Wartość wykrytych przestępstw w ubezpieczeniach na życie sięgnęła w 2025 roku 101 mln złotych, o 31 procent więcej niż rok wcześniej. Za częścią tego wzrostu stoją narzędzia sztucznej inteligencji, które oszuści wykorzystują do fałszowania dokumentacji medycznej, zdjęć szkód i tożsamości.
Kluczowe fakty:
- Wartość wykrytych przestępstw w ubezpieczeniach na życie w Polsce wyniosła w 2025 roku 101 mln złotych, co stanowi wzrost o 31 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
- W 2025 roku doszło do 1557 udanych wyłudzeń w ubezpieczeniach na życie o łącznej wartości 39 mln złotych, a ponad połowę tej kwoty (55 mln zł) stanowiły oszustwa związane ze zgłoszeniami śmierci ubezpieczonego.
- Oszuści coraz częściej wykorzystują narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji do fałszowania dokumentacji medycznej, zdjęć szkód oraz tworzenia syntetycznych tożsamości.
Dane pochodzą z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń o przestępczości ubezpieczeniowej w 2025 roku, do którego dotarła „Rzeczpospolita”. Obraz, jaki się z niego wyłania, nie jest jednorazowym wybrykiem statystycznym. To kontynuacja trendu, który obserwuję od kilku lat: wartość wykrywanych oszustw w polskich ubezpieczeniach rośnie szybciej niż sam rynek, a AI zaczyna być stałym elementem tego procederu, nie ciekawostką z konferencji branżowej.
Fałszywy pobyt w szpitalu i zgon na papierze
Z danych PIU wynika, że w 2025 roku doszło do 1557 udanych wyłudzeń w ubezpieczeniach na życie o łącznej wartości 39 mln złotych. Do tego dochodzi 38 527 udaremnionych prób o wartości 759 mln złotych, czyli spraw, które ubezpieczyciele zdołali wychwycić, zanim pieniądze trafiły do oszustów.
Najczęstszym schematem pozostaje fałszywe zgłoszenie pobytu w szpitalu. Odpowiadało ono za 58 procent przypadków, choć przeciętna wartość takiego oszustwa to niewiele, bo około 1400 złotych. Prawdziwe pieniądze są gdzie indziej. Ponad połowa wartości wykrytych oszustw, czyli 55 mln złotych, dotyczyła zgłoszeń związanych ze śmiercią ubezpieczonego. Pojedyncze wyłudzenie tego typu to średnio 38 tysięcy złotych. Oszustwa związane z poważnym zachorowaniem kosztowały łącznie 23 mln złotych przy średniej wartości 22 tysięcy złotych na sprawę.
Rzeczpospolita cytuje raport PIU w sprawie mechanizmu kradzieży tożsamości: „Sprawcy podszywają się pod prawdziwe osoby, używają skradzionych tożsamości lub tworzą tożsamości syntetyczne”.
Skąd biorą się fałszywe dokumenty
To właśnie w tym punkcie wchodzi generatywna AI. Jak informuje „Rz”, przestępcy fałszujący szkody w mieniu ruchomym i budynkach coraz częściej sięgają po wygenerowane lub zmienione przy pomocy sztucznej inteligencji zdjęcia, ekspertyzy i sfałszowaną dokumentację, żeby uprawdopodobnić straty albo zawyżyć wartość odszkodowania w realnym zdarzeniu. Dziennik zwraca uwagę na jeszcze jeden element: bezpłatne modele językowe rozwijają się na tyle szybko, że generują dokumenty medyczne (opinie lekarskie, wyniki badań) łudząco podobne do autentycznych.
To nie jest wyłącznie polska specyfika. Amerykański Verisk w badaniu opublikowanym w marcu 2026 roku ustalił, że 98 procent ubezpieczycieli uważa narzędzia do edycji zdjęć oparte na AI za istotny czynnik napędzający cyfrowe oszustwa, a tylko 32 procent firm czuje się pewnie w wykrywaniu deepfake’ów. Ciekawszy jest wynik po stronie klientów: 55 procent przedstawicieli pokolenia Z przyznało w tym samym badaniu, że rozważyłoby edycję zdjęcia lub dokumentu przy zgłaszaniu szkody. Dla porównania, jeszcze kilka lat temu sfałszowanie zdjęcia uszkodzonego auta wymagało umiejętności obsługi Photoshopa. Dziś wystarczy aplikacja w telefonie i kilkanaście sekund.
Obserwuję ten temat od dłuższego czasu i widzę w nim dwie równoległe historie. Pierwsza to postępująca demokratyzacja narzędzi, które kiedyś wymagały specjalistycznej wiedzy, a dziś są dostępne za darmo w przeglądarce. Druga to fakt, że polska branża ubezpieczeniowa nie stoi bezczynnie. System FOTO, uruchomiony przez UFG we współpracy z PIU, przetworzył już dziesiątki milionów zdjęć i pozwala wychwytywać powtarzające się uszkodzenia zgłaszane do różnych zakładów. To pokazuje, że wyścig zbrojeń toczy się po obu stronach. Pytanie, które mnie interesuje najbardziej, brzmi inaczej: czy detekcja nadąży za tempem, w jakim tanieją i upraszczają się narzędzia do generowania fałszywek. Na razie odpowiedzi nie znam, ale dane PIU sugerują, że przewaga wciąż należy do oszustów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co to oznacza dla polskich firm
Dla zakładów ubezpieczeń rosnąca skala fraudów oznacza wyższe koszty likwidacji szkód, a te w naturalny sposób przekładają się na składki uczciwych klientów. Branża odpowiada inwestycjami w narzędzia oparte na AI po swojej stronie: System FOTO, przygotowany przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wraz z PIU i firmą ControlExpert, analizuje zdjęcia szkód komunikacyjnych pod kątem powtarzalności i manipulacji, w tym sztucznego powiększania istniejących uszkodzeń. System obejmuje już ponad 60 milionów fotografii w centralnej bazie.
Kilka faktów, które pokazują skalę zjawiska w Polsce:
- Całkowita wartość wykrytych przestępstw ubezpieczeniowych we wszystkich rodzajach ubezpieczeń wyniosła w 2024 roku ponad 657 mln złotych, wobec 452 mln złotych rok wcześniej.
- Ubezpieczenia komunikacyjne OC i AC odpowiadają za około 71,5 procent wartości wszystkich wykrytych przestępstw ubezpieczeniowych w Polsce.
- Po trzech kwartałach 2025 roku polscy ubezpieczyciele wypłacili poszkodowanym niemal 40 mld złotych odszkodowań i świadczeń, co pokazuje skalę rynku, na którym operują oszuści.
Dla firm z sektora insurtech i legaltech to również sygnał rynkowy. Popyt na narzędzia do weryfikacji autentyczności dokumentów i zdjęć rośnie równolegle z łatwością ich fałszowania, a polscy ubezpieczyciele, sądząc po inwestycji w System FOTO, są gotowi płacić za takie rozwiązania.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym artykułu „Rzeczpospolitej” o raporcie Polskiej Izby Ubezpieczeń za pośrednictwem WNP.pl z 21.07.2026, badania Verisk o stanie oszustw ubezpieczeniowych z marca 2026 oraz danych i informacji o systemie FOTO opublikowanych przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wykorzystaniu AI w wyłudzeniach ubezpieczeniowych.
