Google uruchomił w czwartek 27 sierpnia trzy nowe funkcje podróżnicze w Trybie AI swojej wyszukiwarki i po raz pierwszy pozwolił dokończyć rezerwację hotelu bez opuszczania okna rozmowy. Płatność przechodzi przez Google Pay, a listę partnerów otwierają Booking.com, Expedia, Marriott International i Hilton.
- Google uruchomił trzy nowe funkcje podróżnicze w Trybie AI wyszukiwarki: śledzenie cen biletów lotniczych, wyświetlanie cen w punktach i milach lojalnościowych oraz rezerwację hotelu bez opuszczania okna czatu z płatnością przez Google Pay.
- Śledzenie cen biletów lotniczych obejmuje dane od ponad 300 linii lotniczych i serwisów turystycznych i działa w ponad 180 krajach, natomiast rezerwacja hoteli dostępna jest wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i tylko w języku angielskim.
- Wśród partnerów obsługujących rezerwacje hotelowe znalazło się dziesięciu dostawców, w tym Booking.com, Expedia, Hilton, Marriott International i Priceline, a kolejne programy lojalnościowe, jak Accor, Hyatt czy Lufthansa Group, mają dołączyć do funkcji milowych w najbliższych tygodniach.
Ogłoszenie opublikował James Byers, Group Product Manager w zespole wyszukiwarki, na oficjalnym blogu firmy. Rajan Patel z Google dorzucił do tego wpis na swoim profilu, w którym pokazał, jak wygląda przeliczanie cen na mile:
I'm big into optimizing my airline miles and using them at the right time, so I'm excited about today's launch, where we’re making that much easier in Search! You can now pull up the live cost in points or miles for flights and hotels directly in AI Mode.
Describe what you’re… pic.twitter.com/Xtpuj9IHZM
— Rajan Patel (@rajanpatel) August 27, 2026
Trzy funkcje, trzy zupełnie różne zasięgi
Nagłówek mówi o jednej aktualizacji, ale to trzy osobne produkty, które trafiają do bardzo różnych grup użytkowników:
- Śledzenie cen biletów lotniczych. Tryb AI pobiera oferty od ponad 300 linii lotniczych i serwisów turystycznych, a po potwierdzeniu trasy i dat wysyła powiadomienia e-mail o zmianach stawek. Funkcja działa w ponad 180 krajach i terytoriach.
- Ceny w punktach i milach. Dostępne globalnie, na start z danymi Alaska Airlines/Hawaiian Airlines, American Airlines, Choice Hotels International, Hilton i Wyndham Hotels & Resorts. W kolejnych tygodniach dołączą Accor, Flying Blue, Hyatt, LATAM Airlines i Lufthansa Group.
- Rezerwacja hotelu. Tylko Stany Zjednoczone, tylko po angielsku, dziesięciu partnerów: Booking.com, Choice Hotels International, Expedia, Hilton, Hotels.com, IHG Hotels & Resorts, Marriott International, Priceline, Trip.com i Wyndham Hotels & Resorts.
Byers opisał pierwszą z nich jako przeniesienie mechanizmu znanego z Google Flights do rozmowy z asystentem, „pozwalając ustawiać alerty cenowe w trakcie czatu, bez przerywania jego toku” / „letting you set up price alerts as you chat, without breaking your flow”.
Rezerwacja kończy się w Google, ale odpowiada partner
Ścieżka wygląda tak: użytkownik opisuje wyjazd, dostaje wizualną listę obiektów z opiniami gości, wybiera hotel i klika „Continue on Google”. Potem wybiera typ pokoju, sprawdza warunki anulowania i płaci przez Google Pay.
Google zastrzega przy tym rzecz, którą łatwo przeoczyć. Sprzedawcą odpowiedzialnym za transakcję pozostaje hotel albo serwis rezerwacyjny i to on obsługuje reklamacje. Google jest tu warstwą interfejsu, nie stroną umowy. Byers powiedział PhocusWire, że partnerzy dostają wyłącznie dane potrzebne do konkretnej rezerwacji, bez historii wcześniejszych wyszukiwań ani kontekstu rozmowy w Trybie AI.
Techniczna strona wdrożenia jest na razie zlepkiem. Google ogłosił w styczniu własny Universal Commerce Protocol, ale hotele podpięto różnymi ścieżkami integracji i dopiero skalowanie ma się oprzeć na UCP.
Reklam nie ma, ale nikt nie obiecuje, że nie będzie
To pytanie zadaje sobie dziś każdy hotelarz i każdy właściciel serwisu rezerwacyjnego. Byers odpowiedział, że wyniki w Trybie AI są organiczne, układane tymi samymi mechanizmami rankingowymi co klasyczne wyszukiwanie, bez płatnych miejsc i bez możliwości kupienia sobie wyższej pozycji. Zaraz potem dodał: „Czasem prowadzi do tego ścieżka organiczna. Czasem obejmuje to reklamy” / „Sometimes that’s through the organic path. Sometimes that includes ads.”
Trudno o czytelniejszy sygnał. Reklamy nie są dziś włączone, ale nikt ich nie wyklucza.
Obserwuję ten ruch od strony, która mnie w tej historii interesuje najbardziej: kto zostaje z relacją z klientem. Google przez dwadzieścia lat był bramą, przez którą przechodziło się dalej. Teraz brama zamienia się w recepcję. Dla podróżującego to wygoda, której trudno odmówić sensu, bo planowanie wyjazdu naprawdę jest rozdrobnione i męczące. Dla hotelu to sytuacja, w której traci ostatni kontakt z gościem przed przyjazdem, a razem z nim możliwość sprzedania czegokolwiek poza samym noclegiem. Zwracam uwagę na jeden szczegół: partner pozostaje sprzedawcą i obsługuje reklamacje, ale to Google decyduje, którego partnera użytkownik w ogóle zobaczy. Odpowiedzialność zostaje na dole, kontrola przenosi się na górę. Nie twierdzę, że to spisek, bo tak wygląda każde pośrednictwo w internecie od dwóch dekad. Pytam tylko, czy branża hotelowa wyciągnęła wnioski z tego, jak skończyła się jej relacja z platformami rezerwacyjnymi, i czy tym razem zamierza negocjować warunki wcześniej, a nie po fakcie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Lotów agent wciąż nie kupi
Google zapowiadał rezerwację lotów w listopadzie i do tego nie doszedł. Bilety nadal kupuje się na stronie przewoźnika albo w wybranym serwisie, a Tryb AI kończy swoją rolę na złożeniu planu podróży. Byers powiedział PhocusWire, że firma dalej analizuje możliwość dodania tej funkcji.
Powód jest raczej oczywisty niż tajemniczy. Hotel to jeden pokój na kilka nocy z jasną polityką anulowania. Bilet lotniczy to taryfy, bagaż, zmiany rezerwacji, przesiadki i regulacje przewozowe w kilku jurysdykcjach naraz. Pomyłka agenta kosztuje tu znacznie więcej.
Ruch zbiegł się z informacją o zakupie przez Google danych upadłych Spirit Airlines, choć firma zapewnia, że obie sprawy nie są powiązane.
Sam Patel opisał obecny model prosto: „Tryb AI kieruje cię prosto na stronę linii lotniczej lub hotelu, żeby dokończyć rezerwację” / „AI Mode links you straight to the airline/hotel site to complete the booking”.
Przypis numer jeden mówi więcej niż cały nagłówek
Pod wpisem Google umieścił dwa odnośniki, których nie zacytował żaden komunikat prasowy. Pierwszy: śledzenie cen lotów działa we wszystkich obsługiwanych lokalizacjach Trybu AI z wyłączeniem krajów i terytoriów Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Drugi: przeliczanie na punkty i mile jest globalne, ale część pokazanych funkcji nie będzie dostępna dla użytkowników z EOG.
Czyli dla nas. Tryb AI działa w Polsce od 8 października 2025 roku, po polsku, ale ta konkretna nowość zatrzymuje się na granicy obszaru objętego unijnymi regulacjami cyfrowymi. Google nie tłumaczy dlaczego, a wzór powtarza się na tyle często, że tłumaczenie chyba nie jest już potrzebne.
Skala rynku, o który toczy się ta gra, jest niebagatelna. Według raportu ResearchAndMarkets.com wartość globalnego rynku internetowych biur podróży sięgnęła w 2024 roku niemal 907,69 mld dolarów, a same rezerwacje hotelowe odpowiadały za 50,03 procent tej kwoty, czyli 454,11 mld dolarów. Rynek pozostaje przy tym mocno rozdrobniony: dziesięciu największych graczy miało w 2023 roku łącznie 6,66 procent udziału, z Booking Holdings na czele (2,46 procent), przed Expedia Group (1,48 procent), Airbnb (1,14 procent) i Trip.com Group (0,76 procent). Jeśli Google przejmie choćby kilka procent momentu rezerwacyjnego, przesunie w tej tabeli więcej niż dekada konkurencji między samymi platformami.
Polska jest już bardzo daleko w platformizacji noclegów
I to jest właśnie powód, dla którego ta wiadomość powinna zainteresować polskiego hotelarza bardziej niż amerykańskiego.
Z analizy money.pl opartej na danych Eurostatu wynika, że liczba noclegów sprzedawanych w Polsce przez platformy internetowe odpowiada dziś niemal 41 procentom noclegów udzielanych w obiektach turystycznych. Sześć lat wcześniej było to 19 procent. Tylko cztery kraje Unii mają wyższy wskaźnik, a w tempie wzrostu wyprzedzają nas jedynie dwa. Jednym z powodów jest brak ustawy o najmie krótkoterminowym, nad którą Ministerstwo Sportu i Turystyki dopiero pracuje.
Innymi słowy: polska branża noclegowa oddała pośrednikom większą część kanału sprzedaży niż większość Europy i zrobiła to szybciej. Warstwa, którą Google właśnie buduje w Stanach, nie zastępuje Booking.com, tylko staje się przed nim. Kiedy dotrze do Europy, a moim zdaniem dotrze, hotele będą negocjować już nie z jednym pośrednikiem, lecz z pośrednikiem pośrednika.
Jest w tym też druga strona. Polskie portale przetrwały wejście AI Overviews i Trybu AI lepiej, niż przewidywano, bo zbudowały ruch na stronach głównych i aplikacjach zamiast na długim ogonie wyszukiwania, o czym pisaliśmy przy okazji sporu Cloudflare z Googlebotem. Hotel nie ma takiej poduszki. Nikt nie otwiera codziennie strony pensjonatu w Kołobrzegu z zakładki ulubione.
Co można zrobić już teraz? Sprawdzić, czy dane obiektu w Google są kompletne i aktualne, bo to one karmią odpowiedź asystenta. Policzyć, ile naprawdę kosztuje prowizja pośrednika w porównaniu z kosztem pozyskania gościa bezpośrednio. I zapytać swojego dostawcę silnika rezerwacyjnego, czy w ogóle słyszał o UCP.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł zagranicznych, w tym oficjalnego wpisu Jamesa Byersa na blogu Google 3 new ways to plan and book travel in Search z dnia 27.08.2026, rozmowy Google z redakcją PhocusWire oraz relacji TechCrunch. Wykorzystano również materiały Search Engine Roundtable, 9to5Google i PPC Land, dane rynkowe z raportu ResearchAndMarkets.com przywoływanego przez „Rzeczpospolitą” oraz analizę danych Eurostatu opublikowaną przez money.pl. Cytaty Jamesa Byersa, Group Product Managera w zespole wyszukiwarki Google, i Rajana Patela zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozszerzania rezerwacji hotelowych w Trybie AI na kolejne rynki i języki.
