Aplikacja Gemini ma ponad miliard użytkowników miesięcznie, a Sundar Pichai ogłosił to 11 sierpnia na X, nazywając ją najszybciej rosnącym produktem w historii Google. To czternasty produkt firmy, który przekroczył tę granicę, i pierwszy zbudowany od zera wokół jej własnych modeli.
Kluczowe fakty:
- Aplikacja Gemini osiągnęła 11 sierpnia 2026 roku miliard miesięcznych użytkowników, co ogłosił CEO Google Sundar Pichai – jest to czternasty produkt firmy z takim wynikiem i pierwszy zbudowany od podstaw na jej własnych modelach AI.
- Liczba użytkowników Gemini wzrosła z 400 milionów w maju 2025 roku do miliarda w sierpniu 2026 roku, czyli o 600 milionów w ciągu zaledwie piętnastu miesięcy.
- Google ujawniło dane behawioralne zamiast finansowych – 63 procent użytkowników korzysta z Gemini za pomocą głosu, a grupa używająca wyłącznie tej formy interakcji systematycznie rośnie.
Komunikat pojawił się w dwóch miejscach jednocześnie. Pichai napisał o tym na X, dziękując Joshowi Woodwardowi, wiceprezesowi odpowiedzialnemu za Google Labs, aplikację Gemini i AI Studio. Sam Woodward opublikował dłuższy wątek z danymi o użyciu, a firma wydała krótki wpis na blogu Keyword. Zero liczb o przychodach, dużo liczb o tym, jak ludzie z aplikacji korzystają.
„To nasz najszybciej rosnący produkt w historii i czternasty, który przekroczył granicę miliarda użytkowników” / „It’s our fastest growing product ever, and our 14th to hit the 1B-user mark.” Tak brzmiał wpis Pichaia.
Od 400 milionów do miliarda w piętnaście miesięcy
Krzywa wzrostu, złożona z kolejnych raportów kwartalnych i wystąpień konferencyjnych, wygląda tak:
- maj 2025, konferencja Google I/O: 400 milionów użytkowników miesięcznie
- październik 2025, raport za trzeci kwartał: ponad 650 milionów
- luty 2026: około 750 milionów
- I/O 2026: powyżej 900 milionów, przy siedmiokrotnym wzroście liczby dziennych zapytań rok do roku
- lipcowy raport za drugi kwartał 2026: 950 milionów, z potrojoną liczbą użytkowników dziennych
- 11 sierpnia 2026: miliard
Czyli mniej więcej 50 milionów nowych użytkowników w trzy tygodnie od publikacji wyników i 600 milionów w piętnaście miesięcy od I/O 2025. Dla porównania, Gmail potrzebował na zbudowanie porównywalnej bazy kilkunastu lat.
Google pokazuje zachowania, nie pieniądze
Zamiast danych o subskrypcjach firma opublikowała zestaw wskaźników opisujących sposób korzystania z asystenta. Wszystkie pochodzą od samego Google i nie są audytowane przez nikogo z zewnątrz.
- 63 procent użytkowników rozmawia z Gemini głosem, a grupa korzystająca wyłącznie z głosu rośnie
- rodzice małych dzieci sięgają po sterowanie głosowe o 43 procent częściej przy codziennych zadaniach
- co piąta interakcja w trybie Gemini Live wychodzi poza głos i wykorzystuje kamerę albo udostępnianie ekranu
- 38 procent zapytań związanych ze szkołą zawiera załącznik
- aplikacja generuje ponad 150 milionów obrazów dziennie
- na Androidzie Gemini potrafi uruchamiać działania w ponad 40 popularnych aplikacjach
- na iOS jest ponad 100 milionów aktywnych użytkowników, a najbardziej aktywni użytkownicy wersji na macOS wysyłają mniej więcej dwa razy więcej zapytań niż na pozostałych platformach
Ten ostatni punkt to najciekawsza część komunikatu. Google chwali się bazą na sprzęcie Apple w tygodniu, w którym szykuje własną konferencję Made by Google, zaplanowaną na 12 sierpnia. Woodward zapowiedział przy okazji ponad 60 nowych dialektów regionalnych i nowe narzędzia do nauki w najbliższych tygodniach.
Czego w komunikacie nie ma? Ani słowa o tym, ilu z tego miliarda płaci. Google nie ujawnia liczby subskrybentów płatnych poziomów, które zaczynają się od 7,99 dolara miesięcznie za Google AI Plus i sięgają 100 dolarów za Google AI Ultra. Przy prognozie nakładów inwestycyjnych Alphabetu na 2026 rok w przedziale 195 do 205 miliardów dolarów to pytanie o konwersję jest znacznie ciekawsze niż samo okrągłe miliard.
Miliard użytkowników miesięcznie brzmi jak koniec dyskusji o tym, kto wygrywa wyścig asystentów. Nie jest. Google ma to, czego nie ma żaden konkurent: Androida, Chrome’a, wyszukiwarkę i domyślne miejsce na ekranie startowym miliardów telefonów. Przy takiej dystrybucji zdobycie użytkownika kosztuje ułamek tego, co kosztuje OpenAI. Pytanie brzmi, ilu z tych ludzi otworzyło aplikację raz, bo pojawiła się sama, a ilu wraca codziennie i płaci.
Sprawdziłem, jak firmy definiują te metryki, i różnice są na tyle duże, że porównywanie nagłówków mija się z celem. Jedni liczą użytkowników miesięcznych, inni tygodniowych, jeszcze inni wrzucają do jednego worka aplikację i funkcje AI w wyszukiwarce. Google akurat zrobił tu porządek i wyraźnie zaznaczył, że mowa o samej aplikacji. Doceniam, ale to wciąż liczba podana przez zainteresowaną stronę, bez niezależnej weryfikacji.
Uważam, że najważniejszy fragment tego komunikatu dotyczy głosu i kamery. Jeśli 63 procent użytkowników rozmawia z asystentem, a co piąta sesja Live wykorzystuje obraz z aparatu, to zmienia się nie tylko interfejs, ale też to, jakie dane trafiają do modeli. I właśnie dlatego europejski regulator patrzy na te funkcje uważniej niż na zwykłe okno czatu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Miliard Google i miliard OpenAI to dwie różne liczby
ChatGPT przekroczył granicę miliarda użytkowników miesięcznie w czerwcu, o czym pisał między innymi TechCrunch. Obie aplikacje operują dziś w tej samej skali, ale z zupełnie innym rodowodem. OpenAI zbudowało bazę bez własnego systemu operacyjnego i bez przeglądarki. Google dołożyło asystenta do infrastruktury, z której świat i tak korzysta.
Udziały rynkowe pokazują jednak, że dystans się skraca. Według State of AI Report 2026 ChatGPT zsunął się poniżej 47 procent rynku asystentów, jeszcze w styczniu przekraczał 50 procent. Gemini urósł w tym czasie do niespełna 28 procent, Claude do nieco ponad 10 procent. Pozostali gracze, od Groka po Perplexity i DeepSeek, mieszczą się każdy poniżej 5 procent.
Google podkreśla przy tym, że liczba miliarda dotyczy wyłącznie aplikacji Gemini i nie obejmuje trybu AI w wyszukiwarce, który firma raportuje osobno.
Polski użytkownik jest w statystykach, ale nie w rozdaniu funkcji
W Polsce Gemini od dawna zajmuje drugie miejsce w zainteresowaniu internautów, za ChatGPT, który przeszedł u nas proces apelatywizacji i stał się potoczną nazwą całej kategorii. Z badań Gemiusa wynikało, że w połowie 2025 roku z ChatGPT korzystało ponad 31 procent polskich internautów. Raport KPMG AI Trust pokazał z kolei, że 69 procent badanych w Polsce deklaruje świadome i regularne korzystanie z narzędzi AI, a 54 procent pracujących sięga po nie zawodowo.
Ale tu zaczyna się część, o której polskie media piszą rzadko. Gemini Spark, czyli agent działający w tle, uruchamiany na modelu Gemini 3.5, nie działa w Polsce. Google w dokumentacji pomocy pisze wprost, że Spark jest dostępny wszędzie tam, gdzie działają aplikacje Gemini, z wyjątkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Nigerii. Wykluczenie utrzymało się także po lipcowym rozszerzeniu na ponad 160 krajów i obowiązuje niezależnie od tego, czy ktoś płaci 20 dolarów za Pro, czy 100 za Ultra.
Google nie podaje przyczyny i nie podaje terminu. Można się domyślać, że chodzi o RODO, akt o rynkach cyfrowych i wymogi AI Act wobec systemów działających autonomicznie na koncie użytkownika, ale to domysł, a nie oficjalne stanowisko firmy. Skutek dla polskiego przedsiębiorcy jest za to konkretny: agentowa warstwa Gemini, ta która sama rezerwuje stolik, przegląda oferty i klika w przeglądarce, na razie omija ten rynek. Zostaje czat, głos i generowanie obrazów.
Czy to problem? Dla przeciętnego użytkownika raczej nie. Dla firmy, która chciałaby zautomatyzować powtarzalne czynności biurowe i porównuje dostawców, jak najbardziej. Bo miliard użytkowników robi wrażenie tylko wtedy, gdy funkcje, o których się mówi, są dostępne po tej stronie granicy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego wpisu Google na blogu Keyword z 11.08.2026, wpisu Sundara Pichaia i Josha Woodwarda w serwisie X oraz materiałów TechCrunch, SiliconANGLE, 9to5Google i dokumentacji pomocy Google dotyczącej Gemini Spark. Dane o polskim rynku pochodzą z badań Gemiusa oraz raportu KPMG AI Trust, a udziały rynkowe asystentów z State of AI Report 2026. Cytaty Sundara Pichaia zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wszystkie dane o użytkownikach pochodzą od Google i nie są weryfikowane przez niezależny podmiot. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju aplikacji Gemini i dostępności funkcji agentowych w Europie.
