McDonald’s ogłosił testy nowego systemu sztucznej inteligencji do obsługi zamówień w drive-thru. System nazywa się ArchIQ, ma ksywkę „Archy” i na razie działa w pięciu lokalizacjach w Stanach Zjednoczonych. To druga próba sieci po głośnej porażce z partnerem IBM, zakończonej w 2024 roku po tym, jak AI zaczęło zamawiać rzeczy, których klienci nawet nie chcieli.
Kluczowe fakty:
- McDonald's uruchomił testy systemu AI o nazwie ArchIQ (ps. "Archy") w pięciu lokalizacjach w USA – to druga próba sieci z AI w drive-thru, po nieudanej współpracy z IBM zakończonej w 2024 roku.
- ArchIQ działa na infrastrukturze Google Edge Cloud i obsługuje zamówienia głosowe w języku angielskim oraz hiszpańskim, rozpoznaje stałych klientów, pamięta ich preferencje i monitoruje pracę restauracji w czasie rzeczywistym.
- Według danych franczyzobiorcy, system przetworzył już ponad milion transakcji, z czego około 90% bez konieczności przekierowania do pracownika.
Jak to się zaczęło
W pierwszym tygodniu czerwca 2026 roku, podczas corocznego Worldwide Convention McDonald’s w Las Vegas, dyrektor generalny Chris Kempczinski zaprezentował nową strategię firmy pod nazwą McDonald’s NEXT. Zastępuje ona dotychczasowy plan „Accelerating the Arches” i stawia na modernizację technologiczną, nowe menu i ekspansję. ArchIQ to jeden z filarów tej transformacji.
System zadebiutował właśnie wtedy. Testy ruszyły w pięciu restauracjach w USA, choć McDonald’s nie ujawnił, które to konkretnie lokalizacje.
Czym jest ArchIQ?
To nie jest zwykły chatbot do składania zamówień. Twórcy opisują go jako scentralizowaną platformę zarządzania restauracją, opartą na infrastrukturze Google Edge Cloud. W uproszczeniu: Google dostarcza sprzęt i moc obliczeniową bezpośrednio w restauracji, a nie tylko w chmurze, a ArchIQ obsługuje na tej podstawie cały lokal.
Co konkretnie robi „Archy”?
- Przyjmuje zamówienia głosowe w drive-thru po angielsku i po hiszpańsku
- Rozpoznaje stałych klientów i pamięta ich ulubione zamówienia
- Wyświetla podsumowanie zamówienia, podaje kwotę do zapłaty i prosi o podjechanie do okienka
- Monitoruje pracę restauracji w czasie rzeczywistym i powiadamia menedżerów o potencjalnych problemach operacyjnych
Jeden z franczyzobiorców działający na X pod nickiem McFranchisee, który jako pierwszy publicznie pokazał demo systemu, opisał ArchIQ jako „osobistego asystenta dla menedżera restauracji, który informuje o możliwych zatorach lub problemach”. Według tego samego konta system przetworzył już ponad milion transakcji, z czego około 90% bez potrzeby przekierowania do pracownika.
Lekcja z poprzedniej wpadki
To nie jest debiut McDonald’s w świecie AI. Kilka lat temu sieć przetestowała podobny system w przeszło 100 restauracjach, we współpracy z IBM. Skończyło się źle. Klienci nagrywali filmy, jak AI dodaje do zamówień rzeczy, których nie zamawiają, a jeden ze znanych przypadków dotyczył doliczenia kilkuset dolarów w samych chicken nuggets.
W 2024 roku McDonald’s zakończył współpracę z IBM. Powiedział wtedy, że „nadal będzie szerzej badać rozwiązania do zamawiania głosowego”. Teraz wiemy, co miał na myśli.
Głos Redaktora
Rozumiem logikę tego ruchu. McDonald’s obsługuje dziesiątki milionów klientów dziennie, a drive-thru to ciągle jedno z najsłabszych ogniw w łańcuchu szybkiej obsługi: błędy w zamówieniach, kolejki, stres pracowników. Jeśli AI faktycznie działa na poziomie 90% skuteczności bez przekierowania do człowieka, to jest wynik, którego nie można zignorować.
Ale mam pytanie, które zadaję zawsze przy takich ogłoszeniach: kto to potwierdził? Te dane o milionach transakcji i 90% skuteczności pochodzą z konta franczyzobiorcy na X, nie z oficjalnego komunikatu firmy. McDonald’s nie potwierdził liczb. To nie znaczy, że są fałszywe, ale warto zachować ostrożność przy cytowaniu ich jako pewnika.
Poza tym, patrząc na reakcje klientów w mediach społecznościowych, widać wyraźnie: spora część ludzi po prostu nie chce rozmawiać z maszyną przy zamawianiu jedzenia. I tu jest prawdziwe pytanie dla McDonald’s, nie techniczne, ale ludzkie: czy szybkość obsługi wygra z tym, że ktoś po prostu woli usłyszeć „dzień dobry” od człowieka?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co z pracownikami?
Przy każdej takiej informacji pojawia się ten sam niepokój: czy AI zastępuje ludzi? McFranchisee odpowiedział na to bezpośrednio w jednym z komentarzy pod postem: „Wciąż uśmiechamy się przy kasie i okienku, to jest tylko przy głośniku”. Innymi słowy: pracownicy nadal obsługują okienko płatności i wydawania zamówień, AI przejmuje tylko przyjmowanie zamówień przez interkom.
Czy to wystarczy, żeby uśmierzyć obawy? Niekoniecznie. Ale to inny temat niż zwykłe „roboty nas zastąpią”.
Infrastruktura rośnie szybciej niż testy
Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół: według McFranchisee, jeszcze zanim testy dobiegną końca, McDonald’s już rozmieszcza w restauracjach po całych Stanach sprzęt Google Edge Cloud. To sugeruje, że decyzja o szerszym wdrożeniu może już być praktycznie podjęta, a obecne testy służą bardziej do dopracowania systemu niż do oceny, czy w ogóle go wdrażać.
Przy ponad 27 000 lokalizacji drive-thru na świecie skala potencjalnego wdrożenia jest ogromna. Jeśli „Archy” sprawdzi się lepiej niż jego poprzednik z IBM, może to być jedna z największych transformacji technologicznych w historii gastronomii szybkiej obsługi.
Na wyniki testów i decyzję o szerokim wdrożeniu poczekamy pewnie do końca roku.
