Google oficjalnie potwierdziło datę premiery swojego nowego głośnika inteligentnego. Google Home Speaker trafi do sprzedaży 25 czerwca 2026 roku w cenie 99,99 dol., a przedsprzedaż ruszyła już dziś. To pierwsza nowa propozycja sprzętowa w segmencie głośników od 2020 roku, kiedy debiutował Nest Audio, a tym razem głównym bohaterem jest Gemini, a nie Google Assistant.
Kluczowe fakty:
- Google Home Speaker trafi do sprzedaży 25 czerwca 2026 roku w cenie 99,99 dol. – to pierwszy nowy głośnik inteligentny Google od 2020 roku, kiedy zadebiutował Nest Audio.
- Urządzenie wyposażono w przetwornik 58 mm zapewniający dźwięk 360 stopni oraz czterordzeniowy procesor Quad Core A55 2,0 GHz z dedykowaną jednostką NPU, oferując dwukrotnie większy przetwornik i 2,5-krotnie mocniejszy bas niż Nest Mini.
- Pełna funkcjonalność asystenta Gemini Live wymaga subskrypcji Google Home Premium w cenie 9,99 dol. miesięcznie – przy zakupie głośnika dołączane jest sześć miesięcy usługi w pakiecie.
Urządzenie wyposażono w przetwornik 58 mm zapewniający dźwięk 360 stopni, a procesor to czterordzeniowy układ Quad Core A55 2,0 GHz z dedykowaną jednostką NPU. W porównaniu z Nest Mini głośnik oferuje dwukrotnie większy przetwornik i 2,5-krotnie mocniejszy bas. Nie jest to więc tylko kosmetyczny lifting.
Gemini zamiast Asystenta
Zmiana jest głęboka i zasadnicza. Gemini for Home zapewnia bardziej naturalną rozmowę niż dawny Google Assistant. Asystent zapamiętuje kontekst poprzednich wymian, radzi sobie z wieloma poleceniami naraz i umożliwia zadawanie pytań uzupełniających bez powtarzania frazy aktywującej.
Ale tu jest haczyk. Pełna wersja Gemini Live, umożliwiająca swobodną rozmowę z asystentem, wymaga subskrypcji Google Home Premium za 9,99 dol. miesięcznie. Przy zakupie głośnika dostaje się sześć miesięcy w pakiecie, czyli wartość 60 dol. Do tego dorzucono trzy miesiące YouTube Premium. Po tym czasie płatna bariera staje się rzeczywistością.
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem, że Google chce budować model subskrypcyjny wokół AI w domu i szczerze mówiąc, rynek idzie w tym kierunku od lat. Z drugiej, sprzedawać głośnik za 100 dol., a potem wymagać abonamentu za kluczową funkcję, to trochę jak sprzedaż samochodu bez silnika. Pytanie, które zadaję sobie i Wam: czy jesteśmy gotowi płacić za AI w każdym urządzeniu osobno? Amazon z Alexą+, Apple z Apple Intelligence w wyższych modelach, teraz Google. To nie jest odosobniony przypadek, to wyraźny trend. I chyba nie ma odwrotu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Trzy i pół miliona testerów robiło robotę za Google
Google nie wypuściło sprzętu na ślepo. Firma najpierw udostępniła Gemini na starszych głośnikach i zebrała uwagi przed wprowadzeniem nowego urządzenia. Program wczesnego dostępu przyciągnął ponad 3,5 miliona użytkowników, a ich komentarze przełożyły się na ponad 2500 poprawek błędów.
Aktualizacje wdrażano niemal co dwa tygodnie. Przez ten czas Gemini for Home rozszerzono na 20 krajów i 10 języków, a zespół wprowadził ponad 50 poważniejszych uaktualnień, w tym przywróconą funkcję Continued Conversation, pozwalającą zadawać kolejne pytania bez każdorazowego wypowiadania „Hey Google”.
To solidna podstawa. Nie zapomnę, jak Google wypuszczało produkty z poprawkami w locie, płacąc cenę wizerunkową miesiącami. Tu widać inną filozofię.
Co dostajemy w pudełku
Kilka faktów w pigułce:
- Kolory: Porcelain, Hazel, Jade i Berry (dwa ostatnie wyłącznie w USA)
- Mikrofony: 3 dalekosiężne, sterujące wolnym polem
- Dotyk: pojemnościowe przyciski na górze do sterowania głośnością i odtwarzaniem
- Łączność: możliwość parowania dwóch głośników, a także podłączenia pary do Google TV Streamer w konfiguracji kina domowego
- Wskaźnik: pierścień świetlny u podstawy, który pulsuje podczas nasłuchiwania, podobnie jak w głośnikach Amazon Echo
- Wyłącznik mikrofonu: fizyczny przełącznik, jak w poprzednich modelach
Amazon i Apple patrzą
Sześcioletnia przerwa Google na rynku głośników inteligentnych to nie był odpoczynek. To był czas, w którym Amazon regularnie odświeżał linię Echo, Apple dopracowywał HomePoda, a Sonos budował premium segment. Google wracało w najtrudniejszym momencie.
Ale może właśnie dlatego stawka jest większa. Nowy Google Home Speaker jest wyraźnie mniejszy od Nest Audio, co ułatwia ustawienie go na półce czy blacie. Nie chodzi już o to, żeby głośnik dominował w salonie, lecz żeby zniknął w nim dyskretnie i po prostu działał. To inny priorytet niż jeszcze pięć lat temu.
Polska na razie poza zasięgiem premiery. Gemini for Home w ramach wczesnego dostępu obejmuje ponad 20 krajów i 10 języków, ale oficjalnej listy z Polską Google nie potwierdziło. Obserwujemy.
