Eksperci z Polski i USA, którzy 18 września 2026 roku dyskutowali w Poznaniu na XXX Międzynarodowym Kongresie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK), zgodzili się, że kardiologia potrzebuje sztucznej inteligencji, ale pacjent zyska na niej tylko pod czterema warunkami. Szpital musi sprawdzić algorytm na własnych danych, zachować nadzór lekarza, utrzymać kontrolę nad danymi pacjentów i mieć zespół, który potrafi ocenić narzędzie AI przed wdrożeniem.
- Eksperci na XXX Kongresie PTK w Poznaniu uzgodnili, że przed wdrożeniem algorytmu AI szpital musi sprawdzić go na własnych danych pacjentów – dotyczy to także bezpłatnych narzędzi udostępnianych przez państwo.
- Minister Zdrowia opublikował 1 września 2026 roku listę pięciu narzędzi AI trafiających na Platformę Usług Inteligentnych dla maksymalnie 400 szpitali – wszystkie dotyczą diagnostyki obrazowej i żadne nie jest narzędziem kardiologicznym.
- Według IX edycji badania informatyzacji Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia z AI w diagnostyce korzysta zaledwie 7,3 proc. podmiotów leczniczych, a 59,5 proc. szpitali wskazuje zbyt wysoki koszt rozwiązania jako główną barierę we wdrażaniu.
Dyskusja odbyła się w ramach sesji Focus „Sztuczna inteligencja i cyfrowa transformacja kardiologii – gdzie naprawdę jesteśmy?”, którą prowadziła dr Anna Witowicz z Narodowego Instytutu Kardiologii. Panel nie dotyczył tego, czy AI potrafi analizować badania, bo to już wiadomo. Dotyczył tego, jak sprawić, żeby z lepszej analizy wynikało lepsze leczenie. Do tego dochodzi tło, które sprawia, że temat jest bardzo aktualny: od sierpnia w Polsce obowiązuje ustawa o systemach sztucznej inteligencji, a do końca roku państwowa platforma AI ma trafić do maksymalnie 400 szpitali. Kardiologicznych narzędzi na razie w niej nie ma.
Algorytmy już odczytują EKG i skracają opis echa do dwóch minut
Narzędzia AI w kardiologii są już w użyciu, a ich możliwości techniczne nie budziły wątpliwości panelistów. Podczas sesji przypominano, że algorytmy:
- rozpoznają obniżoną frakcję wyrzutową serca na podstawie samego zapisu EKG,
- skracają opis echokardiografii do około dwóch minut (nadal pod nadzorem lekarza),
- w tomografii komputerowej pozwalają ponad dwukrotnie zmniejszyć liczbę niepotrzebnych koronarografii, czyli inwazyjnych badań tętnic wieńcowych.
Prof. Piotr Buszman z American Heart of Poland w Katowicach pokazał narzędzia z certyfikatem CE, których polskie pracownie używają już do analizy EKG i obrazowania tętnic wieńcowych. Część z nich opracowały polskie firmy. Według prof. Buszmana szersze zastosowanie tych rozwiązań blokuje przede wszystkim to, że płatnik ich nie finansuje. Swoje wystąpienie podsumował zdaniem, które od lat krąży w środowisku medycznym: „AI nie zastąpi lekarza, ale zastąpi tego lekarza, który nie używa AI”.
Prof. Łobodziński z UCLA: dowodów na lepsze leczenie wciąż brakuje
Prof. Sławomir Łobodziński z University of California i California State University w Los Angeles przyleciał do Poznania, żeby opowiedzieć o wdrażaniu AI w amerykańskich klinikach. Jego zdaniem sztuczna inteligencja w kardiologii ma sens tylko wtedy, gdy:
- daje lepszy wynik kliniczny,
- jest wpięta w codzienną pracę lekarza,
- jest opłacalna dla systemu ochrony zdrowia.
Fundamentem wszystkich trzech warunków są według prof. Łobodzińskiego dobrej jakości dane cyfrowe oraz walidacja modelu na własnej populacji pacjentów pod nadzorem kardiologa. Skrócił to do zasady „jakie dane, takie rezultaty”.
Prof. Łobodziński opierał się na doświadczeniach sieci szpitali UCLA, która obsługuje około dwóch milionów pacjentów. Przestrzegał przed przenoszeniem algorytmów z jednej instytucji do drugiej bez sprawdzenia ich na miejscowych chorych. Jego podsumowanie brzmiało mniej optymistycznie niż wystąpienie prof. Buszmana: „AI w kardiologii ma wartość tylko wtedy, gdy pacjent jest leczony lepiej i szybciej, a system oszczędza czas i pieniądze – i na te dowody wciąż czekamy”.
Dr Witowicz: certyfikat nie odpowiada na pytanie, czy AI warto kupić
Dr Anna Witowicz z Narodowego Instytutu Kardiologii – PIB w Warszawie zaproponowała, żeby szpitale oceniały narzędzia AI metodą HB-HTA (hospital-based health technology assessment), czyli szpitalnej oceny technologii medycznych. Przepisy mówią, czy technologia jest legalna i bezpieczna. Nie mówią, czy poprawi opiekę w konkretnej placówce i ile to będzie kosztowało.
Według dr Witowicz algorytm, który sprawdził się w innym ośrodku, może zawieść w nowym miejscu. Dlatego przy AI trzeba zadawać pytania, których nie zadaje się przy zakupie stentu czy nowego leku:
- czy model nie ulega dryfowi, czyli powolnemu pogarszaniu się jakości działania, gdy zmieniają się dane lub rzeczywistość kliniczna,
- czy ocena algorytmu nie jest stronnicza wobec części pacjentów,
- jak wyglądają aktualizacje modelu,
- kto i w jaki sposób nadzoruje wyniki.
Dr Witowicz postulowała, żeby lokalna walidacja i pilotaż z jasnymi kryteriami stały się standardem przed każdym wdrożeniem, także bezpłatnych narzędzi. Szpitale powinny też dzielić się wynikami swoich ocen, również negatywnymi. „Dopuszczenie do obrotu to nie wartość. Warto pytać: o ile jest lepiej, u kogo to się sprawdziło i jakim kosztem” – mówiła.
Ten panel jest ciekawy przez napięcie między dwoma zdaniami. Prof. Buszman mówi, że lekarz bez AI przegra z lekarzem z AI. Prof. Łobodziński mówi, że twardych dowodów na lepsze leczenie wciąż nie mamy. Obie rzeczy mogą być jednocześnie prawdziwe i uważam, że właśnie dlatego postulat dr Witowicz jest najbardziej praktyczną częścią całej dyskusji.
Zwracam uwagę na jeden szczegół: lokalną walidację także bezpłatnych narzędzi. Państwowa Platforma Usług Inteligentnych da szpitalom algorytmy bez płacenia za licencję. Pokusa, żeby coś, co jest darmowe i ma certyfikat, po prostu włączyć, będzie duża. Tymczasem rachunek przyjdzie później, w postaci czasu lekarzy poświęconego na fałszywe alarmy albo zbyt dużego zaufania do wyniku, który na naszej populacji działa gorzej niż w materiałach producenta.
Otwarte pytanie brzmi: kto ma za takie oceny zapłacić i kto ma je zrobić w szpitalu powiatowym, który nie ma ani analityka danych, ani działu HTA? Bez odpowiedzi na nie apel o lokalne testy zostanie w dużych ośrodkach akademickich.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ustawa o systemach AI już obowiązuje, a państwowy pilotaż pomija kardiologię
Dr hab. Aleksandra Ciepłucha z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu omówiła prawne ramy stosowania AI w opiece zdrowotnej. Ustawa z 3 lipca 2026 roku o systemach sztucznej inteligencji, czyli krajowe przepisy uzupełniające unijny AI Act, weszła w życie w głównej części 11 sierpnia 2026 roku, a w pełni będzie stosowana od 28 października 2026 roku. Ustawa powołuje Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), która będzie nadzorować przestrzeganie przepisów o AI w Polsce.
Dr hab. Ciepłucha podkreślała, że wynik algorytmu nie przejmuje odpowiedzialności od lekarza: „Obowiązuje zasada ograniczonego zaufania: wynik algorytmu nie jest decyzją kliniczną, a odpowiedzialność za pacjenta pozostaje po stronie lekarza”.
Druga sprawa to państwowy pilotaż. Od grudnia algorytmy mają być testowane w publicznych szpitalach, a według dr hab. Ciepłuchy oceniane będą przy tym ryzyka takie jak stronniczość algorytmów, skłonność lekarzy do bezkrytycznego ulegania maszynie i utrata umiejętności. Minister Zdrowia 1 września 2026 roku opublikował listę narzędzi, które trafią na Platformę Usług Inteligentnych (PUI). Dostęp do nich może dostać maksymalnie 400 szpitali udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Wszystkie pięć usług dotyczy diagnostyki obrazowej:
- wykrywanie patologii w TK klatki piersiowej,
- wykrywanie zmian niedokrwiennych i krwotocznych w badaniach obrazowych mózgu,
- diagnostyka zmian pourazowych kości w klasycznym RTG,
- wykrywanie zmian nowotworowych piersi w mammografii,
- wykrywanie zmian patologicznych w RTG klatki piersiowej.
Na tej liście nie ma ani jednego narzędzia kardiologicznego, na co zwrócono uwagę podczas sesji w Poznaniu.
Polskie szpitale chcą AI, ale najczęściej zatrzymują je koszty
Dane Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia pokazują, że AI w polskiej ochronie zdrowia jest wciąż na początku drogi. Według IX edycji „Badania stopnia informatyzacji podmiotów wykonujących działalność leczniczą” z AI w diagnostyce i leczeniu korzysta 7,3 proc. badanych podmiotów i praktyk. Jednocześnie 40,9 proc. szpitali planuje sięgnąć po narzędzia AI w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Największą barierą są pieniądze, co zgadza się z obserwacją prof. Buszmana o braku finansowania przez płatnika. Szpitale wskazują:
| Bariera we wdrażaniu AI | Odsetek szpitali |
|---|---|
| Zbyt wysoki koszt rozwiązania | 59,5 proc. |
| Brak jasnych przepisów | 31,6 proc. |
| Brak możliwości technologicznych | 28 proc. |
| Brak zaufania do rozwiązań AI | 23,1 proc. |
W panelu prof. Łukasz Kołtowski z Uniwersyteckiego Centrum Wsparcia Badań Klinicznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i prof. Tomasz Roleder z Wydziału Medycznego Politechniki Wrocławskiej oraz Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu dorzucili kolejne przeszkody. Wskazali na utrudniony dostęp do danych, brak interdyscyplinarnych zespołów w szpitalach i potrzebę rozwiązań, które zostawiają dane pacjentów pod kontrolą placówki.
Wspólny wniosek ekspertów był taki, że innowacji nie ocenia się po efektownej demonstracji, tylko po lokalnych testach, współpracy klinicystów ze specjalistami od technologii, prawa i ekonomii oraz po gotowości do wycofania narzędzia, które nie spełnia oczekiwań. Według panelistów stawką nie jest sam zakup AI, lecz bezpieczniejsza i lepiej zorganizowana opieka nad pacjentem.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym relacji z sesji XXX Międzynarodowego Kongresu PTK opublikowanej przez Termedia / Menedżer Zdrowia na podstawie materiałów PTK z dnia 26.09.2026, Informacji Ministra Zdrowia dotyczącej Platformy Usług Inteligentnych z dnia 01.09.2026 oraz GDPR.pl (terminy wejścia w życie ustawy o systemach sztucznej inteligencji). Dane z IX edycji badania informatyzacji podmiotów leczniczych Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia przytaczamy za Alert Medyczny.
Cytaty prof. Sławomira Łobodzińskiego (UCLA), prof. Piotra Buszmana (American Heart of Poland), dr Anny Witowicz (Narodowy Instytut Kardiologii – PIB) i dr hab. Aleksandry Ciepłuchy (Uniwersytet Medyczny w Poznaniu) zostały zweryfikowane z polskojęzyczną relacją z sesji.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrażaniu AI w polskiej kardiologii i uruchomieniu Platformy Usług Inteligentnych.
