Autor materiału, przedstawiający się jako Caleb, pokazuje krok po kroku, jak złożyć animowaną stronę internetową w Claude Code, nie pisząc ani jednej linijki kodu. Cały proces opiera się na trzech połączonych ze sobą narzędziach: Claude z modelem Fable lub Opus, Higgsfield do generowania obrazów i wideo oraz Hostinger do wdrożenia strony pod własną domeną.
Kluczowe fakty:
- Metoda opiera się na trzech narzędziach: Claude Code (z modelem Fable lub Opus), Higgsfield do generowania obrazów i wideo oraz Hostinger do wdrożenia strony pod własną domeną – bez pisania ani jednej linijki kodu.
- Kluczowym elementem procesu jest gotowy „skill" – zestaw instrukcji przygotowany przez autora i udostępniany bezpłatnie, który prowadzi Claude Code przez cały proces: od pytań o branżę i animacje aż po publikację strony.
- Autor zaprezentował cztery działające strony demonstracyjne z animacjami przewijania, m.in. dla palarni kawy, marki perfum i marki odzieżowej, które według niego działają zarówno na komputerze, jak i na telefonie.
Film: How to Build $10K Websites in Minutes (Claude AI)
Cztery strony demonstracyjne i wideo, które przewija się razem z użytkownikiem
Materiał otwiera przegląd czterech stron, które autor zbudował samodzielnie. Pierwsza to strona palarni kawy, na której w miarę przewijania espresso powoli wlewa się do filiżanki. Druga należy do marki perfum: z góry ekranu spada pojedyncza kropla, która zmienia się we flakon. Trzecia prowadzi czytelnika przez pole fioletowego światła i ma sprawiać wrażenie podróży w przestrzeni. Czwarta reklamuje markę odzieżową z charakterystycznym zielonym przeszyciem, a użytkownik dosłownie zszywa spodnie ruchem kółka myszy. Autor zaznacza, że wszystkie ładują się szybko i działają na telefonie tak samo jak na komputerze.
Sercem całej metody jest skill, czyli zestaw instrukcji, który Caleb napisał w ciągu tygodnia i udostępnia bezpłatnie przez link w opisie filmu. Po wrzuceniu folderu ze skillem do katalogu roboczego Claude Code sam prowadzi rozmowę: pyta o branżę, nastrój strony, inspiracje, gotowe logo i zdjęcia produktowe, a na końcu o koncepcję animacji przewijania. Dopiero potem sięga przez konektor MCP do Higgsfielda, generuje pierwszą klatkę wideo, animuje ją wybranym modelem, dorzuca grafiki do pozostałych sekcji i buduje całą stronę. Ostatni etap to wdrożenie przez konektor Hostingera, który podpina gotowy serwis pod zarejestrowaną domenę i pozwala publikować kolejne poprawki bez wchodzenia do panelu.
Co ten materiał daje, a czego nie obiecuje
To poradnik dla osób bez doświadczenia technicznego, które chcą zobaczyć pełną ścieżkę od pustego folderu do działającej strony pod własnym adresem. Największą wartością jest tu pokazanie konfiguracji dwóch konektorów MCP, bo to właśnie ten fragment najczęściej wysypuje początkujących, a Caleb prowadzi przez niego wolno i dokładnie, łącznie z obejściem sytuacji, w której okno autoryzacji nie otwiera się samo. Autor jest też uczciwy w sprawie czasu budowy, co ciekawie kontrastuje z obietnicą z tytułu.
„Zdarzało mi się, że trwało to od jakichś dwudziestu minut aż po ponad godzinę” / „I’ve had it take anywhere from like 20 minutes all the way to over an hour.”
Trzeba jednak pamiętać, że film jest silnie sponsorowany. Linki do Higgsfielda i Hostingera są afiliacyjne, a rekomendacja konkretnego hostingu wynika przynajmniej częściowo z tego układu. Sam skill jest darmowy, ale wszystko, co go napędza, już nie.
Fragmenty, na które zwracam uwagę
- Wybór planu Claude. Autor tłumaczy, że minimum to Pro za 20 dolarów miesięcznie, bo dopiero on zawiera Claude Code. Model Fable, który daje najlepsze efekty wizualne, wymaga planu Max od 100 dolarów miesięcznie albo doładowania kredytów. Sam mówi wprost: „Krótka wersja: Pro i Opus zbudują ci świetną stronę” / „So here’s the short version. Pro and Opus build you a great site.”
- Ustawienia przed pierwszym promptem. Przesunięcie suwaka wysiłku na maksimum, wybór modelu i tryb auto to trzy rzeczy, które realnie wpływają na jakość wyniku, a łatwo je przeoczyć.
- Konfiguracja konektora Higgsfield. Skopiowanie adresu ze strony MCP and CLI i dodanie go jako własnego konektora w Claude Code to moment, w którym cała reszta zaczyna działać automatycznie.
- Rozmowa skillu z użytkownikiem. Zamiast jednego długiego promptu dostajemy serię pytań o markę, nastrój i koncepcję animacji, z możliwością wgrania własnego logo i zdjęć.
- Poprawki głosem. Caleb przechodzi przez stronę, notuje wszystko, co mu nie pasuje, a potem dyktuje uwagi Claude’owi zwykłym językiem, bez technicznego żargonu.
- Wdrożenie przez Hostinger Connector. Instalacja rozszerzenia, wklejenie polecenia do Claude Code i autoryzacja konta wystarczają, żeby strona wylądowała pod własną domeną.
Oglądam takie materiały z mieszanymi uczuciami i nie zamierzam tego ukrywać. Z jednej strony pokazują coś, co jeszcze dwa lata temu było poza zasięgiem osoby bez wykształcenia technicznego, i robią to bez ściemy: konfiguracja konektorów naprawdę wygląda tak, jak na filmie, a efekt końcowy potrafi być ładny. Z drugiej strony tytuł mówi o minutach, a w treści pada godzina i więcej. Kwota z tytułu też jest umowna, bo nikt nie sprawdził, czy ktokolwiek zapłaciłby za taką stronę dziesięć tysięcy dolarów.
Mam też pytanie, które w filmie nie pada ani razu. Co się dzieje ze stroną za pół roku, kiedy trzeba poprawić coś, czego Claude nie zrozumie z opisu, a właściciel nie potrafi otworzyć pliku? Animacja przewijania robi wrażenie przy pierwszym wejściu, ale strona firmowa żyje latami i ktoś musi ją utrzymywać. Osobno martwi mnie kwestia dostępności i wydajności, bo ciężkie wideo hero to klasyczny sposób na zabicie wyniku w Core Web Vitals, a autor sprawdza to wyłącznie na oko.
Mimo to uważam, że warstwa instruktażowa jest tu solidna i film spełnia to, co obiecuje na poziomie technicznym. Traktowałbym go jako punkt wyjścia do nauki, nie jako gotowy model biznesowy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co to zmienia w pracy polskich freelancerów i małych firm
Patrzę na to z perspektywy rynku, na którym mnóstwo małych firm wciąż siedzi na stronach zrobionych dekadę temu albo w ogóle ich nie ma. Metoda pokazana w filmie obniża próg wejścia do poziomu, przy którym właściciel kawiarni czy warsztatu może samodzielnie postawić serwis wyglądający lepiej niż większość tego, co widuję w małych miejscowościach. Bariera przestaje być techniczna i staje się kosztowa: subskrypcja Claude, kredyty na generowanie obrazów i wideo oraz hosting z domeną.
Dla freelancerów oznacza to dwie rzeczy naraz. Presja cenowa na proste strony wizytówkowe będzie rosła, bo klient coraz częściej zapyta, dlaczego ma płacić za coś, co widział na YouTubie jako godzinę pracy. Ale ta sama technologia daje mniejszym studiom możliwość obsłużenia większej liczby zleceń bez powiększania zespołu. Wygra ten, kto przesunie swoją wartość z samego składania stron na doradztwo, treści, konwersję i utrzymanie.
Jest jeszcze jeden aspekt, którego film nie porusza, a który u nas ma znaczenie. Strona firmowa w Polsce musi mieć poprawną politykę prywatności, zgodną z RODO obsługę zgód na pliki cookie i informacje wymagane od przedsiębiorcy. Żaden skill tego za nikogo nie sprawdzi, a odpowiedzialność spoczywa na właścicielu serwisu. Ładna animacja przewijania nie zastąpi tych obowiązków.
O materiale
Tytuł filmu: How to Build $10K Websites in Minutes (Claude AI). Język materiału: angielski. Autor przedstawia się w nagraniu jako Caleb. Omówienie powstało na podstawie transkrypcji materiału. Redakcja AIPORT.pl nie jest autorem filmu ani nie jest powiązana z kanałem. Komentarz redakcyjny i wybór omówionych fragmentów: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Piotrze, YouTube nadal blokuje mi pobranie strony, więc do sekcji „O materiale” dopisz proszę nazwę kanału z linkiem, a jeśli chcesz, także datę publikacji i czas trwania.
![[ENG] Jak w kilka minut zbudować stronę wartą 10 000 dolarów (Claude AI) [ENG] Jak w kilka minut zbudować stronę wartą 10 000 dolarów (Claude AI)](https://aiport.pl/wp-content/uploads/2026/08/eng-jak-w-kilka-minut-zbudowac-strone-warta-10-000-dolarow-claude-ai-1024x576.webp)