Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki we Włocławku wszedł w fazę zakupów w projekcie cyfryzacyjnym o wartości ponad 14,5 mln zł, z czego 12 mln zł pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy. Wśród zaplanowanych wdrożeń są narzędzia sztucznej inteligencji, które mają wspierać lekarzy przy analizie badań obrazowych i przygotowywaniu opisów.
Kluczowe fakty:
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku realizuje projekt cyfryzacyjny o wartości ponad 14,5 mln zł, z czego 12 mln zł pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy.
- W ramach projektu planowane jest wdrożenie narzędzi sztucznej inteligencji wspierających lekarzy przy analizie badań obrazowych i przygotowywaniu opisów diagnostycznych.
- Projekt obejmuje także zakup 100 nowych komputerów i 60 tabletów medycznych, wdrożenie całodobowego monitorowania infrastruktury IT oraz rozbudowę systemu kopii zapasowych i ochrony poczty elektronicznej.
Informację placówka podała 11 sierpnia w komunikacie podpisanym przez Bartłomieja Kucharczyka, inspektora do spraw komunikacji społecznej szpitala. Kilka dni później temat podchwyciły lokalne media. Z perspektywy rynku AI w Polsce to drobny przypis, bo mówimy o jednym szpitalu w mieście liczącym niespełna sto tysięcy mieszkańców. Ale właśnie takie wdrożenia decydują o tym, czy sztuczna inteligencja w polskiej ochronie zdrowia będzie czymś więcej niż slajdem na konferencji.
Sto komputerów, sześćdziesiąt tabletów i monitoring przez całą dobę
Zakres projektu jest szerszy niż sama diagnostyka. Szpital rozpisał go na cztery obszary, a znaczna część budżetu idzie na rzeczy, których pacjent nigdy nie zobaczy.
- Rozbudowany system kopii zapasowych z dodatkowym zabezpieczeniem najważniejszych danych, po to by móc szybko przywrócić działanie systemów po awarii lub ataku
- Monitorowanie infrastruktury informatycznej przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, z wykrywaniem prób przejęcia komputerów i złośliwego oprogramowania
- Wzmocniona ochrona poczty elektronicznej oraz zdalnego dostępu do systemów szpitalnych
- 100 nowych komputerów i 60 tabletów medycznych, dzięki którym personel ma mieć dostęp do danych pacjenta przy łóżku
- Dalsze przenoszenie dokumentacji do postaci wyłącznie elektronicznej, łącznie z dokumentami wymagającymi zgody i podpisu pacjenta
Ten ostatni punkt brzmi nudno, a jest jednym z trudniejszych. Formularze zgody to obszar, w którym polskie szpitale od lat grzęzną między wymogami prawa a przyzwyczajeniami personelu.
Radiolog dostaje asystenta, nie zastępcę
Najciekawszy fragment komunikatu dotyczy diagnostyki obrazowej. Narzędzia sztucznej inteligencji mają wspierać lekarzy przy analizie badań i przygotowywaniu opisów, ale szpital od razu zaznacza granicę.
„Sztuczna inteligencja będzie w tym przypadku dodatkowym narzędziem dla specjalisty, decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia nadal pozostają po stronie lekarza” – podkreśla Bartłomiej Kucharczyk.
Placówka nie ujawniła, czyje rozwiązanie kupi ani jakich badań będzie dotyczyć. To zrozumiałe na etapie przed przetargiem, ale zostawia otwarte pytanie o klasę wyrobu medycznego i o to, kto weźmie odpowiedzialność za fałszywie ujemny wynik. Piszę o tym nie po to, żeby straszyć. Po prostu w polskich przetargach zdrowotnych ten wątek bywa dopisywany na końcu, a powinien być pierwszym punktem specyfikacji.
Lubię ten projekt za proporcje. Szpital nie kupuje sobie „AI” jako ozdoby, tylko wsadza ją do środowiska, które równolegle dostaje kopie zapasowe, całodobowy monitoring i sto nowych komputerów. To odwrotność tego, co widuję najczęściej, czyli błyszczącego pilotażu na przestarzałej infrastrukturze. Mam jednak dwa zastrzeżenia. Pierwsze: nie wiemy, jak wygląda plan szkoleń. Narzędzie wspierające opis badania obrazowego jest bezużyteczne albo wręcz niebezpieczne, jeśli radiolog nie rozumie, kiedy mu ufać, a kiedy nie. Drugie: włocławska placówka w listopadzie 2024 roku sama zgłaszała incydent z nieuprawnionym dostępem do skrzynki sekretariatu, o czym pisał lokalny portalwloclawek.pl. Inwestycja jest więc spóźniona o półtora roku, choć lepiej późno niż nigdy. Pytanie, które zadaję dyrektorom wszystkich szpitali, brzmi tak samo: czy pieniądze z KPO kupują wam odporność, czy tylko sprzęt, który za pięć lat trzeba będzie wymienić bez żadnej dotacji?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
1441 incydentów w rok. Statystyka, która tłumaczy ten budżet
Wydatki na kopie zapasowe i monitoring wyglądają na ostrożnościowe dopóki nie spojrzy się na dane. W 2025 roku zespół CSIRT Centrum e-Zdrowia obsłużył 1441 incydentów bezpieczeństwa w sektorze ochrony zdrowia, czyli o ponad 60 procent więcej niż rok wcześniej. Rok 2024 zamknął się liczbą 1028 zdarzeń.
Skala nie jest abstrakcyjna. W marcu 2026 roku ransomware sparaliżował Szpital Wojewódzki w Szczecinie, przestępcy zaszyfrowali bazy danych i zażądali wielomilionowego okupu, personel wrócił do dokumentacji papierowej, a do przywracania systemów skierowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. W ciągu 25 dni tego samego miesiąca doszło do czterech poważnych ataków na polskie placówki medyczne, w tym na Bonifraterskie Centrum Medyczne i Świętokrzyskie Centrum Rehabilitacji w Czarnieckiej Górze.
Jeremi Olechnowicz, kierownik Sektorowego Zespołu Cyberbezpieczeństwa CSIRT CeZ, ujął to w rozmowie z serwisem Prawo.pl bez owijania: „To nie jest pytanie »czy«, lecz »kiedy« nastąpi kolejna próba ataku i jak dobrze organizacja będzie na nią przygotowana”.
Kontekst rynkowy dopełnia obraz. W Polsce działa ponad 1200 szpitali, a nowoczesne systemy cyberbezpieczeństwa wykorzystujące sztuczną inteligencję ma tylko kilkadziesiąt z nich. Włocławek dopiero dołącza do tej mniejszości.
Skąd biorą się te pieniądze
Projekt włocławskiego szpitala to fragment inwestycji D1.1.2 z Krajowego Planu Odbudowy, przeznaczonej na transformację cyfrową ochrony zdrowia. Jej łączny budżet to 4466,3 mln zł, z czego 1256 mln zł trafiło w naborze niekonkurencyjnym do Centrum e-Zdrowia, a na nabór konkurencyjny dla szpitali zostało 3210,3 mln zł. Ministerstwo Zdrowia rozstrzygnęło ten konkurs, a Włocławek znalazł się wśród beneficjentów z kwotą 12 mln zł.
To nie pierwsze środki z KPO dla tej placówki. Wcześniej szpital pozyskał blisko 48 mln zł w tak zwanym KPO onkologicznym, między innymi na robota chirurgicznego. Efekty widać w statystykach: od 18 kwietnia do 7 sierpnia 2026 roku urolodzy przeprowadzili tam 35 operacji z użyciem systemu robotycznego, a neurochirurdzy kolejne trzy. Włocławek buduje więc coś w rodzaju lokalnego węzła technologicznego, co w mieście tej wielkości nie jest oczywistością.
Nad polskimi szpitalami tykają dwa zegary naraz
Dyrektorzy placówek mają teraz do rozwiązania równanie z dwiema niewiadomymi, a obie są regulacyjne.
Pierwsza to NIS2. Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa weszła w życie 3 kwietnia 2026 roku, wniosek o wpis do wykazu podmiotów kluczowych i ważnych trzeba złożyć do 3 października 2026, środki zarządzania ryzykiem wdrożyć do 3 kwietnia 2027, a pierwszy audyt przeprowadzić do 3 kwietnia 2028. Ustawa przed nowelizacją obejmowała około 400 podmiotów, po zmianach wpada pod nią około 42 tysięcy firm i instytucji, w tym ochrona zdrowia. Szpitale, które teraz kupują backup i monitoring za pieniądze z KPO, w praktyce finansują sobie zgodność z przepisami z cudzej kieszeni. Te, które tego nie zrobiły, będą płacić same.
Drugi zegar to AI Act i tu paradoksalnie jest luźniej, niż wielu sądzi. Po grudniowych zmianach obowiązki dla samodzielnych systemów wysokiego ryzyka z załącznika III zaczną obowiązywać 2 grudnia 2027 roku, a dla systemów AI stanowiących element produktów objętych prawodawstwem harmonizacyjnym z załącznika I, czyli między innymi wyrobów medycznych, dopiero 2 sierpnia 2028 roku. Oprogramowanie wspierające opis badania obrazowego niemal na pewno mieści się w tej drugiej kategorii.
I tu jest haczyk. Odroczenie terminu nie zmienia tego, że wyrób medyczny z AI musi mieć oznaczenie CE i ocenę zgodności zgodnie z rozporządzeniem MDR już dziś. Szpital, który kupi narzędzie bez tego, nie ma problemu z AI Act. Ma problem z prawem wyrobów medycznych, znacznie starszym i znacznie mniej wybaczającym. Warto, żeby komisje przetargowe czytały specyfikacje z tej perspektywy, a nie tylko przez pryzmat ceny za punkt.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł, w tym komunikatu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku z dnia 11.08.2026, materiału Computerworld.pl o statystykach CSIRT CeZ oraz analizy Krajowej Izby Radców Prawnych dotyczącej nowych terminów AI Act. Wykorzystano również dane z serwisów DDWloclawek.pl, Rynek Zdrowia, Prawo.pl, portalwloclawek.pl oraz materiały o naborze D1.1.2 w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Cytaty Bartłomieja Kucharczyka, inspektora do spraw komunikacji społecznej WSS we Włocławku, oraz Jeremiego Olechnowicza, kierownika Sektorowego Zespołu Cyberbezpieczeństwa CSIRT CeZ, pochodzą z polskojęzycznych materiałów źródłowych i nie były tłumaczone. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach AI w polskich szpitalach i o skutkach nowelizacji ustawy o KSC.
