Komisja Europejska przesuwa akcent swojej polityki AI z budowy własnych modeli granicznych na wdrażanie gotowych rozwiązań w europejskich firmach. Według Politico Europe w Brukseli coraz głośniej mówi się, że Unia nie musi mieć własnego OpenAI, jeśli nauczy się korzystać z cudzych modeli, a Mistral AI, jedyny europejski kandydat do tej roli, nazywa taki kurs błędem strategicznym.
- Komisja Europejska przesuwa akcent swojej polityki AI z budowania własnych modeli granicznych na wdrażanie gotowych rozwiązań w europejskich firmach, a szczyt Apply AI poświęcony tej strategii zaplanowano na 16 listopada.
- W 2025 r. sztucznej inteligencji używało 20 proc. przedsiębiorstw w UE zatrudniających co najmniej 10 osób, przy czym Polska z wynikiem 8,36 proc. zajmuje przedostatnie miejsce wśród państw członkowskich, tuż przed Rumunią.
- Berlińska wyszukiwarka Ecosia, która w maju wybrała Mistral AI w miejsce OpenAI, porzuciła go na rzecz chińskich modeli open-weight Qwen, GLM i Kimi, obniżając koszty o około połowę przy lepszej jakości – jej prezes Christian Kroll stwierdził wprost: „Jesteśmy rozczarowani jakością Mistrala".
Zmianę opisał 14 października 2026 r. Pieter Haeck z Politico Europe. Na nowy kurs złożyło się kilka wydarzeń z ostatnich tygodni: przemówienie Ursuli von der Leyen, zamknięte seminarium z udziałem komisarzy, odejście wyszukiwarki Ecosia od Mistrala oraz dyskusja wokół premiery modelu Mistral Large 4.
Von der Leyen: Europa nie musi tworzyć technologii granicznej, żeby na niej zarabiać
Najmocniejszy sygnał padł 16 września podczas orędzia o stanie Unii. Przewodnicząca Komisji Europejskiej przekonywała, że siłą Europy od dawna są innowacje przyrostowe, czyli umiejętność przekładania cudzych wynalazków na praktyczne zastosowania. Powiedziała wprost:
„Nie musimy być tymi, którzy rozwijają technologię graniczną” / „We do not need to be the ones who develop the frontier technology”
Zdanie nie wzięło się znikąd. Jim Hagemann Snabe, specjalny wysłannik UE ds. przemysłowej AI, przekazał tę tezę 27 komisarzom na prywatnym seminarium 4 września, co Politico potwierdziło u dwóch urzędników Komisji. Wskazał ochronę zdrowia, rolnictwo, transport, obronność i przemysł jako obszary, w których AI może pomóc. Snabe przewodniczy radzie nadzorczej Siemensa, a w czerwcu został doradcą von der Leyen i komisarz Henny Virkkunen. Jego zespół do grudnia ma przeanalizować, jak poszczególne sektory mogą korzystać z AI, a pod koniec roku przygotować projekty nowych polityk.
Kolejny krok to szczyt Apply AI zaplanowany przez Komisję na 16 listopada. Von der Leyen wymieniła sześć sektorów o największym potencjale:
- ochronę zdrowia,
- transport,
- sektor rolno-spożywczy,
- zaawansowaną produkcję,
- obronność,
- przemysł kosmiczny.
Tylko co piąta firma w UE korzysta z AI, a małe firmy zostają w tyle
Za zmianą kursu stoją twarde dane o wdrożeniach. W 2025 r. sztucznej inteligencji używało 20 proc. przedsiębiorstw w UE zatrudniających co najmniej 10 osób, wobec 13,5 proc. rok wcześniej. Najwyższe wskaźniki notowały Dania (42 proc.), Finlandia (37,8 proc.) i Szwecja (35 proc.), najniższe Rumunia (5,2 proc.), Polska (8,4 proc.) i Bułgaria (8,5 proc.).
Politico wskazuje, że lukę tworzą głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Według danych przytoczonych przez redakcję w ubiegłym roku AI wykorzystywało 55 proc. dużych europejskich firm i tylko 17 proc. małych. Raport OECD zauważa, że mniejsze firmy ograniczają się do gotowych narzędzi AI do konkretnych zadań. Firmy, które rozważały wdrożenie i zrezygnowały, jako główną przeszkodę wskazywały brak specjalistycznej wiedzy, a nie regulacje.
Legora i Mistral reprezentują dwa przeciwne obozy
Najbardziej wyrazistym głosem za nowym kursem jest Max Junestrand, szef szwedzkiej Legory, firmy budującej narzędzia AI dla kancelarii prawnych. Budowę konkurencyjnego europejskiego laboratorium granicznego nazwał „pobożnym życzeniem” / „wishful thinking”. Legora działa w całości na modelach kupowanych od amerykańskich laboratoriów, a europejskie laboratorium graniczne byłoby dla niej dostawcą, nie konkurentem. Ten kontekst nie przekreśla argumentów Junestranda, ale pokazuje, że ma interes w takim rozłożeniu europejskich pieniędzy.
Junestrand przyznaje jednak, że zależność ma swoją cenę. Europejscy klienci napotykają realne opóźnienia w dostępie do najnowszych modeli. Zapytany przez Politico, czy to wada konkurencyjna, odpowiedział, że oczywiście tak.
Mistral AI odpowiada ostro. Rzecznik francuskiej firmy stwierdził, że pomysł, by Europa
„wycofała się z granicznej AI i zadowoliła zastosowaniami, jest błędem strategicznym” / „step back from frontier AI and settle for applications is a strategic mistake”
Mistral argumentuje, że znaczna część wartości zostaje u tych, którzy budują technologię bazową, a prezes Arthur Mensch ostrzega przed uzależnieniem Europy od zagranicznych dostawców AI. W rozmowie z Politico Mensch użył określenia „gospodarka wydobywcza”, opisując kontynent, który tylko konsumuje cudze modele.
Uważam, że spór Legory z Mistralem jest w dużej mierze sporem o to, kto dostanie europejskie pieniądze, a nie o to, czy Europa potrzebuje AI. Obie strony mają rację w swoim kawałku. Junestrand trafnie zauważa, że przy 8,4 proc. polskich firm korzystających z AI największy zwrot da dziś szkolenie ludzi i wdrożenia w MŚP, a nie kolejny miliard na trening modelu, który i tak będzie za czołówką.
Ale Bruksela robi tu niebezpieczny skrót myślowy. „Korzystajmy z cudzych modeli” działa tylko tak długo, jak długo ktoś nam je sprzedaje na równych warunkach. Junestrand sam przyznaje, że europejscy klienci już dziś dostają najnowsze modele z opóźnieniem. Jeśli Waszyngton albo Pekin uznają któregoś dnia, że dostęp do najmocniejszych systemów to kwestia bezpieczeństwa narodowego, strategia wdrażania zamieni się w strategię czekania w kolejce.
Nie widzę też sprzeczności tam, gdzie widzi ją część komentatorów. Można jednocześnie masowo wdrażać AI w firmach i utrzymywać przynajmniej jednego europejskiego gracza, który wie, jak takie modele się buduje. Pytanie, czy Unię stać na oba kierunki naraz, czy znowu skończy się na deklaracjach w obu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ecosia porzuciła Mistrala dla chińskich modeli open-weight
Najboleśniejszy dla Mistrala argument przyszedł od europejskiego klienta. Berlińska wyszukiwarka Ecosia, która w maju wybrała Mistral AI w miejsce OpenAI, przechodzi na modele open-weight, w tym chińskie Qwen, GLM i Kimi. Christian Kroll, założyciel i prezes firmy, powiedział, że modele są hostowane na platformie Melious, a Ecosia mniej więcej o połowę obniżyła koszty przy lepszej jakości.
Kroll nie przebierał w słowach:
„Jesteśmy rozczarowani jakością Mistrala” / „We are disappointed with the quality of Mistral”
Prezes Ecosii skarżył się też na przeciążone serwery, kwestionował suwerenność Mistrala z powodu zagranicznych inwestorów, takich jak Samsung i Nvidia, oraz wskazał na duży udział energii jądrowej we francuskim miksie energetycznym. Według relacji Korben.info z wyszukiwarki korzystają m.in. niemieckie ministerstwo środowiska i brytyjska NHS. Dla firmy, która sprzedaje się jako europejska alternatywa, utrata takiego klienta na rzecz modeli z Chin to wizerunkowy cios.
Mistral Large 4 skraca dystans, ale nie zamyka luki
Mistral odpowiada premierą. 6 października 2026 r. firma udostępniła Mistral Large 4 w publicznej wersji przedpremierowej przez Mistral Studio i API. To jej największy model, liczący około biliona parametrów, a wagi mają zostać udostępnione do końca miesiąca. Rzecznik Mistrala przekonuje w Politico, że Large 4 znacznie zmniejszył dystans do najlepszych modeli świata przy dużo mniejszym zużyciu mocy obliczeniowej. Jordan Bardella, przewodniczący Zgromadzenia Narodowego (francuskiej partii skrajnej prawicy), ogłosił, że model przywraca Francję i Europę do wyścigu.
Wyniki pokazują raczej postęp niż przełom:
| Test | Wynik Mistral Large 4 | Uwagi |
|---|---|---|
| Ślepy test jakości kodu (Surge AI) | 3,74/5, drugie miejsce z pięciu | Claude Opus 5 osiągnął 4,22; test zlecił sam Mistral |
| Vals Index | 48,05 proc., 32. miejsce z 44 | niezależny ranking |
Dane z testu jakości kodu pochodzą z oceny przeprowadzonej przez samego Mistrala, a nie z niezależnego badania. W niezależnym Vals Index model zajął 32. miejsce na 44 z wynikiem 48,05 proc.
Henna Virkkunen zaprzecza, że UE zrezygnowała z własnych modeli
Nie wszyscy w Komisji podpisują się pod nową narracją. Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, powiedziała Politico, że UE nie zrezygnowała z granicznej AI, a rozwój europejskich systemów przyspiesza. Jej zdaniem całkowita zależność od innych krajów niesie ryzyko, a główną barierą jest brak mocy obliczeniowej.
Podobne wątpliwości słychać w Wielkiej Brytanii. Brytyjski minister ds. AI Kanishka Narayan stwierdził we wrześniu, że trenowanie modeli nowej generacji jest na Wyspach w praktyce nielegalne z powodu przepisów o prawie autorskim i ograniczeń energetycznych. Jednocześnie podkreślał, że Londyn nie zaakceptuje uzależnienia jako ceny za zagraniczne inwestycje.
Polska jest druga od końca w UE pod względem wykorzystania AI w firmach
Dla Polski unijna zmiana akcentów może mieć większe znaczenie niż dla większości krajów. Według Eurostatu w 2025 r. AI wykorzystywało 8,36 proc. firm w Polsce zatrudniających co najmniej 10 osób, wobec średniej UE-27 na poziomie 19,9 proc. Dwa lata wcześniej wskaźnik dla Polski wynosił 3 proc. Wśród państw członkowskich niższy wynik ma tylko Rumunia.
Jeśli Komisja przesunie pieniądze i programy w stronę wdrażania AI w MŚP, Polska jest jednym z krajów, które mają najwięcej do nadrobienia, a więc potencjalnie najwięcej do zyskania. Problem zgłaszany przez europejskie firmy, czyli brak kompetencji, a nie regulacje, dobrze opisuje też polskie realia. Polski Instytut Ekonomiczny wskazywał w 2025 r., że ponad połowa polskich mikro i małych przedsiębiorstw nie uważa inwestycji w AI za ważne, choć firmy te wytwarzają 45,3 proc. PKB.
Polska ma przy tym własny, mniejszy odpowiednik sporu „budować czy korzystać”. Rząd zapowiedział w listopadzie 2024 r. miliard złotych na sztuczną inteligencję, w tym rozwój polskiego dużego modelu językowego, który wystartował w lutym 2025 r. Unijny zwrot w stronę zastosowań nie przekreśla takich projektów, ale może zmienić to, na co trafią przyszłe fundusze z Brukseli.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału Politico Europe autorstwa Pietera Haecka z dnia 14.10.2026 oraz The Next Web, Dealroom i Vals.ai. Dane o wykorzystaniu AI w firmach pochodzą z badania Eurostatu za 2025 r. (zbiór isoc_eb_ai). Wykorzystano także relacje Christian Science Monitor, Korben.info i Notes from Poland. Polski kontekst: SGH Transform Work.
Cytaty Ursuli von der Leyen (przewodniczącej Komisji Europejskiej), Maxa Junestranda (CEO Legora), rzecznika Mistral AI oraz Christiana Krolla (CEO Ecosia) zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedzi Henny Virkkunen i Kanishki Narayana podano w parafrazie.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o strategii AI Komisji Europejskiej, w tym po szczycie Apply AI 16 listopada.
