Kluczowe fakty:
- 2 czerwca 2026 roku prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze dotyczące ryzyk cyberbezpieczeństwa związanych z AI, które zakazywało tworzenia obowiązkowego systemu licencjonowania modeli i ograniczało okres przeglądu do 30 dni.
- Zaledwie 12 dni po podpisaniu rozporządzenia pracownicy Amazona odkryli sposób na ominięcie zabezpieczeń modelu Fable 5 firmy Anthropic, a CEO Andy Jassy przekazał informację bezpośrednio do administracji Trumpa.
- Departament Handlu USA nakazał natychmiastowe zawieszenie dostępu do modeli Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich obcokrajowców, a ponieważ ich oddzielenie było technicznie niemożliwe, Anthropic wyłączyło oba modele dla wszystkich użytkowników.
Zanim tusz zdążył wyschnąć na rozporządzeniu Trumpa o sztucznej inteligencji, administracja sama je podważyła. Historia cofnięcia dostępu do modeli Fable 5 i Mythos 5 firmy Anthropic to coś więcej niż spór o jeden produkt — to sygnał, że żadne formalne gwarancje nie chronią firm AI przed decyzją podjętą w piątek po południu.
2 czerwca 2026 roku Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze dotyczące ryzyk cyberbezpieczeństwa związanych z zaawansowaną sztuczną inteligencją. Dokument — w kształcie, jaki ostatecznie przybrał — był w dużej mierze dziełem Davida Sacksa, byłego „cara AI” Białego Domu, który zdążył już formalnie opuścić stanowisko w marcu, ale nadal pozostaje jednym z najważniejszych głosów doradczych w tej administracji. Sacks wywalczył kluczowe zapisy: dobrowolność uczestnictwa, skrócenie okresu przeglądu do 30 dni i wyraźny zakaz tworzenia obowiązkowego systemu licencjonowania modeli. Rozporządzenie wprost mówiło, że nie może być interpretowane jako podstawa do ustanowienia obowiązkowych zezwoleń rządowych przed wprowadzeniem modeli na rynek.
Minęło dokładnie 12 dni.
Andy Jassy naciska przycisk alarmowy
W czwartek, 12 czerwca, pracownicy Amazona przeprowadzili testy nowego modelu Anthropic — Fable 5, opartego na architekturze Mythos — i znaleźli sposób na ominięcie jego zabezpieczeń. CEO Amazona Andy Jassy przekazał informację o potencjalnym jailbreaku bezpośrednio do seniorów w administracji Trumpa. W piątek o 17:21 czasu wschodniego firma Anthropic otrzymała pismo z Departamentu Handlu. Rząd, powołując się na uprawnienia z zakresu bezpieczeństwa narodowego, nakazał natychmiastowe zawieszenie dostępu do Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich obcokrajowców — zarówno poza granicami USA, jak i wewnątrz kraju, łącznie z pracownikami Anthropic posiadającymi zagraniczne obywatelstwo.
Ponieważ oddzielenie tych użytkowników od reszty w trybie natychmiastowym było technicznie niemożliwe, Anthropic wyłączyło oba modele dla wszystkich.
Firma w oficjalnym oświadczeniu wyraziła jasne stanowisko: zapoznała się z raportem stanowiącym podstawę dyrektywy rządowej i oceniła, że poziom zdolności demonstrowanych przez opisany jailbreak „jest powszechnie dostępny w innych modelach, w tym OpenAI GPT-5.5, i jest codziennie wykorzystywany przez specjalistów ds. bezpieczeństwa.”
Obserwuję tę sytuację z niepokojem, ale też bez zaskoczenia. Anthropic od miesięcy budowało własną narrację: Mythos to model tak potężny, że nie można go wypuścić publicznie. Project Glasswing. Zaawansowane zdolności cybernetyczne. „Releasing a model this capable comes with risks.” Jeśli sam opisujesz swój produkt jak broń, nie powinieneś być zdziwiony, kiedy rząd zaczyna traktować go jak broń. To nie znaczy, że decyzja administracji jest słuszna — wyłączenie modelu w ciągu kilku godzin, bez przejrzystego procesu, na podstawie jednego raportu o wąskim jailbreaku, to precedens, który powinien niepokoić całą branżę. Nie tylko Anthropic. Dziś Fable, jutro ktoś inny. I żadne rozporządzenie tego nie powstrzyma, jeśli w piątek po południu ktoś z odpowiednimi kontaktami podniesie słuchawkę.
— Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dobrowolność, która nie istnieje
Branża szybko wyciągnęła wnioski. Adam Thierer z R Street Institute powiedział wprost, że rozporządzenie z 2 czerwca „miało zaprowadzić porządek w tej sytuacji, ale wyraźnie tego nie zrobiło” („was supposed to bring some order to the situation, but it’s clear that it really has not done that”). Dodał, że jest teraz jasne, iż program dobrowolnego przeglądu modeli „wcale nie jest dobrowolny.”
Paul Lekas z Software & Information Industry Association — organizacji, do której należą zarówno Anthropic, jak i Amazon — sformułował to jeszcze ostrzej:
„Obawiamy się, że przypomina to coś w rodzaju doraźnego systemu licencjonowania, który naszym zdaniem byłby sprzeczny z promowaniem amerykańskiej technologii na świecie” / „We’re concerned that this resembles something of an ad hoc licensing regime, which we think would be antithetical to promoting U.S. technology around the world.”
Neil Chilson z Abundance Institute zauważył, że sprawa ma wymiar polityczny, który niepokoi go bardziej niż sam precedens regulacyjny. „Kiedy przechodzisz od podejścia opartego na standardach lub prawie — gdzie przynajmniej wiesz, przez jakie obręcze musisz przeskoczyć — do przestrzeni, gdzie twoje kontakty i opinie decydentów na temat ciebie i twojej firmy są głównym czynnikiem, to po prostu upolitycznia całą branżę” / „Anytime you move from a standards-based or law-based approach… to a space where your connections and the decisionmakers’ opinions of you and your company are the primary drivers, that just politicizes everything in an industry.”
Konkretne konsekwencje
Poza sporem natury regulacyjnej dyrektywa ma bardzo praktyczny wymiar. Ograniczenia eksportowe dotyczą obcokrajowców, a branża AI w USA jest w ogromnej mierze zbudowana na talencie sprowadzonym z całego świata.
Jeden z ważnych urzędników w czołowej firmie AI, cytowany anonimowo, stwierdził, że jeśli podobne ograniczenia zostaną rozszerzone na inne firmy lub utrzymają się przez dłuższy czas, „naprawdę postawi to całą branżę AI w niekorzystnej sytuacji i stanie się problemem z rekrutacją i zatrzymaniem badaczy AI” / „It would really put the whole AI industry at a disadvantage and be a recruiting and retention problem for AI researchers.”
Co więcej, głosy niezadowolenia płyną z samej administracji. Jeden z urzędników Białego Domu, który zgodził się rozmawiać pod warunkiem anonimowości, przyznał, że „zdecydowana większość ludzi, z którymi rozmawiałem w administracji, uważa tę ścieżkę za okropny pomysł” / „the vast majority of people that I talked to in the administration think this path is a terrible idea.” I dodał coś, co chyba najlepiej pokazuje skalę impasu: „To oznacza, że każdy model idący naprzód będzie musiał prosić rząd o pozwolenie na wydanie. To skrajnie zła sytuacja, która całkowicie sparaliżowałaby całą branżę” / „It means that every model going forward needs to ask government’s permission for whether it can be released. That’s an extremely bad situation, and it would completely cripple the whole industry.”
Co dalej z Fable?
Spotkania między Anthropic a Białym Domem w poniedziałek 16 czerwca nie przyniosły żadnych ogłoszeń o rozwiązaniu sporu. Impas może utrzymać się przez więcej niż kilka dni.
Branża widzi dwa możliwe scenariusze:
- Administracja dojdzie do porozumienia z Anthropic, dyrektywa zostanie cofnięta, a Fable 5 wróci do użytkowników — co pozwoli przedstawić całą historię jako incydent, a nie zmianę kursu.
- Ograniczenia zostaną utrzymane lub rozszerzone na inne firmy, co w praktyce oznaczałoby de facto stworzenie systemu rządowego licencjonowania modeli AI — dokładnie tego, czego rozporządzenie z 2 czerwca zakazywało.
Chris McGuire z Council on Foreign Relations ocenia, że administracja najprawdopodobniej wybierze pierwsze wyjście. „Myślę, że prawdopodobnie zrobią to pierwsze, bo gdyby zrobili to drugie, byłoby to druzgocące dla konkurencyjności AI” / „I kind of think that they’ll probably do the former, because if they did the latter, it would be devastating to AI competitiveness.”
Pozostaje pytanie, czy nawet jeśli Fable wróci online, cokolwiek wróci do stanu sprzed piątku 13 czerwca.
