Wewnętrzne śledztwo Pentagonu wskazuje, że do uderzenia amerykańskich pocisków Tomahawk w szkołę podstawową Shajarah Tayyebeh w irańskim Minabie 28 lutego 2026 roku doprowadziła seria błędów: przestarzały wywiad, pośpiech, cięcia w zespołach chroniących cywilów i nadmierne zaufanie do systemu AI Maven Smart System firmy Palantir. Według Bloomberga, który rozmawiał z urzędnikami zaangażowanymi w dochodzenie, zginęło ponad 150 osób, w tym co najmniej 123 dzieci, co czyni ten atak najtragiczniejszym pod względem liczby ofiar wśród dzieci błędem celowania armii USA w XXI wieku.
- Według wewnętrznego śledztwa Pentagonu, do uderzenia pociskami Tomahawk w szkołę podstawową Shajarah Tayyebeh w irańskim Minabie 28 lutego 2026 roku przyczyniło się m.in. nadmierne zaufanie personelu Centcomu do systemu Maven Smart System firmy Palantir – część żołnierzy zakładała, że platforma sama wykryje nieaktualne dane wywiadowcze, choć nie było to jej zadaniem.
- W ataku zginęło co najmniej 123 dzieci, co czyni go najtragiczniejszym pod względem liczby ofiar wśród dzieci błędem celowania armii USA w XXI wieku; teren szkoły był sklasyfikowany w bazie danych wywiadu jako obiekt marynarki IRGC, mimo że szkołę zbudowano tam niemal dekadę temu, a jej charakter był widoczny na komercyjnych zdjęciach satelitarnych już od 2017 roku.
- Pomimo tragedii w Minabie Pentagon w marcu 2026 roku uczynił Maven Smart System oficjalnym programem, a wniosek budżetowy na rok fiskalny 2027 zakłada 2,3 mld dolarów w ciągu pięciu lat na jego rozbudowę; Wojsko Polskie od maja 2024 roku testuje Maven, jednak umów wykonawczych z Palantirem jak dotąd nie podpisano, a resort obrony bada alternatywy.
Ustalenia opublikował Bloomberg 18 września 2026 roku, dzień po tym, jak misja ONZ ds. ustalania faktów w Iranie stwierdziła, że ma uzasadnione podstawy, by uważać, że za dwoma lutowymi uderzeniami, na szkołę i obiekt sportowy, stały Stany Zjednoczone i że stanowiły one zbrodnie wojenne. Raport Pentagonu, choć według rozmówców Bloomberga jest praktycznie gotowy od kilku miesięcy, wciąż nie został opublikowany.
Szkoła od lat figurowała w bazie celów jako obiekt Korpusu Strażników Rewolucji
Główny błąd popełniono na długo przed wojną. Teren w Minabie został przed laty skatalogowany w podstawowej bazie danych wywiadu wojskowego USA jako obiekt marynarki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), a tej klasyfikacji nie zaktualizowano. Szkołę zbudowano niemal dekadę temu na gruncie należącym wcześniej do jednostki morskiej IRGC.
Zmiany były widoczne gołym okiem. Analiza komercyjnych zdjęć satelitarnych przeprowadzona przez Bloomberga pokazuje mury i wejścia oddzielające szkołę od bazy wojskowej, ukończone do 2017 roku. Na zdjęciu z 2018 roku widać kolorowo pomalowane ściany, boisko do piłki nożnej i oznaczenia placu zabaw. Szkoła miała własną stronę internetową i była oznaczona w Mapach Google.
Jeden z analityków wywiadu zauważył zmiany już w 2019 roku, ale zapisał swoje uwagi w systemie niepodłączonym do głównej bazy, z której korzysta proces wyznaczania celów. New York Times donosił w czerwcu, że osoby wyznaczające cele posługiwały się zdjęciami satelitarnymi sprzed siedmiu lat, na których szkoły nie było. Śledczy skupiają się na tym, że Defense Intelligence Agency (DIA, agencja wywiadu wojskowego USA) nie przeklasyfikowała lokalizacji.
Maven skrócił przygotowanie listy celów z godzin do minut
Maven Smart System to platforma Palantir Technologies, która łączy ponad 150 różnych strumieni danych w jeden obraz sytuacji i wspiera dowódców na wszystkich etapach operacji, od wyznaczania celów po dowodzenie. Według uczestników śledztwa przygotowanie listy proponowanych celów, które w poprzednich konfliktach zajmowało sztabowcom godziny, przed atakiem na Iran zostało dzięki Mavenowi skrócone do kilku minut.
Teren w Minabie, z nieskorygowaną klasyfikacją jako obiekt IRGC, trafił do Mavena razem z innymi potencjalnymi celami i ostatecznie znalazł się wśród celów rekomendowanych na pierwszy dzień wojny. Rozmówcy Bloomberga twierdzą, że część personelu Dowództwa Centralnego USA (Centcom) polegała na systemie za bardzo i oczekiwała, że Maven sam wychwyci nieaktualne informacje lub niespójności w danych wywiadowczych. Nie wiadomo, skąd brały się takie oczekiwania.
Palantir odpowiada, że nie odpowiada za dane źródłowe ani za wykrywanie braków w wywiadzie i że nie ma dowodów, by oprogramowanie zawiodło w przypadku Minabu. Dwie osoby znające kontrakty firmy z Pentagonem potwierdziły, że za jakość danych wprowadzanych do Mavena odpowiada rząd. Jednocześnie po ataku Palantir dodał do Mavena funkcje, które ponownie weryfikują dane wywiadowcze pod kątem czynników dyskwalifikujących cel i sygnalizują niespójności przeoczone przez ludzi.
Inne relacje zawierają ważne zastrzeżenie: żadne publicznie ujawnione dowody nie wskazują, by model AI samodzielnie wybrał szkołę jako cel. Problem, jaki opisują śledczy, dotyczy relacji człowiek-maszyna, a nie autonomicznej decyzji algorytmu.
Śledczy wskazują łańcuch mniejszych błędów zamiast jednej decyzji
Urzędnicy zaangażowani w dochodzenie podkreślają, że tragedia nie wynikła z jednej katastrofalnej decyzji, tylko z nagromadzenia mniejszych. Z relacji Bloomberga wynika następujący obraz:
- Nieaktualna baza celów. Mniej eksponowane lokalizacje, takie jak Minab, przez całe miesiące nie były ponownie analizowane, bo uwaga analityków skupiała się na obiektach takich jak irańskie instalacje nuklearne.
- Presja czasu. Po załamaniu się rozmów USA-Iran w Genewie 26 lutego ponad tysiąc potencjalnych celów trzeba było ponownie ocenić i zatwierdzić w ciągu kilku dni. W pierwszej dobie wojny zaatakowano ponad 1000 irańskich celów.
- Likwidacja zespołów ochrony cywilów. Sekretarz obrony Pete Hegseth rozwiązał większość jednostek ds. ograniczania szkód wśród ludności cywilnej (CHM), zmniejszając ich obsadę o około 90 proc., do mniej niż 20 osób. Zespół w Centcomie skurczył się z 10 osób do jednej. Nikt z CHM nie sprawdzał terenu w Minabie przed uderzeniem.
- Słaby wywiad osobowy. Informacje z południa Iranu były ograniczone, co utrudniało analizę tzw. wzorców życia, czyli ruchu ludzi na danym terenie.
- Nadmierna pewność na każdym etapie. Śledczy, którzy przejrzeli zdjęcia, bazy danych, czaty operacyjne i zapisy komputerowe, stwierdzili, że w całym łańcuchu panowało wysokie przekonanie, że to obiekt IRGC.
Przy celu pracowało około trzech tuzinów osób, w większości w Tampie na Florydzie, ponad 11 tys. km od Minabu. Na końcu dowódca zadaje trzy pytania: czy cel jest zgodny z prawem, czy wywiad jest wystarczający i czy podjęto rozsądne środki ostrożności wobec cywilów. W przypadku Minabu odpowiedź na każde brzmiała „tak”.
Jeden z urzędników Pentagonu zaangażowanych w śledztwo podsumował to tak: „Byliśmy pewni naszego wywiadu. Minab pokazał, że nigdy nie należy być zbyt pewnym” / „We were confident in our intel. Minab proved you should never be too confident.”
Najbardziej niepokoi mnie w tej historii nie to, co zrobiła maszyna, tylko to, czego ludzie się po niej spodziewali. Część personelu zakładała, że Maven wyłapie stare dane, choć według Palantira i kontraktów nie było to jego zadaniem. To klasyczny błąd nadmiernego zaufania do automatyzacji, znany z lotnictwa i medycyny, tylko tutaj stawką było życie dzieci.
Trzeba uczciwie oddzielić dwie rzeczy. Źródłem tragedii był wadliwy wpis w bazie danych, który przeleżał tam lata, i nikt nie twierdzi, że algorytm sam wskazał szkołę. Ale kiedy system skraca pracę z godzin do minut, znika też czas, w którym człowiek mógł zauważyć, że coś się nie zgadza. Szybkość jest tu wartością i ryzykiem jednocześnie.
Palantir mówi, że nie odpowiada za dane. Pentagon milczy, powołując się na trwające śledztwo. Kto więc odpowiada za to, że narzędzie przetwarzające ponad 150 źródeł informacji nie było projektowane do kwestionowania tego, co dostaje? I dlaczego funkcję ponownej weryfikacji celów dodano dopiero po tym, jak zginęły dzieci? Uważam, że to pytania, które powinien zadać sobie każdy kupujący takie systemy, nie tylko Amerykanie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
ONZ: USA nie zrobiły wszystkiego, co możliwe, by zweryfikować cel
Raport Niezależnej Międzynarodowej Misji ds. Ustalania Faktów w Iranie, która podlega Radzie Praw Człowieka ONZ, dotyczy dwóch uderzeń z 28 lutego. Oprócz szkoły w Minabie obejmuje atak na kompleks sportowy i osiedle mieszkaniowe w Lamerdzie, w którym zginęły 22 osoby cywilne; Centcom zaprzecza odpowiedzialności za to uderzenie. Misja uznała, że USA „nie wywiązały się z obowiązku zrobienia wszystkiego, co możliwe, by zweryfikować” / „failed in its obligation to do everything feasible to verify” wojskowy charakter celu.
Według ONZ zdjęcia i nagrania szkoły sprzed ataku pokazywały łatwo rozpoznawalne cechy placówki dla małych dzieci, w tym murale, szyld szkoły i place zabaw. Dane o ofiarach różnią się w zależności od źródła. Irańskie władze podają, że zginęło co najmniej 156 osób, w tym 120 dzieci i 26 nauczycieli, Bloomberg pisze o co najmniej 123 dzieciach.
Raport ONZ nie jest jednostronny. Misja uznała również, że Iran mógł popełnić zbrodnie przeciwko ludzkości, tłumiąc protesty antyrządowe z przełomu 2025 i 2026 roku. Biały Dom odrzucił ustalenia; rzeczniczka Anna Kelly stwierdziła, że Rada Praw Człowieka ONZ od dekad nie osiągnęła niczego dla praw człowieka. Pentagon odmawia komentarza, a wysoki rangą urzędnik administracji powiedział Bloombergowi, że USA nie atakują cywilów.
Maven stał się stałym programem Pentagonu wartym miliardy dolarów
Tragedia w Minabie nie zatrzymała rozwoju Mavena, raczej przeciwnie. W memorandum z 9 marca 2026 roku zastępca sekretarza Steve Feinberg polecił uczynić Maven Smart System oficjalnym programem Pentagonu (program of record), przenieść nadzór nad nim z National Geospatial-Intelligence Agency do biura ds. cyfryzacji i AI, a przyszłe kontrakty z Palantirem powierzyć armii lądowej. Status programu oznacza stabilne, wieloletnie finansowanie. Według doniesień wniosek budżetowy na rok fiskalny 2027 zakłada 2,3 mld dolarów w ciągu pięciu lat na rozbudowę systemu.
Dla Palantira to podstawa biznesu. W drugim kwartale 2026 roku przychody firmy od rządu USA wyniosły 809 mln dolarów, o 90 proc. więcej niż rok wcześniej, co stanowiło prawie 42 proc. całkowitych przychodów sięgających 1,935 mld dolarów.
Bloomberg zwraca uwagę na napięcie polityczne wokół systemu. 12 marca ponad 120 Demokratów z Izby Reprezentantów pytało Hegsetha w liście o rolę AI i Mavena w wyborze celu. Część doradców sekretarza obrony obawia się, że polityczna kontrola nad Mavenem może zahamować jego dalsze wdrażanie.
Wojsko Polskie od dwóch lat testuje Maven Smart System
Temat ma bezpośrednie przełożenie na Polskę. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i prezes Palantir Technologies Alexander Karp podpisali list intencyjny o współpracy w obszarze AI, IT i cyberbezpieczeństwa. Wcześniej, w grudniu 2024 roku, porozumienie z firmą zawarło Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
Polscy żołnierze znają Mavena z praktyki. Testy rozpoczęły się podczas ćwiczeń FEX-24 w Nowej Dębie i Lipie w maju 2024 roku, a wojsko korzysta z wersji testowej, która ma pełną funkcjonalność, ale nie działa na rzeczywistych danych armii. Podczas testów platformę zintegrowano m.in. z dronami komercyjnymi i systemem FLYEYE firmy WB Electronics, wykorzystując AI do rozpoznawania i klasyfikacji obiektów na nagraniach z dronów.
Umów wykonawczych jak dotąd nie ma. Szef MON zapowiadał, że zostaną podpisane w ciągu miesiąca lub dwóch, ale według CyberDefence24 z czerwca 2026 roku wciąż ich nie zawarto, a w grudniu resort poinformował, że bada alternatywy dla Palantira. Z wersji Mavena korzysta też NATO: Agencja Łączności i Informatyki NATO sfinalizowała zakup Maven Smart System NATO na potrzeby Dowództwa Operacji Sojuszu.
Wnioski ze śledztwa w sprawie Minabu powinny więc trafić do polskich negocjacji. Chodzi zwłaszcza o to, kto odpowiada za jakość i aktualność danych wprowadzanych do systemu, jakie mechanizmy weryfikacji wbudowano w oprogramowanie i jak szkoli się żołnierzy, by nie przypisywali narzędziu zadań, których ono nie wykonuje.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału śledczego Bloomberg z dnia 18.09.2026 oraz UN News, Al Jazeera, GovConWire. Wykorzystano także relacje CNN, NBC News, CBC/Reuters, TIME i The Japan Times. Polski kontekst: CyberDefence24.
Cytat anonimowego urzędnika Pentagonu zaangażowanego w śledztwo oraz fragment raportu misji ONZ zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Ustalenia dotyczące śledztwa Pentagonu pochodzą od anonimowych rozmówców Bloomberga; oficjalny raport nie został opublikowany.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie śledztwa w sprawie ataku na szkołę w Minabie i roli systemu Maven Smart System.
