Rok temu, we wrześniu 2025, Niemcy uruchomili coś, na co Europa czekała od dekady. JUPITER, pierwszy europejski superkomputer klasy exascale, stanął w Forschungszentrum Jülich i od razu znalazł się na czwartym miejscu na liście TOP500 najpotężniejszych maszyn obliczeniowych świata. Trzy pierwsze pozycje zajmują Amerykanie, ale to już nieco inna liga geopolityczna niż jeszcze pięć lat temu.
Kluczowe fakty:
- JUPITER to pierwszy europejski superkomputer klasy exascale, uruchomiony we wrześniu 2025 w Forschungszentrum Jülich w Niemczech. Zajął czwarte miejsce na liście TOP500 najpotężniejszych maszyn obliczeniowych świata, kosztował pół miliarda euro i osiąga ponad 1 eksaflop wydajności obliczeniowej (FP64) oraz do 80 eksaflopsów w trybie obliczeń AI.
- Na bazie JUPITERa powstał model CytoNet do analizy mikroarchitektury mózgu, opracowany w ramach projektu Jülich Brain Atlas. Jego trening trwał niecałe pięć dni i wymagał przetworzenia 6,5 petabajta danych z 21 mózgów post mortem przy użyciu 4096 układów Grace Hopper.
- Kolejnym planowanym krokiem jest stworzenie agenta AI dla badaczy mózgu, który będzie integrował wielomodalne wnioskowanie oraz interfejsy językowe. Dyrektor Instytutu Neurobiologii i Medycyny w Jülich, Katrin Amunts, opisała go jako system zdolny do samodzielnego „myślenia o eksperymencie".
Teraz, podczas trwającej właśnie konferencji ISC High Performance 2026 w Hamburgu (21-26 czerwca), badacze z Jülich pokazują, co tak naprawdę potrafi maszyna za pół miliarda euro. I jest co oglądać.
JUPITER działa na układach NVIDIA Grace Hopper Superchips i sieci NVIDIA Quantum-X800 InfiniBand. Osiąga ponad 1 eksaflop wydajności obliczeniowej (FP64), a w trybie obliczeń AI nawet do 80 eksaflopsów. To nie są liczby dla statystyk. To liczby, które pozwalają robić rzeczy wcześniej fizycznie niemożliwe.
Mózg pod lupą. Dosłownie.
Projekt Jülich Brain Atlas doprowadził do stworzenia CytoNet, czyli modelu fundamentalnego do analizy mikroarchitektury mózgu. Brzmi abstrakcyjnie? Uczłowieczę to.
Ludzki mózg to 86 miliardów neuronów i około 100 bilionów połączeń między nimi. Próba zmapowania tego na poziomie pojedynczej komórki nerwowej przekraczała do tej pory możliwości jakiegokolwiek komputera. JUPITER to zmienił. Trening modelu CytoNet zajął niecałe pięć dni i pochłonął 6,5 petabajta danych z 21 mózgów pobranych post mortem, przetworzonych przez 4096 układów Grace Hopper.
Katrin Amunts, dyrektor Instytutu Neurobiologii i Medycyny w Jülich, powiedziała wprost:
„For the first time, we’re not just using AI to analyze the brain — we’re building an agent that can think through the experiment itself” / „Po raz pierwszy nie używamy AI tylko do analizy mózgu, ale budujemy agenta, który samodzielnie myśli o eksperymencie. To zmienia to, czym będzie neurobiologia”.
Kolejny krok? Agent AI dla badaczy mózgu, który będzie integrował wielomodalne wnioskowanie i interfejsy językowe, m.in. z otwartymi modelami NVIDIA Nemotron 3 120B.
Klimat z rozdzielczością 1 kilometra
To mnie naprawdę zatrzymuje.
Zespół badaczy z ETH Zurich, Max Planck Institute for Meteorology, Jülich Supercomputing Centre, NVIDIA i kilku innych ośrodków zbudował symulację klimatyczną ICON. Ta konfiguracja wygrała nagrodę Gordona Bella za modelowanie klimatu na SC25 w listopadzie 2025 roku.
Co w tym niezwykłego? Do tej pory modele klimatyczne symulowały fragmenty. Ocean osobno, atmosfera osobno, cykl węglowy osobno. ICON robi to wszystko naraz, w rozdzielczości 1 kilometra, włącznie z ekosystemami morskimi, zakwitami fitoplanktonu i wypasem zooplanktonu. 20 480 układów Grace Hopper na JUPITERze symulowało 146 dni rzeczywistego klimatu w ciągu 24 godzin obliczeń.
Daniel Klocke z Max Planck Institute for Meteorology tłumaczył:
„At a global resolution of just 1 kilometer, many of these interactions emerge directly from the laws of physics rather than being approximated” / „Przy rozdzielczości zaledwie 1 kilometra wiele oddziaływań wynika bezpośrednio z praw fizyki, a nie z przybliżeń. To daje nam bezprecedensowy wgląd w to, jak atmosfera, ocean i biosfera współpracują ze sobą”.
Patrząc na te cztery projekty, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że JUPITER to coś więcej niż rekordowy komputer. To sygnał, że Europa odrabia zaległości w wyścigu obliczeniowym, który przez lata był domeną USA i Chin. Ale trzeba tu być uczciwy: mamy jeden taki system. Amerykanie mają Frontier, Aurora i El Capitan. Chiny mają nieujawnione moce. Więc pytanie „czy to wystarczy?” pozostaje otwarte. Warte odnotowania jest też to, że JUPITER zużywa energię efektywniej niż jakikolwiek inny system w pierwszej piątce TOP500. W czasach, gdy każdy klaster AI pochłania energię jak małe miasto, to ma znaczenie. Prawdziwe pytanie brzmi jednak: kto będzie miał dostęp do wyników tych badań i na jakich zasadach?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Sieć 6G szuka mocy obliczeniowej
W marcu 2026 roku Ericsson podpisał umowę z Forschungszentrum Jülich. Cel: trenowanie i testowanie modeli AI do sieci 5G i przyszłej 6G na JUPITERze. Partnerstwo koncentruje się na architekturach inspirowanych biologią mózgu, zaprojektowanych tak, żeby zarządzać złożonymi operacjami sieciowymi przy znacznie niższym zużyciu energii.
Priorytety badawcze obejmują:
- modele AI do sieci radiowych i rdzeniowych Ericssona,
- energooszczędne wnioskowanie AI na obrzeżach sieci radiowej z wykorzystaniem podejść neuromorficznych,
- koncepcje modułowej architektury superkomputerowej na bazie doświadczeń z exascale.
To nie jest projekt akademicki. Ericsson to globalny gracz w budowie infrastruktury telekomunikacyjnej. Połączenie jego know-how z mocą obliczeniową JUPITERa może przyspieszyć 6G szybciej, niż większość prognoz zakładała.
Rekord kwantowy: 50 kubitów
No i na koniec to, co dla wielu będzie najbardziej zaskakujące. Badacze z Jülich Supercomputing Centre, we współpracy z NVIDIA Application Lab, po raz pierwszy w historii w pełni zasymulowali uniwersalny komputer kwantowy z 50 kubitami. Poprzedni rekord wynosił 48 kubitów i też należał do Jülich (ustawiony w 2019 roku na japońskim komputerze K).
Dlaczego to trudne? Bo każdy dodatkowy kubit podwaja ilość pamięci potrzebnej do symulacji. Przy 50 kubitach potrzeba ogromnej ilości spójnej pamięci, która wykracza poza możliwości samych procesorów graficznych. JUPITER radzi sobie z tym dzięki architekturze GH200, gdzie dane płynnie „przelewają się” z pamięci GPU do pamięci CPU bez istotnych strat wydajności.
Symulator JUQCS-50 będzie dostępny przez JUNIQ, ośrodek użytkowników komputerów kwantowych w JSC. Krótko mówiąc: Europa ma teraz najlepszy klasyczny symulator kwantowy na świecie, a to narzędzie potrzebne do projektowania algorytmów dla kwantowego sprzętu, który jeszcze nie istnieje w wystarczająco użytecznej formie.
To nie jest opowieść o jednym komputerze
Cztery projekty. Mózg, klimat, telekomunikacja, mechanika kwantowa. To brzmi jak agenda naukowej konferencji z lat 50., kiedy nauka była wielka, ambitna i nieograniczona. A jednak to dzieje się teraz, w 2026 roku, w hali serwerowej w Niemczech.
Thomas Lippert, dyrektor Jülich Supercomputing Centre, powiedział podczas inauguracji JUPITERa: „With JUPITER, Europe doesn’t just join the exascale era — it leads it, across the widest range of science and AI of any system worldwide” / „JUPITER nie tylko wprowadza Europę w erę exascale, lecz ją w tej erze prowadzi, przy najszerszym zakresie zastosowań naukowych i AI spośród wszystkich systemów na świecie”.
Odważne słowa. Ale po roku działania trudno im odmówić racji.
