Apple udostępniło publiczną wersję beta iOS 27 z pierwszą naprawdę konwersacyjną Siri, zbudowaną na bazie technologii Google. Sprawdziłem, co pokazują pierwsze testy dziennikarzy i dlaczego użytkownicy w Unii Europejskiej mogą się rozczarować.
Kluczowe fakty:
- Apple udostępniło publiczną betę iOS 27 z nową Siri AI, zbudowaną na technologii Google, która po raz pierwszy umożliwia naturalną rozmowę, rozumie zawartość ekranu i wykonuje wielokrokowe zadania w aplikacjach.
- W testach przeprowadzonych przez dziennikarza The Verge nowa Siri samodzielnie przeszukała strony internetowe w poszukiwaniu odpowiedzi oraz poprawnie dodała sześć wydarzeń z maila konferencyjnego bezpośrednio do kalendarza.
- Użytkownicy w Unii Europejskiej mogą nie otrzymać pełnej funkcjonalności nowej Siri AI, a system w wersji beta wciąż wykazuje błędy i niedociągnięcia.
Publiczna beta iOS 27 trafiła do testerów w tym tygodniu, otwierając dostęp do najbardziej wyczekiwanej aktualizacji Apple od lat. Nowego asystenta firma nazywa po prostu Siri AI i po raz pierwszy w historii marki mamy do czynienia z systemem, który rozmawia naturalnym językiem, rozumie co dzieje się na ekranie i wykonuje wielokrokowe zadania w aplikacjach zamiast tylko reagować na proste komendy głosowe.
Co pokazuje pierwszy kontakt z nową Siri
David Imel z The Verge testował Siri AI od czerwca, jeszcze w wersji deweloperskiej, i opisuje swoje doświadczenia jako coś więcej niż kolejną aktualizację. Sam pomysł polega na odwróceniu logiki korzystania z telefonu. Do tej pory otwierało się aplikację i mówiło jej, co zrobić. Teraz mówi się Siri, czego się chce, a system sam decyduje, które aplikacje i dane wykorzystać.
Dziennikarz opisuje sytuację, w której szukał kolejności występów zespołów na koncercie i nie mógł znaleźć tej informacji na stronie wydarzenia. Zapytał Siri wprost, a asystent przeszukał stronę, poszukał dodatkowo w sieci i podał poprawną odpowiedź. Podobnie zadziałało polecenie dodania do kalendarza sześciu wydarzeń z maila związanych z konferencją WWDC. Siri samodzielnie przeanalizowała treść wiadomości i poprawnie utworzyła wszystkie wpisy z właściwymi godzinami.
Jak pisze Imel, korzystanie z asystenta zaczęło zmieniać jego nawyki. Nowy sposób działania Siri AI praktycznie odciągnął go od otwierania przeglądarki przy większości typowych zapytań, bo szybciej i wygodniej jest po prostu zapytać system wprost.
System wciąż ma dziecięce choroby
Nie wszystko działa bezbłędnie. Autor testów opisuje sytuację, w której poprosił Siri o przypomnienie o zakupie biletów, gdy wejdą do sprzedaży, patrząc akurat na stronę wydarzenia. Asystent nie połączył polecenia z zawartością ekranu i utworzył ogólne przypomnienie zamiast rozpoznać kontekst. Podobnie problematyczne bywa rozpoznawanie synonimów. Polecenie „poprowadź mnie” do lokalizacji często nie działało, za to „skieruj mnie” już tak, co pokazuje, że system wciąż uczy się naturalnych wariantów tych samych intencji.
Największym ograniczeniem publicznej bety jest jednak zakres współpracy z aplikacjami spoza ekosystemu Apple. Na start pełny dostęp do funkcji Siri AI mają wyłącznie natywne aplikacje takie jak Wiadomości, Mail, Zdjęcia, Przypomnienia czy Notatki. Deweloperzy zewnętrznych aplikacji dopiero od teraz mogą pracować z nowym zestawem narzędzi w SDK do iOS 27, opartym na dwóch mechanizmach: encjach, które opisują jakie dane przechowuje aplikacja, oraz intencjach, które określają jakie akcje Siri może na tych danych wykonać. Dopóki finalna wersja iOS 27 nie trafi na rynek jesienią, deweloperzy nie będą mogli wypuścić aktualizacji wspierających Siri AI.
- Aplikacje Apple (Mail, Wiadomości, Zdjęcia, Kalendarz, Przypomnienia) mają już pełną integrację z Siri AI
- Aplikacje trzecie potrzebują wdrożenia encji i intencji przez deweloperów, co nie nastąpi przed jesienną premierą
- Rozmowy prowadzone poza ekosystemem Apple (na przykład na Telegramie) pozostają dla Siri niewidoczne
Matthew Cassinelli, były pracownik Workflow (aplikacji przejętej przez Apple, z której powstały Skróty), ocenia, że wyzwaniem koncepcyjnym dla deweloperów jest zbudowanie kompleksowej obsługi każdego ekranu i funkcji w aplikacji, ale przejście na modele oparte na agentach pozwala wyspecjalizowanym aplikacjom dynamicznie udostępniać dane, dzięki czemu stają się bardziej użyteczne dla osób, które inaczej rzadko by je otwierały.
Za kulisami: gigant za miliard dolarów rocznie
Techniczny fundament nowej Siri to efekt umowy, którą Apple ogłosiło w styczniu 2026 roku z Google. Zamiast rozwijać własny duży model językowy na miarę konkurencji, Apple zdecydowało się licencjonować technologię Gemini. Według doniesień Bloomberga i innych źródeł branżowych, wartość kontraktu to około miliarda dolarów rocznie, choć część analityków, w tym Gene Munster z Deepwater Asset Management, wskazywała wcześniej na możliwy pułap nawet kilku miliardów dolarów w całym okresie obowiązywania umowy. Same firmy nigdy oficjalnie nie potwierdziły kwoty.
Istotne jest to, że mowa o niestandardowym modelu dostosowanym przez Apple, uruchamianym w infrastrukturze Private Cloud Compute, a nie bezpośrednio na serwerach Google. To rozwiązanie ma pozwolić Apple utrzymać swoją markę zorientowaną na prywatność, jednocześnie korzystając z możliwości modelu, którego stworzenie od zera zajęłoby firmie lata. Umowa z Google zbiegła się w czasie z wcześniejszym partnerstwem Apple z OpenAI przy integracji ChatGPT w Apple Intelligence. Apple deklaruje, że obie integracje będą funkcjonować równolegle, choć część komentatorów branżowych ocenia perspektywy długoterminowej roli ChatGPT w systemie jako niepewne.
Siri AI wygląda na pierwszy naprawdę udany krok Apple w stronę konwersacyjnej sztucznej inteligencji i to dobra wiadomość, bo firma przez ostatnie dwa lata wyraźnie odstawała od Google, OpenAI czy Anthropic w tym wyścigu. Ale entuzjazm trzeba studzić dwoma zastrzeżeniami. Po pierwsze, to co dziś testują dziennikarze w Stanach Zjednoczonych, to funkcjonalność mocno ograniczona do aplikacji Apple. Prawdziwy test przyjdzie jesienią, gdy deweloperzy zewnętrznych aplikacji zdążą (albo nie) wdrożyć obsługę nowego systemu. Po drugie, i to dla mnie jako Polaka istotniejsze, Apple oficjalnie ogłosiło, że Siri AI nie trafi do użytkowników w Unii Europejskiej wraz z premierą iOS 27. Zanim więc ktokolwiek w Polsce zacznie się ekscytować tym, co opisuje The Verge, warto pamiętać, że może to być opis funkcji, której przez najbliższe miesiące, a może dłużej, po prostu nie zobaczymy na swoich iPhone’ach.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego Polacy mogą nie zobaczyć Siri AI wcale
To sprawa, która dla czytelników AIPORT.pl ma większe znaczenie niż dla amerykańskiej publiczności The Verge. W czerwcu 2026 roku Apple ogłosiło, że Siri AI nie zostanie uruchomiona w Unii Europejskiej razem z iOS 27 i iPadOS 27 z powodu sporu regulacyjnego dotyczącego unijnego Aktu o Rynkach Cyfrowych (Digital Markets Act, DMA). Firma twierdzi, że zaproponowała rozwiązanie nazwane Trusted System Agent, czyli mechanizm pośredniczący, który miałby umożliwić konkurencyjnym asystentom głosowym bezpieczny dostęp do tych samych funkcji systemowych co Siri, wdrażany stopniowo przez 18 miesięcy. Komisja Europejska miała odrzucić wszystkie propozycje Apple.
Craig Federighi, wiceprezes Apple do spraw inżynierii oprogramowania, skomentował sytuację słowami „jesteśmy głęboko rozczarowani, że nasi użytkownicy w UE nie będą mieli dostępu do Siri AI na iPhonie ani iPadzie, gdy udostępnimy nasze nowe wydania oprogramowania później w tym roku” / „We’re deeply disappointed that our EU users won’t have Siri AI on iPhone or iPad when we share our new software releases later this year”. Apple deklaruje, że będzie kontynuować rozmowy z regulatorami, ale nie podaje żadnego terminu ewentualnego uruchomienia funkcji w Europie.
Warto dodać, że ograniczenie dotyczy iPhone’a, iPada i Apple Watch (który wymaga sparowania z iPhonem obsługującym Siri AI). Użytkownicy komputerów Mac i gogli Vision Pro w Unii Europejskiej mają zachować dostęp do nowego asystenta, bo macOS 27 i visionOS 27 nie podlegają tym samym wymogom DMA co systemy mobilne.
Co to oznacza dla polskich firm i użytkowników
Dla polskiego rynku sytuacja ma konkretny wymiar. Apple według najnowszych danych Counterpoint Research zdobyło w pierwszym kwartale 2026 roku pozycję globalnego lidera sprzedaży smartfonów z około 21 procentami udziału w rynku, pierwszy raz w historii wyprzedzając Samsunga w tym okresie. W Polsce iPhone od lat cieszy się szczególnie silną pozycją w segmencie premium, a coraz więcej użytkowników traktuje go jako domyślne narzędzie pracy, także w firmach.
Oznacza to, że polscy posiadacze iPhone’ów przez najbliższe miesiące będą korzystać z funkcjonalnie starszej wersji Siri, podczas gdy użytkownicy w USA, Wielkiej Brytanii czy poza Unią Europejską dostaną pełną, konwersacyjną wersję asystenta. Dla firm planujących wdrożenia oparte na integracji ze Skrótami czy automatyzacjami Apple oznacza to konieczność rozdzielenia komunikacji i planów produktowych na rynek unijny i pozostałe rynki, przynajmniej do czasu rozwiązania sporu z Komisją Europejską. To sytuacja przypominająca opóźnienie, z jakim pierwsza wersja Apple Intelligence trafiła do Europy w 2024 roku, kiedy użytkownicy w UE musieli czekać na funkcje dostępne od premiery w Stanach Zjednoczonych kilka miesięcy dłużej.
Co dalej
Pełna wersja Siri AI ma zostać udostępniona jesienią wraz z premierą finalnej wersji iOS 27, która zbiegnie się z wprowadzeniem na rynek iPhone’a 18. Kluczowe pytanie dotyczy tempa, w jakim deweloperzy zewnętrznych aplikacji zdecydują się wdrożyć obsługę nowego systemu przez encje i intencje. Jak zauważa Imel, największym testem dla Siri AI nie będzie sama technologia, lecz to, czy deweloperzy uznają współpracę z asystentem Apple za opłacalną, skoro część z nich, w tym Google ze swoim ekosystemem aplikacji, może mieć powody, by robić to selektywnie.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału źródłowego The Verge z dnia 13.07.2026, a także doniesień TechCrunch i oficjalnego komunikatu Apple Newsroom dotyczącego opóźnienia Siri AI w Unii Europejskiej. Dane rynkowe o udziałach smartfonów pochodzą z raportów Counterpoint Research. Cytat Craiga Federighiego oraz Matthew Cassinellego zweryfikowano z oryginalnym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sytuacji regulacyjnej wokół Siri AI w Unii Europejskiej oraz postępów wdrożenia funkcji przez deweloperów zewnętrznych aplikacji.
