi i harmonogram wejścia w życie kar. Nie wiadomo jeszcze, jak KRiBSI będzie działać w praktyce, bo pierwsze postępowania będą mogły ruszyć dopiero pod koniec października.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wpisu Donalda Trumpa na Truth Social z dnia 19.09.2026, komunikatu biura gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma z dnia 18.09.2026 oraz Forbes z dnia 17.09.2026.
Informacje o kulisach decyzji w Białym Domu pochodzą z ustaleń „Wall Street Journal” opublikowanych w tekście „Inside the White House Tussle to Sway Trump on AI”. Do weryfikacji wykorzystano także materiały Axios, CNN, NBC News, CNBC, Fox News, Bloomberg i PBS NewsHour.
Polski kontekst prawny opracowano na podstawie ustawy z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003), komunikatów Ministerstwa Cyfryzacji oraz „Rzeczpospolitej”.
Cytaty Donalda Trumpa, Gavina Newsoma i Jacoba Coxona zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat „AI Force”, nominacji nowego „cara AI” oraz prac legislacyjnych nad nadzorem nad sztuczną inteligencją w USA.
