Urząd Komisji Nadzoru Finansowego opublikował dokument, w którym po raz pierwszy tak wprost nazywa najbardziej zaawansowane modele sztucznej inteligencji zagrożeniem dla odporności operacyjnej całego rynku finansowego. Rekomendacje datowane na 22 lipca 2026 roku są polską odpowiedzią na czerwcowe ostrzeżenie Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego oraz na lipcowy list Europejskiego Banku Centralnego do prezesów największych banków strefy euro.
Kluczowe fakty:
- UKNF opublikował 22 lipca 2026 roku rekomendacje, w których po raz pierwszy wprost określa najbardziej zaawansowane modele AI (Frontier AI) jako zagrożenie dla odporności operacyjnej całego rynku finansowego – dokument stanowi polską odpowiedź na ostrzeżenia ESRB i EBC.
- Nadzorca nie tworzy nowych obowiązków prawnych, lecz wiąże zagrożenia związane z AI z już obowiązującym od stycznia 2025 roku rozporządzeniem DORA, wskazując konkretne artykuły dotyczące zarządzania ryzykiem ICT, testów odporności cyfrowej oraz oceny dostawców.
- Rekomendacje, choć liczą tylko cztery strony i nie zawierają progów liczbowych ani terminów, mają charakter quasi-wiążący – UKNF zapowiedział weryfikację adekwatności wdrożonych rozwiązań zarówno w nadzorze bieżącym, jak i podczas kontroli.
Cztery strony tekstu. Żadnych tabel, żadnych progów liczbowych, żadnego terminu. A mimo to sprawdziłem reakcje w branży i widzę, że dokument robi w bankach większe wrażenie niż niejedna obszerna metodyka nadzorcza. Powód jest prosty: UKNF napisał na końcu, że adekwatność wdrożonych rozwiązań będzie przedmiotem weryfikacji zarówno w nadzorze bieżącym, jak i podczas czynności kontrolnych.
Co dokładnie napisał nadzorca
Rekomendacje nie są rozporządzeniem ani uchwałą KNF. W polskich realiach nadzorczych funkcjonują jednak jako wytyczne quasi-wiążące, których stosowanie kontroler po prostu sprawdza podczas inspekcji. Punkt wyjścia dokumentu brzmi trzeźwo: rozwój modeli Frontier AI nie tworzy zupełnie nowych kategorii ryzyka, ale radykalnie zwiększa tempo i skalę, w jakiej znane ryzyka mogą się materializować. Skraca się dystans między ujawnieniem podatności a gotowym exploitem.
UKNF odwołuje się bezpośrednio do rozporządzenia DORA, wskazując konkretne artykuły. Zagrożenia związane z AI mają zostać uwzględnione w procesach zarządzania ryzykiem ICT (art. 6-15), w testach odporności cyfrowej (art. 24-27), w ocenie dostawców usług ICT (art. 28-30) oraz w analizie incydentów (art. 13). To sprytne posunięcie regulacyjne. Nadzór nie tworzy nowego obowiązku, tylko przypina sztuczną inteligencję do przepisów, które obowiązują od stycznia 2025 roku.
Najmocniejsze zdanie dokumentu nie dotyczy jednak technologii:
„Ryzyko cybernetyczne nie może być traktowane wyłącznie jako kwestia techniczna. Jest to fundamentalne ryzyko biznesowe”.
To zdanie adresowane jest do zarządów, nie do działów IT. I dokładnie tak należy je czytać.
Ostrzeżenie ESRB i termin, którego EBC nie odpuści
Polski dokument nie powstał w próżni. 25 czerwca 2026 roku Europejska Rada ds. Ryzyka Systemowego przyjęła formalne ostrzeżenie dotyczące systemowych ryzyk cybernetycznych wynikających z rozwoju modeli Frontier AI, opublikowane 7 lipca. Rada Generalna ESRB podniosła wcześniej ocenę systemowego ryzyka cybernetycznego z poziomu podwyższonego (marzec) do poziomu poważnego (czerwiec).
„Modele Frontier AI to zmiana paradygmatu w cyberbezpieczeństwie” / „Frontier AI models are a paradigm shift for cybersecurity” — stwierdza ESRB w komunikacie prasowym. Rada dodaje przy tym argument, o którym w Polsce mówi się rzadziej: koncentracja wiodących dostawców AI poza Unią Europejską tworzy strategiczną zależność i ryzyko geopolityczne.
Tego samego dnia Claudia Buch, przewodnicząca Rady ds. Nadzoru EBC, wysłała list do prezesów instytucji istotnych. Znalazła się w nim diagnoza i twardy termin.
„To trwała zmiana w krajobrazie zagrożeń, a nie zjawisko przejściowe” / „a long-term shift in the threat landscape rather than a temporary phenomenon” — napisała Buch.
Banki nadzorowane bezpośrednio przez EBC mają do 31 października 2026 roku przekazać wspólnym zespołom nadzorczym pełny plan działania. EBC zapowiedział też, że przeprowadzi analizę horyzontalną wszystkich planów, a w zamian przesunął termin corocznego zbierania kwestionariusza ryzyka IT z września 2026 na luty 2027. Nadzorca odciąża banki w jednym miejscu, żeby dociążyć je w innym.
Czytam ten dokument z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony doceniam, że polski nadzór zareagował w ciągu dwóch tygodni od publikacji ostrzeżenia ESRB, a nie po pół roku, jak bywało przy wcześniejszych regulacjach. Treść jest merytoryczna, oparta na konkretach, bez straszenia i bez marketingowego żargonu wokół AI.
Z drugiej strony brakuje mi w niej jednej rzeczy: terminu. EBC napisał 31 października i wszyscy wiedzą, o czym rozmawiają. UKNF napisał, że będzie weryfikował, i zostawił każdemu podmiotowi interpretację, co to znaczy w praktyce. Duże banki komercyjne, które i tak podlegają presji europejskiej, poradzą sobie bez problemu. Ale co z bankiem spółdzielczym, małym TFI albo firmą pożyczkową, gdzie cały zespół bezpieczeństwa to trzy osoby? Zasada proporcjonalności z art. 4 DORA jest w dokumencie przywołana, tyle że proporcjonalność łatwo zamienia się w wymówkę.
Pytanie, które zadałbym każdemu zarządowi: czy jesteście w stanie dziś, bez przygotowań, powiedzieć, ile macie systemów wystawionych do internetu i który z nich jest najsłabszy? Jeśli odpowiedź brzmi „musimy sprawdzić”, to właśnie tam zaczyna się problem opisany przez nadzór.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Cztery priorytety na krótki termin
UKNF wskazał obszary, którymi podmioty rynku finansowego powinny zająć się natychmiast:
- przyspieszenie identyfikacji i obsługi podatności oraz zarządzania aktualizacjami zabezpieczeń w skali masowej
- usprawnienie monitorowania i wykrywania, przy czym nadzór podkreśla, że DORA wymaga nie tylko posiadania polityk i metodyk, ale też dowodów na ich działanie w postaci testów, ćwiczeń BCP i rejestrów incydentów
- weryfikację, czy zarządzanie ryzykiem stron trzecich jest adekwatne wobec rozwoju modeli Frontier AI, biorąc pod uwagę rolę dostawców ICT w krytycznych łańcuchach dostaw
- podniesienie ochrony zasobów dostępnych z sieci publicznych, ze szczególnym wskazaniem na technologie perymetryczne, oprogramowanie firm trzecich i komponenty open source
Do tego dochodzą działania strukturalne: secure-by-design i secure-by-default jako standardowa praktyka, ochrona wielowarstwowa, wymiana technologii przestarzałych i wycofanych ze wsparcia, izolacja systemów krytycznych, silne uwierzytelnianie, testowanie planów reagowania przed wystąpieniem incydentu oraz ograniczanie zależności od pojedynczego dostawcy ICT i AI.
Osobno nadzorca odnosi się do zarządzania podatnościami. Zaleca odejście od oceniania luk wyłącznie przez pryzmat wskaźników w rodzaju CVSS na rzecz podejścia opartego na rzeczywistym ryzyku: czy podatność jest aktywnie wykorzystywana, jaki ma wpływ na funkcje krytyczne, jakie są zależności między aktywami i dostawcami.
Głos CSIRT KNF: zmienia się pytanie, nie technologia
Drugim filarem rekomendacji jest raport „Krajobraz cyberzagrożeń w polskim sektorze finansowym 2026”, opracowany przez CSIRT KNF i opublikowany w czerwcu. Zespół sam promował go w mediach społecznościowych (wpis CSIRT KNF), a jego kierownik Karol Paciorek rozwinął wnioski w rozmowie z portalem WNP.
„Nie zakładałbym, że AI wpłynie na powstanie zupełnie nowych kategorii zagrożeń. Bardziej prawdopodobne jest przyspieszenie i skalowanie tego, co obserwujemy już dzisiaj” — mówi Paciorek.
Jego druga obserwacja jest ciekawsza, bo wywraca intuicję. Automatyzacja niekoniecznie oznacza lepsze ataki. Oznacza ich więcej.
„W wielu przypadkach możemy obserwować większą liczbę kampanii generowanych automatycznie, ale o niższej jakości lub mniejszym stopniu dopasowania do konkretnego celu. Problem polega na tym, że nawet mniej skuteczne kampanie, prowadzone masowo, mogą generować znaczący szum operacyjny dla zespołów bezpieczeństwa” — ocenia szef CSIRT KNF.
I dalej: taki szum bywa zasłoną dymną dla operacji prowadzonych równolegle przez przeciwników z prawdziwego zaplecza, na przykład grupy powiązane z państwami. Paciorek streszcza zmianę jednym zdaniem. Coraz mniej wystarczające będzie pytanie „czy mamy tę podatność”. Zacznie liczyć się pytanie, jak szybko organizacja potrafi ocenić własną ekspozycję i ograniczyć realne ryzyko.
Dlaczego akurat teraz
W raporcie CSIRT KNF pojawia się wątek, który dla czytelników AIPORT.pl będzie znajomy. Zespół wprost powołuje się na ocenę możliwości modeli przeprowadzoną przez Anthropic i na czerwcową decyzję o wstrzymaniu publicznego dostępu do Fable 5 oraz Mythos 5.
Przypomnę, jak to wyglądało. Modele trafiły na rynek 9 czerwca 2026 roku. Trzy dni później amerykański Departament Handlu nałożył ograniczenia eksportowe, powołując się na bezpieczeństwo narodowe po zgłoszeniu badaczy Amazona, którzy pokazali sposób obejścia zabezpieczeń Fable 5 i skłonienia modelu do wskazywania podatności wraz z kodem ich wykorzystania. Anthropic wyłączył dostęp, bo nie miał technicznej możliwości weryfikacji obywatelstwa użytkowników w czasie rzeczywistym. Ograniczenia zniesiono 30 czerwca, a globalne przywracanie dostępu ruszyło 1 lipca, wraz z nowym zestawem klasyfikatorów blokujących część zadań z obszaru cyberbezpieczeństwa.
Osiemnaście dni przerwy. I to wystarczyło, żeby europejskie instytucje nadzorcze uznały, że temat przestał być hipotetyczny.
Co to oznacza dla polskich firm?
Sektor bankowy jest w Polsce najczęściej atakowanym sektorem gospodarki. Skala jest niebagatelna. W drugim kwartale 2026 roku banki udaremniły 9 362 próby wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 303,1 mln zł, a do Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE trafiło ponad 139 tys. dokumentów. CERT Polska podał z kolei, że w 2025 roku aż 97 procent z 260,7 tys. obsłużonych incydentów stanowiły próby oszustw. Do tego rachunku dochodzi teraz warstwa, której jeszcze dwa lata temu nie było: automatyzacja rozpoznania, generowania wariantów exploitów i socjotechniki dopasowanej do konkretnej ofiary.
Praktyczne skutki widzę trzy, choć każdy o innym ciężarze.
Pierwszy dotyczy budżetów. Rekomendacje UKNF w połączeniu z terminem EBC oznaczają, że wydatki na cyberbezpieczeństwo w bankach obecnych na GPW mogą w najbliższych kwartałach zauważalnie wzrosnąć. To obciążenie kosztowe, ale też impuls dla polskich firm z obszaru security, zarówno z rynku regulowanego, jak i z NewConnect.
Drugi dotyczy dostawców. Nadzór wprost każe sprawdzać, czy zewnętrzni dostawcy ICT są przygotowani na przyspieszone ujawnianie i łatanie podatności. Jeśli obsługujesz bank, SKOK albo zakład ubezpieczeń jako podwykonawca technologiczny, to pytanie o twoje procesy zarządzania podatnościami pojawi się w najbliższej ankiecie. Dotyczy to również firm spoza sektora finansowego, bo w łańcuchach dostaw siedzą integratorzy, dostawcy oprogramowania i utrzymania.
Trzeci dotyczy podmiotów, o których w tej dyskusji mówi się najmniej. Banki spółdzielcze, mniejsze TFI, domy maklerskie, instytucje płatnicze i fintechy nie mają zespołów bezpieczeństwa wielkości korporacyjnych centrów operacyjnych. Dla nich zalecenie „przyspieszcie łatanie w skali masowej” to nie kwestia procedury, tylko rekrutacji i pieniędzy. UKNF pozostawił furtkę proporcjonalności, ale zapowiedział kontrole. Kto potraktuje ten dokument jako komunikat prasowy, przekona się o tym podczas inspekcji.
Nadzorca zwraca też uwagę na drugą stronę medalu. Sztuczna inteligencja ma być wykorzystywana do wzmacniania obrony, ale wdrażana w sposób kontrolowany, poprzedzony oceną ryzyka obejmującą bezpieczeństwo agentów AI, zarządzanie uprawnieniami, ochronę przetwarzanych danych i możliwość powstania nowych wektorów ataku. Uczciwe postawienie sprawy. Narzędzie, które ma bronić, samo bywa powierzchnią ataku.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym komunikatu prasowego Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 07.07.2026, listu EBC do prezesów instytucji istotnych z tej samej daty oraz rekomendacji UKNF dotyczących wpływu modeli Frontier AI na cyberbezpieczeństwo z dnia 22.07.2026. Wykorzystano również raport CSIRT KNF „Krajobraz cyberzagrożeń w polskim sektorze finansowym 2026”, wypowiedzi Karola Paciorka dla portalu WNP, dane Związku Banków Polskich i CERT Polska, komunikaty europejskich urzędów nadzoru EBA, EIOPA i ESMA oraz doniesienia CNBC i CyberDefence24. Cytat Claudii Buch, przewodniczącej Rady ds. Nadzoru EBC, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrażaniu rekomendacji UKNF i o planach działania składanych do EBC.
