Od początku 2026 roku amerykańskie firmy technologiczne zlikwidowały blisko 140 tysięcy etatów, a jednocześnie cztery największe z nich zaplanowały rekordowe 725 miliardów dolarów nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji. Te dwie liczby stoją obok siebie w tym samym roku obrotowym i to nie jest przypadek.
Kluczowe fakty:
- Od początku 2026 roku amerykańskie firmy technologiczne zlikwidowały blisko 140 tysięcy etatów, co stanowi ponad jedną trzecią wszystkich ogłoszonych w tym okresie zwolnień w Stanach Zjednoczonych.
- Cztery największe firmy technologiczne – Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft – planują w 2026 roku wspólnie wydać 725 miliardów dolarów na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji, co oznacza wzrost o około 77 procent względem 2025 roku.
- Oracle zakończył rok obrotowy 2026 z 21 tysiącami pracowników mniej niż rok wcześniej, a agencja S&P obniżyła jego rating kredytowy do poziomu o jeden stopień powyżej śmieciowego ze względu na słabsze przepływy pieniężne i niepewność co do zwrotu z inwestycji w AI.
Dane zebrał „Financial Times” na podstawie sprawozdań spółek i statystyk firmy outplacementowej Challenger, Gray & Christmas. Wynika z nich, że branża technologiczna odpowiada za ponad jedną trzecią wszystkich ogłoszonych w tym okresie zwolnień w Stanach Zjednoczonych. Sam Amazon, Oracle, Meta i Microsoft odpowiadają za prawie 50 tysięcy redukcji, co daje około 6 procent ich korporacyjnego zatrudnienia.
Rekordowe wydatki i rekordowe cięcia w tym samym bilansie
Wielka czwórka hiperskalerów, czyli Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft, planuje w tym roku wydać wspólnie 725 miliardów dolarów na centra danych i sprzęt obliczeniowy. To wzrost o mniej więcej 77 procent wobec i tak rekordowych 410 miliardów w 2025 roku. Oracle dokłada do tego około 70 miliardów na własne obiekty, budowane między innymi pod potrzeby OpenAI.
Analityk RBC Rishi Jaluria tłumaczy zależność bez owijania w bawełnę. Firmy tną, żeby nadrobić wcześniejsze rekrutacyjne szaleństwo i uwolnić kapitał na inwestycje w AI.
„Te pieniądze muszą skądś pochodzić” / „The money has to come from somewhere”
Oracle zakończył rok obrotowy 2026 z 21 tysiącami pracowników mniej niż rok wcześniej. Firma robiła to pod presją bilansu. S&P obniżył jej rating kredytowy do poziomu o jeden stopień powyżej śmieciowego, wskazując na słabsze przepływy pieniężne i niepewność co do zwrotu z inwestycji w sztuczną inteligencję.
Xbox jako ofiara przesuwania zakładów
Microsoft zlikwidował w lipcu 4800 stanowisk, w większości w dziale gamingowym Xbox. Restrukturyzacja przyszła trzy lata po przejęciu Activision Blizzard za 75 miliardów dolarów, czyli po największej akwizycji w historii branży gier. Jaluria komentuje to krótko.
„Przechodzą z jednego zakładu na następny” / „They are moving from one bet to the next”
Trudno o lepszą ilustrację tego, jak działa dziś alokacja kapitału w Dolinie Krzemowej. Dział, który jeszcze niedawno miał być filarem wzrostu, staje się pozycją do optymalizacji, gdy pojawia się nowy priorytet.
Ile z tego to naprawdę AI, a ile wygodna wymówka
Challenger, Gray & Christmas policzył, że od maja 2023 roku ze sztuczną inteligencją powiązano nawet 170 tysięcy korporacyjnych zwolnień. Sam sektor technologiczny ogłosił przez pierwsze sześć miesięcy 2026 roku 139 156 redukcji, o 83 procent więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. AI była wskazywana jako główna przyczyna cięć przez cztery miesiące z rzędu.
Tyle że akademicy podważają tę narrację. Enrico Moretti, profesor ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, uważa, że powoływanie się na sztuczną inteligencję to sposób na uniknięcie przyznania się do błędu.
„Typowa postawa szefów firm technologicznych polega na mówieniu, że AI pozwala nam zyskać na efektywności, zamiast na przyznaniu, że zatrudnili za dużo ludzi. To łatwe wyjście” / „The typical attitude of tech executives has been to say that AI allows us to gain efficiency rather than admit that they overhired. It’s an easy way out”
Rynek zdaje się to wyczuwać. Analiza „FT” pokazała, że spółki wskazujące AI jako czynnik zwolnień wypadały gorzej od indeksu Nasdaq o prawie 10 procent w ciągu 30 sesji po ogłoszeniu. Firmy podające inne powody traciły średnio około 4 procent. Kilka dużych podmiotów, w tym Amazon i Microsoft, wyraźnie zastrzegło, że wdrażanie tej technologii nie stało za ich decyzjami kadrowymi.
Jack Dorsey poszedł w drugą stronę. W maju zwolnił blisko połowę z dziesięciotysięcznej załogi Block, a w notatce do pracowników napisał wprost, że AI zmienia zapotrzebowanie na etaty.
Patrzę na te liczby i widzę w nich dwie różne opowieści, które branża próbuje opowiadać jednocześnie. Pierwsza mówi inwestorom: inwestujemy w przyszłość, rewolucja trwa, dajcie nam jeszcze kilka kwartałów cierpliwości. Druga mówi pracownikom: technologia was zastąpiła, to nie nasza decyzja, tylko postęp. Obie nie mogą być w pełni prawdziwe naraz. Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście podnosi produktywność tak bardzo, jak twierdzą prezesi, to zwolnienia powinny iść w parze z rosnącymi marżami i przychodami, a nie z obniżkami ratingów kredytowych. Nie mam pewności, po której stronie leży prawda, i uczciwie przyznam, że nikt jej dziś nie ma. Ale mam wrażenie, że część tych cięć byłaby konieczna nawet gdyby ChatGPT nigdy nie powstał. Nadmierne zatrudnienie z lat pandemicznych to koszt, który ktoś musiał w końcu zaksięgować. Sztuczna inteligencja dała po prostu wygodny język do opisania tej operacji.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Reszta gospodarki trzyma się lepiej niż branża
Sytuacja pracowników technologicznych odstaje od szerszego obrazu amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych pozostaje niska i wynosi 4,2 procent według danych Bureau of Labor Statistics. Zatrudnianie wyhamowało po boomie popandemicznym, ale nie załamało się.
Nie wszędzie w samej branży dzieje się źle. Startupy skupione na sztucznej inteligencji, w tym Anthropic i OpenAI, szybko powiększają zespoły i częściowo amortyzują skutki cięć u gigantów. Moretti opisuje to jako rozjazd wewnątrz jednego sektora.
„Zatrudnienie w AI rośnie w szybkim tempie. Firmy technologiczne przycinają wszystko poza tym” / „Employment in AI is growing at a rapid pace. What tech companies are trimming is everything else”
Co to oznacza dla polskiego rynku IT
Polska nie przechodzi przez amerykański scenariusz w skali jeden do jednego, ale kierunek zmian jest podobny. Liczba ofert pracy w IT spadała u nas przez kilka lat z rzędu. Według danych justjoin.it w 2023 roku opublikowano 129 836 ogłoszeń, czyli o 26 procent mniej rok do roku, a w 2024 już tylko 99 363, co oznaczało kolejny spadek o 23,5 procent. Ostatnie kwartały przyniosły stabilizację, ale struktura popytu wygląda inaczej niż przed pandemią.
Z „Barometru Talentów 2026″ ManpowerGroup wyłania się obraz branży, która wciąż czuje się pewnie, choć nerwowo spogląda na sąsiadów zza oceanu:
- Indeks pewności zawodowej wśród specjalistów IT wynosi 84 procent wobec 73 procent średniej krajowej
- 81 procent badanych sądzi, że w ciągu pół roku znajdzie pracę zgodną z oczekiwaniami, przy 64 procentach w innych branżach
- Obawy przed zwolnieniami deklaruje 28 procent specjalistów IT, wobec 23 procent rok wcześniej i 20 procent średniej dla całego rynku
- Niestabilność ekonomiczną jako źródło niepokoju wskazuje 25 procent, restrukturyzację 24 procent, a szybką dezaktualizację umiejętności 17 procent
Polskie centra usług wspólnych i oddziały globalnych korporacji rzadko trafiają na pierwsze strony gazet przy okazji redukcji, bo decyzje zapadają w Seattle czy Redmond, a lokalne skutki rozkładają się w czasie. Ale przy cięciach rzędu 6 procent korporacyjnego zatrudnienia w czterech największych firmach świata trudno zakładać, że warszawskie i krakowskie zespoły pozostaną poza zasięgiem tych arkuszy kalkulacyjnych.
Największą zmianą nie są jednak same zwolnienia, tylko przesunięcie w wymaganiach. Rynek juniorski w Polsce skurczył się drastycznie, a firmy szukają dziś ludzi, którzy potrafią projektować i audytować systemy, a nie tylko pisać kod. To trend niezależny od kondycji Doliny Krzemowej, choć amerykańskie cięcia go przyspieszają.
Czego jeszcze nie wiemy
Otwarte pozostaje pytanie, kiedy inwestycje rzędu 725 miliardów dolarów rocznie zaczną zwracać się na tyle wyraźnie, by uzasadnić skalę wyrzeczeń kadrowych. Wolne przepływy pieniężne czterech największych spółek internetowych spadły w 2025 roku do około 200 miliardów dolarów z 237 miliardów rok wcześniej, a prognozy na obecny rok mówią o dalszym kurczeniu. Rynek na razie kupuje tę opowieść, choć bez entuzjazmu.
Bo jeśli zwrot nie przyjdzie w rozsądnym horyzoncie, kolejna fala redukcji nie będzie już finansowała inwestycji. Będzie ich konsekwencją.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym artykułu Financial Times autorstwa Rafe’a Rosnera-Uddina i Clary Murray z dnia 24.07.2026, raportu Challenger, Gray & Christmas za czerwiec 2026 oraz zestawienia nakładów inwestycyjnych hiperskalerów opublikowanego przez Statista. Wykorzystano także dane Bureau of Labor Statistics, CNBC, justjoin.it oraz raport „Barometr Talentów 2026″ ManpowerGroup w opracowaniu pulsHR. Cytaty Rishiego Jalurii z RBC oraz profesora Enrica Morettiego z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o zwolnieniach w sektorze technologicznym i wynikach inwestycji w infrastrukturę AI.
