Dwanaście pielęgniarek ze szpitala Montefiore w Bronksie straciło pracę, bo ich obowiązki przejęło oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji. Związek zawodowy twierdzi, że szpital złamał świeżo wywalczony kontrakt, a sprawa może stać się precedensem dla całej amerykańskiej służby zdrowia.
Kluczowe fakty:
- Szpital Montefiore w Bronksie zwolnił 12 pielęgniarek utilization review, których obowiązki przejęło oprogramowanie AI firmy Datavant. Wypowiedzenia zostały wręczone 28 maja, a stanowiska mają zostać zlikwidowane do 12 lipca 2026 roku.
- Pielęgniarki utilization review analizowały dokumentację medyczną i uzasadniały przed ubezpieczycielami konieczność przeprowadzanych terapii, co warunkowało refundację świadczeń dla pacjentów oraz płatności dla szpitala.
- Związek zawodowy NYSNA twierdzi, że szpital naruszył świeżo wynegocjowany kontrakt zbiorowy, a sprawa może stać się precedensem dla całego amerykańskiego sektora ochrony zdrowia.
Marilyn Shuler przepracowała w Montefiore 39 lat. Jako pielęgniarka utilization review czytała dokumentację pacjentów i tłumaczyła ubezpieczycielom, dlaczego dana terapia jest medycznie uzasadniona. 28 maja dostała list. Podpisany przez menedżerkę do spraw pracowniczych, informował, że jej stanowisko zniknie za 45 dni.
Nie była jedyna. Tego samego dnia identyczne pismo dostało jedenaścioro jej koleżanek i kolegów z działu, obsługującego trzy kampusy szpitala w Bronksie: Moses, Einstein i Weiler. Montefiore planuje zwolnić 12 pielęgniarek utilization review na trzech kampusach w Bronksie do 12 lipca 2026 roku, przenosząc ich obowiązki na oprogramowanie oparte na AI od firmy Datavant, jak podaje związek NYSNA.
Praca, którą miał przejąć algorytm
Utilization review to funkcja mało widoczna z zewnątrz, ale kluczowa dla działania amerykańskiego systemu ochrony zdrowia. Polega na uzasadnianiu przed ubezpieczycielem pacjenta, że otrzymywane świadczenia są medycznie konieczne i podlegają refundacji. Bez takiej weryfikacji szpital może nie dostać zapłaty za wykonane leczenie, a pacjent może zostać obciążony kosztami albo stracić dostęp do terapii.
Pielęgniarki z tego działu analizują dokumentację medyczną i plany leczenia, przygotowują kliniczne uzasadnienie opieki i współpracują z ubezpieczycielami w sprawie autoryzacji oraz płatności. Identyfikują brakujące informacje, odpowiadają na pytania ubezpieczycieli i odwołują się od odmów pokrycia zabiegów, operacji czy przedłużonych pobytów szpitalnych.
Shuler nie ukrywa frustracji. „Zawsze, przez te wszystkie lata, byłam dumna z organizacji, dla której pracowałam, i po prostu zostać tak potraktowaną” / „I’ve always, always taken so much pride in the organization that I’ve worked for all these years, and just to be treated this way” – powiedziała, dodając, że sytuację odbiera jako brak szacunku.
Kontrakt wywalczony strajkiem, złamany kilka miesięcy później
Zwolnienia nie biorą się znikąd. Wypowiedzenia przyszły niecałe pięć miesięcy po największym strajku pielęgniarek w historii Nowego Jorku, w którym wzięło udział 15 tysięcy osób. Zwolnienia przyszły kilka miesięcy po zakończeniu 41-dniowego strajku, który rozpoczął się 12 stycznia i zaowocował nowym trzyletnim kontraktem.
Nowa umowa miała chronić miejsca pracy przed automatyzacją. Kontrakt zawiera zapis, że jeśli wykorzystanie AI prowadzi do „ograniczenia” liczby stanowisk związkowych, kierownictwo szpitala musi spotkać się ze związkiem, żeby omówić sposób uniknięcia takiego skutku. Związek uznał, że właśnie ten mechanizm został pominięty.
Shaiju Kalathil, członkini komitetu wykonawczego NYSNA w Montefiore, nie przebiera w słowach: „Jesteśmy oburzeni tymi zwolnieniami, bo te oddane pielęgniarki są zastępowane przez AI. To naruszenie kontraktu, który niedawno wywalczyliśmy strajkiem. Powinno to niepokoić każdego lekarza i pacjenta, któremu zależy na przyszłości opieki zdrowotnej i jej jakości” / „We are outraged about these layoffs because these dedicated nurses are being replaced by AI. This is a violation of the contract that we recently won by going on strike. It should also concern every practitioner and patient who cares about the future of healthcare and the quality of care they receive.”
NYSNA złożyła 1 czerwca zbiorową skargę przeciwko Montefiore, zarzucając szpitalowi naruszenie umowy poprzez wysłanie wypowiedzeń bez wcześniejszego spotkania ze związkiem.
Sam szpital odrzuca te zarzuty. Rzecznik Montefiore, Joe Solmonese, wiceprezes do spraw relacji rządowych i komunikacji strategicznej, przekonuje: „Jak to często bywa, twierdzenia NYSNA są nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Prawdą jest, że stale inwestujemy w nowe technologie, żeby zapewnić naszym pacjentom najlepszą opiekę i wyniki leczenia, i będziemy to robić dla dobra osób, którym służymy” / „As is often the case, the claims by NYSNA are inaccurate and misleading. What is true is that we are always investing in new technology to ensure the best care and outcomes for our patients and will continue to do so for the betterment of the people we serve.” Szpital utrzymuje, że zmiany dotyczą wyłącznie niekliniczego procesu związanego z papierkową robotą, ale nie potwierdził wprost, że wysłano wypowiedzenia, ani że proces utilization review się zmienił, i nie odpowiedział na pytania o kontrakt z Datavant.
Palantir w tle
Nazwa dostawcy technologii budzi dodatkowy niepokój. Datavant, firma technologiczna wspierana przez fundusze private equity, ma dwa partnerstwa z Palantirem, firmą, z której korzysta amerykańska Immigration and Customs Enforcement do nadzorowania i deportowania imigrantów. Datavant ma też historię wycieków danych. Pielęgniarki mówiły wprost o obawach dotyczących przekazania dostępu do prywatnej dokumentacji medycznej, w tym potencjalnie informacji o statusie imigracyjnym pacjentów, zewnętrznemu podmiotowi.
Sam Palantir w ostatnim roku agresywnie wchodzi w sektor zdrowia. Z jego danych finansowych wynika, że segment ochrony zdrowia stanowi już zauważalną część przychodów komercyjnych spółki, a firma zawarła w ostatnich kwartałach kolejne duże kontrakty z systemami szpitalnymi w USA i Wielkiej Brytanii, gdzie budzi podobne kontrowersje wokół prywatności danych pacjentów.
Ta historia pokazuje coś więcej niż spór jednego szpitala z jednym związkiem. Utilization review to praca administracyjna, papierologia w rozumieniu szpitala, ale z realnym wpływem na to, czy pacjent dostanie leczenie i czy ktoś to leczenie opłaci. Odpowiedź AI na skomplikowany przypadek medyczny bywa czarną skrzynką, a błąd w takiej skrzynce oznacza odmowę refundacji albo opóźnioną zgodę na zabieg. Z drugiej strony trudno winić szpitale za szukanie oszczędności w administracji, skoro system ochrony zdrowia w USA i tak jest zbudowany wokół ograniczania wypłat przez ubezpieczycieli. Pytanie, które mnie interesuje najbardziej, brzmi inaczej: czy problemem jest sama AI, czy raczej brak nadzoru nad tym, jak i gdzie ją wdrażamy. Kontrakt związkowy miał dawać pielęgniarkom głos w tej sprawie. Skoro według związku ten mechanizm nie zadziałał, to znaczy, że zapisy o „konsultacjach” w umowach pracowniczych są dziś warte tyle, ile wola pracodawcy, żeby ich przestrzegać. To dotyczy nie tylko Bronksu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Czy AI naprawdę zagraża pielęgniarkom
Dane pokazują obraz bardziej złożony, niż sugerowałby ten jeden przypadek. Zgodnie z Anthropic Economic Index z 2026 roku zarejestrowane pielęgniarki mają ogólną ekspozycję na AI na poziomie 26 procent, przy zaledwie 12-procentowym ryzyku automatyzacji. Kluczowe zadanie pielęgniarskie, czyli bezpośrednia opieka nad pacjentem, ma wskaźnik automatyzacji na poziomie zaledwie 8 procent. To jeden z najniższych wyników wśród wszystkich analizowanych zawodów.
Właśnie dlatego przypadek Montefiore jest tak nietypowy. Nie chodzi o zastępowanie pielęgniarek przy łóżku pacjenta, tylko o dział administracyjny, gdzie ryzyko automatyzacji jest znacznie wyższe. Analiza branżowa wskazuje, że pracownicy ubezpieczeniowi w ochronie zdrowia i osoby rozpatrujące roszczenia stoją w obliczu znacznie większego ryzyka wyparcia niż personel kliniczny, bo tłumaczenie zakresu świadczeń, porównywanie planów, wstępna autoryzacja i rutynowe rozpatrywanie roszczeń to zadania w gruncie rzeczy oparte na zarządzaniu informacją, dobrze ustrukturyzowane i coraz łatwiejsze do zautomatyzowania.
To wyjaśnia, dlaczego akurat ten dział trafił pod topór jako pierwszy, mimo że cała reszta personelu pielęgniarskiego w Montefiore pozostaje na razie nietknięta.
Co to oznacza dla polskich firm i placówek medycznych
Polski rynek pracy w ochronie zdrowia różni się od amerykańskiego strukturalnie, ale mechanizm z Bronksu warto śledzić z uwagą.
- Polska ma odwrotny problem niż nadmiar rąk do pracy. Niemal 60 procent pielęgniarek specjalistek w Polsce ma ponad 50 lat, a dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na wyraźną lukę pokoleniową w sektorze zdrowia. W takich warunkach automatyzacja pracy administracyjnej, a nie klinicznej, może być raczej sposobem na odciążenie brakującego personelu niż na jego zastępowanie.
- Zapotrzebowanie na pielęgniarki w Polsce pozostaje wysokie niezależnie od postępu AI. Pielęgniarstwo znajduje się wśród zawodów najbardziej poszukiwanych w Polsce na 2026 rok, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prognozuje deficyt w 23 zawodach, w tym w ochronie zdrowia.
- Niepewność zatrudnienia rośnie jednak niezależnie od branży. Z badania ADP Research wynika, że w Europie to właśnie pracownicy ochrony zdrowia czują się najbardziej pewnie, z 29 procentami wskazującymi na zaufanie do stabilności swojej pracy, wyprzedzając edukację i sektor publiczny. Historia z Bronksu pokazuje jednak, że to poczucie bezpieczeństwa dotyczy przede wszystkim opieki bezpośredniej, a nie działów wsparcia administracyjnego wewnątrz szpitali.
Polskie związki zawodowe w ochronie zdrowia na razie nie mierzyły się z porównywalnym sporem o AI na taką skalę, ale zapisy chroniące miejsca pracy przed automatyzacją, podobne do tego z Montefiore, prędzej czy później pojawią się też w rokowaniach zbiorowych nad Wisłą. Casus nowojorski pokazuje, że sam zapis w umowie nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy mu twardy mechanizm egzekwowania.
Co dalej
Sprawa nie jest zamknięta. Zegar 45-dniowego okresu wypowiedzenia upływa 12 lipca, a jedyną publicznie ogłoszoną odpowiedzią NYSNA pozostają skarga, wiec i apele do wybieranych urzędników. Na wiecu 1 lipca głos zabrali lokalni politycy, w tym radna Shirley Aldebol, przewodnicząca komisji pracy, oraz kilkoro członków stanowego zgromadzenia z Bronksu, wzywając Montefiore do wstrzymania procesu.
Sama Shuler formułuje żądania jasno: powstrzymać zwolnienia, zostawić licencjonowaną pielęgniarkę przy ostatecznej decyzji, wykorzystać AI jako wsparcie, a nie zastępstwo, i usiąść do rozmów z pielęgniarkami wykonującymi tę pracę na co dzień.
Czy Montefiore się na to zdecyduje, zależy teraz od tego, jak daleko związek jest gotów pójść w sporze prawnym o kontrakt, który miał być tarczą przed właśnie takim scenariuszem.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału The Guardian autorstwa Michaela Sainato z 13 lipca 2026 roku, a także Nurse.org, Gothamist oraz oficjalnego oświadczenia New York State Nurses Association. Dane o ekspozycji zawodów pielęgniarskich na automatyzację pochodzą z Anthropic Economic Index. Cytaty Marilyn Shuler, Shaiju Kalathil oraz Joego Solmonese zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sporu między NYSNA a Montefiore Medical Center.
