Colossal Biosciences przesunął termin narodzin pierwszego „odtworzonego” mamuta włochatego z 2028 roku na początek lat 30. Powód jest prosty: zamiast około 60 genów słonia azjatyckiego firma musi zmodyfikować około 150, a ta liczba wciąż rośnie.
- Colossal Biosciences przesunął planowany termin narodzin pierwszego „odtworzonego" mamuta włochatego z 2028 roku na początek lat 30., ponieważ zamiast zakładanych około 60 genów słonia azjatyckiego firma musi zmodyfikować już około 150, a liczba ta wciąż rośnie.
- Przy projekcie wilka straszego wystarczyło 20 edycji w 14 genach, natomiast mamut wymaga blisko ośmiokrotnie więcej modyfikacji, bo celem jest przystosowanie całego organizmu do warunków epoki lodowcowej, a ciąża słonicy-surogatki trwa blisko dwa lata.
- IUCN SSC (Komisja Przetrwania Gatunków Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody) odrzuciła w kwietniu 2025 roku tezę o „wskrzeszeniu" wilka straszego przez Colossal, stwierdzając, że trzy wyprodukowane zwierzęta nie są wilkami strasznymi – analogiczny spór o definicje powróci przy mamucie, który nawet po 150 edycjach pozostanie genetycznie słoniem azjatyckim.
Nowy harmonogram ujawnił Ben Lamm, współzałożyciel i CEO Colossal Biosciences, w rozmowie z magazynem TIME opublikowanej 24 sierpnia 2026 roku. Pierwotne założenia były inne: firma z Dallas, która ogłosiła projekt w 2021 roku, planowała ciążę słonicy-surogatki w 2027 roku i narodziny w 2028 roku. Pytany o konkretny termin, Lamm odpowiada, że firma myśli o początku lat 30.:
„Myślimy, że nastąpi to na początku lat 30.” / „We are thinking it will be in the early 2030s”
Doprecyzował też, że firma nie ma sztywnej daty, a przedział opisał tak:
„Nie 2036, ale też nie 2030.” / „Not 2036, but not 2030 either.”
Temat wrócił pod koniec września za sprawą New York Post, który zbudował wokół niego narrację o sztucznej inteligencji ratującej projekt. Pierwotny wywiad w TIME rozkłada jednak akcenty inaczej i do tego wątku jeszcze wrócę.
Mamut wymaga ok. 150 edycji genów, wilk straszny potrzebował 20
Colossal Biosciences zakładał, że zamiana jądra komórki słonia w jądro mamuta będzie wymagała zmian w około 60 genach. Obecnie firma mówi o około 150 genach i zaznacza, że liczba ta nadal rośnie. Co ciekawe, według serwisu Dexerto oficjalna strona projektu mamuta na witrynie Colossal wciąż podaje 65 genów do edycji.
Skala problemu dobrze widać na tle wilka straszego (Aenocyon dirus), którego Colossal ogłosił w kwietniu 2025 roku. Naukowcy firmy pobrali komórki żyjącego wilka szarego i wykonali 20 edycji w 14 genach narzędziem CRISPR-Cas9. Następnie przenieśli jądro zmodyfikowanej komórki do pozbawionej jądra komórki jajowej psa domowego, a zarodek wszczepili suczce. Szczenięta urodziły się po dziewięciu tygodniach.
Mamut to zupełnie inna skala, bo chodzi o przystosowanie całego organizmu do epoki lodowcowej. Do tego dochodzi biologia rozrodu słoni: ciąża słonicy azjatyckiej trwa blisko dwa lata, więc każde opóźnienie w laboratorium przesuwa finał o kolejny długi cykl.
Colossal nie próbuje przy tym odtworzyć genetycznej kopii wymarłego gatunku. Firma opisuje swój cel jako słonia odpornego na zimno, z najważniejszymi cechami biologicznymi mamuta włochatego, stworzonego na bazie słonia azjatyckiego, który dzieli z mamutem 99,6 proc. DNA.
Colossal rozpracował geny uszu, ogona i futra mamuta
Opóźnienie nie oznacza, że projekt stoi w miejscu. Według TIME w ciągu ostatniego roku Colossal zgromadził znacznie więcej wiedzy o genomach mamuta i słonia niż kiedykolwiek wcześniej. Firma zidentyfikowała m.in.:
- geny i przełączniki regulacyjne uszu: zmniejszają ucho mamuta do mniej więcej jednej dziesiątej rozmiaru ucha słonia, bo duże, silnie ukrwione uszy służą słoniom do oddawania ciepła, czego mamut w epoce lodowcowej potrzebował unikać,
- gen odpowiadający za krótszy ogon, również związany z ograniczaniem utraty ciepła,
- gruczoły łojowe: uważano, że słonie ich nie mają, ale badacze Colossal znaleźli w skórze słoni małe, szczątkowe struktury podobne do gruczołów łojowych; teraz trzeba wyizolować kodujące je geny i zmodyfikować je tak, by powstała w pełni rozwinięta wersja potrzebna do utrzymania gęstego futra,
- skład włosa: 90 proc. każdego włosa słonia składa się z dziewięciu białek, a badacze ustalili, które geny odpowiadają za ich produkcję i cykl wzrostu włosa.
Najbardziej widocznym efektem pośrednim pozostają myszy. W marcu 2025 roku Colossal pokazał 38 „włochatych myszy” z zapisanym w genomie mamucim kodem odpowiedzialnym za kudłatą sierść. Myszy rozmnażają się i przekazują długą, szorstką sierść potomstwu. Kolejnym krokiem ma być „włochata świnia”, ale firma nie podaje, kiedy ją zaprezentuje.
Colossal testuje też fragmenty mamuciego DNA regulacyjnego w żywych komórkach skóry słonia. Wprowadzone sekwencje zwiększały lub zmniejszały aktywność genów, co jest niezbędne, jeśli chce się projektować kolejne geny na zamówienie.
Sztuczna inteligencja pracuje głównie w spółce Astromech
Nagłówki typu „AI wskrzesi mamuta” mocno upraszczają sprawę. W pierwotnym wywiadzie TIME sztuczna inteligencja pojawia się przede wszystkim przy okazji Astromech, osobnej spółki wydzielonej z Colossal Biosciences. Astromech wykorzystuje AI i uczenie głębokie do analizy danych genomowych dowolnego gatunku, odtwarzania jego historii ewolucyjnej i przewidywania, jak będzie się adaptował, na jakie choroby będzie podatny oraz czy grozi mu utrata różnorodności genetycznej.
Astromech powstał w 2025 roku i korzysta z zasobów genomowych Colossal, w tym banku genomów gatunków wymarłych i żyjących. 20 sierpnia 2026 roku spółka ogłosiła nową rundę finansowania: pozyskała 20 mln dolarów przy wycenie 3,8 mld dolarów, co prawie podwoiło wycenę z marca. Rundę poprowadził Bob Nelsen, a łączne finansowanie spółki wynosi 60 mln dolarów.
Model Astromech zajmuje się dziś głównie ewolucyjnymi wyjątkami, a nie samym mamutem. Spółka analizuje odporne na raka słonie azjatyckie, wieloryby grenlandzkie żyjące ponad dwa stulecia i nietoperze Brandta, które przy wadze kilku gramów dożywają ponad 40 lat.
Wątek nowotworów to najciekawszy fragment całej historii. Ciało słonia ma ok. 100 razy więcej komórek niż ciało człowieka, a mimo to rak odpowiada za mniej niż 5 proc. zgonów słoni, wobec 16 proc. u ludzi. Człowiek ma dwie kopie genu supresorowego TP53, słoń aż 20. Colossal zastrzega jednak, że nie prowadzi badań na ludziach, a jego dane genomowe mogą co najwyżej dostarczyć wskazówek przydatnych w badaniach nad nowotworami u ludzi.
Czytam tę historię jako podręcznikowy przykład tego, jak nagłówki o AI żyją własnym życiem. W wywiadzie z TIME nie ma zdania, że sztuczna inteligencja rozwiąże problem mamuta. Jest za to przyznanie, że biologia okazała się ponad dwa razy bardziej skomplikowana, niż firma zakładała, i jest spółka AI wyceniana na 3,8 mld dolarów, która na razie bada raka u słoni i długowieczność wielorybów.
Nie uważam tego za porażkę. Przesunięcie terminu o kilka lat to uczciwa informacja i szczerze mówiąc, bardziej mi się podoba niż dotrzymywanie terminu za wszelką cenę. Wiedza o genach TP53 czy gruczołach łojowych może okazać się cenniejsza niż sam mamut.
Ale widzę też mechanizm, który znamy z rynku AI: spektakularna obietnica przyciąga kapitał, a kapitał finansuje spinoffy o coraz wyższych wycenach. Pytanie, na które nie znam odpowiedzi, brzmi tak: czy mamut jest dla Colossal celem naukowym, czy przede wszystkim najlepszym marketingiem, jaki biotechnologia widziała od lat? Lamm sam mówi w TIME, że nie chce nazywać mamuta produktem, a potem właśnie tak go nazywa.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Spór o wilka straszego pokazuje, czym będzie „mamut” Colossal
Najlepszą zapowiedzią dyskusji wokół przyszłego mamuta jest reakcja naukowców na wilka straszego z 2025 roku. Komisja Przetrwania Gatunków Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN SSC), organizacji oceniającej m.in. status zagrożenia gatunków, odrzuciła w kwietniu 2025 roku tezę o „wskrzeszeniu” gatunku:
„Trzy zwierzęta wyprodukowane przez Colossal nie są wilkami strasznymi.” / „The three animals produced by Colossal are not dire wolves.”
IUCN uzasadniała to faktem, że wilka straszego i wilka szarego dzielą tysiące genów, a Colossal zmodyfikował zaledwie garść z nich, by odtworzyć zewnętrzne cechy wymarłego gatunku. Jednocześnie ta sama grupa ekspertów uznała za znaczący przełom naukowy wyizolowanie komórek progenitorowych śródbłonka od wilka szarego i ich edycję genetyczną.
Colossal odpowiadał wtedy, że to w dużej mierze spór o definicje. Główna naukowczyni firmy dopuszczała różne nazwy: odtworzone wilki straszne, wilki straszne Colossal albo wilki szare z 20 edycjami. Przy mamucie ten sam spór wróci w większej skali. Nawet po 150 lub więcej edycjach zwierzę będzie genetycznie słoniem azjatyckim z mamucimi cechami, co zresztą Colossal sam przyznaje w opisie projektu.
Równolegle firma rozwija inne projekty „odwrócenia wymarcia”. Według doniesień medialnych obejmują one m.in. dodo, wilka workowatego i moa.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wywiadu z Benem Lammem opublikowanego przez TIME z dnia 24.08.2026 oraz stanowiska IUCN SSC Canid Specialist Group w sprawie wilka straszego (International Wolf Center) z 18.04.2025 i Dallas Innovates na temat finansowania spółki Astromech. Punktem wyjścia był artykuł New York Post z 26.09.2026, a dane weryfikowano także w materiałach Dexerto i Dealroom.
Cytaty Bena Lamma, CEO Colossal Biosciences, oraz stanowisko IUCN SSC zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat projektu odtworzenia mamuta włochatego przez Colossal Biosciences.
