Google Research opublikował w „Nature” wyniki badania systemu AI, który rozpoznaje oznaki nadciśnienia tętniczego na podstawie danych z czujników zwykłego smartwatcha, bez kalibracji ciśnieniomierzem z mankietem. W badaniu klinicznym na 196 osobach zegarek wykrył 65,8 proc. przypadków nadciśnienia, podczas gdy standardowy pomiar w gabinecie lekarskim wychwycił 55,3 proc.
- System AI o nazwie AI-PPG-ACC-HTN, opracowany przez Google Research wspólnie z Beth Israel Deaconess Medical Center i Harvard Medical School, wykrył nadciśnienie u 65,8 proc. chorych w badaniu na 196 osobach – o ponad 10 punktów procentowych więcej niż standardowy pomiar w gabinecie lekarskim (55,3 proc.), przy swoistości 90 proc.
- Model trenowano w dwóch etapach, z których pierwszy obejmował analizę 492 347 godzin danych od 2109 uczestników bez żadnych etykiet medycznych, a do działania wykorzystuje wyłącznie czujnik optyczny PPG i akcelerometr dostępne w typowych smartwatchach – bez kalibracji ciśnieniomierzem z mankietem.
- Apple uruchomił powiadomienia o nadciśnieniu w watchOS 26 po uzyskaniu zgody FDA we wrześniu 2025 r. i według firmy w pierwszym roku miał powiadomić ponad milion osób z nierozpoznanym nadciśnieniem, podczas gdy Samsung Galaxy Watch wymaga regularnej kalibracji mankietem, co uniemożliwia mu samodzielne wykrycie nadciśnienia.
System nazywa się AI-PPG-ACC-HTN. Zespół Google Research przygotował go wspólnie z Beth Israel Deaconess Medical Center i Harvard Medical School, a wyniki opisali w blogu z 5 listopada 2026 r. Paolo Di Achille i Ming-Zher Poh z Google Research. Firma twierdzi, że wnioski z badania pomogły w budowie funkcji „trendy ciśnienia krwi” w aplikacji Google Health.
Zegarek wyłapał więcej przypadków nadciśnienia niż pomiar w gabinecie
Smartwatch z modelem Google zidentyfikował o ponad 10 punktów procentowych więcej osób z nadciśnieniem niż pojedynczy pomiar w gabinecie. Punktem odniesienia było 24-godzinne ambulatoryjne monitorowanie ciśnienia (ABPM, potocznie „holter ciśnieniowy”), które lekarze traktują jako złoty standard diagnozy.
W badaniu wzięło udział 196 osób z pięciu ośrodków w USA. Uczestnicy nie mieli rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej i nie przyjmowali leków na ciśnienie. Badacze sprawdzili zegarek w dwóch scenariuszach: wstępnego badania przesiewowego i potwierdzania wyniku u osób, którym w gabinecie wyszło podwyższone ciśnienie.
W badaniu przesiewowym zegarek osiągnął:
- czułość 65,8 proc. (tyle osób z nadciśnieniem zostało poprawnie wskazanych),
- swoistość 90,0 proc. (tyle osób zdrowych zostało poprawnie uznanych za zdrowe),
- dodatnią wartość predykcyjną 80,6 proc. (tyle alarmów okazało się trafnych).
Pomiar w gabinecie miał w tym samym porównaniu czułość 55,3 proc. i dodatnią wartość predykcyjną 77,8 proc.
Drugi scenariusz objął 48 osób z podwyższonym wynikiem z gabinetu. Tu porównanie wypada jeszcze ciekawiej:
| Metoda | Czułość | Swoistość | Trafność alarmu (PPV) |
|---|---|---|---|
| Smartwatch z AI Google | 78,4 proc. | 90,9 proc. | 96,7 proc. |
| Ponowny pomiar w gabinecie | 67,6 proc. | 63,6 proc. | 86,2 proc. |
| Kilkudniowe pomiary domowe | 89,2 proc. | 81,8 proc. | 94,3 proc. |
Najlepiej wypadły domowe pomiary klasycznym ciśnieniomierzem, jeśli patrzeć na liczbę wykrytych chorych. Zegarek dawał za to najmniej fałszywych alarmów.
Model uczył się na 492 tys. godzin danych bez żadnych diagnoz
AI Google nie próbuje podawać konkretnej wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego w danej chwili. Takie odczyty zależą od chwilowych czynników, jak ruch czy temperatura. System szuka trwałego stanu nadciśnienia, uśredniając sygnały z kilku dni noszenia zegarka.
Model korzysta z dwóch czujników, które mają dziś niemal wszystkie smartwatche:
- czujnika optycznego PPG (fotopletyzmografia), który mierzy zmiany objętości krwi w nadgarstku i rejestruje kształt fali tętna,
- akcelerometru, który wychwytuje momenty bezruchu i tzw. balistokardiogram, czyli drobne drgania nadgarstka wywołane wyrzutem krwi z serca do aorty.
Trening odbył się w dwóch etapach. Najpierw sieć neuronowa analizowała 492 347 godzin danych od 2109 uczestników, bez żadnych etykiet medycznych. Uczyła się rozpoznawać, które 15-sekundowe fragmenty sygnału pochodzą od tej samej osoby. Potem dla każdego użytkownika uśredniano te fragmenty z wielu dni, dodawano jego wzrost (jako przybliżenie długości tętnic) i na tej podstawie prosty klasyfikator wyliczał prawdopodobieństwo nadciśnienia.
Badacze sprawdzili też, na co model zwraca uwagę. U osób z najwyższym wynikiem fala tętna była nieco węższa, co może wskazywać na sztywniejsze tętnice. Inaczej wyglądały też drgania rejestrowane przez akcelerometr.
Ten wynik mnie przekonuje bardziej niż kolejne zapowiedzi „pomiaru ciśnienia w zegarku”. Google nie obiecuje cyfr na ekranie. Pokazuje, że zegarek może zachęcić kogoś do wizyty u lekarza, zanim choroba narobi szkód. Przy chorobie, która latami nie boli, to sporo.
Mam jednak dwie wątpliwości. Czułość 65,8 proc. oznacza, że co trzecia osoba z nadciśnieniem dostanie od zegarka uspokajający brak sygnału. Obawiam się, że część użytkowników uzna to za zdrowie potwierdzone przez AI i odpuści zwykły pomiar. Druga sprawa to komunikacja Google. Ten sam wpis mówi, że badanie pomogło zbudować funkcję w aplikacji Google Health. Kilka akapitów dalej czytam, że opisane metody nie wskazują na żadną istniejącą ani przyszłą funkcję produktu. Użytkownik ma prawo zapytać, co właściwie działa na jego nadgarstku i jak dokładnie zostało sprawdzone. Badanie na 196 osobach to dobry start. Na wnioski dla milionów to wciąż za mało.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Google Health pokazuje trendy ciśnienia na Pixel Watch od września
Funkcja „trendy ciśnienia krwi” należy do pakietu Health Guardian, który Google zapowiedział 12 sierpnia 2026 r. razem z Pixel Watch 5. Udostępnianie ruszyło pod koniec września w aplikacji Google Health w wersji 5.09.
Najważniejsze warunki działania funkcji:
- zegarki Pixel Watch 3, 4 i 5 dostają ją bez dopłat,
- opaski Fitbit Air i Fitbit Edge wymagają subskrypcji Google Health Premium (9 euro miesięcznie),
- potrzebne jest co najmniej 5 kolejnych dni noszenia urządzenia,
- raport z trendem pojawia się pierwszego dnia każdego miesiąca,
- funkcja nie wymaga danych z ciśnieniomierza.
Produkcyjna wersja opiera się na modelu WavesFM, który Google trenował na miliardach minut danych o pracy serca i ruchu. To nie jest dokładnie ten sam model co AI-PPG-ACC-HTN z „Nature”.
Google zastrzega też w dokumentacji, że trendy ciśnienia służą wyłącznie ogólnemu dbaniu o zdrowie. Nie są narzędziem przesiewowym w kierunku nadciśnienia, nie podają odczytów klinicznych i nie powinny służyć do zmiany leczenia. Gdy aplikacja wykryje utrzymujący się wyższy trend, sugeruje 7 dni pomiarów zwykłym ciśnieniomierzem i rozmowę z lekarzem.
Autorzy badania piszą w podobnym tonie. Według nich opisane metody
„nie wskazują na żadną istniejącą ani przyszłą funkcję komercyjnego produktu” / „are not indicative of any existing or upcoming commercial product feature or device capability”
Apple i Samsung poszli innymi drogami
Wyścig o wykrywanie nadciśnienia w zegarkach trwa od ponad roku. Apple uruchomił powiadomienia o nadciśnieniu w watchOS 26 we wrześniu 2025 r., po uzyskaniu zgody amerykańskiej FDA. W styczniu 2026 r. funkcja działała już w 170 krajach i regionach. Apple Watch również korzysta z czujnika optycznego, analizuje dane z 30 dni i według firmy w pierwszym roku miał powiadomić ponad milion osób z nierozpoznanym nadciśnieniem.
Samsung Galaxy Watch mierzy ciśnienie inaczej. Wymaga regularnej kalibracji ciśnieniomierzem z mankietem, bo śledzi zmiany względem wyjściowego pomiaru. Właśnie ten problem opisuje Google w swoim wpisie: urządzenia wymagające kalibracji nie potrafią same rozpoznać, czy ktoś ma nadciśnienie. Pokazują tylko odchylenia od punktu startowego.
Skala problemu jest ogromna. Według WHO, na którą powołuje się Google, nadciśnienie ma ponad miliard ludzi na świecie. Ponad połowa dorosłych chorych o tym nie wie, a luka w świadomości jest największa w grupie wiekowej 18-44 lata.
11 mln Polaków z nadciśnieniem i zegarki, które mogą je wyłapać
W Polsce nadciśnienie tętnicze ma blisko 11 mln dorosłych, czyli co trzeci dorosły, wynika z danych NFZ z maja 2025 r. Fundusz zwraca uwagę, że wiele osób nie wie o swojej chorobie. Najwięcej chorych jest w wieku 55-74 lata.
Polscy użytkownicy Apple Watch mogą korzystać z powiadomień o nadciśnieniu od premiery watchOS 26. W przypadku Google sytuacja jest mniej jasna. Firma podaje, że dostępność funkcji Health Guardian zależy od kraju, regionu i urządzenia. Pixel Watch od lat ma w Polsce mniejszy zasięg niż zegarki Apple i Samsunga, więc nawet przy pełnej dostępności funkcja trafi do stosunkowo niewielkiej grupy.
Jedno się nie zmienia, niezależnie od marki zegarka. Żadna z tych funkcji nie zastępuje zwykłego pomiaru ciśnieniomierzem. Jeśli zegarek coś zasugeruje, następny krok to kilka dni domowych pomiarów i wizyta u lekarza. Jeśli nie zasugeruje niczego, to również nie jest powód, by przestać mierzyć ciśnienie.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wpisu na blogu Google Research z dnia 05.11.2026, publikacji naukowej w Nature oraz komunikatu Google o udostępnieniu funkcji Health Guardian. Dane o sytuacji w Polsce pochodzą z materiału Narodowego Funduszu Zdrowia. Do weryfikacji wykorzystano również dokumentację pomocy Google Health i Apple oraz materiały The Decoder, MacRumors i Android Authority.
Cytat autorów badania z Google Research został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wykrywaniu nadciśnienia przez smartwatche i dostępności funkcji Google Health w Polsce.
