Departament Obrony USA właśnie oficjalnie otworzył swoje tajne sieci dla największych graczy branży AI. OpenAI, Google, Microsoft, Amazon Web Services, Nvidia, SpaceX (xAI) oraz startup Reflection – wszystkie te firmy podpisały w piątek umowy z Pentagonem, które dają im dostęp do najbardziej chronionych systemów informatycznych amerykańskiej armii. Jest jednak jeden głośny nieobecny: Anthropic, producent asystenta Claude, który do niedawna był jedyną firmą AI dopuszczoną do pracy z danymi niejawnymi.
Kluczowe fakty:
- Departament Obrony USA podpisał umowy z siedmioma gigantami technologicznymi (OpenAI, Google, Microsoft, Amazon Web Services, Nvidia, SpaceX i Reflection), dając im dostęp do najbardziej chronionych wojskowych sieci klasyfikowanych na poziomach Impact Level 6 i 7.
- Anthropic, producent asystenta Claude i dotychczas jedyna firma AI dopuszczona do pracy z danymi niejawnymi, zostało wykluczone z programu po odmowie zgody na "dowolne legalne użytkowanie" swoich systemów bez gwarancji ochrony przed masową inwigilacją.
- Google powrócił do współpracy wojskowej po siedmiu latach przerwy – w 2018 roku firma wycofała się z programu Project Maven pod presją tysięcy protestujących pracowników, a teraz ponownie usuwa ograniczenia etyczne dotyczące zastosowań militarnych.
Armia AI-first. To już nie slogan
Według oficjalnego komunikatu Pentagonu systemy AI mają zostać zintegrowane z sieciami klasyfikowanymi na poziomie Impact Level 6 i Impact Level 7 – czyli najwyższych stopni wojskowej klasyfikacji danych – w celu „usprawnienia syntezy danych, poprawy rozumienia sytuacyjnego i wspomagania podejmowania decyzji przez żołnierzy w złożonych środowiskach operacyjnych”. Pentagon oficjalnie stawia sobie cel, by stać się „siłą zbrojną działającą na zasadach AI-first”.
Nvidia, Microsoft, Reflection AI i Amazon Web Services dołączyły do SpaceX, OpenAI i Google, które wcześniej już zawarły podobne porozumienia z Departamentem Obrony.
Dostęp do platform odbywa się przez GenAI.mil – oficjalny portal AI Pentagonu, dostępny dla całego personelu wojskowego. Sekretarz obrony Pete Hegseth uczynił wdrażanie AI jednym ze swoich głównych priorytetów, zapowiadając transformację armii w „siłę walczącą na zasadach AI-first”.
Google wraca tam, skąd uciekło w 2018 roku
Dla Google ten moment ma szczególny ciężar symboliczny. W 2018 roku tysiące pracowników firmy zaprotestowało przeciwko udziałowi w tajnym programie Pentagonu o nazwie Project Maven, który angażował AI do analizy nagrań z dronów. Google nie odnowiło wtedy kontraktu pod presją pracowników.
Od tamtego czasu firma przeszła wyraźną drogę: w 2025 roku usunęła ze swoich zasad etycznych dotyczących AI fragment zabraniający pracy nad technologiami do zastosowań militarnych i inwigilacyjnych. W grudniu 2025 roku Pentagon uruchomił platformę GenAI.mil opartą na Gemini. W marcu 2026 roku Google wdrożyło agentów Gemini AI dla trzech milionów pracowników Pentagonu na sieciach jawnych. W kwietniu 2026 roku dostęp rozszerzono na sieci niejawne.
Tym razem sprzeciw pracowników był wyraźny, choć mniejszy niż przed ośmiu laty. Ponad 600 pracowników Google podpisało list otwarty do CEO Sundara Pichaia z apelem o odrzucenie umowy z Pentagonem. Badacz Google DeepMind Andreas Kirsch napisał na platformie X:
„I do not understand how this is 'doing the right thing,’ and I think this violates 'don’t be evil’ quite clearly on many levels. I personally feel incredibly ashamed right now to be Senior Research Scientist at Google DeepMind and I wonder how I’m supposed to do my work today / Nie rozumiem, jak można to nazwać 'robieniem właściwej rzeczy’, i uważam, że jest to wyraźne pogwałcenie zasady 'don’t be evil’ na wielu poziomach. Osobiście czuję się niezmiernie zawstydzony, będąc teraz starszym naukowcem w Google DeepMind, i zastanawiam się, jak mam dziś wykonywać swoją pracę.”
Komentarz redaktora
Ta sytuacja dobrze ilustruje napięcie, które towarzyszy branży AI od początku: między wartościami deklarowanymi przez firmy a komercyjną i geopolityczną realnością. Rozumiem, dlaczego Pentagon chce mieć dostęp do najlepszych dostępnych narzędzi AI – i rozumiem, dlaczego firmy technologiczne widzą w tym ogromną szansę biznesową. Trudno też odwrócić wzrok od faktu, że Chiny i inne mocarstwa nie pytają swoich firm o etyczne wątpliwości. Ale pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: co oznacza „nadzór człowieka” nad decyzjami podejmowanymi z udziałem AI w środowiskach, gdzie żadna zewnętrzna kontrola nie jest możliwa? Umowy zawierają zapisy o „dozwolonym prawnie użytkowaniu” i zakazie masowej inwigilacji – lecz jak je egzekwować na zamkniętych, tajnych sieciach? Google samo przyznało, że w takich środowiskach nie ma wglądu w to, jakie zapytania są kierowane do ich modeli i jakie decyzje są podejmowane na podstawie odpowiedzi. To jest pytanie, na które nikt nie udzielił jeszcze przekonującej odpowiedzi.
– Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Anthropic na cenzurowanym. „Ideologiczny maniak”
Największym zaskoczeniem całej historii nie jest to, kto podpisał umowę z Pentagonem, ale to, kogo na tej liście nie ma.
Anthropic wcześniej było jedyną firmą AI zatwierdzoną do pracy z danymi niejawnymi. To właśnie modele Claude Gov, wdrożone przez Palantir w systemie Maven Smart System, były używane przez siły zbrojne USA m.in. w operacjach przeciwko Iranowi. Konflikt wybuchł, gdy firma odmówiła zgody na „dowolne legalne użytkowanie” swoich systemów, domagając się gwarancji, że nie zostaną one użyte do masowej inwigilacji obywateli ani do autonomicznych systemów uzbrojenia bez nadzoru człowieka.
Sekretarz obrony Pete Hegseth powiedział podczas przesłuchania w Senackiej Komisji ds. Sił Zbrojnych: „On Anthropic they wouldn’t agree to our terms of service. That would be like Boeing giving us airplanes and telling us who we can shoot at” / „Anthropic nie zgodziło się na nasze warunki korzystania z usługi. To jak Boeing, który daje nam samoloty i mówi nam, do kogo możemy strzelać.”
Hegseth posunął się dalej: nie wymieniając Dario Amodeiego z nazwiska, określił go jako „an ideological lunatic who shouldn’t have a sole decision-making over what we do” / „ideologicznego maniaka, który nie powinien mieć wyłącznego prawa do decydowania o tym, co robimy”.
Pentagon oficjalnie oznaczył Anthropic jako „ryzyko dla łańcucha dostaw”. Firma odpowiedziała pozwem sądowym przeciwko Departamentowi Obrony.
Co tak naprawdę będą robić te modele w Pentagonie?
To pytanie, na które Pentagon nie udziela precyzyjnej odpowiedzi.
Wiadomo, że dostęp do platform jest szeroki. Narzędzia są dostępne dla całego personelu wojskowego przez GenAI.mil. Pentagon mówi ogólnie o:
- analizie i syntezie danych wywiadowczych,
- wspomaganiu „rozumienia sytuacyjnego” w złożonych środowiskach operacyjnych,
- przyspieszeniu podejmowania decyzji przez dowódców,
- ogólnie pojętym „decision superiority across all domains of warfare”.
Pentagon nie sprecyzował, które konkretne systemy będą używane, do jakich zastosowań ani pod jakim nadzorem. Czy modele OpenAI będą pomagać analitykom wywiadowczym przetwarzać sklasyfikowane komunikaty? Czy AI Google’a wspomoże analizę zdjęć satelitarnych? Czy hardware Nvidii przyspieszy rozwój systemów uzbrojenia? Na te pytania oficjalne komunikaty nie odpowiadają.
Hegseth i Silicon Valley: nowe sojusze
OpenAI zawarło umowę z Pentagonem krótko po tym, jak Anthropic zostało uznane za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Początkowo ogłoszenie spotkało się z publiczną krytyką w kwestii braku zabezpieczeń – szczególnie dotyczących inwigilacji Amerykanów. W rezultacie OpenAI i CEO Sam Altman przepisali warunki umowy, dodając zapis, że usługi OpenAI „nie będą celowo używane do inwigilacji obywateli i rezydentów USA”.
Michael Kratsios, dyrektor Biura Nauki i Technologii Białego Domu, skomentował piątkowe ogłoszenia wpisem na platformie X: „We are committed to ensuring our warfighters have the best tools at their disposal” / „Jesteśmy zdecydowani zapewnić naszym żołnierzom najlepsze dostępne narzędzia.”
Sytuacja wokół Anthropic wydaje się stopniowo łagodnieć na szczeblu Białego Domu. Axios informował, że administracja rozważa wytyczne pozwalające agencjom rządowym obejść oznaczenie Anthropic jako ryzyka dla łańcucha dostaw. Amodei spotkał się 17 kwietnia z szefową gabinetu Białego Domu Susie Wiles, aby m.in. omówić kwestie nowego modelu firmy – Mythos.
Wynik tego geopolitycznego i biznesowego przetargu jest jasny: kto nie chce grać na warunkach Pentagonu, wypada z gry. Przynajmniej na razie.
