Kiedy model AI w jednym przebiegu znajdzie 271 luk bezpieczeństwa w przeglądarce używanej przez setki milionów ludzi, coś się zmienia. Nie ewoluuje. Zmienia się fundamentalnie.
Kluczowe fakty:
- Model AI Claude Mythos Preview wykrył 271 luk bezpieczeństwa w przeglądarce Firefox w trakcie jednej sesji testowej, co skłoniło Mozillę do wydania wersji 150 z odpowiednimi poprawkami.
- Ten sam model odnalazł błąd w systemie OpenBSD istniejący od 27 lat oraz lukę zdalnego wykonania kodu w FreeBSD starą o 17 lat. Anthropic zastrzega, że ponad 99% wykrytych podatności wciąż nie zostało załatanych.
- Skala odkryć skłoniła szefa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella i sekretarza skarbu Scotta Bessenta do zwołania specjalnego spotkania z prezesami największych amerykańskich banków w celu omówienia ryzyk związanych z cyberbezpieczeństwem.
Dokładnie to przydarzyło się Firefoksowi. Mozilla wypuściła wersję 150 z poprawkami dla 271 podatności, które Claude Mythos Preview wykrył w trakcie jednej sesji testowej. Luki były prawdziwe. Żaden człowiek ich wcześniej nie znalazł, choć tkwiły w kodzie od lat. Mythos po prostu przejrzał cały kod, jeden raz, i wylistował je wszystkie.
To nie był jednorazowy popis. Ten sam model znalazł błąd w systemie OpenBSD, który istniał przez 27 lat. I lukę zdalnego wykonania kodu w FreeBSD starą o 17 lat, pozwalającą przejąć pełną kontrolę nad serwerem każdemu, kto tylko wyśle odpowiednio spreparowane żądanie przez internet. Anthropic twierdzi, że ponad 99% znalezionych przez Mythosa podatności wciąż nie zostało załatanych, więc szczegółów technicznych firma nie ujawnia. I trudno się temu dziwić.
Dario Amodei, szef Anthropic, mówi wprost o „momencie zagrożenia” i ostrzega przed ogromnym wzrostem liczby podatności, naruszeń danych i finansowych strat wywołanych przez ransomware uderzający w szpitale, szkoły i banki.
Banki dostały telefon z Fedu
Skala odkrycia była wystarczająca, żeby Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej, i sekretarz skarbu Scott Bessent zwołali specjalne spotkanie z prezesami największych amerykańskich banków. Nie po to, żeby pochwalić się możliwościami Mythosa. Po to, żeby omówić ryzyko.
Europejski Bank Centralny poszedł w tym samym kierunku. Wiceprzewodniczący Luis de Guindos powiedział wprost, że banki muszą radykalnie zwiększyć wydatki na cyberbezpieczeństwo, bo AI stała się strukturalnym zagrożeniem dla całego systemu finansowego. Co szczególnie wymowne, na spotkaniu z europejskimi bankami zaprezentował swoje doświadczenia pewien bank z USA, który jako jeden z niewielu miał już dostęp do Mythosa. To, co zobaczył, wystarczyło, żeby przekonać resztę sali.
Obawy regulatorów nie dotyczą tego, że sam Mythos zostanie użyty do ataku na bank. Chodzi o co innego: skoro Anthropic zbudowało model zdolny do tego rodzaju pracy, ktoś inny też to zrobi. I niekoniecznie będzie tak ostrożny w kwestii odpowiedzialnego ujawniania błędów.
Mythos to jeden z tych momentów, który zmusza do ponownego zadania pytania: po której stronie jest AI? Odpowiedź jest prosta i niepokojąca zarazem — po obu. Ta sama technologia, która pozwala znaleźć i załatać 27-letnią lukę w OpenBSD, jutro trafi w ręce grup przestępczych czy państwowych hakerów, którzy użyją jej do przeszukiwania systemów bankowych w poszukiwaniu wejścia. Cieszy mnie to, że Anthropic wybrało kontrolowane podejście przez Project Glasswing i że regulatorzy zareagowali szybko. Ale mam jedno pytanie, które nie daje mi spokoju: co z mniejszymi bankami, spółdzielniami kredytowymi, systemami płatności, które nie znalazły się na liście 40 wybranych firm? Czy okno sześciu do dwunastu miesięcy, o którym mówi Amodei, to wystarczająco dużo czasu, żeby załatać dekady zaległości w kodzie produkcyjnym działającym na całym świecie?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Projekt Glasswing i wyścig z czasem
Anthropic nie wypuściło Mythosa publicznie. Zamiast tego uruchomiło Project Glasswing: program ograniczonego dostępu, w którym około 40 firm i instytucji może używać modelu do zabezpieczania własnych systemów. Na liście są m.in. Amazon Web Services, Apple, Broadcom, Cisco, CrowdStrike, Google, JPMorgan Chase, Microsoft, NVIDIA i Palo Alto Networks. Większości banków centralnych i rządów na niej nie ma.
Zamysł jest prosty: dać obrońcom kilka miesięcy przewagi, zanim zdolność do takiego skanowania trafi w niepowołane ręce. Amodei szacuje to okno na sześć do dwunastu miesięcy, patrząc głównie na tempo, w jakim chińskie firmy AI doganiają zachodnie modele. To nie jest pytanie „czy”, tylko „kiedy”.
OpenAI zareagowało błyskawicznie, uruchamiając GPT-5.4-Cyber dla weryfikowanych zespołów bezpieczeństwa w ramach rozszerzonego programu zaufanego dostępu. Wyścig między dwiema firmami przeniósł się z rynku komercyjnych asystentów na pole cyberbezpieczeństwa. Obie przedstawiają się jako obrońcy tej samej infrastruktury, którą ich własne modele mogą potencjalnie atakować.
Skala zagrożenia, której wcześniej nie było
Palo Alto Networks odnotowało czterokrotny wzrost liczby dziennych cyberataków między 2024 a 2025 rokiem wśród swoich dziesiątek tysięcy klientów. To nie jest normalna krzywa wzrostu. Alex Stamos, były dyrektor ds. bezpieczeństwa Yahoo i Facebooka, powiedział niedawno wprost:
„There’s a crazy amount of offensive activity happening right now. Companies are getting hacked every single day.” / „Teraz dzieje się szalona ilość działań ofensywnych. Firmy są atakowane każdego dnia.”
AI obniżyła barierę wejścia dla atakujących pod każdym względem:
- Phishing stał się nieodróżnialny od prawdziwych wiadomości, pisany pod konkretną osobę, w jej stylu, z kontekstem, który zna tylko rodzina lub przełożony
- Złośliwe oprogramowanie potrafi zmieniać się w locie, żeby ominąć systemy wykrywania
- Kampanie szpiegowskie są w całości automatyzowane i mogą działać równolegle przeciwko dziesiątkom celów jednocześnie
- Czas kradzieży danych skrócił się z godzin do minut
Fortinet w raporcie o zagrożeniach na 2026 rok ostrzegał, że cyberataki będą coraz częściej przeprowadzane przez autonomiczne systemy AI, które same przenikają do sieci, kradną dane i instalują ransomware, bez żadnego udziału człowieka. Nie science fiction. W maju Google opisało to, co badacze uważają za pierwszy potwierdzony przypadek ataku zero-day opracowanego przez AI, powiązanego z zaplanowaną kampanią masowego wykorzystania luk.
Logika, która boli
Jest w tym wszystkim pewna ironia, którą trudno zignorować. Anthropic jednocześnie ostrzega banki przed zagrożeniem ze strony AI i sprzedaje im produkty AI. Kilka dni po ogłoszeniu wyników Mythosa firma zapowiedziała serię agentów dla sektora finansowego i wspólne przedsięwzięcie z Blackstone i Hellman & Friedman wycenione na 1,5 miliarda dolarów. Logika zamknięta w kółko: potrzebujesz naszej AI, żeby bronić się przed AI taką jak nasza.
Ale to nie znaczy, że zagrożenie jest zmyślone. Luki w Firefoksie były prawdziwe. Błąd w OpenBSD istniał od 1999 roku. Spotkanie w Fedzie się odbyło. Pytanie nie brzmi już, czy AI zmieni cyberbezpieczeństwo, bo już je zmieniła. Pytanie brzmi, czy sześć do dwunastu miesięcy wystarczy, żeby załatać dekady zaległości w kodzie, na którym działa dzisiejszy świat finansowy. Mythos znalazł dziury. Ich naprawianie to już ludzka robota.
