Visa likwiduje około 2600 stanowisk, czyli mniej więcej siedem procent całej załogi, a jej prezes w wewnętrznym mailu wprost wymienia sztuczną inteligencję wśród powodów tej decyzji. Kilka godzin później ta sama firma pokazała kwartał z przychodami netto na poziomie 11,6 mld dolarów i wzrostem o 14 procent rok do roku.
Kluczowe fakty:
- Visa likwiduje około 2600 stanowisk pracy, co stanowi około 7% całej załogi – redukcje dotyczą przede wszystkim pionów technologii i produktu.
- Prezes Ryan McInerney w wewnętrznym mailu wskazał sztuczną inteligencję jako jeden z czynników kształtujących sposób wykonywania pracy w firmie, choć AI nie była jedynym powodem zwolnień.
- W tym samym dniu, w którym ogłoszono redukcje, Visa opublikowała wyniki za trzeci kwartał roku obrotowego 2026 – przychody netto wyniosły 11,6 mld dolarów, co oznacza wzrost o 14% rok do roku.
Zestawienie tych dwóch komunikatów w jednym dniu mówi o kondycji rynku pracy w technologiach więcej niż niejeden raport analityczny. Bo to nie jest firma, która ratuje się przed zapaścią.
Co dokładnie ogłosiła Visa
We wtorek 28 lipca prezes Ryan McInerney wysłał do pracowników wiadomość, w której zapowiedział likwidację około 2600 etatów. Redukcje obejmą przede wszystkim piony technologii i produktu, a więc te same zespoły, które budują i utrzymują sieć płatniczą operatora. Na koniec ostatniego roku obrotowego Visa zatrudniała około 34 100 osób.
O sprawie jako pierwszy poinformował Bloomberg, treść maila potwierdziła następnie redakcja CNBC. Osoby objęte zwolnieniami miały być informowane od wtorku, wraz z propozycją wsparcia w okresie przejściowym.
McInerney napisał, że firma musi zmieniać sposób działania, i dodał, że sztuczna inteligencja „przyspiesza tę ewolucję i kształtuje sposób, w jaki wykonywana jest praca w Visie” / „shape the way work gets done at Visa”. W innym fragmencie tłumaczył decyzję zaufaniem do jej słuszności: „Mam głębokie przekonanie, że robimy to, co właściwe dla Visy, naszych klientów i partnerów” / „I have deep conviction that we are doing what is right for Visa”.
Osoba znająca kulisy decyzji, cytowana przez CNBC, dodała ważne zastrzeżenie. AI odegrała znaczącą rolę, ale nie była jedynym powodem cięć.
Wyniki, które nie wyglądają na kłopoty
Po zamknięciu sesji Visa opublikowała rezultaty trzeciego kwartału roku obrotowego 2026, zakończonego 30 czerwca. Liczby są dobre:
- przychody netto: 11,6 mld dolarów, wzrost o 14 procent rok do roku
- zysk netto według GAAP: 5,6 mld dolarów, czyli 2,97 dolara na akcję
- zysk skorygowany: 6,3 mld dolarów, 3,32 dolara na akcję, powyżej oczekiwań analityków
- wolumen płatności: wzrost o 10 procent przy stałym kursie walutowym
- liczba przetworzonych transakcji: 71,7 mld, wzrost o 10 procent
- przychody z przetwarzania danych: 6,0 mld dolarów, wzrost o 17 procent
W samym kwartale spółka oddała akcjonariuszom 6,2 mld dolarów w skupie akcji i dywidendach, odkupując około 14,5 mln akcji klasy A po średniej cenie 330,71 dolara. Do wykorzystania pozostało jeszcze 28,4 mld dolarów z upoważnienia do skupu. Zarząd zadeklarował dywidendę 0,670 dolara na akcję.
Rynek zareagował dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Kurs Visy rósł we wtorek na przedsesyjnych notowaniach o mniej więcej 2 procent, jeszcze zanim ktokolwiek zobaczył wyniki. Sam komunikat o zwolnieniach wystarczył.
Gdzie trafią zaoszczędzone pieniądze
Visa nie chowa się z tym, że cięcia mają sfinansować przesunięcie zasobów. Uwolniony kapitał ma zasilić płatności konsumenckie, rozwiązania dla firm i przepływów pieniężnych oraz usługi dodane, w tym stablecoiny, płatności transgraniczne i obsługę klientów zamożnych. Do tego dochodzi ekspansja geograficzna.
To logika, którą znamy z Big Techu ostatnich trzech lat. Zwalniasz w obszarach dojrzałych, żeby móc zatrudniać tam, gdzie akurat leży premia rynkowa.
Nie mam problemu z tym, że firma przenosi zasoby tam, gdzie widzi wzrost. Mam problem z tym, jak łatwo AI stała się wygodnym wytłumaczeniem. Visa sama przyznaje, że sztuczna inteligencja nie była jedynym powodem, a mimo to pojawiła się w pierwszym akapicie komunikatu. Dlaczego? Bo inwestorzy nagradzają taki język, co widać po kursie. Jednocześnie nie przekreślam tej narracji całkowicie. Automatyzacja testów, generowanie kodu i przyspieszona praca nad produktem to realne zmiany w zawodach technicznych i widzę je w każdej rozmowie z zespołami inżynierskimi. Pytanie brzmi raczej, ile z tych 2600 stanowisk zniknęło, bo maszyna wykonuje ich pracę, a ile dlatego, że po latach szybkiego zatrudniania ktoś w końcu policzył koszty. Odpowiedzi nie poznamy, bo żadna firma jej nie ujawni. I to jest właśnie kłopot z pomiarem wpływu AI na zatrudnienie: dane, na których się opieramy, pochodzą z komunikatów prasowych, a nie z audytu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Sztuczna inteligencja jako oficjalny powód zwolnień
Amerykańska firma outplacementowa Challenger, Gray & Christmas prowadzi najbardziej regularny licznik zapowiedzianych redukcji w Stanach Zjednoczonych. Jej dane za pierwsze półrocze 2026 roku pokazują skalę zjawiska.
Pracodawcy zapowiedzieli 443 604 cięcia, o 40 procent mniej niż rok wcześniej, kiedy statystykę zawyżyły masowe zwolnienia w administracji federalnej. Sztuczna inteligencja została wskazana jako powód w 101 743 przypadkach, czyli w mniej więcej 23 procentach wszystkich redukcji. Sektor technologiczny odpowiadał za 139 156 zapowiedzianych zwolnień, o 83 procent więcej niż w tym samym okresie 2025 roku, i pochłonął blisko jedną trzecią całego rynku.
Andy Challenger, dyrektor ds. przychodów w firmie, komentował te dane bez owijania w bawełnę: „AI jest siłą dominującą, firmy przebudowują się wokół niej i automatyzują role” / „AI is the dominant force as companies are restructuring around it, automating roles”.
W czerwcu sztuczna inteligencja była najczęściej podawanym powodem redukcji już czwarty miesiąc z rzędu.
Cała branża płatnicza idzie w tym samym kierunku
Visa nie jest tu wyjątkiem, tylko kolejnym punktem na wykresie. Mastercard zapowiedział wcześniej w tym roku redukcję 4 procent globalnego zatrudnienia, tłumacząc to przekierowaniem inwestycji. Block ogłosił w lutym cięcie około 4 tysięcy etatów. Sama Visa zmniejszała zatrudnienie także wcześniej, w 2024 roku, kiedy według doniesień „Wall Street Journal” likwidowała blisko 1400 stanowisk, głównie w dziale technologii.
Różnica polega na słownictwie. Dwa lata temu mówiło się o usprawnianiu struktury. Dziś mówi się o AI.
Co to oznacza dla polskich firm i dla warszawskiego hubu Visy
Tu robi się ciekawie, bo Visa ma w Polsce jedną z pięciu swoich globalnych placówek technologiczno-produktowych. Hub w Warszawie ogłoszono w maju 2023 roku jako pierwszy tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej, z zapowiedzią zatrudnienia półtora tysiąca specjalistów. Pod koniec 2025 roku firma potwierdzała stan około 1300 pracowników i kilkadziesiąt otwartych rekrutacji. Visa działa na polskim rynku od 1995 roku, a jej warszawski zespół przygotowywał się do przeprowadzki do biurowca The Bridge przy placu Europejskim.
I teraz najważniejsze zastrzeżenie: nie ma żadnej informacji o tym, żeby wtorkowe cięcia obejmowały Polskę. Ani Visa, ani agencje nie podały podziału geograficznego zwolnień. Piszę o tym wprost, bo widziałem już nagłówki sugerujące inaczej.
Ale sam fakt, że redukcje dotyczą pionu technologii i produktu, czyli dokładnie tego, czym zajmuje się warszawski hub, uzasadnia pytanie o przyszłość tej inwestycji. Zwłaszcza że konkurencja gra w drugą stronę. Mastercard, obecny w Polsce od trzydziestu lat, zapowiedział w listopadzie 2025 roku rozbudowę centrów usług profesjonalnych w Warszawie i Gdańsku do ponad 400 osób do 2028 roku.
Szerszy kontekst polskiego rynku IT też nie napawa optymizmem. Z badania Experis wynika, że 17 procent firm z branży rozważa redukcję zatrudnienia, 71 procent widzi spadek zapotrzebowania na niektóre stanowiska, a 29 procent przyznaje wprost, że automatyzacja ogranicza potrzebę zatrudniania. Udział ofert dla juniorów na portalach rekrutacyjnych spadł poniżej 5 procent.
Model, który przez dwie dekady napędzał polski sektor nowoczesnych usług, opierał się na prostym równaniu: dobrze wykształceni inżynierowie za ułamek kosztu zachodniego. Sztuczna inteligencja psuje to równanie od strony, z której nikt się nie spodziewał ataku. Bo jeśli praca, którą wykonywał zespół w Warszawie, da się w części zautomatyzować, to nie ma znaczenia, ile kosztuje ten zespół w porównaniu z zespołem w Kalifornii.
To pytanie warto zadać teraz, a nie za trzy lata.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału CNBC z dnia 28.07.2026, oficjalnego komunikatu wynikowego Visa Inc. za trzeci kwartał roku obrotowego 2026 oraz raportu Challenger, Gray & Christmas o zapowiedzianych redukcjach zatrudnienia w USA. Wykorzystano również doniesienia agencji Bloomberg, która pierwsza opisała treść wewnętrznej wiadomości prezesa Visy, a także materiały Reutersa, Quartza, Fast Company i HR Dive. Dane o polskiej obecności Visy pochodzą z publikacji serwisu XYZ, uzupełnione informacjami z Pulsu Biznesu, ITwiz, gov.pl i pulshr.pl. Cytaty Ryana McInerneya, prezesa Visa Inc., oraz Andy’ego Challengera, dyrektora ds. przychodów w Challenger, Gray & Christmas, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o zasięgu geograficznym zwolnień w Visie i sytuacji warszawskiego hubu technologicznego.
