W Genewie powstała nowa koalicja krajów, które zobowiązują się wpisać prawa dzieci w projektowanie systemów sztucznej inteligencji. Polska, mimo obecności na szczycie, na liście członków się nie znalazła.
Kluczowe fakty:
- 6 i 7 lipca w Genewie odbyła się pierwsza sesja Globalnego Dialogu ONZ na temat zarządzania sztuczną inteligencją – nowego, stałego forum powołanego rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w którym uczestniczyły wszystkie 193 państwa członkowskie.
- Efektem spotkania jest powołanie Koalicji na rzecz Praw i Ochrony Dzieci w Erze Sztucznej Inteligencji, zrzeszającej rządy, agencje ONZ, firmy technologiczne i organizacje pozarządowe w oparciu o Konwencję o prawach dziecka.
- Polska, mimo obecności na szczycie, nie znalazła się na liście członków założycielskich nowej koalicji – rząd wstrzymuje się z podjęciem decyzji o przystąpieniu do inicjatywy.
Sprawę opisał jako pierwszy cyberdefence24.pl, a ja postanowiłem sprawdzić, skąd w ogóle wzięła się ta inicjatywa i dlaczego polski rząd czeka z decyzją.
Genewa, dwa dni, 193 kraje przy jednym stole
6 i 7 lipca w Genewie odbyła się pierwsza sesja Globalnego Dialogu ONZ na temat zarządzania sztuczną inteligencją. To nowe, stałe forum powołane rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w którym po raz pierwszy w historii każde państwo członkowskie miało swoje miejsce przy stole rozmów o regulacji AI. Wydarzenie zorganizowano równolegle ze szczytem AI for Good genewskiej Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej, a łącznie w Genewie pojawiło się ponad cztery tysiące uczestników: ministrowie, szefowie firm technologicznych, naukowcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych.
Otwierając obrady, sekretarz generalny ONZ António Guterres nie krył niepokoju. Sztuczna inteligencja rozwija się w tempie, którego nikt, łącznie z jej twórcami, nie jest w stanie nadążyć, powiedział, dodając, że na naszych społeczeństwach prowadzony jest eksperyment bez planu i bez zgody. Guterres wymienił cztery priorytety na najbliższe lata: wspólne standardy bezpieczeństwa systemów AI, czerwone linie w zakresie praw człowieka, wsparcie dla krajów rozwijających się w budowie kompetencji cyfrowych oraz przejrzystość środowiskową dużych modeli. Jak podkreślił, żaden z tych obszarów nie jest tak pilny jak ochrona najmłodszych.
Nowa koalicja i siedemnaście podpisów
Owocem spotkania w Genewie jest Koalicja na rzecz Praw i Ochrony Dzieci w Erze Sztucznej Inteligencji. Zrzesza rządy, agencje ONZ, firmy technologiczne, organizacje pozarządowe, nauczycieli i ekspertów od dobrostanu dzieci wokół jednego punktu odniesienia: Konwencji o prawach dziecka, najszerzej ratyfikowanego traktatu praw człowieka na świecie.
Wśród założycielskich agend ONZ znalazły się Departament Globalnej Komunikacji, Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna, Biuro ds. Technologii Cyfrowych i Nowych Technologii, UNICEF oraz UNESCO. Do koalicji dołączyło na razie siedemnaście krajów:
- Austria, Brazylia, Bułgaria, Kanada
- Czechy, Salwador, Estonia, Francja
- Indonezja, Włochy, Japonia, Kenia
- Luksemburg, Maroko, Holandia, Republika Korei, Hiszpania
Deklaracja założycielska koalicji przesuwa punkt ciężkości w myśleniu o dzieciach i technologii. Dzieci nie mają być traktowane wyłącznie jako użytkownicy wymagający ochrony po fakcie, tylko jako podmioty praw, których głos powinien kształtować sposób projektowania systemów AI już na starcie. Sygnatariusze zobowiązali się wplatać perspektywę dzieci w projektowanie, wdrażanie i nadzór nad systemami sztucznej inteligencji nie jako gest konsultacyjny, lecz jako prawny obowiązek wynikający z prawa dziecka do bycia wysłuchanym.
Powstanie koalicji poprzedził apel Guterresa o globalny pakt bezpieczeństwa dzieci w erze AI, wygłoszony w przemówieniu otwierającym Dialog. Przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego Annalena Baerbock mówiła wprost o „mrocznej” stronie sztucznej inteligencji, przywołując dane, według których 99 procent deepfake’ów ma charakter seksualny, a 96 procent z nich dotyczy kobiet i dziewcząt.
Trudno się dziwić powadze tonu w Genewie. Deepfake’i seksualizujące nieletnie, chatboty, które w kryzysowej rozmowie z dzieckiem nie potrafią rozpoznać sygnałów alarmowych, algorytmy rekomendacji projektowane pod utrzymanie uwagi, a nie dobro dziecka: to nie są scenariusze na przyszłość, tylko opisy tego, co już się dzieje. Jednocześnie mam wątpliwości, czy kolejna deklaracja bez mechanizmu egzekwowania realnie coś zmieni. ONZ nie ma narzędzi, by wymusić na firmach technologicznych konkretne standardy bezpieczeństwa dla najmłodszych użytkowników, a branża AI od lat pokazuje, że samoregulacja bywa iluzją. Wolałbym, żeby ta koalicja stała się punktem wyjścia do wiążących przepisów, a nie kolejnym podpisem pod dobrymi intencjami. Trzymam kciuki, żeby było inaczej niż zwykle.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego Polski nie ma na liście
Polska delegacja z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim na czele była w Genewie obecna. Mimo to nazwy naszego kraju nie znajdziemy wśród siedemnastu sygnatariuszy koalicji. Jowita Bieda z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji wyjaśniła cyberdefence24.pl, że genewski Dialog dopiero zainicjował proces tworzenia koalicji, umożliwiając zainteresowanym państwom wyrażenie politycznej woli współpracy. Zasady funkcjonowania koalicji, w tym konkretne zobowiązania i tryb pracy, mają być dopracowywane w kolejnych miesiącach, także podczas rozmów w Nowym Jorku.
Według resortu Polska analizuje obecnie warunki i zakres ewentualnego zaangażowania. Przedstawicielka ministerstwa zapewniła, że decyzja o formalnym przystąpieniu zapadnie po doprecyzowaniu przez organizatorów zasad funkcjonowania koalicji i zakresu zobowiązań wynikających z członkostwa, tak aby ewentualne zaangażowanie Polski miało charakter przemyślany i realnie przekładało się na wzmocnienie ochrony dzieci. Ministerstwo deklaruje jednocześnie, że podziela cele wskazane w inicjatywie.
Co to oznacza dla polskich rodzin i firm?
Ostrożność resortu nie bierze się znikąd. W tym samym czasie Ministerstwo Cyfryzacji publikuje własną strategię na lata 2026-2027, w której ochrona dzieci w sieci figuruje jako jeden z priorytetów. Kontynuowany jest program „Włącz szacunek. Wyłącz hejt” prowadzony wspólnie z NASK i ABW, rusza inicjatywa „Cyfrowe Mosty” dla rodziców i nauczycieli, a resort zapowiada rozwój aplikacji mObywatel Junior. Równolegle trwają prace nad wdrożeniem unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act) do polskiego porządku prawnego, a pierwsza krajowa piaskownica regulacyjna dla AI ma ruszyć do 2 sierpnia 2026 roku.
Innymi słowy, Polska buduje własny, dość rozbudowany aparat regulacyjny wokół AI i ochrony dzieci, i zanim doda do niego kolejne międzynarodowe zobowiązanie, chce wiedzieć, co dokładnie miałaby podpisać. Dla polskich firm technologicznych i platform edukacyjnych pracujących z dziećmi oznacza to, że krajobraz regulacyjny w tym obszarze będzie się w najbliższych miesiącach dopiero krystalizował, zarówno na poziomie unijnym (AI Act, wciąż procedowany Digital Omnibus), jak i ewentualnego członkostwa Polski w koalicji ONZ. Warto to śledzić już teraz, zamiast reagować dopiero na gotowe przepisy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału agencji UN News z 7 lipca 2026 roku, opisującego powstanie Koalicji na rzecz Praw i Ochrony Dzieci w Erze Sztucznej Inteligencji, a także oficjalnego komunikatu prasowego ONZ press.un.org z przemówieniem sekretarza generalnego António Guterresa oraz materiału cyberdefence24.pl ze stanowiskiem Ministerstwa Cyfryzacji. Cytaty rzeczniczki resortu pochodzą z oryginalnej wypowiedzi dla polskiej redakcji i nie wymagały tłumaczenia. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę ustalania szczegółowych zasad funkcjonowania koalicji i decyzji Polski o ewentualnym przystąpieniu.
