Wojna o talenty w branży AI wkracza w nową fazę. Tym razem w centrum uwagi nie są badacze i inżynierowie modeli językowych, lecz doświadczeni menedżerowie sprzedaży i specjaliści od wdrożeń enterprise.
Kluczowe fakty:
- OpenAI i Anthropic pozyskały w ostatnich tygodniach kilkoro czołowych menedżerów ze Salesforce, Snowflake i Palantir, w tym Denise Dresser jako Chief Revenue Officer OpenAI oraz Jennifer Majlessi jako head of go-to-market.
- OpenAI zmierza do zwiększenia udziału klientów enterprise z 40% na początku roku do 50% do końca 2024 roku, a w listopadzie ogłosiło, że z ich technologii korzysta już ponad milion firm na świecie.
- Indeks iShares Expanded Tech-Software ETF stracił w tym roku niemal 20% wartości, a firmy jak Oracle, Meta i Microsoft przeprowadzają zwolnienia przy jednoczesnym zwiększaniu inwestycji w AI.
Według informacji CNBC, OpenAI i Anthropic w ostatnich tygodniach pozyskały kilkoro czołowych executive’ów ze Salesforce, Snowflake i Palantir. Za przeprowadzką stoi kombinacja dwóch czynników: znacznie wyższe pakiety wynagrodzeń oraz realna obawa przed tym, że AI po prostu zje dotychczasowy biznes ich pracodawców.
Nowe twarze w OpenAI
Najbardziej głośna rekrutacja to Denise Dresser, która objęła stanowisko Chief Revenue Officer w OpenAI. Dresser wcześniej pełniła rolę CEO Slacka w ramach struktury Salesforce. To nie jedyna twarz ze Salesforce w nowym domu: Jennifer Majlessi dołączyła do OpenAI jako head of go-to-market. Na LinkedIn napisała wprost:
„What makes this opportunity especially meaningful is my genuine belief in the product. I’ve seen how useful this technology can be in both work and life” / „To, co sprawia, że ta okazja jest dla mnie wyjątkowo ważna, to moje szczere przekonanie do tego produktu. Na własne oczy widziałam, jak użyteczna może być ta technologia – zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym.”
Anthropic również prowadzi rekrutację w środowisku Salesforce, choć szczegóły pozostają na razie nieoficjalne.
Osobna historia dotyczy Palantir: OpenAI ściągnęło stamtąd kilkoro tak zwanych forward-deployed engineers. To wąska i bardzo ceniona grupa specjalistów, którzy wdrażają rozwiązania bezpośrednio u klientów, często siedząc z nimi przy jednym stole przez tygodnie czy miesiące. Ich umiejętność łączenia technologii z realnymi potrzebami biznesowymi to dokładnie to, czego AI-firmy potrzebują, żeby rosnąć w segmencie enterprise.
Dlaczego enterprise, dlaczego teraz?
OpenAI wyraźnie przestawia zwrotnicę w kierunku klientów korporacyjnych. Dane mówią same za siebie:
- Na początku roku klienci enterprise stanowili około 40% biznesu OpenAI
- CFO Sarah Friar zapowiedziała, że do końca roku firma chce dobić do 50%
- W listopadzie 2024 OpenAI ogłosiło, że z jej technologii korzysta już ponad milion firm na całym świecie
Segment enterprise jest z perspektywy modelu biznesowego znacznie bardziej wartościowy niż konsumenci indywidualni: wyższe marże, długoterminowe kontrakty i mniejsza rotacja. Żeby go zdobyć, trzeba mieć ludzi z gotowymi relacjami i zaufaniem rynku. Stąd polowanie właśnie na te nazwiska.
Głos redakcji
Warto patrzeć na ten trend z dwóch stron jednocześnie. Z jednej, to naturalny ruch rynkowy: AI-firmy dojrzewają, potrzebują kompetencji sprzedażowych i relacji enterprise, a klasyczne firmy softwarowe są w defensywie – to logiczne, że talent przepływa tam, gdzie widzi przyszłość. Z drugiej, warto zadać sobie pytanie: czy Salesforce, Snowflake i Palantir to jedynie „rezerwuary kadr” dla nowej generacji firm, czy potrafią zatrzymać swoich najlepszych ludzi i odpowiedzieć na AI-wyzwanie czymś własnym? Bo odpływ kadry to nie tylko problem wizerunkowy – to sygnał, który rynek czyta bardzo uważnie. Otwarte pytanie brzmi: czy firmy softwarowe mają jeszcze czas, żeby przejść transformację od wewnątrz, zanim zrobi to za nich ktoś z zewnątrz?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Sektor software pod presją
Przepływ talentów to tylko jeden z objawów głębszego kryzysu tożsamości, przez który przechodzi branża oprogramowania. Indeks iShares Expanded Tech-Software ETF (IGV), śledzący cały sektor, stracił w tym roku niemal 20% wartości. Inwestorzy obawiają się, że narzędzia AI od OpenAI, Anthropic i innych stopniowo podgryzają dominujący model subskrypcji chmurowych, na którym zbudowane są fortuny Salesforce’a czy Snowflake’a.
Do tego dochodzą zwolnienia. Oracle przeprowadza właśnie wielką restrukturyzację z mocnym akcentem na AI cloud computing. Meta i Microsoft zapowiedziały cięcia etatów, jednocześnie zwiększając inwestycje w sztuczną inteligencję.
Nie zawsze jest różowo
Warto jednak odnotować, że transfery executive’ów z tradycyjnego softu do AI nie zawsze kończą się sukcesem. Źródła zbliżone do firm AI przyznają otwarcie: doświadczeni menedżerowie z korporacji mają świetne kontakty, ale nie zawsze odnajdują się kulturowo w środowisku, które żyje w trybie ciągłego sprintu. Tempo pracy, oczekiwania dotyczące dyspozycyjności i kultura organizacyjna startupów AI to inny świat niż dojrzałe korporacje z ustrukturyzowanymi procesami.
Rynek talentów w AI staje się coraz bardziej wielowarstwowy. Najpierw walczono o badaczy. Teraz walczy się o handlowców i wdrożeniowców. Kto będzie następny?
