Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa zawarły porozumienie o wspólnym wdrażaniu narzędzi AI w administracji i budowie jednolitych standardów ochrony systemów informatycznych. Dokument obejmie wszystkie 41 miast i gmin tworzących GZM, zamieszkanych przez blisko 2,1 mln osób.
Kluczowe fakty:
- Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia i Łukasiewicz – Instytut Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa podpisały porozumienie o wdrażaniu narzędzi AI w administracji oraz budowie jednolitych standardów ochrony systemów informatycznych.
- Umowa obejmuje wszystkie 41 miast i gmin tworzących GZM, zamieszkanych łącznie przez blisko 2,1 mln osób.
- Jednym z kluczowych celów współpracy jest wyrównanie poziomu cyberbezpieczeństwa między dużymi miastami a małymi gminami, gdzie obsługa informatyczna urzędu spoczywa niekiedy na jednym etacie.
Komunikat Metropolii z 22 lipca jest krótki i utrzymany w konwencji, którą znam z dziesiątek podobnych wydarzeń. List intencyjny, dwa zdjęcia, cytaty obu stron, cztery obszary współpracy. Łatwo przejść nad tym do porządku dziennego. Sprawdziłem jednak, co stoi za tym papierem, i wychodzi z tego rzecz ciekawsza niż kolejne samorządowe memorandum.
Kto podpisał i co konkretnie obiecuje
Ze strony Metropolii dokument firmuje Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM. Ze strony instytutu prof. dr hab. Jan Kozak, dyrektor Łukasiewicz AI, czyli jednostki, która jeszcze w 2025 roku funkcjonowała pod nazwą Łukasiewicz – EMAG i przejęła jej aktywa oraz katowicką siedzibę. To jedyny instytut informatyczny Sieci Łukasiewicz na Śląsku, a jego profil obejmuje systemy uczące się, przetwarzanie danych oraz audyt i certyfikację IT.
Pietraszek ujmuje cel wprost: „Naszym celem jest wyrównanie szans. Chcemy stworzyć wspólne standardy i zintegrowane systemy bezpieczeństwa teleinformatycznego, które będą chronić dane każdego mieszkańca Metropolii, niezależnie od tego, czy mieszka w Katowicach, czy w mniejszej gminie członkowskiej”.
To zdanie warto czytać dosłownie. W GZM obok Katowic, Gliwic i Sosnowca funkcjonują gminy kilkutysięczne, w których cała obsługa informatyczna urzędu spoczywa czasem na jednym etacie. Różnica w poziomie zabezpieczeń między takim urzędem a stołecznym miastem regionu jest przepaścią, a napastnik szuka najsłabszego ogniwa, nie najbardziej prestiżowego celu.
Dyrektor Łukasiewicz AI dodaje perspektywę technologiczną: „Sztuczna inteligencja powinna służyć mieszkańcom i pomagać samorządom realizować ich zadania. Rozumiemy, że aby tak się stało, potrzebne są nie tylko technologie, ale także bezpieczeństwo, kompetencje i wspólne standardy ich wykorzystania”.
Cztery obszary, które wyznacza dokument
Porozumienie porządkuje współpracę wokół czterech kierunków:
- Automatyzacja procesów administracyjnych poprzez rozwój i wdrażanie mechanizmów opartych na AI, które mają usprawnić codzienną pracę urzędów
- Zwiększenie odporności cyfrowej przez tworzenie i doskonalenie systemów bezpieczeństwa teleinformatycznego
- Podnoszenie kompetencji urzędników w formie szkoleń, warsztatów i działań edukacyjnych dla pracowników jednostek samorządu terytorialnego
- Opracowanie standardów czyli rekomendacji i dobrych praktyk bezpiecznego oraz etycznego stosowania AI w sektorze publicznym
Czwarty punkt wydaje mi się najciekawszy, choć w komunikatach zwykle ląduje na końcu. Bo standard napisany raz dla 41 gmin jest tańszy i skuteczniejszy niż 41 osobnych prób wymyślenia koła na nowo przez urzędy, które nie mają na to ani budżetu, ani ludzi.
Skala problemu, czyli dlaczego samorządy są miękkim celem
Kontrola Najwyższej Izby Kontroli opublikowana w kwietniu 2025 roku objęła 24 jednostki: 17 urzędów gmin i siedem starostw powiatowych. Wynik był fatalny. W 71 proc. skontrolowanych urzędów stwierdzono brak przygotowania do zapewnienia ciągłości działania systemów informatycznych. Łącznie kontrolerzy zidentyfikowali 222 nieprawidłowości, od niewystarczającego zabezpieczenia serwerowni, przez brak szkoleń dla pracowników przetwarzających dane, po umowy z dostawcami usług IT pozbawione zapisów gwarantujących poufność. W dziewięciu urzędach nie przeprowadzono albo przeprowadzono nierzetelnie obowiązkowy roczny audyt bezpieczeństwa informacji.
Do tego dochodzą liczby ze Sprawozdania Pełnomocnika Rządu do spraw Cyberbezpieczeństwa za 2025 rok. Liczba incydentów w podmiotach publicznych wzrosła do 5 204, czyli o 49 proc. rok do roku. Oszustwa komputerowe stanowiły 97 proc. wszystkich incydentów obsłużonych przez CSIRT NASK, a mowa o ponad 253 tysiącach zgłoszeń. Program Cyberbezpieczny Samorząd, na który przeznaczono blisko 1,5 mld zł grantów, pomógł, ale sam sprzęt i licencje nie zastąpią procedur ani ludzi, którzy wiedzą, co zrobić o trzeciej nad ranem, gdy zaszyfrowana zostaje baza podatkowa.
W kwietniu tego roku posłanka Urszula Pasławska złożyła w Sejmie interpelację poświęconą atakom ransomware na polskie urzędy, wskazując przypadki Urzędu Miasta w Myszkowie i Urzędu Gminy Obrazów. Odpowiadał na nią wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski. To nie są scenariusze hipotetyczne.
Podpisywanie listów intencyjnych to najłatwiejsza część każdej cyfrowej transformacji. Kosztuje jedno spotkanie i dwa podpisy, a nagłówek pisze się sam. Prawdziwy test zacznie się wtedy, gdy trzeba będzie uzgodnić jeden standard bezpieczeństwa dla urzędu w Katowicach i dla gminy, w której informatyk pracuje na pół etatu i obsługuje jeszcze szkołę oraz ośrodek pomocy społecznej. Doceniam samą logikę tego porozumienia, bo wspólne zakupy, wspólne procedury i wspólne szkolenia dla 41 samorządów mają sens ekonomiczny, którego pojedyncza gmina nigdy nie osiągnie. Mam jednak trzy pytania, na które w komunikacie nie znalazłem odpowiedzi. Kto sfinansuje wdrożenia, skoro list intencyjny nie jest umową i nie zawiera kwot? Jaki jest harmonogram, czyli kiedy pierwsza gmina zobaczy realną zmianę, a nie prezentację? I najważniejsze: czy automatyzacja procesów administracyjnych oznacza wsparcie urzędnika w powtarzalnej pracy, czy powolne przesuwanie decyzji dotyczących obywateli w stronę systemu, którego nikt w urzędzie nie potrafi wytłumaczyć. Wolę, żeby te pytania padły teraz, na etapie listu intencyjnego, niż za dwa lata przy pierwszej skardze mieszkańca. Będę tę współpracę obserwował i wrócę do niej wtedy, gdy pojawią się konkretne wdrożenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
GZM w gronie ośrodków wiodących od stycznia 2027 roku
Porozumienie z Łukasiewiczem nie jest odosobnionym ruchem. W listopadzie 2025 roku Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło zaktualizowaną „Politykę rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku”. Po konsultacjach resort rozszerzył listę jednostek wiodących w rozwoju AI o Łódź oraz Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Oba ośrodki dołączą do tego grona 1 stycznia 2027 roku.
Status wiodącego ośrodka to nie tytuł honorowy. Otwiera dostęp do projektów badawczych, rozwoju infrastruktury obliczeniowej, pozyskiwania inwestycji oraz współpracy krajowej i międzynarodowej. Dokument wymienia jako zasoby infrastrukturalne sieć PLGrid, Fabryki AI w Poznaniu i Krakowie oraz planowaną Baltic AI GigaFactory. Śląska Metropolia wchodzi więc do gry z konkretnym zapleczem instytucjonalnym, którego nie zbudowała w miesiąc.
Do tego dochodzi zmiana prawna. 3 lipca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, która nowelizuje jednocześnie przepisy dotyczące GZM. Nowelizacja poszerza katalog obszarów wspólnego działania między innymi o politykę gospodarczą, transformację energetyczną, rynek pracy, edukację i gospodarkę odpadami. Przepisy mają wejść w życie 31 lipca. Metropolia, która powstała w 2017 roku jako pierwszy w Polsce związek metropolitalny utworzony odrębną ustawą, po dziewięciu latach dostaje narzędzia prawne do prowadzenia projektów ponadlokalnych na większą skalę. Porozumienie z Łukasiewiczem trafia więc w moment, w którym GZM realnie może więcej.
Co to oznacza dla polskich samorządów i firm technologicznych
Za osiem dni, 2 sierpnia 2026 roku, zaczyna obowiązywać zasadnicza część unijnego AI Actu. Wchodzą przepisy o wyznaczeniu przez państwa członkowskie organów nadzoru rynku i organów notyfikujących, o krajowych piaskownicach regulacyjnych, o zasadach nakładania kar administracyjnych oraz o rejestrowaniu części systemów AI w unijnej bazie danych. Część obowiązków dotyczących systemów wysokiego ryzyka i przejrzystości została w ramach pakietu Digital Omnibus przesunięta na późniejsze terminy, ale ramy egzekucyjne zaczynają działać teraz.
W Polsce nadzór ma sprawować Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Projekt ustawy powołującej KRiBSI rząd przyjął 31 marca 2026 roku i dokument przechodził dalszą ścieżkę legislacyjną w Sejmie. Polska wybrała model jednego centralnego organu dla całego AI Actu, co w Unii jest rozwiązaniem rzadkim.
Dla samorządu, który chce automatyzować obsługę mieszkańców, to zmienia kolejność działań. Najpierw klasyfikacja systemu i dokumentacja, potem wdrożenie. Odwrotna sekwencja kończy się wyrzuceniem pieniędzy albo problemem regulacyjnym. I właśnie dlatego czwarty filar porozumienia GZM z Łukasiewiczem, ten o standardach i rekomendacjach, może okazać się cenniejszy od pozostałych trzech razem wziętych.
Dla rodzimych firm technologicznych sygnał jest inny. Jeżeli Metropolia rzeczywiście wypracuje jednolite wymagania techniczne dla 41 gmin, powstanie zamówienie o skali, której pojedynczy urząd nigdy nie wygeneruje. To szansa dla dostawców z regionu, ale też ryzyko zamknięcia rynku, jeśli standard zostanie napisany pod konkretne rozwiązanie. Będę patrzył na to, jak wyglądają pierwsze postępowania.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym komunikatu prasowego Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z dnia 22.07.2026, informacji Ministerstwa Cyfryzacji o zaktualizowanej „Polityce rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku” oraz omówienia kontroli Najwyższej Izby Kontroli opublikowanego przez ITwiz. Wykorzystano również dane ze Sprawozdania Pełnomocnika Rządu do spraw Cyberbezpieczeństwa za 2025 rok, publikacje CyberDefence24, CRN Polska, Serwisu Samorządowego PAP, Portalu Samorządowego, Gazety Prawnej oraz materiały Sieci Badawczej Łukasiewicz. Cytaty Leszka Pietraszka, przewodniczącego zarządu GZM, oraz prof. dr. hab. Jana Kozaka, dyrektora Łukasiewicz AI, pochodzą z oryginalnego komunikatu Metropolii. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach AI i standardach cyberbezpieczeństwa w gminach GZM.
