Ponad cztery miliony przypadków wyłudzeń finansowych w ciągu jednego roku. To nie jest liczba z thriller’a, to rzeczywistość brytyjskiego rynku finansowego według najnowszego raportu UK Finance za 2025 rok.
Kluczowe fakty:
- Według raportu UK Finance za 2025 rok, w Wielkiej Brytanii odnotowano ponad cztery miliony przypadków wyłudzeń finansowych w ciągu jednego roku, co oznacza wzrost o milion zgłoszeń względem poprzedniego roku, a łączne straty wyniosły prawie 1,3 miliarda funtów.
- Ataki głosowe z użyciem deepfake'ów wzrosły o 1633% w pierwszym kwartale 2025 roku w porównaniu do ostatniego kwartału 2024 roku.
- Do sklonowania głosu wystarczą zaledwie trzy sekundy nagrania – badania McAfee wskazują, że pozwala to osiągnąć 85-procentową dokładność odwzorowania, a według raportu Fortune z grudnia 2025 roku ludzie nie są już w stanie niezawodnie odróżnić sklonowanego głosu od prawdziwego.
Skala, która trudno ogarnąć
Przelicz to na minuty: osiem przypadków co sześćdziesiąt sekund, przez całą dobę, przez cały rok. Łączne straty wyniosły prawie 1,3 miliarda funtów. Rok wcześniej liczba zgłoszeń była o milion niższa.
Bankowy związek branżowy UK Finance ogłosił te dane jako najbardziej kompleksowe zestawienie strat z tytułu oszustw w Wielkiej Brytanii. I nie ma w tych liczbach nic uspokajającego.
Wzrost jest skokowy w kilku kategoriach: wyłudzenia inwestycyjne skoczyły o 40% rok do roku, osiągając rekordowy poziom. Oszustwa przy zakupach przez internet (gdy przestępcy używają skradzionych danych karty do robienia zakupów) też biją rekordy. Tak jakby każda nowa bariera, którą banki stawiają, kryminaliści omijali po kilku miesiącach.
Sztuczna inteligencja jako narzędzie przestępcze
I tu dochodzimy do sedna: to AI zmieniła reguły gry.
Ataki głosowe z użyciem deepfake’ów wzrosły o 1633% w pierwszym kwartale 2025 roku w porównaniu do ostatniego kwartału 2024 roku. Żeby sklonować czyjś głos, wystarczy zaledwie trzy sekundy nagrania. Tyle może być dostępne choćby na filmiku z Instagrama, na nagraniu z imprezy, którą ktoś wrzucił na TikToka.
Badania McAfee pokazują, że trzy sekundy audio wystarczają do stworzenia klonu głosu z 85-procentową dokładnością odwzorowania. Według raportu Fortune z grudnia 2025 roku klonowanie głosu przekroczyło tak zwany próg nieodróżnialności, co oznacza, że ludzie nie są już w stanie niezawodnie odróżnić sklonowanego głosu od prawdziwego.
Przestępcy używają tych technologii, by podszywać się pod celebrytów, prezesów firm, ale też pod bliskich ofiary. Matka odbiera telefon od syna, który błaga o pieniądze, bo jest w tarapatach za granicą. Głos brzmi jak jego głos. Nikt nie został uprowadzony, całe zdarzenie jest fikcją. Ale ludzie w panice przekazują pieniądze, bo emocje nie czekają na weryfikację.
Szczerze, te dane robią wrażenie nawet na mnie, a śledzę ten temat od lat. AI nie wynalazła oszustw finansowych, ale dramatycznie obniżyła barierę wejścia dla przestępców i dramatycznie podniosła skuteczność ich działań. Kiedyś phishing był łatwy do rozpoznania po ortografii i schematycznym przekazie. Dziś mamy do czynienia z fałszywymi głosami bliskich, deepfake’ami prezesów na videorozmowach i botami, które prowadzą emocjonalnie angażujące rozmowy przez tygodnie. Pytanie, które zadaję sobie coraz częściej: co z ochroną ze strony platform technologicznych? Banki inwestują miliardy w systemy bezpieczeństwa, ale jeśli Meta, TikTok czy Apple nie wezmą odpowiedzialności za to, co dzieje się na ich platformach, będziemy łatać dziurę w nieodpowiednim miejscu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Romans, który okazał się grą
Osobny rozdział to oszustwa romantyczne. W roku finansowym 2024/2025 odnotowano w Wielkiej Brytanii 9449 zgłoszeń tego rodzaju przestępstw, a straty ofiar przekroczyły 106 milionów funtów. Dane Barclays pokazują, że średnia strata na jedną ofiarę w 2025 roku wyniosła 7000 funtów. 67% zgłoszonych przypadków zaczęło się na platformach randkowych lub w mediach społecznościowych.
Kirsty Guest, florystka z Yorkshire, straciła 80 tysięcy funtów po tym, jak na aplikacji randkowej poznała mężczyznę podającego się za „Patricka”. Związek rozwijał się przez miesiące, rozmowy, plany. Aż „Patrick” oznajmił, że miał wypadek w podróży służbowej i potrzebuje pieniędzy. Kirsty przelała tysiące funtów. Nie do żadnego Patricka, bo ten nigdy nie istniał. Zdjęcia, którymi się posługiwał, należały do zupełnie innej, niewinnej osoby.
Obecnie romantyczne oszustwa AI używają dużych modeli językowych do prowadzenia emocjonalnie angażujących rozmów na dużą skalę. Jeden bot może jednocześnie utrzymywać dziesiątki relacji, dostosowując ton i osobowość do każdej ofiary.
Raport UK Finance odnotowuje przypadki, gdy przestępcy posuwali się jeszcze dalej. Jeden ze sprawców ożenił się z ofiarą, żeby mieć lepszy dostęp do jej finansów. Nie metaforycznie. Dosłownie.
Kto powinien wziąć odpowiedzialność?
Banki mówią wprost: nie możemy być jedyną linią obrony. I mają rację.
Legalne przepisy o zwrotach za tak zwane „autorised push payment fraud” (wyłudzenia, w których ofiara sama wykonuje przelew pod wpływem manipulacji) niby działają. 84% ankietowanych Brytyjczyków uważa, że firmy technologiczne powinny robić więcej, by zatrzymać oszustwa u źródła. Ale platformy społecznościowe i marketplace’y wciąż w dużej mierze wymykają się z obowiązku weryfikacji i usuwania fałszywych kont.
Już teraz zapowiadany jest wzrost oszustw związanych z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej, które zaczynają się w najbliższych dniach. Fałszywe bilety, sprzedawcy z ukradzionymi danymi kart, inwestycje w „specjalne pakiety kibica”. Schemat się powtarza, tylko skala rośnie.
Bariera wejścia dla przestępców dosłownie runęła. Oprogramowanie do przeprowadzania oszustw można kupić w darknecie za 20 dolarów. Cały atak może ruszyć w mniej niż dwie minuty.
Co możesz zrobić
Kilka zasad, które naprawdę działają:
- Ustal rodzinne hasło weryfikacyjne. Słowo lub zdanie, które zna tylko wasza rodzina. Żaden klon głosu go nie zna.
- Nie działaj pod presją czasu. Każdy scenariusz wymuszający natychmiastową decyzję finansową jest czerwoną flagą.
- Zadzwoń bezpośrednio. Jeśli odbierzesz telefon „od syna”, który twierdzi, że jest w niebezpieczeństwie, oddzwoń na jego numer z historii połączeń.
- Zgłoś, nawet jeśli nie straciłeś. Eksperci oceniają, że zdecydowana większość prób wyłudzeń w ogóle nie trafia do statystyk.
Cztery miliony przypadków rocznie w samej Wielkiej Brytanii. I to te zgłoszone.
