Sam Altman, szef OpenAI, powiedział w rozmowie z podcasterem Davidem Senrą, że boi się świata, w którym kontrola nad sztuczną inteligencją skupi się w rękach kilku firm lub kilku osób. Reszta społeczeństwa straciłaby wtedy jakikolwiek wpływ na to, jak ta technologia zmienia świat. Wywiad ukazał się 23 sierpnia i błyskawicznie obiegł branżowe media, bo Altman nie ograniczył się do ogólników. Wskazał palcem, choć bez nazwiska, na kogo jego zdaniem trzeba uważać.
Kluczowe fakty:
- Sam Altman w wywiadzie z podcasterem Davidem Senrą, opublikowanym 23 sierpnia, wyraził obawę przed scenariuszem, w którym kontrola nad sztuczną inteligencją skupi się w rękach kilku firm lub osób, pozbawiając resztę społeczeństwa wpływu na rozwój tej technologii.
- Altman wskazał na paradoks: strach przed wymknięciem się AI spod kontroli może sam w sobie prowadzić do koncentracji władzy, gdy część branży jest gotowa oddać wolność w zamian za poczucie bezpieczeństwa.
- Wypowiedzi Altmana są odczytywane jako atak na Dario Amodeia, szefa Anthropic, który konsekwentnie opowiada się za regulacjami i ostrzega przed ryzykiem związanym z własnymi modelami – postawę tę Altman interpretuje jako „handel wolnością".
Wolność kontra bezpieczeństwo
Altman przekonywał, że kierunek rozwoju AI powinien wynikać z wyborów społecznych, a nie z decyzji podejmowanych w zarządach kilku laboratoriów. „Właściwym podejściem jest to, by ludzie głęboko kontrolowali przyszłość” / „The right approach is for people to deeply control the future”, mówił Senrze, dodając, że społeczeństwo i modele AI będą ewoluować razem.
Ciekawszy jest jednak paradoks, który Altman zarysował w dalszej części rozmowy. Sam przyznaje, że AI może kiedyś wymknąć się spod ludzkiej kontroli. Jednocześnie uważa, że to właśnie strach przed takim scenariuszem może doprowadzić do pierwszego zagrożenia, czyli koncentracji władzy. Jego zdaniem część branży jest tak przejęta skalą ryzyka, że gotowa oddać sporo wolności w zamian za poczucie bezpieczeństwa. A stąd już prosta droga do świata, w którym o AI decyduje wąska grupa ludzi przekonanych, że chronią resztę przed katastrofą.
Trudno nie odczytać tych słów jako przytyku pod adresem Dario Amodeia, szefa Anthropic. Altman już w lipcu, w podcaście Relentless, mówił o „przerażających” alternatywnych wizjach malowanych przez inne firmy, nie wymieniając nikogo z nazwy, choć wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi. Amodei od lat ostrzega przed ryzykiem cybernetycznym i infrastrukturalnym swoich własnych modeli i konsekwentnie opowiada się za regulacjami. Dla Altmana taka postawa oznacza handel wolnością.
Spór o modele open-weight, czyli kto tu naprawdę chce kontroli
Autor artykułu w SiliconANGLE przypomina w tym kontekście lipcową awanturę o modele open-weight, czyli takie, których wagi można pobrać, modyfikować i uruchamiać na własnej infrastrukturze. Pod koniec lipca ponad 20 firm technologicznych, w tym Nvidia, Microsoft, Meta, Google i OpenAI, podpisało otwarty list wzywający Waszyngton do niewprowadzania restrykcji wobec modeli open-weight. Anthropic jako jedyne duże amerykańskie laboratorium AI nie znalazło się na liście sygnatariuszy.
Tu jednak należy się czytelnikom pełny obraz, bo sprawa jest mniej czarno-biała, niż sugeruje narracja o Anthropic blokującym otwartość. Amodei opublikował 27 lipca wpis, w którym odrzucił oskarżenia o próbę ochrony własnego biznesu i napisał wprost: „Anthropic nigdy nie opowiadało się za zakazem modeli open-weights” / „Anthropic has never advocated for a ban on open-weights models”. Zamiast zakazu proponuje kontrolę eksportu chipów do Chin, walkę z przemysłową destylacją modeli oraz obowiązkowe testy bezpieczeństwa dla wszystkich wystarczająco potężnych modeli, otwartych i zamkniętych.
Kontekst rynkowy tego sporu jest oczywisty. Praktycznie wszystkie duże chińskie laboratoria publikują swoje modele jako open-weight i dogoniły w ten sposób amerykańską czołówkę przy ułamku kosztów. OpenAI wypuściło w zeszłym roku dwa otwarte modele, gpt-oss-120b i gpt-oss-20b, choć jego najmocniejsze systemy pozostają zamknięte. Anthropic nie opublikowało dotąd ani jednego modelu open-weight. Skala stawki jest spora: sam ChatGPT ma ponad 900 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo i około 50 milionów subskrybentów, więc pytanie o to, kto kontroluje najpopularniejsze modele, przestało być akademickie.
Słucham tej wymiany ciosów między Altmanem a Amodeiem z rosnącym dystansem do obu stron. Altman ma rację, że koncentracja władzy nad AI w kilku rękach to realne zagrożenie. Tylko że mówi to człowiek kierujący firmą, której produkt ma najsilniejszą pozycję na konsumenckim rynku AI na świecie i której najmocniejsze modele pozostają szczelnie zamknięte. Amodei z kolei słusznie zwraca uwagę na ryzyko niekontrolowanych zdolności modeli, ale jego firma jako jedyna z wielkiej trójki nie wypuściła żadnych otwartych wag, co osłabia wiarygodność deklaracji o modelach jako dobru publicznym. Prawda jest chyba taka, że obaj panowie toczą spór o regulacje, w którym argumenty filozoficzne wygodnie pokrywają się z interesami biznesowymi. Dla nas, użytkowników i firm wdrażających te narzędzia, wniosek jest praktyczny: nie warto budować strategii na obietnicach żadnego z obozów. Warto za to patrzeć na to, co obie firmy robią, a nie co mówią.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Boom na małe firmy przyjdzie później, niż Altman zapowiadał
Druga część rozmowy z Senrą to rzadki moment, w którym Altman przyznaje się do błędu w prognozach. Szef OpenAI wciąż wierzy, że AI wywoła największy w historii boom na zakładanie małych firm. O tym, jak ta wizja krąży po Dolinie Krzemowej, pisaliśmy już przy okazji dyskusji Mosseriego, Zuckerberga i Dorseya o wielkości zespołów w erze AI. Tyle że teraz Altman przyznaje: ten boom nadejdzie wolniej, niż sam kiedyś zakładał.
Po premierze GPT-4 w 2023 roku spodziewał się szybkich i głębokich zawirowań, między innymi w branży oprogramowania. Nic takiego nie nastąpiło w zakładanym tempie. Dlaczego? Altman wymienia bezwładność gospodarki. Zanim firma zacznie realnie korzystać z nowych zdolności modeli, musi:
- przebudować oprogramowanie i dostęp do danych,
- dostosować procesy zgodności z przepisami,
- przemyśleć budżety i zakresy obowiązków pracowników,
- zmierzyć się z oczekiwaniami klientów.
Modele zyskują nowe zdolności w rytmie premier produktowych, czyli co kilka miesięcy. Organizacje tak nie działają. I tu Altman dochodzi do wniosku, który zaskakuje na tle jego wcześniejszej retoryki: ta rozbieżność tempa to jego zdaniem dobra wiadomość, bo opóźnienie między rozwojem technologii a jej wdrożeniem uczyni transformację płynniejszą i zadziała jak stabilizator, chroniąc gospodarkę przed zbyt gwałtownym wstrząsem.
Polskie firmy jako ilustracja tezy Altmana
Dane z naszego rynku układają się w zaskakująco dobrą ilustrację tego, o czym mówił Altman. Według badania NBP „Szybki Monitoring” odsetek polskich przedsiębiorstw korzystających z narzędzi sztucznej inteligencji wzrósł do 42 proc. w drugim kwartale 2026 roku z 14 proc. pod koniec 2024 roku. Wśród dużych firm jest to już 59 proc., w małych i mikroprzedsiębiorstwach 28 proc.
I teraz najciekawsze. Mimo tej fali wdrożeń niespełna 1 proc. przedsiębiorstw zadeklarowało, że dzięki AI zredukowało etaty, a w żadnym sektorze odsetek ten nie przekroczył 2 proc. Do tego 35 proc. firm w ogóle nie rozpoczęło jeszcze analiz, jak mogłoby wykorzystać tę technologię. Innymi słowy: narzędzia wchodzą do firm szybko, ale głęboka przebudowa procesów, o której mówi Altman, praktycznie się jeszcze nie zaczęła. Bezwładność, na którą narzeka szef OpenAI, w polskich realiach widać jak na dłoni. Czy to źle? Jeśli wierzyć jego nowej narracji o stabilizatorze, to paradoksalnie właśnie ta powolność może uchronić nasz rynek pracy przed szokiem, którym od dawna straszy Amodei.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym relacji SiliconANGLE z dnia 23.08.2026 z wywiadu Sama Altmana w podcaście Davida Senry, a także materiałów TechCrunch i Al Jazeera oraz doniesień Axios, CNBC i TheStreet dotyczących stanowiska Anthropic w sprawie modeli open-weight. Dane o polskim rynku pochodzą z badania NBP „Szybki Monitoring” za drugi kwartał 2026 roku, omawianego m.in. przez wnp.pl. Cytaty Sama Altmana i Dario Amodeia zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o sporze wokół regulacji AI i modeli open-weight.
