Z najnowszej edycji badania Barometr Przedsiębiorczości EY wynika, że 39 procent polskich firm przeznaczyło w ciągu ostatnich trzech lat na sztuczną inteligencję kwotę odpowiadającą przedziałowi od 100 do 499 tysięcy złotych, przy średniej regionalnej na poziomie 19 procent. Te same firmy rzadziej niż przedsiębiorstwa z innych krajów regionu deklarują, że cyfryzacja przełożyła się u nich na wzrost efektywności albo przychodów.
Kluczowe fakty:
- Według badania Barometr Przedsiębiorczości EY, tylko 7 proc. polskich firm nie poniosło żadnych wydatków na AI w ciągu ostatnich trzech lat, podczas gdy średnia regionalna wynosi 25 proc.
- Największa przewaga polskich firm nad regionalną średnią widoczna jest w przedziale inwestycji od 25 do 100 tys. dolarów – 39 proc. polskich firm wobec 19 proc. średniej regionalnej.
- W najwyższym przedziale wydatków, powyżej 250 tys. dolarów, Polska nie wyróżnia się na tle regionu – odsetek firm wynosi po 8 proc. po obu stronach porównania.
Notka prasowa, którą dostaliśmy z biura EY Polska, sprzedaje jedną tezę: Polska jest regionalnym liderem inwestycji w AI. Sprawdziłem załączone tabele z wynikami i teza się broni, tylko że najciekawsze liczby leżą kilka wierszy niżej niż te, które trafiły do nagłówka.
Bez wydatków na AI została jedna firma na czternaście
Zacznijmy od rozkładu, który w komunikacie pojawia się tylko częściowo. Zapytanie o wartość inwestycji w sztuczną inteligencję w ciągu ostatnich trzech lat dało taki obraz (Polska wobec średniej regionalnej):
- brak jakichkolwiek inwestycji: 7 proc. wobec 25 proc.
- do 25 tys. dolarów: 27 proc. wobec 37 proc.
- od 25 do 100 tys. dolarów: 39 proc. wobec 19 proc.
- od 100 do 250 tys. dolarów: 12 proc. wobec 7 proc.
- powyżej 250 tys. dolarów: 8 proc. wobec 8 proc.
Uwaga porządkowa: kwestionariusz operował przedziałami dolarowymi, a komunikat prasowy podaje ich złotowe odpowiedniki. Chodzi o te same odpowiedzi, tylko przeliczone.
Najmocniejsza liczba w całym zestawieniu to pierwszy wiersz. W regionie co czwarta firma nie wydała na AI ani grosza, w Polsce robi tak jedna na czternaście. Powszechność wydatków jest u nas wyraźnie większa niż gdzie indziej i to jest realna przewaga.
Ale w najwyższym przedziale, powyżej ćwierć miliona dolarów, Polska ma dokładnie tyle samo co region: 8 procent. Przewaga polskich firm bierze się więc ze środka rozkładu, a nie z góry. Wydajemy częściej i trochę więcej, nie wydajemy odważniej.
AI trafia do obsługi klienta, omija administrację
Rozkład zastosowań tłumaczy sporo. Polskie firmy wdrożyły sztuczną inteligencję najczęściej w analityce danych (48 proc.), obsłudze klienta (44 proc.) i rozwoju kompetencji pracowników (40 proc.). Dalej są marketing (38 proc.) i zadania administracyjne (34 proc.).
Zestawienie z regionem odwraca część intuicji. W obsłudze klienta jesteśmy wyraźnie wyżej (44 proc. wobec 32 proc.), w bezpieczeństwie i zarządzaniu ryzykiem też (20 proc. wobec 13 proc.). Za to w zadaniach administracyjnych wypadamy słabiej (34 proc. wobec 42 proc.), a w automatyzacji procesów zdecydowanie słabiej: 27 proc. wobec 36 proc.
I tu robi się niespójnie. Ta sama edycja badania pokazuje, że 66 proc. polskich firm zauważyło w ciągu roku wzrost wykorzystania automatyzacji procesów, wobec 33 proc. w regionie. To dwa różne pytania, jedno o technologie cyfrowe w ogóle, drugie o wdrożenia samej AI. Wniosek z ich zestawienia jest taki, że automatyzujemy dużo, tylko niekoniecznie za pomocą sztucznej inteligencji.
„Polskie firmy są już po etapie pierwszego zachwytu sztuczną inteligencją. Rosnące inwestycje pokazują, że AI staje się ważnym elementem transformacji biznesu, ale kolejnym wyzwaniem będzie pełniejsze przełożenie tych wdrożeń na mierzalne efekty” mówi Bartosz Pacuszka, Partner EY Polska, Lider AI Technology.
Pieniądze wydane, zwrotu nie widać
To jest moim zdaniem prawdziwy temat tego badania. Polscy przedsiębiorcy pytani o efekty wdrożenia technologii cyfrowych w ostatnich trzech latach wskazują wzrost efektywności i produktywności rzadziej niż region (44 proc. wobec 60 proc.), oszczędność kosztów rzadziej (43 proc. wobec 51 proc.), a wzrost przychodów dużo rzadziej: 24 proc. wobec 38 proc.
Podobnie wyglądają oczekiwania na kolejne trzy lata. Znaczącej poprawy efektywności operacyjnej spodziewa się 47 proc. polskich firm i 61 proc. firm z regionu. Poprawy jakości i szybkości decyzji: 37 proc. wobec 47 proc. Polska wygrywa w tym zestawieniu tylko w dwóch miejscach, przy ograniczaniu błędów i kontroli jakości (46 proc. wobec 40 proc.) oraz przy usprawnianiu procesów płatniczych (26 proc. wobec 16 proc.).
Zestawmy to z rozkładem wydatków. Wydajemy powszechniej niż region, oczekujemy mniej i widzimy mniej. Coś tu nie domyka się po stronie zarządzania tymi projektami.
Liczba, która robi wrażenie, to 7 procent firm bez żadnych wydatków na AI. Liczba, która powinna niepokoić, to 24 procent widzących wzrost przychodów wobec 38 procent w regionie. Pierwsza mówi o gotowości, druga o umiejętności zamiany gotowości w pieniądze. Rozjazd między nimi ma kilka możliwych wyjaśnień i żadne nie jest komfortowe: albo kupujemy narzędzia bez przemyślanego przypadku użycia, albo wdrażamy je w obszarach o niskiej dźwigni finansowej, albo po prostu nie mierzymy efektów i dlatego ich nie widzimy. Podejrzewam, że u wielu firm działają wszystkie trzy naraz.
Nie chcę z tego robić zarzutu. Krzywa uczenia się przy technologii, która zmienia się co kwartał, musi być stroma i kosztowna. Ale przy trzeciej edycji tego samego badania z podobnym wnioskiem przestaje to być etap przejściowy, a zaczyna wyglądać na cechę stałą polskiego wdrażania AI. Pytanie, które postawiłbym zarządom: czy ktoś w organizacji potrafi dziś powiedzieć, ile konkretnie przyniósł projekt AI uruchomiony osiemnaście miesięcy temu? Jeśli odpowiedź brzmi „trudno to wyliczyć”, to właśnie znaleźliśmy przyczynę tych 24 procent.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Bariery: prawo na pierwszym miejscu, etaty na trzecim
Największą obawą związaną z wykorzystaniem AI polscy przedsiębiorcy nazwali brak jasnych regulacji i standardów (43 proc.). Dalej znalazły się prywatność i ochrona danych (38 proc.) oraz potencjalne ograniczenie liczby miejsc pracy wskutek automatyzacji (32 proc.). Koszt wdrożenia wskazało 17 proc.
Regionalne porównanie zmienia jednak wymowę tego rankingu. Brak regulacji w regionie wskazuje 45 proc. respondentów, czyli więcej niż w Polsce. Prywatność danych: 53 proc. wobec naszych 38. Regulacje wyszły u nas na pierwsze miejsce nie dlatego, że boimy się ich bardziej niż sąsiedzi, tylko dlatego, że wszystkiego innego boimy się mniej.
Jeden wynik odstaje naprawdę mocno. Obawa o miejsca pracy: 32 proc. w Polsce wobec 18 proc. w regionie. Prawie dwukrotnie więcej. Przy jednoczesnym deklarowanym optymizmie rynku pracy i planach zwiększania zatrudnienia jest to napięcie, które warto obserwować w kolejnych edycjach.
„Wyniki badania pokazują wyraźnie, że przedsiębiorcy nie obawiają się już samej technologii. Największym wyzwaniem jest dziś zapewnienie zgodności z dynamicznie zmieniającym się otoczeniem regulacyjnym oraz zbudowanie zaufania do systemów AI” komentuje Joanna Ostrowska, Partnerka EY Polska, Liderka Zespołu Digital w Kancelarii EY Law.
Prawo, na które czekali, wchodzi w życie dzisiaj
Badanie przeprowadzono w pierwszym kwartale 2026 roku. Od tego czasu odpowiedź na najczęściej wskazywaną barierę zdążyła się zmaterializować i to w tempie, którego mało kto się spodziewał.
27 lipca weszło w życie rozporządzenie 2026/1744, czyli unijny omnibus cyfrowy zmieniający AI Act. Obowiązki dla samodzielnych systemów wysokiego ryzyka z załącznika III, pierwotnie planowane na 2 sierpnia tego roku, przesunięto na 2 grudnia 2027 roku, a dla systemów wbudowanych w produkty regulowane na sierpień 2028. Nie oznacza to jednak pauzy. Obowiązki przejrzystości z artykułu 50, w tym oznaczanie treści generowanych przez AI, zaczęły obowiązywać 2 sierpnia zgodnie z pierwotnym harmonogramem, a nowe zakazy dochodzą w grudniu.
Dzisiaj, 11 sierpnia, wchodzi w życie zasadnicza część polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji, podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego 24 lipca. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, organ nadzoru rynku obsługiwany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Zgodnie z zapowiedziami resortu przewodniczący KRiBSI ma zostać powołany w październiku, a pełny skład Komisji rozpocznie pracę w listopadzie. Przedsiębiorcy zyskują dwa narzędzia, które odpowiadają wprost na to, co wskazali w ankiecie: piaskownice regulacyjne i możliwość wystąpienia o indywidualną opinię przed wdrożeniem systemu.
Wymówka „nie wiemy, jakie będą przepisy” właśnie straciła ważność. Od dziś wiadomo, kto pyta, o co pyta i do kogo można się odwołać.
Ile z tego widać w statystyce całej gospodarki
Trzeba pamiętać, kogo EY pytał. Największa grupa respondentów to firmy o przychodach od 40 do 199 mln zł, 73 proc. zatrudnia do 499 osób, a 10 proc. ponad dwa tysiące. To średnie i duże przedsiębiorstwa, nie przekrój polskiej gospodarki.
Twarde statystyki dają obraz rozjechany w zależności od metodologii. Z danych GUS przywoływanych przez Polski Instytut Ekonomiczny wynika, że w 2025 roku z technologii opartych na AI korzystało 8,7 proc. firm zatrudniających co najmniej dziesięć osób, przy czym wśród dużych przedsiębiorstw było to 42 proc., a wśród małych 6,1 proc. Mikrofirm badanie GUS w ogóle nie obejmuje. Z kolei Szybki Monitoring NBP za drugi kwartał 2026 roku pokazał 42 proc. firm sięgających po narzędzia AI wobec 14 proc. pod koniec 2024 roku, przy jednoczesnym marginalnym wpływie tych wdrożeń na zatrudnienie.
Dla polskiego przedsiębiorcy czytającego nagłówek o regionalnym liderze inwestycji w AI wniosek praktyczny jest taki: to prawda o segmencie średnich i dużych firm, a nie o rynku jako całości. W pozostałych 90 procentach gospodarki bariera nadal nazywa się „nie mamy kto i za co”, a nie „nie wiemy, jakie będą przepisy”.
EY nie podał w materiałach przekazanych redakcji liczebności tegorocznej próby. Rok wcześniej badanie objęło 1031 przedsiębiorstw, w tym 179 z Polski, przy szesnastu krajach uczestniczących. W edycji 2026 badanych krajów było czternaście, a listę uzupełniły między innymi Dania, Szwecja i Kazachstan, co zmienia punkt odniesienia dla wszystkich średnich regionalnych i utrudnia porównania rok do roku.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału prasowego EY Polska przekazanego redakcji wraz z aneksem danych z badania Barometr Przedsiębiorczości 2026, a także informacji prasowej EY Polska z dnia 06.07.2026 dotyczącej metodologii tej samej edycji badania. Stan prawny AI Act po wejściu w życie rozporządzenia 2026/1744 zweryfikowano na podstawie analiz K&L Gates oraz DLA Piper i Gibson Dunn, a harmonogram wdrożenia polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji na podstawie komunikatu Ministerstwa Cyfryzacji i publikacji Prawo.pl. Dane porównawcze o skali wykorzystania AI w polskich firmach pochodzą z opracowań GUS, Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Szybkiego Monitoringu NBP. Cytaty Bartosza Pacuszki i Joanny Ostrowskiej pochodzą z materiału prasowego EY Polska. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o inwestycjach polskich firm w sztuczną inteligencję i o pracach KRiBSI.
