Sebastian Kulczyk nie udaje, że ma wszystkie odpowiedzi na temat sztucznej inteligencji. Jeden z najbogatszych Polaków i organizator prestiżowego programu mentoringowego Incredibles mówi wprost: sam dopiero się uczy AI, ale widzi w niej narzędzie, które może wywindować polską scenę startupową na zupełnie nowy poziom.
Kluczowe fakty:
- Sebastian Kulczyk uważa, że sztuczna inteligencja radykalnie ułatwia skalowanie startupów i może przyczynić się do powstania pierwszego polskiego jednorożca w Warszawie.
- Według Kulczyka kluczowe dla rozwoju ekosystemu startupowego jest stworzenie lokalnej bazy kapitałowej w Warszawie, aby decyzje inwestycyjne podejmować na miejscu, a nie za granicą.
- Kulczyk przyznaje, że sam dopiero uczy się AI i wyraża obawy dotyczące tempa rozwoju technologii oraz jej wpływu na miejsca pracy, podkreślając potrzebę mentalnej adaptacji do zmian.
Incredibles Summit 2026: networking i szczere rozmowy
21 kwietnia w Warszawie odbył się kolejny Incredibles Summit, doroczne spotkanie absolwentów programu mentoringowego prowadzonego przez Sebastiana Kulczyka. Formuła jest prosta: cały dzień debat, warsztatów i rozmów, do tego networking, który w polskim ekosystemie startupowym trudno przecenić. Incredibles to program, który wielu founderów traktuje niemal jak Święty Graal, szczególnie ci na wczesnym etapie rozwoju. Kilka miesięcy bezpłatnego wsparcia od mentorów, founderów z doświadczeniem, inwestorów i specjalistów z różnych dziedzin.
Kulczyk jest szczery w tym, czego szuka u kandydatów do programu.
„Founder musi być świadomy, odważny i elastyczny. Takich ludzi szukam. Plus oczywiście bardzo ambitny” / „A founder must be self-aware, brave and flexible. That’s what I’m looking for. And obviously very ambitious” – mówił podczas rozmowy.
Unicorn w Warszawie? „Wkrótce się doczekamy”
Pytanie o to, kiedy Warszawa doczeka się jednorożca, czyli startupu wycenionego na miliard dolarów, nie jest w Polsce nowe. Kulczyk twierdzi, że ten moment jest bliżej niż myślimy. Kluczowy czynnik? Sztuczna inteligencja. Jego zdaniem AI radykalnie ułatwia skalowanie i budowanie biznesu w tempie, które jeszcze kilka lat temu byłoby nierealne.
Jest jednak jedno „ale”. Kulczyk podkreśla, że równie ważne jak narzędzia są pieniądze, a konkretnie ich lokalne zakorzenienie: „Najpierw musimy stworzyć bazę kapitałową tu w Warszawie, bo wtedy też tutaj będziemy podejmować decyzje”. To ważna uwaga. Kapitał zagraniczny przynosi pieniądze, ale decyzje podejmuje gdzie indziej.
Nie bać się, ale też nie tracić głowy
Kulczyk mówi o AI w sposób, który rzadko słyszy się od ludzi z jego pozycji: bez zadęcia i bez narracji wszystkowiedzącego eksperta.
„AI daje nam możliwości, ale jest też na pewno wyzwaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o przejmowane przez AI miejsca pracy. Zadaję sobie pytanie, czy nasze możliwości nadążają za adaptacją tych narzędzi, bo one rozwijają się szybciej. Czy będziemy to w stanie zrozumieć i pochłonąć w sensie umysłowym? Ja sam się dopiero tego uczę” / „AI gives us possibilities, but it’s certainly also a challenge, especially when it comes to jobs being taken over by AI. I ask myself whether our capabilities keep up with the adoption of these tools, because they develop faster. Will we be able to understand and absorb all of this mentally? I myself am only just learning” – przyznał.
To uczciwe. I ważne.
Słowa Sebastiana Kulczyka warto potraktować poważnie, bo to nie jest typowy entuzjazm konferencyjny. Kiedy jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich inwestorów mówi „uczę się AI”, to sygnał dla całego ekosystemu, że pokora wobec tempa zmian jest dziś cnotą, nie słabością. Widzę tu jednak coś, o czym rzadko się mówi otwarcie: między „AI ułatwia skalowanie” a „AI odbiera miejsca pracy” nie ma sprzeczności, to dwie strony tego samego medalu. Pytanie, które naprawdę powinniśmy sobie zadać, brzmi: kto skorzysta na tym skalowaniu i czy korzyści będą rozłożone szerzej niż tylko na wąską grupę founderów i inwestorów? To jest rozmowa, którą polska scena startupowa powinna odbyć znacznie głośniej.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Polska scena startupowa dojrzewa
Poza AI Kulczyk ocenił też ogólny stan polskiego ekosystemu startupowego. Widzi go jako dojrzały i coraz bardziej przemyślany, choć zaznacza, że startup z definicji to firma mała i szybko skalowalna. W praktyce jednak budowanie go to żmudny i poukładany proces, a polscy founderzy coraz lepiej to rozumieją.
To zmiana jakościowa. Jeszcze kilka lat temu dominował romantyzm, przekonanie, że wystarczy dobry pomysł i startup „sam się zrobi”. Dziś coraz więcej założycieli podchodzi do tego jak do rzemiosła: systematycznie, z danymi, z planem.
Co to znaczy dla całego rynku?
Kilka rzeczy wybrzmiewa z tej rozmowy szczególnie wyraźnie:
- AI nie jest już tematem przyszłości, jest narzędziem obecnym w rozmowach o skalowaniu biznesu tu i teraz
- lokalny kapitał ma strategiczne znaczenie, bo decyzje inwestycyjne podejmuje się tam, gdzie są pieniądze
- pokora wobec tempa zmian technologicznych to nie słabość, lecz oznaka dojrzałości
- pytanie o miejsca pracy i adaptację społeczną jest równie ważne co entuzjazm wobec nowych możliwości
Incredibles Summit to co roku barometr nastrojów wśród polskich founderów i inwestorów. To, że AI stała się jednym z centralnych tematów tej edycji, nie jest żadną niespodzianką. Zaskakuje natomiast ton: nie triumfalistyczny, lecz refleksyjny. I to jest chyba najlepszy znak.
