Proces sądowy między Elonem Muskiem a Samem Altmanem wszedł właśnie w swój najbardziej osobisty i nieoczekiwanie dramatyczny rozdział. Na ławie świadków zasiadła Shivon Zilis – była członkini zarządu OpenAI, wieloletnia doradczyni Muska i matka czworga jego dzieci.
Kluczowe fakty:
- Shivon Zilis, była członkini zarządu OpenAI i matka czworga dzieci Elona Muska, zeznawała w procesie sądowym o wartości 134 miliardów dolarów między Muskiem a Samem Altmanem.
- Zilis pracowała jednocześnie w OpenAI od 2016 roku oraz w projektach Muska (Neuralink, Tesla), co wywołało pytania o podwójną lojalność i przekazywanie informacji między stronami sporu.
- Proces dotyczy zarzutów Muska, że OpenAI zdradziło swoją pierwotną misję budowy AI dla dobra ludzkości jako organizacja non-profit, przechodząc na model komercyjny z Microsoftem.
Kim jest Shivon Zilis
Zilis przez lata pełniła funkcję swoistego pomostu między Muskiem a pozostałymi współzałożycielami OpenAI, nawet po tym, jak relacje między nimi zaczęły się psuć. Pracowała w OpenAI od 2016 roku, zasiadała w zarządzie organizacji, a równolegle angażowała się w projekty Muska – w Neuralink i Tesli. Doradzała też OpenAI jako zewnętrzny ekspert i przez pewien czas zasiadała w zarządzie tej organizacji, aż do 2023 roku.
Zilis utrzymuje stosunkowo niski profil jak na kogoś tak blisko powiązanego z jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci technologicznego świata. Ma 276 000 obserwujących na platformie X – należącej do Muska – i regularnie publikuje tam treści dotyczące technologii i rodziny.
Skomplikowana historia relacji
Na sali sądowej Zilis opisała, jak doszło do jej związku z Muskiem. Opowiedziała, że wszystko zaczęło się od „jednorazowej” sytuacji podczas firmowego wyjazdu integracyjnego. Gdy później postanowiła zostać samotną matką, Musk „zaproponował darowiznę” jako platoniczny dawca nasienia. Z czasem jednak ich relacja się zmieniła i Zilis przyznała, że łączy ich teraz romantyczna więź.
Brockman zeznał wcześniej, że Zilis powiedziała mu w 2021 roku o ciąży z bliźniakami, ale nie ujawniła, kto jest ojcem. Informację tę Brockman poznał dopiero z doniesień medialnych. Brockman relacjonował: „She said it was via IVF and that it was entirely platonic with Elon” / „Powiedziała, że to było przez in vitro i że z Elonem łączyła ich wyłącznie relacja platoniczna”.
Zilis poinformowała zarząd OpenAI o swojej relacji z Muskiem dopiero wtedy, gdy portal Business Insider dowiedział się o sprawie i zapowiedział publikację artykułu.
Lojalność czy podwójna gra?
Centralnym pytaniem przesłuchania była kwestia lojalności. Adwokat Muska zapytał wprost, czy jej zadaniem było „przekazywanie informacji Elonowi”. Zilis odpowiedziała: „Funnel? Absolutely not.” / „Przekazywać? Absolutnie nie.”
Prokuratorzy po stronie OpenAI skupili się na jednej wiadomości, którą Zilis wysłała do Muska – napisała, że „gra o zaufanie zaraz się skomplikuje” w kontekście jej kontaktów z innymi członkami zarządu. Zilis wyjaśniła na sali, że wolałaby napisać „ramy zaufania” zamiast „gra o zaufanie”. Przyznała też, że w 2017 roku współzałożyciele OpenAI przeżywali „dziwne pół-zerwanie” i ona sama szukała sposobu na nawigację w tej sytuacji.
Sama Zilis próbowała zbudować narrację bezstronnej mediatorki. Pytana o swoją rolę w zarządzie, powiedziała: „I had an allegiance to the best outcome, AI for humanity.” / „Byłam lojalna wobec najlepszego rezultatu – AI dla ludzkości.”
Ten proces to nie tylko spór o pieniądze i strukturę korporacyjną. To okno na kulisy Silicon Valley, gdzie granice między życiem prywatnym a zawodowym od lat są płynne, a relacje osobiste splatają się z miliardowymi decyzjami biznesowymi. Shivon Zilis była jednocześnie członkinią zarządu, doradczynią i osobą prywatnie związaną z jednym z kluczowych uczestników sporu. Czy można w takiej sytuacji zachować pełną bezstronność? Pytanie retoryczne. Z drugiej strony, jej zeznanie pokazuje coś ciekawego: że w świecie technologii łańcuchy zaufania bywają bardzo osobiste. Czy to wada systemu, czy może nieuchronna konsekwencja budowania firm w oparciu o wąskie grupy ludzi, którzy znają się latami? Zastanawiam się też, czy sąd zdoła oddzielić emocjonalny ładunek tej sprawy od jej prawnych meritum. Bo materiału do przemyśleń jest tu zdecydowanie więcej niż tylko 134 miliardy dolarów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co było przedmiotem sporu przed zeznaniem Zilis
Warto przypomnieć kontekst. Musk złożył pozew na 134 miliardy dolarów przeciwko Altmanowi, Brockmanowi i Microsoftowi w 2024 roku, twierdząc, że OpenAI zdradziło swoją pierwotną misję – budowy AI dla dobra ludzkości w ramach organizacji non-profit. OpenAI odpiera te zarzuty jako przejaw żalu i próbę podcinania wzrostu organizacji, której rywalem jest xAI – firma Muska założona w 2023 roku.
Wcześniej na ławie świadków zasiadał Greg Brockman, który zeznawał przez dwa dni. Zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek zobowiązał się wobec Muska do utrzymania określonej struktury korporacyjnej OpenAI. Podkreślał też, że open source’owanie modeli nigdy nie było tematem poważnych rozmów.
Sam Musk zeznał z kolei: „Without me, OpenAI would not exist. I came up with the name. I came up with the idea.” / „Beze mnie OpenAI by nie istniało. To ja wymyśliłem nazwę. To ja wpadłem na pomysł.”
Dramatyczny klimat sali sądowej
Przesłuchania nie pozbawione były napięcia. Podczas własnych zeznań Musk był wielokrotnie upominany przez sędzię Yvonne Gonzalez Rogers za zbyt obszerne odpowiedzi. Kiedy OpenAI próbowało go złapać na sprzeczności ze wcześniejszym zeznaniem przed sądem, Musk odpowiedział pełnomocnikowi OpenAI: „Your questions are definitionally complex. It’s a lie to say they’re simple.” / „Pana pytania są z definicji złożone. To kłamstwo, że są proste.”
Zilis z kolei, gdy nie pamiętała jakiegoś szczegółu, powiedziała sądowi: „It’s not in my neurons” / „Tego nie ma w moich neuronach”. Przy innej okazji przyznała, że równolegle pracowała nad „seven zillion” projektów i dodała z rozbrajającą ironią: „It’s a precise, technical term” / „To precyzyjny, techniczny termin”.
Co dalej
Kilka kluczowych faktów na temat bieżącego stanu procesu:
- Dziewięcioosobowe jury zostało wybrane 27 kwietnia
- Proces odbywa się przed federalnym sądem w Oakland, Kalifornia
- Zaplanowano go do końca maja 2026 roku
- Zilis pierwotnie była współpowodem w sprawie wytoczonej przez Muska, ale wycofała się z tej roli w zeszłym roku
- OpenAI jest obecnie wyceniane na 852 miliardy dolarów
Proces, który miał dotyczyć misji non-profit i struktury korporacyjnej, przerodził się w coś znacznie bardziej ludzkiego. Rzadko kiedy sala sądowa daje tak niefiltrowany wgląd w to, jak Silicon Valley naprawdę funkcjonuje od środka.

Jeden komentarz
„Świetny” pomysł. Wyobraźcie sobie bunt AI i serwerownie w kosmosie, z których AI steruje robotami na Ziemi. Właśnie sobie utrudniamy unicestwienie potencjalnego przeciwnika i mocno utrudniając sobie do niego dostęp.