Start-up Tau Robotics wysyła humanoidalne roboty do sprzątania prywatnych mieszkań w San Francisco, a ich ruchami kieruje operator siedzący w siedzibie firmy. Grace Huckins z MIT Technology Review zamówiła usługę incognito i opisała dwie wizyty: pierwsza skończyła się przedwcześnie, podczas drugiej robot umył toaletę i kuchnię.
- Roboty Tau Robotics nie działają autonomicznie – każdym z nich steruje zdalnie operator z siedziby firmy, który przez kamery w głowie i nadgarstkach maszyny obserwuje mieszkanie i wykonuje ruchy przenoszone na robota za pomocą czujników.
- Firma świadomie zaniża ceny usługi – przy pierwszej rezerwacji Grace Huckins zapłaciła 30 dolarów za godzinę, a każda wizyta dostarcza nagrań służących do trenowania przyszłych, samodzielnych robotów, przy czym nagrywanie przez kamery robota jest dla klientów obowiązkowe i nieodwracalne.
- Skala działalności Tau Robotics pozostaje niewielka: firma przeprowadziła zaledwie kilkaset sprzątań, dysponuje ośmioma humanoidami zbudowanymi po 50 000 dolarów każdy, a do 2027 roku planuje osiągnąć 1000 sprzątań tygodniowo w San Francisco.
Grace Huckins zamówiła robota, nie przyznając się, że jest dziennikarką
Grace Huckins zapisała się na listę oczekujących po wpisie Tau Robotics na X i użyła własnego nazwiska. Firmie przedstawiła się jako dziennikarka dopiero kilka tygodni po sprzątaniu. Relacja ukazała się w MIT Technology Review 6 listopada 2026 roku.
Pierwsza wizyta pokazała wszystkie słabości wersji beta. Robot przywieziony niebieskim minivanem wchodził po ośmiu schodkach przed budynkiem jak pijany: chwiał się i cofał, choć ani razu się nie przewrócił. Wyłożonych wykładziną schodów do mieszkania nie pokonał wcale i współzałożycielka firmy Cornelia Weinzierl musiała go wnieść. W środku maszyna co chwilę stawała. Okazało się, że upał wyłączył nie robota, tylko sprzęt, przez który operator obserwował mieszkanie. Bez operatora robot nie potrafił sprzątać, więc wizytę przerwano przed czasem. Tau zwróciło pieniądze i zaproponowało drugą wizytę gratis.
Druga wizyta, mniej więcej miesiąc później, poszła znacznie lepiej. Robot w ciągu godziny:
- wszedł po schodach prawie bez pomocy,
- posprzątał kuchnię, z pominięciem kuchenki,
- umył toaletę i trzy razy samodzielnie założył z powrotem końcówkę szczotki, która spadała z trzonka,
- zostawił kapiące krany i przewrócił zamkniętą butelkę oliwy,
- przewrócił oczyszczacz powietrza i nie zdołał go podnieść.
Humanoid Tau jest bliżej zdalnie sterowanego auta niż Waymo
Roboty Tau Robotics nie działają dziś autonomicznie. Operator widzi mieszkanie przez kamery w głowie i nadgarstkach robota, a przy zadaniach takich jak ścielenie łóżka czy składanie prania wykonuje ruchy sam, które czujniki przenoszą na maszynę. Firma nazywa to prowadzeniem kinematycznym. Właśnie te nagrania są dla Tau najcenniejszym materiałem treningowym.
Według Cornelii Weinzierl część czynności, w tym odkurzanie i mycie podłóg, robot wykonuje już bez pomocy człowieka. Dziwny chód na schodach Weinzierl tłumaczy opóźnieniem sygnału między robotem a siedzibą firmy. Dostrajanie łączności i synchronizacji pochłania według niej ogromną ilość pracy.
Sama maszyna ma około 137 cm wzrostu, wydrukowaną w 3D głowę z antenami i chwytaki zamiast dłoni. Bardziej ludzkie dłonie okazały się za mało wytrzymałe. Robot nosi koszulkę z logo firmy i antypoślizgowe skarpety, żeby nie rysować parkietu. Prezes Alexander Koch powiedział serwisowi The Register, że Tau samo zaprojektowało kamery, chwytaki i komputer pokładowy, natomiast resztę sprzętu dostarcza chiński producent Unitree. Koch jest też autorem taniego, otwartego ramienia robotycznego, które projekt LeRobot w Hugging Face rozwija jako Koch v1.1.
Klient płaci mniej, bo jego mieszkanie staje się danymi treningowymi
Tau Robotics świadomie zaniża ceny, bo każda wizyta dostarcza danych do trenowania przyszłych, samodzielnych robotów. Cennik zmieniał się od startu usługi:
- przy rezerwacji Huckins: 30 dolarów za godzinę z jednym robotem,
- obecnie: 60 dolarów za cotygodniowe sprzątanie dwoma robotami,
- obecnie: 100 dolarów za jednorazową wizytę.
Huckins i tak ocenia, że to nie jest okazja. Roboty pracują dokładnie i powoli, więc ktoś, kto stoi i patrzy na nie przez całą wizytę, szybciej posprzątałby sam.
Ceną jest też prywatność. Tau zastrzega, że nagrywanie przez kamery robota nie jest opcjonalne, a firma, nawet jeśli przestanie używać nagrań, nie potrafi „odtrenować” modelu, który już się na nich nauczył. Dźwięk płynie tylko w jedną stronę: operator może mówić do domowników przez głośnik robota, ale ich nie słyszy.
Czytam tę relację z mieszanymi uczuciami. Z jednej perspektywy to uczciwy eksperyment: firma nie udaje autonomii, pokazuje człowieka za sterami i bierze za usługę niewiele. Z drugiej, klient w praktyce dopłaca za to, że wpuszcza do domu kamerę, której nie może wyłączyć, i oddaje nagrania, których nie da się cofnąć z wytrenowanego modelu. Dla mnie najciekawsze jest to, czego relacja nie rozstrzyga. Ile z tych godzin to realna praca maszyny, a ile ruchy człowieka przeniesione na blaszane ciało? Dopóki firmy nie zaczną tego mierzyć i publikować, każde „robot posprzątał mieszkanie” warto czytać z gwiazdką. Scena z trzykrotnie zakładaną szczotką do toalety robi jednak wrażenie, bo pokazuje, że te maszyny potrafią już poprawiać własne błędy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
1X NEO i Tau Robotics stawiają na ten sam model: człowiek w pętli
Tau Robotics nie jest jedyną firmą, która wprowadza humanoidy do domów pod kontrolą zdalnych operatorów. 1X Technologies sprzedaje robota NEO za 20 000 dolarów albo w abonamencie za 499 dolarów miesięcznie, z dostawami zaplanowanymi na 2026 rok. Testy Wall Street Journal pokazały, że NEO nie wykonuje samodzielnie zadań takich jak składanie prania czy ładowanie zmywarki i potrzebuje do nich operatora, który obserwuje dom przez kamery robota.
Skala Tau jest wciąż niewielka. Według MIT Technology Review firma ma za sobą zaledwie kilkaset sprzątań. CBS News podało, że budowa jednego robota kosztuje 50 000 dolarów, pilotaż przewidziano dla 1000 gospodarstw domowych, a do 2027 roku firma chce dojść do 1000 sprzątań tygodniowo w San Francisco. Koch mówił, że Tau ma osiem humanoidów, z czego większość służy do prac rozwojowych.
Usługę uruchomiono publicznie pod koniec lipca 2026 roku. Koch zapowiadał w CBS News, że roboty najpierw nauczą się naśladować ludzi, a później mają ich przewyższyć. Sceptycznie patrzy na to Ken Goldberg, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zajmujący się robotyką. Według niego humanoidy są na tym etapie wciąż niezgrabne, nawet z pomocą zdalnego operatora.
Cornelia Weinzierl: sprzątanie to praca, której nikt nie chce wykonywać
Współzałożycielka Tau Robotics broni pomysłu argumentem o niedoborze rąk do pracy. Weinzierl wskazuje dużą rotację w branży sprzątającej i wysokie ryzyko urazów. Mówi też, że firma potrzebuje ludzi do tej pracy, nie może ich znaleźć, a „nikt nie chce tego robić” / „no one wants to do it”.
Tau rozważa w przyszłości wysyłanie robotów także do innych niebezpiecznych lub ciężkich fizycznie prac, w tym usuwania pleśni i opieki domowej. Huckins zwraca uwagę na drugą stronę tej wizji. Jeśli Tau albo konkurencja nauczą roboty sprzątać samodzielnie i tanio, część ludzi straci źródło utrzymania. Stany Zjednoczone są według autorki daleko od polityki, która zabezpieczyłaby osoby wypchnięte z pracy przez AI.
Zagraniczna ekspansja Tau Robotics ma ruszyć dopiero w 2028 roku
Usługa Tau Robotics jest dostępna wyłącznie w San Francisco i tylko na zaproszenie. Koch zapowiedział, że po San Francisco firma wejdzie do innych amerykańskich miast, a za granicę w 2028 roku. Firma nie podała, które kraje wchodzą w grę, więc nie wiadomo, czy w ogóle trafi do Polski.
Sprzęt, na którym Tau buduje swoje maszyny, jest już w polskich sklepach. Humanoid Unitree G1 Basic kosztuje w x-komie 100 tys. zł, a wersja badawcza G1 Edu-U2 dwa razy więcej. To jednak platforma do badań, edukacji i pokazów, nie robot sprzątający. Bez oprogramowania i zaplecza operatorów, które Tau dokłada od siebie, nie umyje nikomu toalety.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym relacji MIT Technology Review z dnia 06.11.2026 oraz CBS News, KTVU. Dane o robocie 1X NEO pochodzą z publikacji opisujących testy The Wall Street Journal i Road to VR. Polskie ceny robotów Unitree: benchmark.pl.
Cytat Cornelii Weinzierl, współzałożycielki Tau Robotics, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o usługach sprzątania z udziałem humanoidalnych robotów Tau Robotics.
