Dziewięć na dziesięć osób pracujących w Polsce jako programista korzysta z co najmniej jednego narzędzia AI w codziennej pracy. Brzmi jak rewolucja? Niekoniecznie, bo po drugiej stronie jest korporacyjna ostrożność, która tę rewolucję wyraźnie hamuje.
Kluczowe fakty:
- 92% polskich programistów regularnie korzysta z narzędzi AI w pracy, a 40% używa zaawansowanego trybu agentowego. Najczęściej wykorzystywanymi narzędziami są ChatGPT (33%), GitHub Copilot (28%) i Claude Code (21%).
- Polscy programiści wyróżniają się wysokim poziomem doświadczenia – 82% ma co najmniej sześć lat stażu zawodowego w porównaniu do 64% globalnie. 30% polskich specjalistów to freelancerzy lub osoby prowadzące własną działalność.
- Polskie firmy stosują bardziej restrykcyjne polityki AI niż globalny standard – 36% programistów może korzystać tylko z narzędzi zatwierdzonych przez pracodawcę wobec 27% światowo. Jedynie 18% ma swobodę używania dowolnych rozwiązań AI.
Tak wynika z najnowszego raportu JetBrains „AI Pulse 2026″, który objął ponad 10 tysięcy programistów z całego świata, w tym 427 z Polski. Liczby mówią same za siebie: 92 proc. polskich respondentów deklaruje regularne używanie narzędzi AI w pracy, a 40 proc. korzysta z tzw. trybu agentowego, czyli bardziej zaawansowanego sposobu działania sztucznej inteligencji, gdzie AI nie tylko podpowiada, ale samodzielnie wykonuje ciągi zadań.
Kim jest polski programista?
To, co wyróżnia naszych specjalistów na tle globalnej próby, to przede wszystkim doświadczenie. Aż 82 proc. polskich uczestników badania ma co najmniej sześć lat stażu zawodowego w programowaniu. W ujęciu globalnym ten odsetek wynosi zaledwie 64 proc. Polscy respondenci częściej pełnią też role architektoniczne i menedżerskie niż ich odpowiednicy z innych krajów.
Osobną ciekawostką jest struktura rynku. Aż 30 proc. polskich programistów to freelancerzy lub osoby prowadzące własną działalność. Światowy wskaźnik zatrzymuje się na 11 proc. To niemały odsetek, który wpływa też na sposób adopcji narzędzi AI: freelancer sam decyduje, z czego korzysta. Nie potrzebuje zgody działu IT.
Z czego korzystają polscy programiści?
Lista narzędzi, po które najczęściej sięgają polscy specjaliści IT, nie przynosi wielkich zaskoczeń:
- ChatGPT – 33 proc. ankietowanych
- GitHub Copilot (asystent kodowania) – 28 proc.
- Claude Code (zaawansowany agent AI) – 21 proc.
- Cursor (inteligentny edytor kodu) – 19 proc.
Obecność Claude Code na trzecim miejscu to sygnał, że polscy programiści coraz śmielej wychodzą poza proste narzędzia do autouzupełniania kodu i testują rozwiązania agentowe, które realnie biorą na siebie część pracy deweloperskiej.
Gdzie leży problem?
I tu zaczyna się napięcie. Bo choć sami programiści są entuzjastyczni, ich pracodawcy niekoniecznie nadążają za tym tempem.
Środowisko regulacyjne w polskich firmach okazuje się bardziej restrykcyjne niż globalny standard. 36 proc. polskich respondentów twierdzi, że może korzystać wyłącznie z narzędzi AI zatwierdzonych przez pracodawcę. Globalnie ten odsetek wynosi 27 proc. Z drugiej strony, tylko 18 proc. polskich programistów ma swobodę korzystania z dowolnych rozwiązań AI w ramach ogólnych wytycznych firmy. Na świecie jest to aż 27 proc.
Widzę w tych danych pewien paradoks, który dobrze znam z rozmów z ludźmi z branży. Mamy jeden z najbardziej doświadczonych rynków programistycznych w Europie, a jednocześnie firmy zakładają im kaganiec w postaci restrykcyjnych polityk AI. Z jednej strony rozumiem ostrożność, szczególnie w kontekście AI Act i ryzyka wycieku danych, to są realne kwestie. Z drugiej, jeśli najlepsi specjaliści są zainteresowani narzędziami, które mogą ich uczynić kilkakrotnie bardziej produktywnymi, a firma blokuje im dostęp do czegokolwiek poza oficjalnie zatwierdzoną listą, to pytanie brzmi: kto na tym traci bardziej? Firma, czy programista, który zacznie szukać pracodawcy z innym podejściem?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Najbliższe 12 miesięcy będzie kluczowe
Raport przynosi też pewien optymizm patrząc w przyszłość. Prawie połowa polskich respondentów uważa, że ich firma w ciągu najbliższego roku wypróbuje co najmniej jednego asystenta kodowania AI, agenta lub edytor bazujący na sztucznej inteligencji. To wynik zbliżony do globalnego trendu, co sugeruje, że polskie firmy nie są w tyle, po prostu poruszają się ostrożniej.
JetBrains podsumowuje jednoznacznie: Polska to dojrzały i wymagający rynek AI. Programiści chętnie sięgają po nowe narzędzia, ale polityka firm jest wyraźnie bardziej zachowawcza niż u globalnych graczy. To oznacza, że kolejna faza wdrożeń AI w polskich przedsiębiorstwach będzie zależała nie tylko od entuzjazmu deweloperów, ale przede wszystkim od decyzji podejmowanych w salach zarządów.
I to właśnie tam rozegra się prawdziwa partia.
