Microsoft oficjalnie przyznał, że przesadził z integracją sztucznej inteligencji w Windows 11. W piątek firma opublikowała wpis na blogu, w którym zapowiedziała szereg zmian mających poprawić jakość systemu – a jedną z kluczowych jest ograniczenie obecności Copilota w aplikacjach. Koniec AI wszędzie Pavan Davuluri, wiceprezes wykonawczy działu Windows and Devices, napisał wprost, że Microsoft staje się „bardziej celowy” w kwestii tego, jak i gdzie Copilot integruje się z Windows. Brzmi jak dyplomatyczne przyznanie się do błędu. Bo czym innym jest komunikat, że celem firmy jest skupienie się na doświadczeniach AI, które są „genuinely useful”? Konkretne zmiany obejmują ograniczenie integracji Copilota…
Autor: Marcin Grześkowiak
Ten krab siedzi na twoim komputerze, czeka na wiadomość w WhatsAppie i po cichu ogarnia twoje życie – bez subskrypcji SaaS, bez walled garden, bez pytania o pozwolenie przy każdym drobiazgu. Kiedy w marcu 2026 roku piszę ten tekst, OpenClaw ma za sobą zaledwie kilka tygodni istnienia pod obecną nazwą (wcześniej znany jako Clawdbot i Moltbot). Mimo to społeczność wokół niego rośnie w tempie, które trudno zignorować. Na X/Twitterze co chwila pojawia się ktoś, kto napisał „właśnie skonfigurowałem OpenClaw i wow”. Nie „fajnie”. Właśnie „wow”. Czym jest OpenClaw? To open-source’owy osobisty asystent AI, który działa na twoim własnym komputerze, odpowiada…
Wyobraź sobie, że masz pracownika dostępnego 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, który odbiera maile, zarządza kalendarzem, przeszukuje internet i wykonuje zadania na twoim komputerze – a ty piszesz do niego przez WhatsApp. Brzmi jak science fiction? W 2026 roku to już rzeczywistość, a narzędzie, o którym mowa, nazywa się OpenClaw. To nie kolejny chatbot, do którego wklejasz pytania i dostajesz odpowiedzi. To coś zupełnie innego – agent AI, który działa na twoim własnym sprzęcie, pamięta wszystko, czego się o tobie nauczył, i potrafi samodzielnie wykonywać zadania: wysyłać wiadomości, rezerwować terminy, zarządzać plikami, a nawet pisać i uruchamiać…
Manus, agent AI przejęty przez Meta pod koniec 2025 roku, właśnie zrobił duży krok naprzód. Firma wypuściła aplikację desktopową z funkcją „My Computer”, która przenosi agenta z chmury bezpośrednio na komputer użytkownika. Do tej pory Manus działał wyłącznie w chmurze, co oznaczało dostęp przez przeglądarkę i izolowane środowisko sandbox. To był wygodny model, ale z jedną fundamentalną słabością: twoje najważniejsze pliki, projekty i narzędzia deweloperskie siedzą lokalnie. Nie w chmurze. Na dysku. I właśnie tę lukę Manus teraz zamknął. Co robi „My Computer”? Aplikacja desktopowa Manus uruchamia agenta bezpośrednio w terminalu komputera. Oznacza to, że AI może: czytać, analizować i…
NVIDIA ogłosiła wczoraj DLSS 5 – technologię, którą firma określa jako największy przełom w grafice komputerowej od czasu debiutu ray tracingu w 2018 roku. To nie jest kolejna iteracja upscalingu. To coś fundamentalnie innego. DLSS 5 wprowadza model renderowania neuronowego działający w czasie rzeczywistym, który wstrzykuje do klatek gry fotorealistyczne oświetlenie i materiały. Jensen Huang, CEO NVIDIA, porównał ten krok do momentu przełomowego w AI: „Twenty-five years after NVIDIA invented the programmable shader, we are reinventing computer graphics once again. DLSS 5 is the GPT moment for graphics — blending hand-crafted rendering with generative AI to deliver a dramatic leap…
Anthropic pozwało administrację Trumpa. Straciło rządowe kontrakty warte setki milionów dolarów. I paradoksalnie wychodzi na tym lepiej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. To jedna z tych historii, w której ryzyko zamienia się w nieoczekiwany atut. Przypomnijmy kontekst: administracja Trumpa wyznaczyła Anthropic jako zagrożenie dla łańcucha dostaw – jako pierwszą amerykańską firmę z taką etykietą. Wszystko zaczęło się od tego, że spółka odmówiła ustąpienia ze swoich zasad dotyczących bezpieczeństwa AI, w tym twardych ograniczeń dotyczących autonomicznej broni i masowej inwigilacji. Pentagon zerwał kontrakt, produkty Claude wyrzucono z agencji federalnych. Firma pozwała rząd. I tu zaczyna się ciekawa część. Rekrutacja, rozpoznawalność, morale…
ByteDance miał ambitny plan: w połowie marca wypuścić na świat Seedance 2.0, swój generator wideo oparty na AI. Plany się posypały. Według doniesień The Information, chińska firma wstrzymała globalną premierę modelu, bo jej prawnicy i inżynierowie wciąż pracują nad tym, jak uniknąć kolejnych kłopotów prawnych. Wiralowy klip i lawina pozwów Seedance 2.0 zadebiutował w Chinach w lutym 2026 roku. Szybko stało się jasno, że model potrafi generować bardzo przekonujące materiały wideo, czego dowodem był klip przedstawiający Toma Cruise’a walczącego z Bradem Pittem. Film rozszedł się po sieci błyskawicznie. Hollywoodowi jednak nie było do śmiechu. Studia filmowe zasypały ByteDance pismami z…
Ruten bił rekordy cenowe, podczas gdy świat rozmawiał o Nvidii i chipach. Metal, który jeszcze rok temu kosztował 560 dolarów za uncję, w połowie marca 2026 roku osiągnął poziom 1750 dolarów – wzrost o ponad 200% w dwanaście miesięcy. Za tym ruchem stoi jeden czynnik: boom na sztuczną inteligencję i wynikające z niego zapotrzebowanie na twarde dyski do data center. Ruten (symbol chemiczny: Ru) należy do grupy metali platynowców (PGM – platinum-group metals) i przez długi czas pozostawał w cieniu swoich bardziej znanych „kuzynów” – platyny, palladu czy rodu. Teraz wychodzi z anonimowości. Używany w elektronice, półprzewodnikach i chemicznym przetwarzaniu,…
Na całym świecie trwa wyścig o stworzenie powszechnie rozpoznawalnego oznaczenia dla produktów i usług wolnych od sztucznej inteligencji. Napisy „Proudly Human”, „Human-made”, „No A.I” i „AI-free” zaczynają pojawiać się na filmach, w materiałach marketingowych, na okładkach książek i stronach internetowych. To bezpośrednia odpowiedź na rosnące obawy, że AI systematycznie wypiera ludzi z kolejnych zawodów i całych branż. Wiele inicjatyw, brak jednego standardu BBC News naliczyło co najmniej osiem różnych inicjatyw, które próbują wypracować oznaczenie porównywalne rozpoznawalnością do logo „Fair Trade” stosowanego przy produktach wytwarzanych etycznie. Organizacje te to zarówno firmy komercyjne, jak i organizacje non-profit z Wielkiej Brytanii, Australii i…
Paul Conyngham, australijski przedsiębiorca technologiczny z Sydney, postanowił nie akceptować wyroku, jaki lekarze weterynarii wydali na jego sukę Rosie. Kiedy chemioterapia i operacja zawiodły, sięgnął po ChatGPT – i to był początek historii, która zelektryzowała środowisko technologiczne na całym świecie. Rosie zachorowała na raka w 2024 roku. Guzy nie ustępowały mimo leczenia, a stan psa systematycznie się pogarszał. Conyngham, choć nie jest lekarzem, ma solidne zaplecze inżynierskie – jest współzałożycielem Core Intelligence Technologies i był dyrektorem w Data Science and AI Association of Australia. Zamiast się poddać, potraktował chorobę Rosie jak problem do rozwiązania. Od ChatGPT do laboratorium genomicznego Pierwszym…