W pekińskiej dzielnicy Zhongguancun działa bar, w którym zamiast hasła do Wi-Fi dostaje się nielimitowane tokeny DeepSeek, a flagowy trunek to szklanka wypełniona niemal samą pianą. AGI Bar, opisany właśnie przez Reutersa, stał się nieformalnym centrum towarzyskim chińskiej branży sztucznej inteligencji: miejscem, gdzie przy jednym stoliku siadają ludzie z konkurujących ze sobą laboratoriów.
Kluczowe fakty:
- AGI Bar w pekińskiej dzielnicy Zhongguancun oferuje klientom nielimitowane tokeny DeepSeek zamiast hasła do Wi-Fi. Bar działa na dwóch komputerach Nvidia DGX Spark, na których lokalnie hostowany jest model DeepSeek V4 Flash.
- Sztandarowy drink o nazwie AGI kosztuje 9,9 juana (około 1,50 dolara) i jest szklanką wypełnioną niemal samą pianą – nawiązaniem do rozdmuchanych oczekiwań wobec branży AI.
- Właścicielem baru jest niezależny deweloper AI Song De, który otworzył lokal przy startupowej uliczce Inno Way w dzielnicy Haidian, w pobliżu uczelni Tsinghua i Uniwersytetu Pekińskiego oraz biur DeepSeek i Microsoftu.
Właścicielem lokalu jest Song De, niezależny deweloper AI po trzydziestce, który prowadzi bar po godzinach. Otworzył go w zeszłym roku przy startupowej uliczce Inno Way w dzielnicy Haidian, rzut kamieniem od uczelni Tsinghua i Uniwersytetu Pekińskiego oraz biur DeepSeek i Microsoftu. Jego zdaniem AI i alkohol łączą trzy rzeczy: halucynacje, bąbelki i destylacja.
Tokeny jak woda, prąd i internet
Sztandarowy drink nazywa się po prostu AGI i kosztuje 9,9 juana, czyli około 1,50 dolara. To szklanka piany, co według relacji AFP jest świadomym mrugnięciem okiem do rozdmuchanych oczekiwań wobec branży. Do zamówienia klient dostaje dostęp do agenta AI przez barowe Wi-Fi, a wraz z nim darmowe, nielimitowane tokeny DeepSeek do kodowania. Całość działa na dwóch komputerach Nvidia DGX Spark wystawionych na widok gości. Według AFP bar hostuje na nich lokalnie model DeepSeek V4 Flash, więc Song nie płaci za API.
„Skoro bary powszechnie oferują darmowe Wi-Fi z routerów, to ja zaoferuję darmowe tokeny” / „It’s quite common for bars to provide free Wi-Fi with routers, so I’ll provide free tokens”, tłumaczył Song w rozmowie z AFP. W wywiadzie dla Reutersa poszedł dalej: „Mówimy, że AI to przyszłe dobro publiczne, jak woda, prąd i internet. AI powinno być jak Wi-Fi” / „We say AI is a future public utility like water, electricity, and the internet. AI should be like WiFi”.
Zarejestrowana chińska nazwa lokalu oznacza „destylację wiedzy”. To gra słów łącząca destylację alkoholu z destylacją modeli, czyli techniką przenoszenia wiedzy z dużych modeli do mniejszych.
Miejsce, gdzie konkurenci piją przy jednym stoliku
Bar szybko stał się węzłem pekińskiego ekosystemu AI. Na ścianach wiszą loga i gadżety największych chińskich firm z branży, a przed wejściem stoi mosiężny gong, w który uderzono podczas styczniowego debiutu Z.ai na giełdzie w Hongkongu. W lokalu regularnie odbywają się:
- seminaria deweloperskie i sympozja poświęcone otwartym modelom,
- spotkania badawcze studentów okolicznych uczelni,
- imprezy chińskich laboratoriów AI, w tym właśnie Z.ai.
„Zobaczysz tu ludzi z różnych laboratoriów, konkurujących firm i różnych uczelni, siedzących przy jednym stole i rozmawiających o trendach w branży” / „You’ll see people sitting around a table coming from different labs, competing companies, and different universities, all chatting about industry trends right here”, mówi Song.
Ta historia jest anegdotyczna tylko na pozór. Bar, w którym tokeny zastępują Wi-Fi, mówi o chińskim rynku AI więcej niż niejeden raport: dostęp do modeli stał się tam tak tani, że można go rozdawać jak orzeszki do piwa. Widzę w tym jednak dwie rysy. Po pierwsze, lokal do siebie dopłaca, a to dość wierne odbicie ekonomii całego segmentu otwartych chińskich modeli, które zdobywają użytkowników, ale nie zarabiają. Po drugie, ta sama tania inferencja, która pozwala Songowi rozdawać tokeny, właśnie przestaje być pewnikiem, bo DeepSeek podniósł ceny API. Pytanie, czy za rok symbolem Zhongguancun będzie wciąż darmowy token, czy raczej rachunek do zapłacenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Automatyzacja aż po humanoidy, ale bez zysku
Song zautomatyzował za pomocą agenta AI dużą część operacji: magazyn, rezerwacje, media i system członkowski. Oświetlenie, oprogramowanie i sprzęt w lokalu podpięto do API, żeby, jak mówi właściciel, nie marnować ludzkiej pracy na żmudne zadania. W czerwcu otworzył filię w Szanghaju, a w Pekinie chce jeszcze w tym roku powiększyć powierzchnię i zatrudnić do roznoszenia drinków humanoidalne roboty, drugi obok modeli językowych symbol chińskiej ofensywy technologicznej.
Finansowo wygląda to gorzej niż wizerunkowo. „Bar kompletnie traci pieniądze. Rozdajemy zdecydowanie dziesięć razy więcej drinków, niż sprzedajemy” / „The bar is completely losing money. The amount of drinks given away is definitely 10 times more than what’s sold”, przyznaje Song.
Tani token przestaje być darmowy
Kontekst rynkowy dodaje tej historii pikanterii. Chińskie modele od tygodni dominują w globalnym użyciu: według danych OpenRouter w tygodniu od 28 lipca do 3 sierpnia przetworzyły 28,13 biliona tokenów wobec 4,38 biliona dla modeli amerykańskich, co było czternastym tygodniem przewagi z rzędu. Jednocześnie 16 sierpnia DeepSeek wprowadził taryfy szczytowe i pozaszczytowe: token wyjściowy V4 Flash podrożał z płaskich 0,28 dolara za milion do 1,32 dolara w szczycie i 0,66 dolara poza nim. Model biznesowy „AI za darmo” właśnie zderza się z realnymi kosztami mocy obliczeniowej, a przykład Moonshot AI, który w lipcu wstrzymał nowe subskrypcje Kimi K3 po 48 godzinach od premiery, pokazuje, że presja na infrastrukturę dotyczy całej chińskiej czołówki.
Otwarte modele nad Wisłą: kusząca cena, stare pytania
Polskie firmy patrzą na tanie chińskie modele z podobnym apetytem co bywalcy AGI Baru, choć bez baru. Z przywoływanych przez Rzeczpospolitą analiz IBM wynika, że w Europie ponad połowa stosowanych przez firmy rozwiązań AI opiera się na technologiach open source, a 45 procent decydentów IT planowało zwiększyć ich wykorzystanie. Prawnicy od początku kariery DeepSeek w Polsce rozróżniają jednak dwie rzeczy: chatbota jako usługę chińskiej firmy, z danymi płynącymi do Chin i wątpliwą zgodnością z RODO, oraz otwarty model, który można uruchomić na własnej infrastrukturze. Song De robi w Pekinie dokładnie to drugie, hostując model lokalnie na dwóch maszynach Nvidii. I to jest akurat lekcja, którą polskie firmy mogą przenieść jeden do jednego: sprzęt klasy DGX Spark kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, a daje pełną kontrolę nad tym, dokąd trafiają dane. Bar rozdający tokeny to ciekawostka. Samodzielne hostowanie otwartych modeli już nie.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym reportażu Reuters z dnia 17.08.2026 autorstwa Laurie Chen, relacji AFP publikowanej m.in. przez Malay Mail oraz danych o zmianach cennika DeepSeek i statystykach OpenRouter zebranych przez TechTimes. Dane o wykorzystaniu open source w europejskich firmach pochodzą z analiz IBM cytowanych przez Rzeczpospolitą, a rozróżnienie prawne dotyczące DeepSeek z komentarza dr Pauli Skrzypeckiej dla Forbes Polska. Cytaty Song De zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o cenach chińskich modeli AI i ekosystemie Zhongguancun.
