W ciągu jednego tygodnia OpenAI zatrudniło dwie osoby, które mogą zmienić nie tylko wewnętrzną dynamikę firmy, ale też jej pozycję zarówno na rynku badań, jak i w Waszyngtonie. Mowa o Noamie Shazeerze, jednym z twórców architektury Transformer, oraz Deanie Ballu, byłym urzędniku Białego Domu ds. polityki AI.
Kluczowe fakty:
- Noam Shazeer, współautor przełomowej pracy „Attention Is All You Need" z 2017 roku, dołącza do OpenAI jako szef działu badań nad architekturą, po spędzeniu niespełna dwóch lat w Google.
- Google wykupiło Shazeera z powrotem w 2024 roku za 2,7 miliarda dolarów po tym, jak odszedł z firmy w 2021 roku i założył Character.AI.
- Pozyskanie Shazeera przez OpenAI było bezpośrednią rywalizacją z xAI Elona Muska – ostatecznie wygrał Sam Altman.
Shazeer wraca. Tym razem nie do Google
Noam Shazeer to nazwisko, które w środowisku AI nie wymaga przedstawienia. W 2017 roku był współautorem papieru „Attention Is All You Need” i dosłownie współtworzył fundament, na którym dziś stoją ChatGPT, Claude, Gemini i każdy inny duży model językowy. Potem odszedł z Google w 2021 roku (firma odmówiła wypuszczenia jego chatbota Meena na rynek), założył Character.AI, a Google w 2024 roku zapłaciło 2,7 miliarda dolarów, żeby go z powrotem przyciągnąć. Spędził tam mniej niż dwa lata.
Ogłaszając odejście w środę na platformie X, Shazeer napisał: „I’m excited to share that I’ll be joining OpenAI and look forward to working with the exceptional team there. It was a difficult decision to move on. I’m incredibly proud of the amazing team at Google and everything we’ve built together.”
„Z entuzjazmem informuję, że dołączam do OpenAI i czekam na współpracę z wyjątkowym zespołem. To była trudna decyzja. Jestem niesamowicie dumny z niesamowitego zespołu w Google i wszystkiego, co razem zbudowaliśmy.”
Sam Altman odpowiedział na X, że Shazeer to „jeden z ludzi, z którymi najbardziej chciałem pracować od samego początku OpenAI”, a współpraca dojrzewała „zaledwie 10 lat”.
Shazeer dołącza do OpenAI jako szef działu badań nad architekturą. Instytucjonalna wiedza, którą ze sobą zabiera, dotycząca tego, co działa w skali, a co nie i skąd mogą nadejść kolejne przełomy efektywności, nie jest zapisana w żadnym papierze naukowym. Trafia razem z nim.
Przy okazji warto odnotować, że Altman pokonał w tej rozgrywce Elona Muska. Pozyskanie Shazeera stało się bezpośrednią licytacją między OpenAI a xAI Muska. Altman wygrał.
Patrząc na tę historię, widzę pewien wzorzec. Google zapłaciło 2,7 miliarda dolarów za powrót Shazeera, a on odchodzi po mniej niż dwóch latach. To pokazuje coś ważnego: w AI pieniądze nie wygrywają z misją i środowiskiem pracy. Shazeer przez lata był w Google hamowany, nie mógł wypuścić produktu, odszedł w frustracji, wrócił za gigantyczną sumę i znowu odszedł. Teraz idzie do OpenAI, które stoi przed IPO i ma wiatr w żaglach. Czy to mądry ruch? Dla kariery prawdopodobnie tak. Ale rodzi też pytanie, jak długo OpenAI utrzyma tę energię po wejściu na giełdę i czy presja akcjonariuszy nie zacznie tłumić dokładnie tych naukowców, których teraz tak intensywnie rekrutuje.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Przy okazji warto też wspomnieć o kontrowersjach. Przed odejściem z Google Shazeer miał podobno wyrażać na wewnętrznych forach opinie na temat tożsamości transpłciowej i izraelskiej wojny w Gazie, które skutkowały usunięciem jego postów przez kierownictwo firmy. Czy te spory przeniosą się do OpenAI? Czas pokaże.
Dean Ball i nowy dział „Strategicznych Przyszłości”
Równolegle OpenAI ogłosiło drugą ważną nominację. Dean Ball, były urzędnik Białego Domu ds. AI, dołączy do firmy 6 lipca jako szef nowego zespołu o nazwie Strategic Futures. Będzie raportować bezpośrednio do Jasona Kwona, Dyrektora ds. Strategii OpenAI.
Ball napisał na X:
I am pleased and honored to announce that, on July 6, I'll be joining @OpenAI as leader of a new team called Strategic Futures. Our mandate will be to help the company's leadership shape frontier AI policy. There is a ton of work to do, and I'm excited to get started. pic.twitter.com/hqoNbOEYbN
— Dean W. Ball (@deanwball) June 18, 2026
W poście ogłoszeniowym Ball wyjaśnił, że „mały, działający z dużą autonomią zespół” skupi się na zagadnieniach takich jak ryzyko katastroficzne, rekurencyjne samodoskonalenie AI, wpływ na rynek pracy oraz relacje między czołowymi laboratoriami AI a rządami, w szczególności rządem USA.
Ball zaznaczył też, że nadzór wewnętrzny będzie ważniejszy dla przyszłości AI niż większość ludzi sądzi, a laboratoria AI będą musiały z konieczności przodować w decyzjach dotyczących zarządzania tą technologią.
Kontekst: wyścig przed IPO i sytuacja Anthropic
Nie sposób oderwać tych ruchów od kontekstu giełdowego. OpenAI złożyło poufny formularz S-1 w SEC w maju 2026 roku i celuje w debiut giełdowy na poziomie powyżej biliona dolarów, z Goldman Sachs i Morgan Stanley jako doradcami. Firma zanotowała ponad 20 miliardów dolarów przychodów na koniec 2025 roku, choć wciąż generuje straty, a wewnętrzne prognozy wskazują na 14 miliardów dolarów strat w 2026 roku.
Na tym tle rekrutacja Shazeera to gotowy punkt do prospektu emisyjnego. Człowiek, który współstworzył architekturę leżącą u podstaw całej branży, pracuje teraz dla ciebie. To się świetnie sprzedaje inwestorom.
A Ball? Tu historia jest jeszcze ciekawsza. Jego dołączenie do OpenAI następuje w momencie, gdy Anthropic zmaga się z rządem USA. Pod koniec ubiegłego tygodnia prezydent Trump zarządził zakaz eksportu dla najnowszych modeli Anthropic, co zmusiło firmę do całkowitego wycofania tych modeli, aby uniknąć naruszenia przepisów. OpenAI tymczasem zatrudnia byłego urzędnika Białego Domu. Trudno nie odczytywać tego jako deklaracji, po czyjej stronie bocznicy stoi firma Altmana.
Tabela pokazująca skalę tygodniowych zmian w AI:
- Noam Shazeer Google DeepMind → OpenAI (szef badań architektonicznych)
- Dean Ball White House / Foundation for American Innovation → OpenAI (szef Strategic Futures)
- OpenAI nadal zmierza do IPO z wyceną powyżej 1 biliona dolarów, planując debiut we wrześniu 2026
Przed IPO OpenAI gra na kilku fortepianach naraz: naukowym, politycznym i wizerunkowym. Na razie sprawnie. Pytanie brzmi, co stanie się po dzwonku otwierającym na giełdzie.
